Napisane przez: futrzak | 23 września 2016

Piękne, stare kamienice a smutna rzeczywistość…

Racjonalne podejście tj. od strony rachunku kosztów do remontu starego domu jest nieubłagane: bardziej opłaca się wybudować nowy dom od zera – będzie i taniej, i lepiej.
Stara kamienica, mimo że piękna, to skarbonka bez dna.

Naprawa cieknącego dachu, jeśli to płaski dach, równa się właściwie kładzeniu go od zera.
Wymiana instalacji wodno-kanalizacyjnej to rozkuwanie scian, podłóg, kompletna rozpierducha, a potem trzeba to połatac, otynkować, pomalować. Jeśli gdzieś mieliśmy zabytkowe kafelki/terakotę, to mamy problem, bo nie będzie pasujących.
Poprowadzenie dodatkowych pionów kanalizy i wody — problem, kupa roboty i kasy.
Wysuszenie grzyba ze ścian — kupa kasy, bo co prawda industrialne osuszacze powietrza są i działają, ale oczywiście są drogie i żrą masę energii. Potem zresztą taka ścianę jeszcze trzeba czymś potraktowac, zdrapać stary tynk, położyć nowy i pomalować.

Stare kamienice z grubyyyymi murami mają mało światła i kiepską wentylację. To drugie da się załatwić nieskomplikowanie – instalujemy wentylację mechaniczną i to nie jest problem. Ale z ciemnym mieszkaniem nie zrobimy nic. Wybijanie/powiększanie okien równa się ryzyku naruszenia calej konstrukcji, trzeba ściągać architekta, w razie czego robić dodatkowe wzmocnienia, pozyskać stosowne pozwolenia etc.

Grube mury piekielnie ciężko ogrzać – mają ogromną masę termiczną i o ile nie jest to budynek w suchym i gorącym klimacie, to przez cały rok będziemy marznąć, albo wydamy małą fortunę na ogrzewanie.

Oczywiście, to wszystko jest do zrobienia, kwestia tylko pieniędzy – trzeba tylko wydać 2-3 razy więcej niż na nowy budynek o podobnej kubaturze.
Czy w związku z tym ktoś jeszcze dziwi się, że stare, popadające w ruinę kamienice są wyburzane, a na ich miejscu stawia się nowe bloki? Że bez specjalnej ochrony prawnej konserwatora zabytków nie będzie pięknie odrestaurowanych kamienic na starym mieście?
Żaden inwestor nie chce wydać 2-3 razy więcej kasy, jeśli nie będzie potem mógł skasować 2-3 razy więcej za wynajem. A ludzie jak mają do wyboru – mieszkać w nowym, nowoczesnym budynku czy starej kamienicy, to wolą to pierwsze i w zasadzie trudno im się dziwić…

IMG_0514

Reklamy

Responses

  1. Ludzie chętnie kupują wyremontowane mieszkania w starych kamienicach czy fabrykach przerobionych na lofty.
    Najgorsze skutki powoduje wzrost cen ziemi w centrach miast. To zachęca do stawiania kolosów i zagęszczania zabudowy.

    Najdziwniejsze, że takie piękne kamienice budowano powszechnie w XIXw, a w XX nie stać nas na ich remont. Wiedeń, Budapeszt, Kraków i wiele innych miast na terenie Cesarstwa Austrio-Węgierskiego to wspaniałe przykłady secesyjnej czy eklektycznej architektury.

  2. pawel-l:
    tak, chetnie kupuja, ale jesli te mieszkania czy lofty sa w podobnej cenie co nowe mieszkania w tej samej okolicy – a nie jak sa 2-3 razy drozsze.


    Najdziwniejsze, że takie piękne kamienice budowano powszechnie w XIXw, a w XX nie stać nas na ich remont.

    Co w tym dziwnego? Napisalam powyzej, dlaczego remont jest znacznie drozszy. Dzisiaj dostepne sa znacznie tansze materialy – prefabrykaty, jest tania izolacja, buduje sie inaczej. A piony wod-kan znacznie taniej robi sie robiac od zera, a nie rozwalajac pol budynku z litej cegly, ktory ma mury metrowej grubosci.
    Serio – nie rozumiem, co cie tutaj dziwi?

    Poza tym jeszcze w XIX wieku finansowanie takich inwestycji bylo zupelnie inne. A dzis co? Jedyne, co sie liczy dla inwestora to ROI (return on investment value), bo pozyskanie kapitalu jest drogie i kazdy jeden developer w koszty inwestycji wlicza koszt pozyskania i obslugi kredytu. A ROI w wypadku remontu starych kamienic jest kiepściutki.

  3. Jeśli będziemy liczyć tylko ROI to warto wyburzyć Wawel i walnąć tam osiedle na 500 mieszkań. Lokalizacja prestiżowa to cena będzie niezła. Tylko co potem ?

    Koło mnie budują właśnie bliźniaka. Abstrakcyjne ceny nieruchów w mojej okolicy wymuszają budowanie „od płotu do płotu”. Dlatego mam duży szacunek dla jednego gościa, który wokół hotelu zostawił tyle zieleni, że można tam jeszcze 3 takie walnąć. Kiedy pseudoinewstorzy zobaczą, że prestiż mierzy się wolną przestrzenią, a nie ilością PUM na m2 działki ?

  4. korposzczur:
    no i dlatego wlasnie napisalam, ze konserwator zabytkow i odpowiednie regulacje prawne sa niezbedne, bo inaczej bedzie tak jak w panstwach muzulmanskich, gdzie wszystko co przed prorokiem nabudowali, to wg nich „ruina” ktora nie warto sie zajmowac. (wyjatkiem jest tutaj Egipt ale tez nie wiem, czy gdyby nie dochody z turystyki to w ogole zawracali by sobie tym d*…).

    A kiedy „inwestorzy” zobacza? Hehehe wiesz, prestize i inne takie wzgledy to wchodza w gre w krajach pierwszego swiata, a nie w neokolonii, ktorą sie doi na maxa, byle prędzej, a potem kapital i siebie teleportuje tam, gdzie przyjemnie sie zyje…

  5. Takie budynki to ja bym hm… Jakby to powiedziec… Zbilabym kase na nich jako plan do filmu groozy… I daloby rade to jakos urayowac przed kompletna zaglada. Ale pod wzgledem mieszkalnym to tak jak sama piszesz tragedia.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: