Posted by: futrzak | 21 May 2018

Argentyna tym razem już na skraju prawdziwego bankructwa…

I nadszedł ten dzień, kiedy Macri zwrócił się do IMF o pozyczkę….. bo jego rządowi grozi bankructwo. Oraz wypowiedział słowa, które odbiły się szerokim echem w Republice na Wschód od Rzeki Urugwaj: powinniśmy byli oszczędzać, tak jak Urugwajczycy...

No ale po co, nie? Macri wierzył magiczną moc tzw. “wolnego rynku”, to “wolny rynek” pokazał mu swoje oblicze. Rezerwy dolarowe bardzo stopniały, zaś kapitał zagraniczny, co to miał niby w Argentynie inwestować, nie inwestował. Rok temu pisałam, ze trup lezy w szafie i aby patrzeć, jak wypadnie.

No to wypadł, nie? Ów kapitał nie inwestował, tylko zapakował kasę w bardzo wysoko oprocentowane bondy, które z kolei bank centralny musial wyemitować, zeby sciągnąć z rynku nadmiar peso, które z kolei bylo wynikiem tlumenia inflacji metodą podnoszenia interest rates. Ze w obecnym modely finansowo-gospodarczym ta metoda nie dziala, pisalam juz nie raz. Nie zadziałała i teraz, rzecz jasna.
Poszedł impuls – czy były to zapowiadane podwyzki podatków od zysków kapitałowych, czy podwyzka interest rates w USA – dosc ze ci, ktorzy byli załadowani w peso argentyńskie, postanowili się go pozbyć i zaczeli kupować dolary. To spowodowalo spadek wartosci peso argentynskiego na pysk, a wzrost dolara. O ile bank urugwajski jeszcze kilka miesięcy temu pracowicie emitowal peso zeby się za bardzo nie umacniało, tak teraz nie musi, bo dolar kosztuje już prawie 31 UYU.

Także, albo znów będzie spektakularne bankructwo Argentyny, albo powtórne zadłuzenie u IMF, które oczywiscie doprowadzi kraj do ruiny kompletnej, bo IMF wymaga oczywiście “reform” które polegają na “austerity” czyli wyciąganiu kasy od biednych i klasy średniej. A oni i tak już ledwo dychają.

Nic, nic się durnie jedne po rządach Menema nie nauczyły. Nic.


Responses

  1. Drogi Futrzaku,
    tę całą spiralę zapoczątkował przecież niejaki Peron. Menem, chciał tylko w nieudolny sposób zrobić z Argentyny, kraj mniej więcej, normalny. Podobnie, jak Macri, po rządach Kirchnerów. Jak można przypuszczać, problemem Argentyny, są korupcja i złodziejstwo. I brak naprawdę wolnego rynku. Choć, z drugiej strony, może i dobrze. Hiperinflacja wyczyści roszczenia roszczeniowców. Nowy rząd wprowadzi normalną walutę wymienialną jako prawny środek płatniczy, jak to jest w innych krajach Ameryki Łacińskiej np. w Ekwadorze czy Panamie. Długi powoli spłacą. Pomarzyć można. Oczywiście, że tak nie będzie. Taki tam panuje klimat. Jakoś inne narody tamtego regionu – Chile, Urugwaj, Kolumbia, Ekwador etc. potrafiły zmądrzeć po różnych ekscesach. Argentyna, Boliwia, Wenezuela i Peru jakoś nie potrafią. Będzie następowała powtórka z rozrywki, co jakiś czas. Chcącemu nie dzieje się krzywda!

  2. @ZQW
    Wolny rynek to jest coś co zdecydowanie istnieje w Argentynie. I to w sporym nadmiarze.
    A tak w ogóle to skąd wziąłeś teorię, ze peso argentyńskie nie jest wymienialne?

  3. @ rewolucja
    Peso argentyńskie nie jest normalną walutą. Przed Macri’m były różnego typu ograniczenia w nabywaniu walut obcych i kwitł walutowy czarny rynek. Teraz kurs szaleje. Za normalną wymienialną walutę miałem na myśli walutę, jaka jest w Ekwadorze, Panamie czy w Gujanie Francuskiej. Stabilną i wymienialną na wszelkie inne bez żadnych ograniczeń.

  4. ZQW:

    Peso argentynskie jest wymienialne. Macri na poczatku swoich rzadow w 2015 roku zniosl jakiekolwiek restrykcje walutowe. O czym ty u diabla wiec piszesz???? Czyzby twoja teoria w starciu z faktami mowila, ze tym gorzej dla faktow?
    Dlugi zaciagniete przez rzady Menema w IMF Argentyna splacila pod rzadami Kirchnerow, to byl jeden z glownych celow ich polityki – uniezaleznienie sie od jakichkolwiek zagranicznych instytucji finansowych.

    Moze zanim znowu zaczniesz snuc opowiesci z mchu i paproci przeczytaj najpierw co sie wlasciwie dzieje w tej chwili w Argentynie:
    https://www.telesurtv.net/english/news/Argentinas-Macri-Appoints-New-Super-Minister-Ahead-of-IMF-Deal-20180522-0013.html

  5. @ZQW
    Akurat waluta IDENTYCZNA jak w Panamie, tylko z inna nazwą to w Argentynie jak najbardziej była. Jak kolejne osoby ci mówią, ze nie masz zielonego pojęcia co wypisujesz, to może być spróbował przyjąć to do wiadomości?
    Wiedzę o świecie i ekonomii masz na poziomie Już-nie-nowoczesnego-Rysia.

  6. Rząd podnosi podatki i drukuje peso, ale za kryzys odpowiada wolny rynek – odcinek nr 6578.

    The Global Competitiveness Report of the World Economic Forum 2017-2018 shows that Argentina is ranked 92 among the 138 countries analyzed. The most worrisome aspect is that Argentina’s tax burden is the highest of the 138 economies.

    Between 2002 and 2017 the country’s tax burden -including nation, provinces and municipalities- increased by more than 10 points of GDP, while inflation -the poorman’s tax- also soared.

    These two factors, inflation and high taxation, negatively impact competitiveness and ease to attract capital, invest and create jobs, relegating a nation of enormous potential,

    more than 65% of the provinces have a percentage of public employment that exceeds 40% of the total. The Ministry of Labor estimates that more than 3.5 million jobs are paid by taxes in the national, provincial and municipal administrations, a figure that has increased by 60% since 2002.

    https://www.dlacalle.com/en/argentina-why-tax-revenues-decrease-as-taxes-rise/

  7. @pawel-l:

    Powtorze raz jeszcze: rząd Macriego w 2015 roku zniosl wszystkie restrykcje walutowe, a podatek od zysków kapitałowych wynosil 0. Uwolnili tez ceny energii i wszystkiego, co się dalo, więc oczywiscie inflacja wystrzelila jak korek od szampana (a przeciez za rządow Kirchnerow tez wcale nie byla jednocyfrowa).

    Mozesz se i sto innych raportow przytaczac, nie zmienia one faktów. Z ktorymi ty i tobie podobni nie chcą sie zapoznac, bo nie pasuja do teorii. Tyle.

  8. @Rewolucja
    “Akurat waluta IDENTYCZNA jak w Panamie, tylko z inna nazwą to w Argentynie jak najbardziej była”.
    To dlaczego w Panamie się nie zbyła? Może odpowiedź na to pytanie leży w rozsądnej (Panama) i nierozsądnej (Argentyna) polityce społecznej i gospodarczej. Ja, miałem okazję być w jednym z takich krajów, gdzie była i jest podobna waluta tj. tzw. bajan dollar. Można było płacić USD czy BBD, nie było żadnej różnicy. Resztę dostawało się w BBD, a czasem w USD. Rozsądna waluta wymaga prowadzenie rozsądnej polityki gospodarczej. Tj. brak populizmu i dodruku waluty oraz restrykcji celno-walutowych. Miesiąc temu byłem w Emiratach. Lokalna waluta spegowana z USD od lat. Rozsądna polityka gospodarcza – wolny rynek i bardzo niskie podatki. Da się? Da się!
    Dziwne tylko, że nawet Murzyni w Afryce, to rozumieją i wielu krajach mają franka CFA, spegowanego z euro. Bez kryzysów walutowych i innych walutowych ekscesów, z jakimi mamy do czynienia obecnie w Argentynie.
    No cóż, niektóre nacje – Włosi, Grecy, Hiszpanie i wiele krajów Ameryki Południowej, po prostu lubią mieć inflację. Skoro tak bardzo lubią, to mają.
    Chcącemu nie dzieje się krzywda.

  9. ZQW – Akurat Panama jest słabym przykładem bo ma jedno bardzo dojne żródło przychodów ( kanał) wystarczające na tak mały kraj ( podobnie jak kraje Arabskie które mądrością zarządzania nie słyną a i tak stać je na prawie wszystko )
    O Argentynie chętenie czytam bo z jednej strony przed poprzednie 15 lat rosła wyrażnie szybciej niż PL !
    https://www.google.pl/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_&met_y=ny_gdp_mktp_cd&hl=pl&dl=pl#!ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=ny_gdp_mktp_cd&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=region&idim=country:ARG:POL:TUR&ifdim=region&hl=pl&dl=pl&ind=false
    a z drugiej zdaje się że coś z tym “cudem” jest mocno nie tak

  10. @karroryferk:

    Z tego wykresu: dno PKB Argentyna osiagnela po bankructwie 2001 roku, wtedy faktycznie tam bylo strasznie. Potem prezydentem zostal Nestor Kirchner, wprowadzil progresywna polityke, ktora pozniej kontynuowala Krystyna. Az do 2015 – wtedy jest załamka – rządy objąl Macri i zaczął się zjazd w dól.
    A to przeciez TYLKO PKB.
    W Argentynie teraz sa wielkie protesty i demonstracje, ludzie wychodza na ulice bo zaczyna sie robic to samo, co za rządow Menema – a oni to pamietaja. Austerity, po ktorym nastapilo bankructwo i to bankructwo okrutne.

  11. Zgadzam się z pawel-l
    Argentyna bankrutuje z powodu nieograniczonego dodruku waluty i zadłużania się, a “szurnięci” bzdurzą, że bankrutuje przez wolny rynek.

    W 1989 słyszałem (od “hardcorowych” komuchów) identyczne bzdurzenia, że Polska bankrutuje przez “wolnorynkową” Ustawę Wilczka wprowadzoną w 1988.

  12. @Danis – jedno nie wyklucza drugiego. Znasz taką definicję kapitalizmu ? https://pecuniaolet.wordpress.com/kapitalizm/

  13. @Danis:

    ah, te zeszlowieczne teorie monetaryzmow….majace sie nijak do wspolczesnego systemu finansowo-ekonomicznego….

    Monetaryści twierdzą, że jest prosta jak konstrukcja cepa. Inflację powoduje nadpodaż pieniądza.
    Bierze sie ona więc z rządu, który uruchamia prasy drukarskie. Koniec teorii.

    A co twierdzą inne teorie?
    Np to: w dzisiejszym świecie inflacja może się zacząć od tzw. impulsu inflacyjnego. Np. w mediach zaczyna się szerzyc propaganda o tym, że inflacja szaleje. W zwiazku z tym tzw. rozsądni ludzie biegna na złamanie karku do sklepów i wykupują dobra wszelakie, zeby pozbyc sie tracącej na wartości waluty. W ten sposob zwieksza sie lawinowo popyt – a więc każdy średnio przytomny handlarz/sprzedawca/detalista/hurtownik podwyższa ceny.
    I teraz: inflacja stanelaby sobie w miejscu, bo ludzie wydali disposable income, wydali oszczednosci (a raczej zamienili je na stałe dobra) – a podwyzki plac jak wiadomo idą z opoźnieniem dobrego roku jak nie więcej.
    Potrzeba następnego kamyczka. Pojawiaja się banki z łatwo dostępnym kredytem. W systemie rezerwy cząstkowej to one zaczynaja generować nadpodaż elektronicznego pieniądza*. Ludzie i biznesy dostają dodatkowy zastrzyk środków i dalej podkręcają spirale inflacji.

    W dzisiejszym swiecie dobrze ponad 90% pieniądza to pieniądz dluzny, generowany przez prywatne banki. O tyle w temacie pras drukarskich.

  14. Wolny rynek ma sie do bankrutowania Argentyny tak, ze pozwala na bezkrne spekulacje miedzynarodowego kapitalu, ktory wpada, wykupuje krotkoterminowe obligi, a potem je sprzedaje powodując zalew peso i sciaganie z rynku dolarow. Zadna gospodarka tego nie wytrzyma. Zobacz sobie co sie dzialo w Wielkiej Brytanii 1992 roku:
    http://tradersarea.pl/atak-spekulacyjny-sorosa-na-bank-anglii/

  15. @futrzak
    “W dzisiejszym świecie dobrze ponad 90% pieniądza to pieniądz dłużny, generowany przez prywatne banki.”

    Naprawdę – świetny żart. Pieniądz dłużny (dla każdej z walut) TO TYLE PROCENT ILE USTALI RZĄD emitujący tę walutę (to on ustala wielkość rezerwy cząstkowej). 90% pieniądza to pieniądz dłużny BO RZĄDY NAKAZAŁY BY 90% PIENIĄDZA BYŁO PIENIĄDZEM DŁUŻNYM.

    Znów więc mamy to o czym mówił pawel-l: rząd nakazał stworzyć określoną – za dużą – ilość pieniądza dłużnego, a „szurnięci” bzdurzą, że jest go za dużo przez wolny rynek.

  16. @Danis – czy rząd stworzył system rezerwy cząstkowej, a przynajmniej go kontroluje ? Pokaż mi rząd inny niż Rosja czy Chiny, który MOŻE (!) nakazać pełne pokrycie. Inną sprawą czy to się mu opłaci.

  17. @Danis:

    ah ta wiara w kontrolę rządu nad wszystkim. Czy aby napewno rząd USA kontroluje FED?
    Polecam szczerze do przeczytania ten wpis Rafala Bauera, a potem jego nastepna czesc:
    http://rafalbauer.pl/jazda-figurowa/

    Oraz, jaka kontrolę ma bank kraju takiego jak Argentyna nad handlem miedzynarodowym, ktory odbywa sie w dolarach? Do pewnego stopnia oczywiscie ma. Moze wprowadzic restrykcje walutowe, i to wlasnie zrobil rząd Kirchnerów. Nie jest to rozwiazanie optymalne, ale przynajmniej blokuje ataki spekulacyjne na wlasna walutę. Macri stwierdzil, ze zrobienie wolnej amerykanki rozwiaze wszystkie problemy. Nie rozwiazalo. Zaczyna sie realizowac ten sam scenariusz co za rządow Menema. Zadluzenie i bankructwo. Od tej strony ja sie zgadzam: Argentyna ma problem spowodowany nieudolnymi rządami. Ale rządami i polityka oligarchii spod znaku konslibu, a nie peronizmu.

  18. @korposzczur
    Tak. Rezerwa cząstkowa, której wielkość ustanawia Państwo to koncepcja rządowa.
    Tak. Z tego co wiem w żadnym kraju nie ograniczono konstytucyjnie maksymalnej dozwolonej wysokości rezerwy cząstkowej, więc wszędzie gdzie istnieje parlament może on zwykłą wielkością głosów przegłosować dowolnie wysoki jej poziom.

