Posted by: futrzak | 25 August 2022

Quiet quitting

Piszę o tym od dawna, tyle że ja nazywałam to inaczej: praca po to, żeby życ, a nie życie po to, żeby pracować.

No ale termin wreszcie przebił się do mediów mainstreamu i bierze je sztormem, w miarę jak zwykli Amerykanie odkrywają, że byli wykorzystywani i ładowani w balona przez dekady.
Sam termin jest mylący i negatywny i nie jest to przypadek. To nie żadne “quiting” (porzucenie pracy) tylko po prostu praca adekwantna do wynagrodzenia i ilosci godzin, które są opłacane.
Amerykańskie manadżemą przez dekady przyzwyczaiło się, że ludzie zaharowywali się na śmierć, robili z pracy całe swoje życie i pocieszali się, że “na emeryturze sobie odpoczną”.
Cóz, pokolenie millenialsów wreszcie się zbuntowało i powiedziało dość.

Pandemia dokonała ogromnego wyłomu w podejściu do życia i myśleniu o pracy, w USA zwlaszcza. Po oficjalnym ogloszeniu “końca” pandemii kapitaliści i pracujący dla nich manadżemą zapragneli powrotu do starych układów (praca w ołpenspejsie w biurze) za stare pieniądze, na starych warunkach, a pracownicy powiedzieli figa.
Najlepsze jest to, ze quiet quitting nie dotyczy tylko białych kołnierzyków, a przede wszystkim rzeszy ludzi pracujacych w sektorze usług. Kończą się zachowania typu “trzeba zostać po godzinach i posprzątać sklep”, “trzeba przyjść wcześniej przygotować stanowisko pracy”, itp. Koniec darmowej roboty.

No nic, zobaczymy co dalej.
zrodlo


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: