Posted by: futrzak | 26 January 2021

Przeżyć!

To dziś mój cel dnia.

Na zewnątrz w cieniu jest 37 stopni C, w kanciapie w ktorej mam kompy i pracuję, 32 C.
Siedzę pod wiatrakiem, bo inaczej się nie da, a jest dopiero 12.40. Szczyt upału będzie dopiero ok. godziny 15.00….

A żeby nie było monotematycznie. Wczoraj poszłam wieczorem na spacer na inną plażę, oddaloną od chałupy ok. kilometra.
Zaraz przy samym wejściu mieszkają myślący i ekologiczni ludzie, bo zamiast zasranego trawniczka na piachu, podlewanego hektolitrami wody, posadzili sobie sucholubne roślinki i wyglądają one o wiele atrakcyjniej, niż durna trawa:

Suche, raz!
Suche, dwa!

Owe roślinki rosną same, bez irygacji.
Po drugiej stronie drogi pobudowali się również ekologiczni ludzie, wykorzystując kontenery. Te po prawej są już skonczone, te po lewej są dopiero w trakcie przerabiania, chociaż górny unit już zamieszkały jak widać:

Mieszkalne kontenery

Sama plaża nie wygląda spektakularnie, chociaż jest niejakie urozmaicenie w postaci małych ruchomych wydm przenoszonych przez wiatr. Wystarczy trochę deszczu i już zaczynają porastać natywnymi roślinkami. Gdyby nie turyści to wydmy miałyby nawet szansę tam zostać….

Plaza z wydmami

Posted by: futrzak | 24 January 2021

O pożytkach płynących z g*wna…

Bo są i to jesszcze jakie!
Na poniższym zdjęciu widzimy dwie dynie. Jedna, okazała po lewej i malutka, jedwie widoczna po prawej, przycupnięta pod krzaczkiem:

Dwie dynie.

Obie zostały posadzone w tym samym czasie, z ziaren z tego samego dyniowego owoca. Co je różni? Ano na tą po lewej zostało wylane gówno, a na tą po prawej tylko zwykła woda.

Tu jeszcze porównania wielkości liści:

dynia gigant
dynia zabiedzona

Oczywiście, ja tu nikomu nie doradzam, żeby srać do wiaderka i wyrzucać to na grządki, broń boh.
Niemniej jednak każdy, kto nie mieszka w bloku/domu w mieście tylko w domu posiadającym szambo, ma doskonałą składnicę świetnego nawozu – tylko trzeba go trochę przerobić. Dzisiaj są już normalnie dostępne przydomowe oczyszczalnie ścieków i doprawdy nie wiem czemu ludzie nadal używają szamba (septic tanks) a potem płacą górę szmalu za przyjazd szambowozu raz na miesiąc czy dwa…
Zresztą, nawet i bez szamba – toaleta kompostowa to nie jest żadna rocket science, a utylizuje gówienko znakomicie.
Resztę wody – pozostałości po myciu naczyn i kąpieli daje się już łatwo samemu oczyścić za pomocą roślin i woda ta tez moze byc uzywana do podlewania grządek.
Najprościej jest w sumie z moczem – mocz zdrowej osoby wystarczy rozcieńczyć wodą w stosunku 1:10 lub 1:20 i już mamy znakomity nawóz azotowy.

Posted by: futrzak | 22 January 2021

Senacka komisja budżetowa

Wlaśnie zabierałam sie za wpis, ale wlasciwie to, co chcialam napisac, napisal juz Tomasz Markiewka

No to zacytuje:

Memy z Bernie Sandersem są fajne, ale jeszcze fajniejsze jest to, że „demokratyczny socjalista” z Vermontu przejmuje stery senackiej komisji budżetowej.

Dlaczego to ważne? Otóż z powodu praktyki zwanej filibuster w amerykańskim senacie potrzeba 3/5 głosów, żeby przepchnąć jakąś zmianę. Partia Demokratyczna nie ma takiej większości. Nawet więc jeśli Joe Biden dotrzyma obietnicy i będzie dążyć do wprowadzenia zmian w interesie większości społeczeństwa, Partia Republikańska jest w stanie go zatrzymać.
Ale… Niektóre rzeczy można przegłosować zwykłą większością głosów. Takie możliwości daje właśnie komisja budżetowa.
To w ten sposób kilka lat temu Trump przepchnął cięcia podatkowe dla najbogatszych, i to w ten sposób można wprowadzić chociaż część prosocjalnych zmian.
Sanders już zapowiedział, że będzie chciał wykorzystać komisję budżetową do wprowadzenia tylu potrzebnych reform, ile tylko będzie możliwe.

Dlaczego o tym wspominam?
Jest pewna rzecz, której lewica mogłaby się nauczyć od prawicy, liberałów, a nawet internetowych coachów. Chodzi mi o umiejętność tworzenia wizerunku sprawczej, pozytywnej siły, która potrafi zmieniać świat na lepsze. Mnie też bawiły te liberalne zachwyty nad każdym podniosłym słowem i gestem w czasie zaprzysiężenia Bidena, ale to pokazuje, że środowiska centro-liberalne potrafią wytworzyć wokół siebie atmosferę sprawczości, podniosłości i, cóż, zwycięstwa.

Jasne, amerykańska lewica dawno nie wygrała tak bardzo jak prawica czy centryści, ale to nie zmienia faktu, że ma swoje zasługi, swoje małe wygrane i dlaczego miałaby się z nich nie cieszyć?

Tak, Sanders przegrał prawybory. Ale zdążyło zagłosować na niego dziesięć milionów osób, kolejne trzy miliony zagłosowały na Elizabeth Warren, w Izbie Reprezentantów poszerzyła się zaś lista progresywnych polityczek i polityków. Więc kiedy Biden zaczyna mówić o podniesieniu płacy minimalnej, o poszerzaniu zakresu opieki zdrowotnej, o wyższym opodatkowaniu bogaczy, to lewica – nie tylko w USA – powinna krzyczeć: to zasługa tych ludzi!

Jeśli płaca minimalna zostanie podniesiona, to nie dlatego, że – jak zasugerował ostatnio Rafał Woś – Demokraci przestraszyli się Trumpa, lecz dlatego, że tysiące ludzi, nie tylko Sanders czy Ocasio-Cortez, ale też mało znani działacze i zwykłe obywatelki, każdego dnia walczą na jałowej amerykańskiej ziemi o postępowe idee.
Po co mamy przypisywać sprawczość w sprawie płacy minimalnej egoistycznemu miliarderowi, który ma w dupie zarobki klasy pracowniczej, skoro możemy ją przypisać lewicy, która od lat walczy w jej obronie?

Dla liberałów i prawicy wizja świata, w której cała sprawczość leży po ich stronie, jest bardzo wygodna. Dla lewicy – zabójcza. Wyborcy potrzebują nie tylko zdefiniowania problemów – w tym lewica jest bezkonkurencyjna – ale też inspiracji. To dlatego taką popularnością cieszą się filmiki motywacyjne w internecie. Ludziom jest ciężko i szukają kogoś, kto powie im: „Zobacz, może być lepiej”. Byłoby dobrze, gdyby osoby szukające optymistycznych historii o sukcesach, mogły usłyszeć także o małych i dużych zwycięstwach lewicy.

Posted by: futrzak | 21 January 2021

Albicla

Na polskim Reddicie ukazało się podsumowanie tegoż serwisu, co to miał być “odpowiedzią na facebooka” za publiczne pieniądze. Czytam i tarzam się ze śmiechu :)))))

************************

Wczoraj ruszyła “polska odpowiedź na Facebooka”, czyli serwis Albicla prowadzony przez Sakiewicza (prezesa pisowskiej Gazety Polskiej). Wykonanie portalu nie jest szczytem profesjonalizmu, kilka kwiatków:

-Regulamin portalu to ctrl+c, ctrl+v regulaminu facebooka, nawet hiperłącza zostały,

-Można pobrać całą bazę użytkowników, bo nie jest w żaden sposób chroniona (poszło zgłoszenie do UODO, ale prezes UODO jest z PIS, tak że tego),

-Jeśli chcecie pisać na wall’u osobie “nieznajomej” to klikacie “ppm -> zbadaj” na przycisk “opublikuj” (na swoim profilu). Następnie szukacie “input” w html który wam się otworzy i zmieniacie “Value” na id osoby na której profilu chcecie coś napisać.

-Hasło użytkownika nie ma limitu znaków, ktoś jako hasło wkleił całą treść Pana Tadeusza,

-Połowa użytkowników to papieże,

-Druga połowa to fake konta działaczy PIS, Trumpa i innych znanych postaci,

-Ktoś stworzył konto o nazwie “login”, po kliknięciu w jego profil zostajemy wylogowani,

-Ktoś inny nazwał się “delete_account”, po kliknięciu w jego profil usuwamy swoje konto (i obecnie to chyba jedyna działająca metoda usuwania konta),

-Przez noc przewinęło się pełno treści pedofilskich,

-Rzadko komu udaje się otrzymać maila aktywacyjnego, sam portal wywalił się po paru godzinach działalności.

-Inni nie mają z tym problemu, ponoć ktoś założył już 500 tys. multi kont (nawet po banie można się zarejestrować z tego samego maila),

-Ponoć da się założyć konto bez nazwy, bez emaila i bez hasła. Wystarczy w źródle strony z pól input usunąć atrybut required.

Posted by: futrzak | 20 January 2021

Niekompetencja immobiliarii

Wlasciwie jest to temat rzeka, grube tomy mozna pisac – ja w sumie przez 3 dekady zetknelam sie tylko z trzema czy czterema kompetentnymi agentami nieruchomosci (przy czym biore pod uwage doswiadczenia z Polski, USA, Argentyny, Urugwaju).

No ale do czego zmierzam. Wczoraj przegladalam sobie ogloszenia sprzedazy domow i natrafilam na takie, ktore spowodowalo tarzanie sie po podlodze ze smiechu przez dobre dziesięc minut. A konkretnie, zrodlem wesolosci bylo to zdjęcie:

Trzeba miec totalnie i centralnie wszystko w dupie, zeby w ogole nawet nie przejrzec zdjec, ktore sie wrzuca na portal ogloszeniowy i jako pierwsze wybrac to, na ktorym jest srający pies….