    @futrzak
    “ah ta wiara w kontrolę rządu nad wszystkim”

    Strawman argument.
    Pisałem o rządowej kontroli nad wysokością rezerwy cząstkowej (i tym samym nad ilością pieniądza dłużnego). O rządowej kontroli nad np. wysokością stałej grawitacyjnej albo nad prawami termodynamiki nie wspominałem.

    “jaka kontrolę ma bank kraju takiego jak Argentyna nad handlem miedzynarodowym który odbywa się w dolarach”
    Handel międzynarodowy odbywa się w walucie na którą zgodzą się strony transakcji bardzo często nie jest to dolar. Np. gdzieś od końcówki ubiegłego oku Chiny zgodziły się sprzedawać eksportowane przez siebie towary bezpośrednio za złotówki (dodały złotówkę do “koszyka” kilkunastu akceptowanych przez siebie walut).
    Jak drukujesz swoją walutę w nieograniczonych ilościach, to potem za granicą nie chcą Ci nic za tę walutę sprzedać. Wystarczy nie drukować i (jak obecnie złotówka przez Chiny) będzie akceptowana.

    “Argentyna ma problem spowodowany nieudolnymi rządami”
    No to mówmy, że ma problem przez rządy, a nie że ma problem przez wolny rynek – bo to ostatnie mówienie nie różni się niczym od tego co w 1989 słyszałem od tych „hardcorowych” komuchów – tj. że Polska bankrutuje przez „wolnorynkową” Ustawę Wilczka wprowadzoną w 1988.

  19. @Danis – “ile rząd ma dywizji” ?
    Pozdrowienia dla @3r3. Dla mnie EOT.

  20. @Danis:

    “Handel międzynarodowy odbywa się w walucie na którą zgodzą się strony transakcji bardzo często nie jest to dolar.”

    Pokaz mi gdzie handluje sie ropą na mędzynarodowym rynku NIE za dolary? Niektore kraje próbowaly, prawda, ale ani Kadafi, ani Saddam Husain nie skonczyli dobrze, a ich kraje zostaly obrocone w perzynę przez wojnę. Bo USA nadal maja armie i nadal za jej pomoca wymuszaja status dolara jako miedzynarodowej waluty. Owszem, Chiny tu i owdzie zawieraja oddzielne umowy handlowe a to z Brazylia, a to z innymi krajami – ale sa to rzeczy, ktore nie zagrazaja interesowi USA i nie dotycza handlu ropą.

    “No to mówmy, że ma problem przez rządy, a nie że ma problem przez wolny rynek”

    Przez rządy, które są wyznawcami ideologii wolnorynkowej i wcielają w zycie politykę konserwatywno-liberalną, taka jak ongis Reagan wdrazal, a dzis w USA republikanie i Trump.

  21. “Pokaz mi gdzie handluje się ropą na międzynarodowym rynku NIE za dolary”

    “Ni z gruszki ni z pietruszki” “wyjeżdża” pani z ropą w kontekście Argentyny, która 95% swojego zapotrzebowania na ropę pokrywa ze złóż ulokowanych na własnym terytorium ( http://mazamascience.com/OilExport/output_en/Exports_BP_2017_oil_mtoe_AR_MZM_NONE_auto_M.pdf )?
    To przecież jakiś chory żart!
    W dodatku niehandlowanie ropą w innych walutach niż dolar na rynku miedzynarodowym to brednia ze stron z teoriami spiskowym, licząca się część handlu nią ma miejsce w euro: http://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/images/2/2a/Extra_EU_import_shares_by_invoicing_currency_and_product_group%2C_EU-28%2C_2010_to_2016.png

    Fakt, że wystarczy nie drukować swojej waluty, by na rynku międzynarodowym dało się ją wymieniać na dolary czy euro z litości już pominę.

    “Przez rządy, które są wyznawcami ideologii wolnorynkowej”
    Chyba już ustaliliśmy, że problem wynika z nieograniczonego dodruku waluty i zadłużania się. Co niby te dwa zjawiska mają wspólnego z wolnym rynkiem?


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: