Posted by: futrzak | maj 12, 2008

Dura lex sed lex?

Czy tez moze cygan zawinil a kowala wieszaja?

Swoja droga to zawsze mnie przerazala bezmyslnosc i bezdusznosc amerykanskiego prawa. wedle opisanego tutaj przypadku lepiej wsadzic do wiezienia ojca za to, ze corka iles tam lat temu oblewala egzamin z matmy na maturze.
Furda, jakie to bedzie mialo konsekwencje dla wszystkich, furda ze zrujnuje facetowi zycie, ze bynajmniej nie wplynie to na poprawe dalszej nauki jego coorki.

Wazne, ze sad bedzie ukontentowany. Czysta zemsta i tyle.

Posted by: futrzak | maj 9, 2008

Birma umiera

a juncie wojskowej w to graj. Co sie beda wysilac. Glod, choroby i nedza wybija przeciwnikow.

czy swiat cos zrobi, poza apelami, nieskutecznymi zreszta jak narazie?

Nie sadze… czy swiat cos zrobil, jak szaleniec Pol Pot wymordowal jedna trzecia wlasnego narodu? Nie…Czy swiat cos zrobil, jak Kim Ir Sen, Slonce Narodu, zaglodzil na smierc ponad milion wlasnych obywateli? Nie…

Dyktatorzy sa jak parchy na ciele zwierzecia. Inne zwierzeta na ich widok uciekaja i staraja sie odizolowac tego z parchami, bo sami moga sie zarazic. Jak zdechnie, to trudno…

****
Zmieniajac temat: nasza klasa do niczego sie nie nadaje. Wtedy, kiedy mam czas - czyli w nocy czasu polskiego - sajt jest “archiwizowany”. Dostepny jest w czasie, kiedy ja pracuje, poza tym wtedy w Polsce wieczor i obciazenie takie, ze zrywa polaczenie co dwie minuty. CHALA.

Tak sobie mysle.

Kazdy programista, zanim zostanie programista, powinien obowiazkowo odbebnic przynajmniej pol roku na stanowisku testera. Potem jeszcze ze 3 miesiace pracujac w production support.

Jestem prawie 100% pewna, ze jakosc powstajacego oprogramowania BARDZO zyskalaby na tym….

Posted by: futrzak | maj 8, 2008

I jak tu nie uwielbiac basha :)

pytanie z austriackiej matury z matmy:
Pan Józek i Pani Lodzia mieli trójkę dzieci (Mariusza, Justyne i Bogdana). Pan Józek z córką Justyną ma dwójke dzieci (Bolka i Lolka). A pani Lodzia z synem Bogdanem aż pięcioro (Marysie, Danusie, Edysie, Zdziśka i Mietka). Ile łącznie braci ma Mariusz ???
****
Ich chyba już całkiem popierdoliło na tym rapidszerze, nie dość że najpierw te obrazki były nie do odczytania, to teraz mi każą jeszcze rozróżniać kotki od piesków. w dodatku niewyraźnych. Już niedługo każą mi rozróżniać samce od samic, a zaraz potem każą mi rozpoznawać orientację seksualną tych jebanych kotów.
***
ZUS - Zapłać, Uklęknij, Spierdalaj.
***
Stany Zjednoczone zapowiedziały, że w odpowiedzi na ataki terrorystyczne popełnione przez nie wiadomo kogo, będą wystrzeliwać rakiety nie wiadomo gdzie.
***
- Mam ServicePack do Visty. 160 MB.
- I co on robi?
- Trzy i pół godziny się instaluje…

Posted by: futrzak | maj 7, 2008

Jak zwykle

bezmyslnosc kolegow testerow mnie rozwala. Dzis popisala sie jedna pracuajca ze mna przy tym samym projekcie. Zaraportowala buga pt. w panelu administracyjnym nie moge zmienic hasla. Programista status buga zmienil na “don’t fix” i ze dziala jak powinno. Ona oczywiscie oh pomoz bo ona kurwa nie wie co ma zrobic.

W PIZDU PRZETESTOWAC CIOLKU ZASRANY.

Po pierwsze: w tym jej bugu niby wszystkie steps byly, ale ani slowa jakiej przegladarki uzyla. Aplikacja dodam ma web-based interfejs. No to pierwsze co zrobilam, to sprawdzilam w firefoxie i IE. Oczywiscie w jednym dziala w drugim nie.
Po drugie: okazalo sie, ze haslo mozna zmienic a nie dziala reset. A komunikat o bledzie pochodzi stad, ze po nacisnieciu “potwierdz” powinien zostac wyslany formularz tylko albo z jednym albo z drugim a nie z dwoma naraz funkcjami.
Po trzcie: w IE co prawda da sie zrobic reset ale funkcjonalnie i tak nie dziala bo user zamiast zostac zaatakowany przy probie logowania strona gdzie zmuszaja go do zmiany hasla nie dostaje nic.

Ale zeby na to wpasc to trzeba bylo poswiecic nastepne pol godziny na wykonanie calej serii testow oraz zapytac sie product managera jak to ma dziala.
Ale kurwa po co, nie? Lepiej miauczec ze oh no jacy oni sa wredni tu bug a oni twierdza ze nie bug…

Czasami mam ochote strzelac.

Posted by: futrzak | maj 6, 2008

Prasa klamie

czasy realnego socjalizmu dawno minely, media sa ponoc niezalezne ale jak w nich wypisywali bzdury tak dalej wypisuja. I to w kazdym temacie, nawet tak bzdetnym jak moda.

Eleganckie San Francisco i cytacik:
“Kiedyś uznawane za mekkę hipisów, dziś jest typową kalifornijską metropolią. Mieszkanki tego miasta lubią lekkie i eleganckie stroje oraz delikatną biżuterię.”

Jasne, tyle ze ktos kto pisal te slowa chyba w zyciu po ulicach SF nie lazil. Bo jakby sie przeszedl przez downtown, o innych okolicach nie wspominajac, zobaczylby obraz zgola odmienny. Elegancje mozna zaobserwowac tutaj tylko wsrod pracownikow bankow, instytucji finansowych i obslugi hoteli wielogwiazdkowych. Cala reszta lazi ubrana albo dziwacznie, albo luzacko, albo punkowo-hipisowno-niewiadomo-jak albo po prostu przecietnie tj. GAP i profukcje seryjne z duzych Malli. Przy czym tego ostatniego jest najwiecej, rzecz jasna.

Posted by: futrzak | maj 5, 2008

I dlaczego tak ten swiat urzadzony

ze po najlepszym wieczorze tygodnia trzeba rano wstac?

W piatek wiadomo, szal macicy na ulicy, koniec weekendu, wszystkie przepracowane geeki z silly valley rzucaja sie w szal “rozrywek”.
Knajpy zapchane, restauracje zapchane, kluby tez. Sobota to juz w ogole dno, bo dochodzi szal macicy nastolatkow czyli “czys ty upadl na glowe zeby w sobote wieczor isc do kina albo na bilard albo do knajpy???”

a w niedziele cicho i spokojnie. O 22.00 seans w kinie studyjnym, “The Visitor”. film pierwsza klasa i tylko 4 osoby na widowni. Zadnych szeleszczacych popkornow, debilnych smiechow, rozrywanych paczek chipsow a potem pijanych kretynow na parkingu. Szklaneczka wina w domu, na zakaske chleb maczany w czosnkowej oliwie z dodatkiem malinowego octu. Ciche rozmowy i gdyby nie to, ze trzeba rano wstac…

….a pajak wisi nad polka z ksiazkami. Nie rusza mnie wcale, za to czasem rusza noga. Jedna, druga, trzecia czwarta albo piata. Czasem szosta. Rusza ale siedzi w miejscu, przygladam sie i jest ok. To wielki wyczyn dla kogos, kto urodzil sie z arachnofobia.

Posted by: futrzak | maj 3, 2008

Niektore kobiety

zdumiewaja mnie po prostu.

Siedzimy w knajpie przy okraglym stole. Znane towarzystwo, poczem ja i dwoch nowych kolesi. Jako ze siedzieli obok, to zagadalam. Oczywiscie okazalo sie, ze obaj pracuja w branzy komputerowej. Jeden Dir of It na Stanfordzie a drugi w jakims startupie jako szef programistow. Ok, gadka szmatka, wspolny temat, smiejemy sie, wymieniamy doswiadczenia i tak dalej.

Za chwile “znajoma” (ma tyle lat co ja, samotna matka dwojki dzieci, pielegniarka, szuka se faceta) traca mnie w lokiec i na glos: “a ty ciagle gadasz i gadasz, przestan bo inni tez chca dojsc do glosu!”‘

Sie troche zdziwilam ale ok, zamilklam i czekam. Ci goscie, z ktorymi gadalam, tez zamilkli i czekaja. Ona nic nie wydukala, zapytala how are you i rozmowa sie zakonczyla. Takze, wrocilismy do tematu i dalej kontynuowac.

Czas uplynal, zamykaja knajpe… okazalo sie ze “znajoma” poskarzyla sie…. Lubemu. Bidna bo chyba nie wpadla na to, ze to moj facet i jej sie ulalo: ze ja jestem okropna, ze blokuje facetow a wlasciwie to nie powinnam z nimi rozmawiac, bo przeciez mam juz kogos i to swinstwo w stosunku do kobiet co nikogo jeszcze nie maja, ze nie dalam jej dojsc do glosu, ze zmusilam (???) ich do gadania o komputerach a ona nic na ten temat nie wie…

No teges. Opadlo mi tak troche….

Posted by: futrzak | maj 2, 2008

Sama niewiedza

nie jest jeszcze problemem. Ostatecznie nikt nie rodzi sie ze znajmoscia calek, historii Europy czy tez geografii Azji.

Problem zaczyna sie wtedy, kiedy ludziom ten stan rzeczy nie przeszkadza. Problem przeradza sie w tragedie, jesli ktos ze swojej niewiedzy i ognorancji jest dumny oraz pogardza tymi co wiedza wiecej.

Tragedia jest tez samousprawiedliwianie sie “bo i tak nie mam do tego talentu”.

No i co z tego? Nikt nie rodzi sie kierowca, to umiejetnosc ktorej trzeba sie nauczyc. Jedni moga byc w tym lepsi, inni gorsi. Nikt na codzien nie wymaga zeby byc kierowca rajdowym… ale mowienie, ze “nie bede sie uczyc bo i tak nic z tego nie wyjdzie, jestem zlym kierowca i tyle” to tragedia.

Podobnie z komputerami. Ilez to razy w zyciu slyszalam “i tak tego nie zrozumiem”, “do niczego mi to niepotrzebne”, “przezylam tyle lat bez tego to i teraz dam sobie rade”. I tak dalej.

Wlasnie tutaj zaczyna sie starosc. Od starczych mysli, od glowy, bo ryba zawsze psuje sie od glowy….

Posted by: futrzak | maj 2, 2008

Kuracja

wlosow przy uzyciu preparatu Dercos firmy Vichy nie dala spodziewanych efektow. Uzywalam przez 2 miesiace.

W sumie poprawilo sie, bo: wlosy przestaly wypadac, zrobily sie bardziej gladkie i wrocil polysk. ALE. W miejscach gdzie poprzednio wypadlo ich za duzo i mialam mocno przerzedzone nic nowego nie wyroslo.

No niestety. Informowalam sie w temacie lysienia dosc obszernie i wyglada to tak, ze jak juz czlowiekowi klaki raz wypadna to potem szanse na odrost nowych sa w zasadzie zadne - o ile przyczyny wypadania byly genetyczne, hormonalne i inne takie nieodwracalne.

Wlosy odrastaja owszem np. po chemioterapii, albo jesli ich wypadniecie bylo efektem stresu (ktory to czynnik ustapil po jakims czasie) albo jesli bylo efektem zlej diety, braku okreslonych mineralow i tak dalej.
Niestety lekarstwa na alopecie nie wynaleziono jeszcze i jedyne, co mozna zrobic to sobie wlosy przeszczepiac.

Posted by: futrzak | maj 1, 2008

Gotowanie

jest podobne do malowania obrazow. Mam w pamieci jakis zapamietany smak i potem przyrzadzajac potrawe tak kombinuje, zeby sie do niego maksymalnie zblizyc. Rzadko kiedy korzystam z przepisow, nawet jak korzystam to traktuje je jako ogolne drogowskazy, modyfikujac dosc dowolnie.

zalety: Luby i inni co probowali nie moga sie nachwalic.
wady: o ile nie zapisze dokladnie jak cos wytworzylam to potem jest nie do powtorzenia…

Co poza tym… Nasza Klasa przypomina nieco orkut googlowy, minus oczywiscie wykonanie, bo do orkuta ciezko sie przyczepic, moce przerobowo-serwerowe tez maja. Orkut tez na poczatku wzbudzil wiele entuzjazmu a potem zmarl. Ludzie sie adresami wymienili, pokorespondowali, kto chcial utrzymac kontakt przeszedl na inne formy i tyle.

Posted by: futrzak | kwiecień 30, 2008

W wypadku

tego pana stosowna kara mysle byloby zamkniecie go w pierdlu z wyrokiem dozywocia. Ale w takim pierdlu z ciezkimi przestepcami, ktorzy zwykle gwalcicielami a juz zwlaszcza gwalcicielami wlasnych dzieci pogardzaja i robia z nich cweli.
Niechby tego pana tak codziennie ktos w celi gwalcil, jak on swoja corke przed 24 lata. Niechby poczul bydlak jeden, jak to jest.

Aha i nie wierze w wyjasnienia jego zony ktora twierdzi ze o niczym nie wiedziala. Co, przed 24 lata nie zauwazyla jak znikal w piwnicy? Jak nosil tam zarcie, pieluchy, inne rzeczy dla wiezionych osob?
akurat.

Posted by: futrzak | kwiecień 30, 2008

Zapisalam sie

do naszej klasy.

Bosz. Search - tragedia. User interface tez tragedia.

Jedyny pozytyw to taki, ze ludzie, ktorzy na codzien sa nieznajdywalni via google daja sie znalezc tam.

Nic to, jak mawial Maly Rycerzyk. Jak sie ktos odezwie to dobrze, jak nie to nie.
Tak troche smiesznie, jak ktos mi mowi, ze no co ty, taka jestes do tylu bo nie ma cie w naszej klasie :)

Ja za to moge powiedziec, ze zasie w 1994 roku szalalam na IRCu potem na newsach. Command line, command line unixowy rzadzil wtedy. Ilus dzisiejszych sikutow w ogole wie co to jest?

Posted by: futrzak | kwiecień 29, 2008

Po czym poznac, ze jestem emigrantka?

Otoz po tym, ze Luby z pasja juz drugi dzien oglada Simpsonow, znalazl jakis sajt gdzie za darmo - a ja oczywiscie sie wzdragam.

No nie rozumiem co w tym smiesznego, nie i nie. Jak dla mnie nudne i glupie. Nawet kacik ust mi sie nie podnosi na scene, gdzie jedzie kombajn przez kupe gnoju, a z tylu wylatuja gotowe ksiazeczki (a moze DVD, nie wnikalam) z Piratami z Karaibow. No doprawdy, coz za wykwint, finezja i polot. Ze niby tenze film to piece of shit. Pfffffff…..

… dobrze, ze przynajmniej sluchawki sobie na uszy nalozyl.

PS: czytanie Lodu Dukaja jak narazie owocuje permanentnie jedna rzecza: miewam przedziwne sny, jak na przyklad ostatniej nocy. Seks trojkowy, gdzie glowna role gra dev lead z projektu, przy ktorym pracuje. No psze panstwa o co chodzi?

PS2: a tak poza tym Dukaj jest cienki bolek w opisach. Scene rozpieprzenia wagonu z urzadzeniami Tesli oraz przy okazji skoszenia Lutego ZEPSUL.

Oh well. Widac nie mozna miec wszystkiego. Chociaz, z drugiej strony, w innych jego ksiazkach z tego co pamietam jakos opisy lepiej mu wychodzily….

Posted by: futrzak | kwiecień 28, 2008

Zaczynam powoli

miec serdecznie dosc mojej pracy.

Testowanie odbywa sie na wariackich papierach. Projekt przy ktorym pracuje - cala oddzielna aplikacja - nie ma swojego oddzielnego srodowiska do testowania. Wszystkie code checkings ida zamiast do trunk to do branch a build jest raz dziennie, czyli caly syf splywa codziennie rozpieprzajac wsio i czyniac rzecz nietestowalna. Sytuacja patowa bo zespol pracujacy nad maintenance releases swoje robic musi. My z kolei doprosic sie nie mozemy o oddzielny serwer. Co z tego ze mam teoretycznie 2 tygodnie na przetestowanie wszystkiego, skoro codziennie mam build z innym kodem z czego 5 dni testowac nie moge bo wszystko rozpieprzone w drzazgi - jak dzis, gdy single sign on nie dziala i nawet zalogowac sie do systemu nie moge?

Rece opadaja. Moj szef oczywiscie niczym sie nie przejmuje, bo to jest poza nasza kontrola. No pewnie ze jest i bedzie, jesli on dupy nie ruszy i cos z tym nie zrobi.

Na dodatek ostatnie 8 dni wyrzeczen, glodowania, odkladania se od geby, biegi co drugi dzien i co? GOWNO NA ROWNO. Waga jak stala tak dalej stoi, zaczarowana kurwa, na 157 funtach. Bez popadniecia w anoreksje to ja sie nie odchudze, nie ma kurwa takiej jebanej mozliwosci.

Posted by: futrzak | kwiecień 27, 2008

Wczoraj w knajpie

znalezlismy na podlodze zgubiony przez kogos USB flash. Zdziwilam sie kiedy barmanka poproszona o przechowanie - bo moze sie ktos zglosi - zapytala “a co to i do czego to sluzy”?

Tak jakos rzadko mam tutaj okazje spotykac sie z ludzmi, ktorzy nie uzywaja na codzien komputera…

Posted by: futrzak | kwiecień 25, 2008

Odnosnie Dukaja i Lodu

Podroz transsibem ciagnie sie jak glut z nosa. Coz, Dukaj nie ma talentu Umberto Ecco, ktorego dywagacje filozoficzne w Imieniu Rozy zostaly fenomenalnie wpasowane w cala kompozycje ksiazki.

No i meczy mnie jedna kwestia: z czego zyja i co zra ludzie mieszkajacy w krainie Lutych? Z opisu wynika, ze tam non stop wieczna zima, a jednak wspomina sie o chlopskich wioskach. No to co oni na tym lodzie uprawiaja i co zra???? Przeciez nie foki ani niedzwiedzie polarne :)

Byc moze sie przypieprzam, ale podobne niedopatrzenia zwsze mnie denerwowaly. U Kresa: jak jakiekolwiek rosliny moga rosnac w krainie gdzie wiecznie pada? Plus, co sie kurna z ta woda dzieje?
U Tolkiena (Wladca Pierscieni): czemu te wszystki postacie takie papierowe, bez rozterek, bez psychiki, takie jakies czarno-biale?

I tak dalej.

Posted by: futrzak | kwiecień 24, 2008

A dzis,

dzis myslalam ze wyjde z siebie. Bo klotnia z szefem przy calym zespole. Bo patch uwalony, bo iles tam kasy uwalone, klienci sie wypna, bo. Dom wariatow, pracuje w domu wariatow pomyslalam sobie.

A potem. Potem mi przeszlo albowiem uslyszalam od kumpla z supportu ze. Ze 2 miesiace temu nasza firma przez “pomylke” zaplacila jednemu klientowi (podpowiedz: najwiekszy producent samochodow w stanach) o 30 milionow dolarow za duzo. No i tak tego. Luzik, ale osoba ktora byla odpowiedzialna za ten blad, co powstal w wyniku zjebanego archiwizowania danych, dalej w naszej firmie pracuje. Pracuje bo CTO ja lubi i protegowana.

No to co ja mam do powiedzenia????

Posted by: futrzak | kwiecień 23, 2008

Swiatowo sie w Polsce robi

Bo zywnosc tania

Czyli podazamy za USA, gdzie 4 razy nizsze ceny w Wal Mart i Safeway i kretyni sie daja na to nabierac. W McD ponoc zawartosc Miesa w miesie nizsza niz 20%. Pare lat temu kolega chemik analizy robil.

W sumie to bo ja wiem. Moze to dobrze, dobor naturalny zacznie dzialac? Podzial populacji na czesc bogata i zdrowa oraz biedna, otyla i schorowana, z dwa razy krotsza srednia zycia?

Tylko zeby jeszcze ci biedni tylu bahorow nie plodzili… niestety ilosc mozno wierzacych wsrod biednych jest znacznie wyzsza niz w innych grupach spolecznych, a religie wszystkie wiadomo uwazaja antykoncepcje za zlo wcielone.

Skads wyznawcow musza brac, nie?

Posted by: futrzak | kwiecień 23, 2008

O biedzie

“Nedza przezera czlowieka jak choroba smiertelna, wyniszcza to, co w nim najlepsze, przysposabia do niskich radosci, niskich ambicyj, przygniata do ziemi. Mowie: nalog - bo w tym jej don podobienstwo, ze z czasem coraz trudniej sie z niej wyrwac, brud przyciaga brud, niedostatek przyciaga niedostatek, choroba chorobe, marnosc marnosc - w krolestwie materji i w krolestwie ducha. P r z y z w y c z a j a m y s i e. Glupiec, kto wierzy romantykom i kaplanom: bieda nie uszlachetnia, nie prostuje sciezek do zycia wiecznego. Przeciwnie: zatruwa nas zawiscia, zazdroscia, gorycza wobec swiata i ludzi, ze juz nie potrafimy dostrzec w nich niczego dobrego, ze budzimy sie i kladziemy spac z grymasem na twarzy, z zacisnietemi ustami, i takie sa nasze sny, i takie marzenia, i nawet milosc taka, to znaczy nedzna.”

(cyt za “Lodem” Dukaja).

Older Posts »

Categories