TUTAJ cale ogloszenie.

Posted by: futrzak | 16 January 2021

Bankructwo NRA

w piątek zadeklarowali, przed sądem w Dallas TX.
Oczywiscie, jest to bankructwo na zasadach Chapter 11, czyli będzie przed sądem ugoda między wierzycielami a NRA – i to jest dobra wiadomość, bo na światlo dzienne wyjdzie lista zarówno darczyńców, przychodów jak i to, na co NRA wydawało pieniądze.

Przy okazji przenoszą się z Nowego Jorku, gdzie byli zarejestrowani od 1871 roku, do Teksasu.
“Przenosiny” są po prostu ucieczką przed procesem, w którym prokurator generalny stanu NY oskarżył zarząd NRA o sprzeniewierzenie 64 milionów dolarów.

Będzie się działo – to początek końca tej bandyckiej organizacji.

Posted by: futrzak | 13 January 2021

Skala przestępstw w katolickich “domach opieki”

A właściwie w więzieniach, bo takimi były “domy opieki” prowadzone przez kosciół katolicki w Irlandii w latach 1922 – 1998.

Ukazał się właśnie oficjalny raport podsumowujący wyniki śledztwa przeprowadzonego w 14 takich instytucjach i to jest straszne.

Ogółem zmarło 9 000 dzieci, co stanowi aż 15% wszystkich dzieci tam przetrzymywanych!
Dla porównania: śmiertelność wśród więzniów gułagów wynosiła 9%.

Następna rzecz, która jeży włos na głowie, to:

the very high mortality rates were known to local and national authorities at the time and were recorded in official publications,” the report said, adding that “there is no evidence of public concern being expressed about conditions in mother-and-baby homes or about the appalling mortality among the children born in these homes, even though many of the facts were in the public domain.

Czyli po prostu władze i opinia publiczna Irlandii miała na to centralnie wywalone. Dlaczego? Bo to był problem klasowy. Już kiedyś o tym pisałam i przytaczałam kawałki z wywiadu z Mannixem Flynnem i Maedhbh McMahon, ale przytoczę raz jeszcze, bo to co działo się w Irlandii było możliwe dzięki temu, że:

Kościół pośrednio przejął kontrolę nad władzami konstytucyjnymi Irlandii – i bezpośrednio nad edukacją, opieką społeczną, nad rodziną, nad sypialnią, nad dziećmi, a państwo na to pozwoliło. Sytuacja Irlandii powinna być dla was w Polsce ważnym punktem odniesienia – i ostrzeżeniem.

Mechanizm był taki:

Dlaczego tak długo nie zauważano problemu?

GF: Związek państwa i Kościoła z jego „nauką” wytworzył mechanizm totalitarnego podejścia do kobiet, dzieci i biednych, czyli obywateli z klasy ludowej. Kościół zdominował każdy aspekt naszego życia osobistego i społecznego. Każde przekroczenie norm wyznaczonych przez Kościół mogło oznaczać wykluczenie ze społeczności przez wyrok wydany z ambony. Taki wyrok oznaczał ostracyzm polityczny, problemy w pracy i w szkole. Ponieważ seks był tematem tabu, a podporządkowanie kobiet mężczyznom normą zapisaną w religii, to także zgłaszanie tego rodzaju przestępstw – gwałtu, molestowania – było przekroczeniem normy i prawie nie istniało. I ten kontekst sprawił, że tak łatwo było państwu i Kościołowi pominąć milczeniem przemoc i terror w szkołach przemysłowych, które w istocie były więzieniami dla dzieci z klasy ludowej.

Czy ten problem dotykał tylko ludzi z klasy ludowej?

GF: Oni, a zwłaszcza kobiety i dzieci, byli głównymi ofiarami. Klasa średnia lepiej radziła sobie z katolicką opresją, ale kobiety z klasy średniej, które zaszły w ciążę bez ślubu, także często lądowały w tragicznej sytuacji. Te kobiety były wykluczane ze społeczeństwa. Te biedniejsze, z klasy ludowej, zdesperowane i postawione w sytuacji bez wyjścia, nierzadko dokonywały dzieciobójstw. Wtedy trafiały do więzienia lub na resztę życia do pralni sióstr magdalenek, w których pracowały jako niewolnice – bez pensji i bez prawa wyjścia. Do pralni trafiały też te, które nikogo nie zabiły. Zabierano im dzieci, które sprzedawano do adopcji, np. w Stanach Zjednoczonych.

Do tego kościelne ośrodki budowano w taki sposób, że przetrzymywane tam rodziny nie mogły mieć ze sobą kontaktu. Kobiety z pralni nie miały żadnego dostępu do przytułku, w którym trzymano ich dzieci. Rodziny, które przychodziły do kościoła, nie miały szansy zobaczyć członków rodzin, których przetrzymywano w tych przybytkach. Niektórzy rodzice mogli odwiedzać swoje dzieci, ale nawet kiedy widzieli, że są sine z powodu maltretowania, nie mogli nic powiedzieć. Sami przeszli wcześniej to samo, a osiągnąć mogli tyle, że odmówiono by im wizyt.

Dlatego tak wielu ludzi uciekało z Irlandii. Uciekali do Anglii i do Stanów Zjednoczonych. Uciekali przed biedą, ale także przed opresją ze strony katolickich instytucji. Uciekały kobiety, którym umarli mężowie, bo przez długi czas wdowom odbierano dzieci. Po prostu Kościół nie uznawał niepełnej rodziny i miał powód, żeby zyskać nowych klientów instytucji, czyli darmową siłę roboczą i pieniądze od państwa, które za nimi szły.

Maedhbh McMahon: To był system, który pozwalał wykorzystywać każdego człowieka przez wiele lat. Państwo dawało pieniądze na każde dziecko urodzone w Domu Matki i Dziecka, na każde dziecko przeniesione potem do sierocińca, na każdą matkę pozbawioną dziecka i przeniesioną do pralni, na każdą dziewczynkę, która trafiała z sierocińca do pralni (jako dwunastolatka) lub do szkoły przemysłowej i na każdego chłopca, który trafiał do takiej samej szkoły dla chłopców. W papierach powód odbierania matkom dzieci kwitowano krótkim sformułowaniem: moralny upadek.

Posted by: futrzak | 12 January 2021

Amerykańskie przedmieścia

Wyglądają mniej-więcej

TAK

Jak widać nie ma tu zupełnie chodników.
Zdjęcie zrobiłam wczoraj, w El Pinar, czyli tu gdzie teraz mieszkam, w Urugwaju. Ulica jest jedną z głownych.

Skąd tutaj amerykańskie przedmieścia? Cóż. W latach 90-tych El Pinar oraz okoliczne balnearia, które były kąpieliskami/miejscowościami turystycznymi służącymi bogatym montevideańczykom, uzyskały prawa miejskie. A że elity kraju zapatrzone były w USA, to urządzono wszystko w stylu amerykańskich przedmieść, czyli z założeniem, że każdy będzie poruszał się samochodem. Po co więc chodniki?

3 dekady minęło i tak zostało. Jedynie przy międzydepartamentowej drodze szybkiego ruchu jest chodnik i kolektora (równolegla droga dla lokalnego, wolnego ruchu), a poza tym nigdzie indziej, nawet w pseudo-centrum miasteczka nie ma chodników.
Jest to głupie i niebezpieczne, bo ludzie chodzą ulicą – nigby którędy indziej mają chodzić? Ograniczenie prędkości do 45 km/h jest, ale zawsze znajdzie się jakiś procent debili co zasuwa dwa razy szbciej, stwarzając zagrożenie dla pieszych i rowerzystów, których jest zatrzęsienie.

W zasadzie należałoby z obecnych ulic wydzielić drogę dla rowerów i chodnik, zwęzić ulice i wlepiać surowe mandaty za przekraczanie prędkości. Może za dekadę….

Posted by: futrzak | 11 January 2021

Z annałów historii antyszczepów

Zobaczcie, jakie wielkopomne dzieło:

Wielkopomne dzieło o jakże znaczącym tytule: “O krzyczącej niedorzeczności i strasznej szkodliwości szczepienia ospy”.
Autor: spowiednik kościoła NP Maryi w Krakowie.

Zachęta z okładki:
“Szczepienie ospy nie tylko jest złudzeniem, ale wprost przekleństwem i zgubą rodzaju ludzkiego (dr med Stowell), publiczną zbrodnią (dr med. Roser) i największem na świecie cygaństwem (dr med. Suero).
Kto walczy przeciwko szczepieniu ospy, ten wyświadcza wielką przysługę ojczyźnie”.

Tak tak, KK nigdy nie był przeciwko nauce, nieeeeee skąąąąąd.

Posted by: futrzak | 7 January 2021

Nieudany zamach stanu

miał wczoraj miejsce na Kapitolu – jak już zapewne wszyscy wiedzą.

Malownicze zdjęcia obiegły cały świat, ale nie wszystkie.
Wiele osób zastanawiało się, jak to w ogóle było możliwe?
Ano tak

Policja chroniąca Kapitol nie dostała jasnych rozkazów i dopóki takich nie było, uzbrojeni atakujący mogli robić, co im się podobało i to było widać.
Kiedy sytuacja została opanowana? W momencie gdy Gwardia Narodowa dostała rozkaz wkroczenia i zrobienia porządku. A kto wydał rozkaz? Wg źrodeł New York Times…. Pence.
Co oznacza, że Trump jest już politycznym trupem, pytanie czy pójdzie potem siedzieć, czy demokraci ustąpią w imię “we have to unite and restore democracy”…..

Posted by: futrzak | 6 January 2021

Dzieje się historia

Jak narazie wyniki jeszcze nie są oficjalne, napewno będzie recount – ale wszystko wskazuje na to, że w głosowanu w Georgii wybrano dwóch demokratycznych senatorów.

Dlaczego to takie przełomowe? Prawdopodobnie większość powie, że to dlatego, iż teraz większość w senacie będą mieli demokraci i to jest prawda: stosunek senatorów republikańskich do demokrtycznych będzie 50:50, a w wypadku remisu zgodnie z prawem szalę może przechylić głos v-ce prezeydenta, czyli w tym wypadku Kamali Harris.
Wszystko ładnie pięknie, ale to dopiero początek historii – ponieważ i tak większość ustaw zaakceptowana przez niższą izbę kongresu, żeby została klepnięta przez senat, potrzebuje większości kwalifikowanej głosów, czyli (w tym wypadku) 60 senatorów musi zagłosować ZA. Demokraci nadal więc będą musieli odbywać taniec chochoła, czyli dobijać politycznych targów z republikanami.

Czemu więc te wybory są takie przełomowe? Z jednego powodu w sumie: otóż wytrącają władzę z ręki McConnella. Do tej pory McConnell, jako przywodca republikańskiej większości w senacie, był w stanie zablokować każdą działalność senatu. Tak stało się kiedy odmówił w ogóle rozpatrzenia jakiejkolwiek kandydatury na sędzięgo nominowanego przez Obamę;
to McConnell decydował o tym, jakie ustawy będą w ogóle rozpatrywane przez senat. Coś, co nie zawierało ewidentnie krozystnych dla republikanów zapisów, nie miało żadnych szans nawet zaistnieć na wokandzie.
Przy nowy rozkładzie sił McConnell już nie będzie o tym decydował.

To mały krok, ale olbrzymi w kraju, w którym od czasu uchwalenia konstytucji cały aparat władzy dawał polityczne fory białym plantatorom z południa i ich potomkom.
Tym bardziej cieszy, że jednym z senatorów będzie Afroamerykanin. Pierwszy w niewolniczym stanie Georgia…

Posted by: futrzak | 5 January 2021

Afera szczepionkowa…

…czyli Polska w pigułce.
O aktorach szczepiących się poza kolejnością już pewnie każdy słyszał, o usprawiedliwieniach Jaśkowiaka też.

Tymczasem, nowy rozdział pojawił się był. Jak donosi Szymon Krawiec na łamach Wprost:

Okazuje się, że teatr i fundacja Krystyny Jandy nie są jedynymi instytucjami w Polsce, które dają swoim pracownikom możliwość zaszczepienia się w etapie „0”. W sylwestra podobną informację otrzymali pracownicy znanego producenta kosmetyków Ziaja.

Dotarliśmy do wiadomości, którą biuro zarządu przekazało swoim pracownikom.
Firma informuje, że dowiedziała się o tym, że jest szansa na zaszczepienie pracowników Ziai przeciw COVID-19 w tzw. grupie „0”. Sprawa jest pilna. Zgłoszenia należy nadsyłać do 7 stycznia tego roku. Ziaja zachęca wszystkich zatrudnionych do skorzystania z tej możliwości. Kierownicy działów mają sporządzić listy pracowników, którzy są chętni do zaszczepienia.

Ziaja to jeden z największych producentów kosmetyków w kraju. Pierwszym hitem firmy był krem oliwkowy. Dzisiaj polska firma co roku wytwarza ponad 80 mln sztuk kosmetyków. To różnego rodzaju preparaty do pielęgnacji twarzy, ciała, włosów i jamy ustnej. Portfolio firmy to obecnie około tysiąca różnych produktów sprzedawanych od Chile po Japonię.

W sprawie informacji o możliwości szczepień pracowników Ziai w etapie „0” rozmawialiśmy z Arturem Szyngwelskim, kierownikiem biura zarządu firmy.
Pytamy, jak to możliwe, że pracownicy mają możliwość szczepienia się w zerowej grupie razem z medykami.
Szyngwelski odpowiada pytaniem: „Skoro lekarz jest zatrudniony w firmie prywatnej, to nie może się zaszczepić?”
Pytamy więc, ilu lekarzy zatrudnia firma Ziaja?
– Nie zatrudniamy lekarzy – odpowiada Szyngwelski.
Mówi, że cała sprawa została przeanalizowana przez prawników, którzy uznali, że pracownicy firmy będą się łapać do tzw. etapu „0”.
Zgodnie z Narodowym Programem Szczepień w tej grupie mieli znajdować się wyłącznie pracownicy sektora ochrony zdrowia, DPS-ów, sanepidu, personelu pomocniczego i administracyjnego. Do tego osoby m.in. wykonujące zawody medyczne, czyli udzielające świadczeń zdrowotnych, w tym diagności laboratoryjni, farmaceuci, psycholodzy kliniczni i inni, włącznie z pracownikami prywatnych podmiotów świadczących usługi zdrowotne.
„Szczepieniami objęci zostaną również pracownicy techniczni i administracyjni podmiotów leczniczych, laboratoriów diagnostycznych, transportu medycznego, a także nauczyciele akademiccy uczelni i studenci kierunków medycznych” – czytamy w dokumencie.
Nie ma tam informacji, że etap „0” obejmuje również pracowników podmiotów produkujących kosmetyki.

Szyngwelski tłumaczy, że Ziaja oprócz kosmetyków produkuje również leki w swoim zakładzie w Kolbudach w województwie pomorskim. Jednak informacja dotycząca możliwości szczepień obejmuje wszystkich pracowników.

– Wie pan, skoro sprzątaczka w szpitalu może się zaszczepić – tłumaczy kierownik biura zarządu.

Pytamy, czy on również skorzysta ze szczepień.
– Oczywiście – odpowiada.
– Jeśli nie załapiemy się na to, to się nie zaszczepimy. Jak się łapiemy, to się zaszczepimy. Prosty temat. – podsumowuje całą sprawę.
Szczepienia pracowników firmy Ziaja miałyby być wykonywane w jednym z pomorskich szpitali. Procedura nie jest zamknięta. Pracownicy mogą zgłaszać się do szczepień do czwartku włącznie. Ziaja zatrudnia w sumie ok. 600 osób.

No i tak to.
Mentalność panów skrzyżowana z neolibem, gdzie liczy się tylko ja i dla mnie, a skoro prawnik powiedział, to o so cho? Mnie się należy, bo jestem ważny CEO, a moja firma o proszę, wyrabia zyski. Sułtani kapitalizmu, nie to co jakieś darmozjady, co wiszą na państwowej pensji w szpitalach. Że co, salowa ze szpitala obsługującego chorych na covid ma się zaszczepić, a ja nie? Niedoczekanie.
Słowem, polskie elity. Always the same story. My i plebs. Dla nas wszystko, plebs niech zdycha, bo nam się należy. Przywilej.

Posted by: futrzak | 4 January 2021

Eksperyment permakulturowy

Wreszcie udało nam się wyrosnąc sałatę – dzięki permakulturowym sposobom zresztą.
Dotychczasowe wysiłki – wg porad “klasycznych” rolników konczyły się
ucztą ślimaków

A tak wygląda permakulturowa
grządka

Uprzedzając komentarze: obie partie sałaty zostały wykiełkowane na tym samym kompoście, w tej samej kiełkowalnicy, a potem wysadzone z tym samym kompostem, ta w wiaderku stała obok grządki.
Różnica? W wiaderku mamy kompost, z wierzchu posypany tylko śladową ilością mulczu. Na grządce mamy sałaty wsadzone w dołek z tym samym kompostem, ale dookoła dobrze ponad 20 cm mulczu.
Sałaty na obu stanowiskach rosły bardzo ładnie aż….ślimaki znalazły sałatę wiaderkową. Dwie sałaty posadzone na grządce bez mulczu skonczyły zresztą tak samo, zeżarte przez ślimaki. Jakie jest klasyczne rozwiązanie problemu? Walimy pestycydy.

Czemu te sałaty na grządce z mulczem dalej se rosną? A bo ślimaki po grubym mulczu bardzo ale to bardzo nie lubią chodzić i raczej pójdą sobie poszukać łatwiejszych celów.
Mulcz na grządce spełnia też drugą funkcję: bardzo dobrze trzyma wilgoć, więc cokolwiek tam rośnie, nie wymaga lania aż tyle wody jak na zwykłą grządkę. W wypadku klimatu gdzie rocznie jest ok. 800 mm opadów (w tym roku susza i jak sie 600 uzbiera, to będzie dobrze…) i na dodatek nierównomiernie rozłożonych (większość w zimie, w lecie potrafi i półtora miesiąca nie padać, a temperatury ponad 30 st C), to cholernie ważne.

Z innych sukcesów ogrodniczych:
wieloroczna bazylia, rozrosla sie i teraz na niej pszczoły zeruja
pomidory, tez w permakulturowej grządce
drzewka avocado – maja juz 2.5 metra
dynia, tez na permakulturowej grzadce, liscie dwa razy wieksze od mojej dloni

Na zdjęciach widać też, że w zasadzie nigdzie nie mamy gołej ziemi. Na mulczu rosną sobie rośliny jadalne, natomiast dookoła bujnie rośnie sobie trawa i natywne chwaściki i inne roślinki. Znów, w porównaniu z klasycznym ogrodnictwem to źle, no bo przecież chwasty “konkurują o zasoby” z jadalnymi roślinkami (przypomina mi się pasja z jaką polscy rolnicy usiłują wyplenić perz..)
Otóż, wcale nie. Jeśli mulch jest grubości ponad 25 cm, to trawa się przez niego nie przebije, podobnie inne rośliny. Tu gdzie mamy grządkę z mulczem rośnie nam to, co wysadziliśmy. A doooła? Niech sobie rośnie natywny habitat. Po pierwsze ogranicza parowanie, po drugie jest biodiversity, a po trzecie te ślimaki i leaf cutter ants (tak, mamy je niestety) żrą natywną florę, a nie sałate pomidory czy papryki.

Niestety, większość ogrodników, z którymi rozmawiałam, nie daje się przekonać. Klasyczne grządki i żeby szkodniki nie zżarły im plonów, to walą chemię. A przed domem trawniczkoza…

Ah zapomnialabym o papryce
Właśnie zaczęła wypuszczać pierwsze kwiatki…

Posted by: futrzak | 2 January 2021

Państwo religijne – Polska

Tak.

Jak donosi TokFM :

W 2019 r. w sprawach dotyczących obrazy uczuć religijnych zapadły cztery nieprawomocne wyroki, zaś w pierwszym półroczu 2020 r. – osiem. Spośród ośmiu skazanych w tym roku dwie osoby zostały skazane na karę grzywny, kolejne dwie na karę ograniczenia wolności, a cztery – na karę pozbawienia wolności bez zawieszenia.

Posted by: futrzak | 31 December 2020

Przekręcenie umownej cyferki

Wszyscy piszą jakieś podsumowania zeszłego roku to i ja napiszę.

Minął właśnie rok, odkąd przeprowadziliśmy się do El Pinar – takiej miejscowości, która kiedyś była letniskowa, a znajduje się 30 km od Montevideo.
Mieszkamy w wynajętym domu w lesie, mamy 500 metrów od plaży.

Covidowy rok z kwarantannami nie mógł się przytrafić w lepszym miejscu. Gdybym nadal mieszkała w poprzednim mieszkaiu – w srodku manzany, w ponurych murach, gdzie odpada tynk i gdzie słychać było każdego sąsiada, a z okna widok odrapanych ścian… chyba bym zeszła na depresję pomieszaną z pierdolcem.
Od strony pracy nie zmieniło się nic – jak pracowałam zdalnie, tak nadal pracuję zdalnie – tyle, ze reszta firmy rownież i zeszło wszystkim ciśnienie na gonienie do biura.

I gdyby jeszcze stać nas było na własny dom, to mogłabym pizgnąć w cholerę orkę zarobkową.
No, ale nie można mieć wszystkiego.

Tymczasem zabieramy winko i pójdziemy na plażę obserwować gwiazdy, a potem zapewne fajerwerki.
O, na tą plażę idziemy:

Posted by: futrzak | 29 December 2020

Co przekonałoby Polaków do zaszczepienia się?

Ano to:

Merytoryczne argumenty? Obawy? Nie.
Po prostu, zapłaćcie, to się zaszczepię. A ile trzeba zapłacić? A tyle:

Czyli: chcesz, żebym nie zabijał tych, co nie mogą się zaszczepić? To mi zapłać.
Oto do czego prowadzi neoliberalna propaganda: wszystko jest na sprzedaz. Dosłownie wszystko – wczoraj na ten przykład usłyszałam od zwolennika Konfederacji ze….adopcje dzieci powinny być w formie licytacji. Kto zapłaci więcej, ten bierze dziecko.

Tacy ludzie powinni być izolowani od normalnego społeczenstwa, zamykani na bezludnych wyspach razem z sobie podobnymi. Nie nadają sie w ogole do zycia w spoleczenstwie.

Posted by: futrzak | 28 December 2020

Bo szczepionki produkuje się z wyabortowanych płodów!

Tak twierdzą katolicy w Polsce (i w innych krajach).

Oczywiście, to bzdura.
Jak jest naprawdę?

Owszem, do produkcji lub badań nad szczepionkami potrzebne są czasem LINIE KOMÓRKOWE wyhodowane z komórek z płodów.
Nie znaczy to jednak, że cały czas robi się aborcje w celu produkcji szczepionek.

Dawno temu, w roku 1966 po wyroku sądu wykonano aborcję.
“The MRC-5 cell line was developed in September 1966 from lung tissue taken from a 14 week fetus aborted for psychiatric reason from a 27 year old physically healthy woman. The cell morphology is fibroblast-like. The karyotype is 46,XY; normal diploid male. Cumulative population doublings to senescence is 42-48. G6PD isoenzyme is type B.”

Skoro ją wykonano, to naukowcy pobrali komórki do badań. Wyodrębniono linię komórkową, która jest hodowana w laboratorium i cały czas wykorzystywana. To jeśli chodzi o linię MRC-5
Są też inne linie. Ale w celu ich pozyskania nie została celowo wykonana żadna aborcja. Ot skoro już została wykonana to niejako “przy okazji” pobrano próbki.

Oczywiście temat znów złapał wiatr w żagle z powodu wykorzystania linii T-REX 293 HEK przez AstraZeneca w trakcie konstruowania szczepionki wektorowej przeciwko COVID-19. Tyle, że hodowana linia komórkowa wykorzystana przez AstraZeneca pochodzi z PORONIONEGO a nie abortowanego płodu z roku 1973.

No i tak to.

Posted by: futrzak | 27 December 2020

Szczepienia na Covid

Właśnie zaczęły się w Polsce.

Zazdroszczę – bo u nas w trzecim świecie jak w maju będą dostępne, to będzie dobrze :(
Szczepionka niestety nie jest obowiązkowa – niestety – bo chęć zaszczepienia się wyraża nawet nie połowa populacji :(((
Czyli, pandemia nadal sobie będzie hulać.
Tymczasem w Polsce w listopadzie śmiertelność była prawie dwa razy wyższa niż w listopadzie roku poprzedniego, zmarło ponad 60 tysięcy osób, część z nich dlatego, ze nie otrzymały na czas pomocy od przeciążonej pandemią służby zdrowia.

Jak widzę pseudoargumenty antyszczepów, to robi mi się niedobrze. Na świecie w tej chwili zostało zaszczepionych prawie 5 mln osób i jak narazie tylko u ośmiu osób stwierdzono reakcje alergiczne, ale oczywiscie straszna szczepionka, wymyslone powiklania i inne bzdury, a na dowód filmiki “włącz myślenie” z youtube. Facepalm. Niestety, rozmowa i próby przekonywania to jak gadanie do ściany.

Najgorsze, że przez tych antyszczepionkowych matołów będa umierać ci, którzy zaszczepić się nie mogą: chorzy na raka w trakcie terapii, ludzie przyjmujący leki immunosupresyjne, dzieci.

Właściwie antyszczepów nie powinno się wpuszczać do żadnej przestrzeni publicznej oraz zmuszać do pełnej odpłatności za leczenie w razie konieczności korzystania z publicznej słuzby zdrowia. Tak byłoby sprawiedliwie.

Posted by: futrzak | 26 December 2020

Święta i po świętach

Urugwaj jest laickim krajem, więc nie ma jakiegoś strasznego ciśnienia na święta Bożego Narodzenia.
24-tego grudnia ludzie normalnie pracują i nic specjalnego się nie dzieje; 25 jest wolny dla wszystkich i to jest właśnie dzień, w którym odbywają się spotkania rodzinne.

Tradycyjnie jest oczywiście parilla/asado z nieco lepszym mięsem, niż zwykle. Zdarza się jagnięcina i pieczony prosiaczek. Jest szampan/cydr, ale generalnie nie ma napinki.
Ludzie nie stroją stołów, nie mają specjalnych zastaw ani nic takiego, zwykle siadają na zewnątrz na plastikowych krzesłach dookoła jakiegoś stołu.

My też sobie usiedliśmy na zewnątrz, pili wino, jedli talerz przekąsek (różne mieso na zimno, sery no i przede wszystkim kiszone ogórki, albowiem udało się zakupić kilka dni wcześniej gruntowe!).
Okoliczności na zewnątrz (front) chałupy wyglądają u nas
TAK.

Na video widać grządki z pomidorami, świeżo wsadzoną sałatą, poidełko dla ptaków, “carrito de la luz” (wózeczek z panelem słonecznym) no i oczywiście słychać ptaszarnię – właśnie po to video, a nie zdjęcia.

Natomiast jeśli ktoś nie widział, jak wygląda kwitnąca marchewka, to proszę bardzo:
TU i
TU.
W najwyższym punkcie kwiatek sięga mi do ramion :)

Posted by: futrzak | 23 December 2020

Dlaczego rządzi PiS

…czyli jak neoliberalizm prowadzi do faszyzmu.

Poniższa wypowiedź nie jest moja, znaleziona w Internetach, ale dobrze ujmuje sedno – zwlaszcza dziś, kiedy tzw. “opozycja” czyli ludzie spod znaku dziadersów (określających się mianem KO i okolic) już zaczeli wartko zagospodarowywać społeczny ferment kobiet, którego ponoć jedynym celem jest odsunąc PiS od władzy.

******
– Wiesz, ja mysle ze to “wmawianie” sobie przez klasę średnią wynika z jej kompletnego oderwania od rzeczywistosci reszty spoleczenstwa (czyli tak spoczko ponad 70% tegoz).
Ci ludzie autentycznie nie maja pojecia – i nie chca miec – odnosnie tego, jak wyglada zycie zwyklego czlowieka na tzw. ścianie wschodniej.
Nie rozumieja tez, ze ludzie co zapieprzaja non-stop w ciezkiej, odmozdzajacej robocie tylko po to, zeby sie nie znalezc na ulicy, nie maja ani czasu ani mental capacity na to, zeby sie pierdolić w tańcu z jakimis subtelnościami, ideami regulatywnymi czy niuansami polityczno-historyczno-jakimiśtam.
Sa wkurwieni i kupuja kazda narracje, która obiecuje im polepszenie zycia i ktora obiecuje to w prostych, żołnierskich słowach.

Tymczasem ta klasa średnia, co to gorliwie od 3 dekad glosuje na ciągle tych samych neoliberałów, gardzi zwykłymi ludzmi i gdy nie kupuja oni wiecznego zaciskania pasa i obcinania publicznych usług, dostaja tylko wyzwiska.
W gruncie rzeczy, nie ma i nie bylo w III RP lewicowej partii, ktoraby reprezentowala interesy proletariatu.
PiS zauwazyl tę dziurę i sięgnął po ciacho w sposob populistyczny.

To samo robiły partie faszystowskie we Wloszech i Niemczech w latach 30-tych. I teraz ci wyksztalceni niby średnioklasowcy z aspiracjami do klasy wyższej – po prostu zachowują sie tak, jakby nie znali historii, zapomnieli ją bądz stracili zdolność wyciągania wniosków.
******

Older Posts »

Categories