Napisane przez: futrzak | 22 września 2016

Znowu o pracy zdalnej…

Narzekałam dopiero-co na mentalność urugwajską, zgodnie z którą jak się nie siedzi w biurze, to się nie liczy… ale hamerykańska, prosto z Doliny Krzemowej, San Francisco, wcale nie lepsza.
Obserwuję już od ponad miesiąca ciągłe walki zespołu o to, żeby jednak pracować z domu….

Są bardzo kreatywni w wymyślaniu pretekstów :)
Źle się czuja, dzieci chore, autobus uciekł, spóźnił się, etc. Cała litania.
Powód: hyhyhyhyhy też siedzą w piknym ołpenspejsie, hyhyhyhyhyh. Dziś właśnie ktoś opublikował zdjęcia na pracowym kanale ogólnym, przy okazji czegoś zupełnie innego, ale można sobie było obejrzeć. Przewaga ich polega na posiadaniu wykładziny na podłodze oraz chyba lepszych (wytłumianych) ścian. Poza tym, niestety taka sama urawniłowka.

Właśnie, na przeszkodzie stoi TYLKO mentalność ludzka. Bo firma jest właściwie całkowicie przystosowana do pracy zdalnej (poza oczywiście agilowym tradycyjnym brakiem dokumentacji) – ale ktoś ich ciśnie, żeby pchali się do biura. Że to absurdalne – poza ewentualnymi meetingami firmowymi – to widać jak na dłoni jak się spojrzy na logi githuba. Gros pracy odbywa sie z domu, w nocy – czyli jak zwykle…

eh.
Pisałam już wiele razy przedtem, powtórzę znowu: technologia już dawno tam jest – mentalność ludzka nie.

Ktoś ma sugestie, jak zmienić ową zamarznięta mentalność ludzką?

PS:
Z przypadkiem, kiedy mentalność kieruwnictwa wyprzedziła epokę, spotkałam się tylko raz. Otóż, dawno temu, na przełomie wieków, pracowałam w (nieistniejącym dziś już) Sun Microsystems. Ktoś z wierchuszki wpadł na pomysł… że nie będzie tradycyjnych pokojów, kubików i wszyscy będą pracować zdalnie….
Pomysł byłby świetny, ale wykonanie… otóż nie, nie miało to polegać na pracy zdalnej z domu. Miało polegać na ustawieniu tzw. „kiosków” na wspólnej przestrzeni. W takim „kiosku” miałby stać sobie terminal sunowski podłączony do serwerów firmy wewnątrz sieci firmowej. I taki terminal byłby całkowicie anonimowy, jak w cybercafe….
Większość programistów i QA od razu się sprzeciwiła, bo i jedni i drudzy mieli swój folwark testowych serwerków, w których ciągle trzeba było grzebać, coś zmieniac, przestawiac dyski, grzebac na plycie glownej etc.
Kieruwnictwo wysluchało, poczem wyszło z dodatkową propozycją: będzie firmowy lab. A w jaki sposób zdalnie będzie sie dokonywac fizycznej ingerencji w konkretna maszynę? A będzie zintegrowany system helpdesku, gdzie trzeba będzie submit the ticket a potem czekac, az ktos pojdzie, zrobi, zmieni status ticketa na zrobiony….
Coz. Wizja, o ile mi wiadomo, nigdy nie została wprowadzona w życie. To tyle w temacie usprawniania pracy ludziom, usprawniania narzucanego z góry…

Advertisements

Responses

  1. Ja tam nie lubię nadmiernie pracować z domu.

    Dla mnie to jest owszem oczywiście fajne jako opcja dodatkowa, ułatwiające sprawy życiowe. Czyli jakieś tam odbieranie paczki od kuriera itp, to sobie oczywiście cenię.

    Oczywiście, bywa że lepsze to jest niż zatłoczony i głośny open-space z dalekim dojazdem.

  2. gszczepa:
    coz, ja widocznie jestem autystyczna i pracuje tez z autystykami :)
    Serio. Wsrod software engineers jest przytlaczajaca przewaga ludzi, ktorym chodzenie do biura nie jest do niczego potrzebne, a jesli juz, to nie czesciej niz 2-3 razy w miesiacu.

  3. Takie tam o samicach…
    http://zarobmy.se/wpis/ktos-musi-byc-niewolnikiem-samice/

  4. Chętnie bym zobaczył jakieś rzetelne badanie jak to wygląda tak naprawdę.

  5. gszczepa:
    jest tego sporo. Zajrzyj tu: http://www.huffingtonpost.com/2015/02/12/open-offices-changing-to-include-private-space_n_6669666.html sa tam linki do konkretnych badan.

    To oczywiscie zalezy od rodzaju wykonywanej pracy – inne wymagania beda w newsroomie, a kompletnie inne dla developerow/qa.

  6. Przejrzałem. Nie tam badań na temat preferencji względem pracy w domu, bardziej krytyka open space.

  7. @mocarz – 3r3 jest niezły. Zaglądam do niego i na IT21 gdzie komentuje. Taki lepszy cynik9, ale tam go chyba nie widziałem.

  8. gszczepa:
    http://www.forbes.com/sites/groupthink/2014/08/27/employees-who-work-at-home-are-more-productive-than-office-dwellers/#52a6b14f31ed
    Tu nie ma nic na temat preferencji, jest za to badanie ktore pokazuje, ze ludzie pracujacy z domu sa bardziej produktywni.

  9. No właśnie. Nie ma nic na temat preferencji.

  10. korposzczur:
    Racja. Oryginalne są jego teksty. Trochę oddechu, w tym coraz bardziej pedroniowatym świecie, przydaje się.

  11. Znany awanturnik Michael O. Church twierdzi, że te open-spejsy (oprócz oszczędności na metrażu) są potrzebne dla pozyskania inwestorów. Wchodzi taki inwestor (najczęściej jest to jakiś człowiek, który przypadkiem odziedziczył kupę kasy, lub zarobił niespodziewanie), i trzeba mu pokazać że PRACA WRE, wtedy chętniej się dorzuca.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: