Posted by: futrzak | 1 August 2022

Imperium kolonialne Rosji

Tak, ja wiem że w Polskich szkołach na lekcjach historii nauczano czego innego.

Natomiast jeśli spojrzeć na fakty, to nie da się ukryć, że Rosja owszem była kolonialnym imprerium i jest nim nadal.
Moskwa to ogromne megalopolis, które jest ośrodkiem władzy wysysającym wszystkie nadwyżki skąd się da. Prowincje bogate w surowce naturalne, ziemie uprawne czy jakiś (jeszcze) przemysł są niemiłosiernie drenowane z zysków, które to zyski wszystkie transferowane są do Moskwy (troche też do Petersburga) a dopiero potem łaskawie skapywane na obrzeża.
Efekt jest taki sam, jak w każdym innym kraju skolonizowanym przez imperium: bieda mimo wpracowywania ogromnych nadwyżek.
Państwa europejskie miały swoje kolonie w Ameryce, Afryce, Australii, Azji; Rosja wyszarpała sobie ogromną część Azji i robiła na podbitych terytoriach dokładnie to samo, co wszystkie inne państwa kolonialne. Robi to też dziś, czego skutki widać wyraźnie w związku z wojną w Ukrainie. Mięso armatnie pochodzi z prowincji Rosji, a rekruci są ściągani do armii za pomocą zawrotnych (jak na warunki miejscowe) sum pieniędzy.
Ukraina od czasu Majdanu usiłowała się wyłamać ze statusu podległej prowincji i dlatego teraz Putin nie spocznie dopóki nie zniszczy wszystkiego, co nie złoży mu hołdu lennego (że się tak wyrażę).

Jak słusznie zauważył jeden ze znajomych: na powyższej mapce brakuje Alaski, Finlandii i Tuwy.

zrodlo 1
zrodlo 2


Responses

  1. Jest jeszcze jeden aspekt tego. Imperium wyrzucane z części terytorium traci część dochodów. Nawet jeśli ona jest mała, ogół staje się mniejszy. Co oznacza, że dla utrzymania poziomu funkcjonowania centrum pozostałe prowincje trzeba drenować bardziej. I stają się biedniejsze, często jednocześnie wzmagając migracje do centrum, gdzie władza stara się utrzymać poziom życia. Drenując coraz bardziej pozostałe prowincje i rozciągając krótką kołderkę. I tak do zawału, bo deeskalacja jest niemożliwa.

  2. No ja bardzo bym chciała, zeby w wypadku Rosji ten zawał nastąpił jak najszybciej, będzie z korzyścią dla wszystkich…

  3. Bardzo cenna uwaga. Dodam jednak pesymistyczną uwagę. Patrzcie co stało się z Haiti – do dziś to kraj upadły. Kolonialne potęgi potrafią zadbać o karanie chcących niepodległości na setki lat do przodu. Taka ciekawostka – wieża Eifla została zbudowana także na krwi Haiti za ich kontrybucje. A to było tyle lat po powstaniu niepodległościowym!

    To też może czekać Ukrainę, ale liczę, że się mylę. Na korzyść Ukrainy przemawia brak zgody innych mocarstw na jej całkowite upodlenie (bo na częściowe zgadza się niemal cały świat poza Anglosasami).

  4. @Wojtek inżynier
    Przykład Haiti jest o tyle ciekawy i nawet istotny dla sprawy, że pokazuje, że z francuskiej zależności kolonialnej nie można się ot tak sobie wyrwać. Można uzyskać formalną niepodległość, ale na pozbycie się eksploatacji mechanizmami finansowymi i podległością górnictwa nie ma szans. Dla zainteresowanych: sprawdzić waluty “byłych” francuskich kolonii w Afryce i następnie adres banku który je kontroluje. Jedyną kolonią Francji, której się w miarę udało jest Wietnam. Po zaledwie 40 latach wojen. I Burkina Faso. Na 4 lata, aż się Francuzom cierpliwość skończyła i zrobili zamach stanu.
    W porównaniu do tego Moskale to banda lamerów, która taką Polskę straciła praktycznie bez walki i za darmo. 2 razy.
    I razem z tym kasę. Która, zauważmy była dojona również z niepodległej Ukrainy na poważną skalę. Samo ukracanie tego poprawia sytuację i ogranicza ekonomię Moskwy. Bez kasy mogą- przemalować szyld i poprosić Zachód o pomoc na budowę “nowej Rosji”, zmienić się w Koreę Północną na sterydach albo implodować i się rozpaść. Dopóki Putin żyje to pierwsze jest niemożliwe i on robi wszystko aby było niemożliwe w każdym układzie.
    A w przypadku Ukrainy nie mówimy o powrocie do zależności kolonialnej, mówimy o wstąpieniu do UE, gdzie oczywiście też się funkcjonuje w kapitalizmie, ale do imperialnej eksploatacji jest daleko.

  5. “Ukraina od czasu Majdanu usiłowała się wyłamać ze statusu podległej prowincji”

    Nie zadna Ukraina tylko ukrainscy oligarchowie, ktorzy chcieli po prostu drenowac grabic pod siebie to co grabila i chce grabic Rosja.

    “To też może czekać Ukrainę, ale liczę, że się mylę. Na korzyść Ukrainy przemawia brak zgody innych mocarstw na jej całkowite upodlenie (bo na częściowe zgadza się niemal cały świat poza Anglosasami).”

    Unii zrujnowana i skorumpowana Ukraina, z ta czescia populacji, ktora ma jakies brains juz dawno siedzaca w krajach EU, jest potrzebna jak wrzod na dupie.

  6. @Nuccio: tyle, że jest wręcz odwrotnie bo kapitalizm bez ekspansji nie jest w stanie funkcjonować. Ukraina jest niezbędna dla kapitalistów UE, bo nie mają pola do ekspansji dla swojej działalności (zarówno jako rynek zbytu jak i zasób taniej siły roboczej). W Azji nie mają szans (bo tam ogarniają to lokalni kapitaliści), a Afryką kapitaliści UE się brzydzą.

  7. @mall
    a Afryką kapitaliści UE się brzydzą

    Możesz coś więcej napisać, bo nie bardzo rozumiem? Dzięki

  8. @pawelw: od lat kapitał europejski pakował się do Azji w ramach ekspansji. Ostatecznie azjatycki lokalny kapitał jest już wystarczająco duży że szuka ekspansji na nowe rynki. Jedyny jaki został to Afryka. Dlatego w ramach ekspansji Chiny od wielu, wielu lat pompują tam ogromne ilości pieniedzy. Wszyscy to wiedzą. Trudno to wyjaśnić inaczej niż niechęcią do Afryki (ja to rozumiem jako niechęć do ich mieszkańców) większą niż chęć zarabiania. Elity europejskie są bardziej rasistowskie niż przyznają. Kryją się z tym, ale sygnały są (Meghan Markle i jej wywiad gdzie wprost poszło oskarżenie o rasizm w rodzinie królewskiej, antyimigranckie sentymenty podsycane przez prawicowe broniące interesy bogatych).

  9. Chyba niezbyt jasno napisałem: Chińczycy dbają o ekspansje w Afryce i pompują tam ogromne pieniądze i wszyscy to wiedzą. Europa ma to gdzieś od lat. Proponuję fistaszki w porównaniu do Chin. Wygląda to na silniejsza niechęć do Afryki niż chęć do zrobienia biznesu.

  10. @mall
    Dzięki za doprecyzowanie.
    Zwróć jednak uwagę, że Chiny jak w coś inwestują w Afryce, to również wysyłają tam swoich ludzi, którzy tam pracują i coś budują/eksploatują. Zazwyczaj nie próbują pracować miejscowymi. Dodatkowo powoli zwiększają swoją obecność wojskową, dla ochrony swoich inwestycji tamże.
    Przy czym Chińczycy en masse też są rasistowsko (kolor skóry) nastawieni, to się nie ma co łudzić.
    Dlatego ciekaw jestem i chciałbym również znaleźć faktyczne rozwiązanie tej kwesti, odpowiedzi na pytanie, dlaczego zachodni kapitał niechętnie bierze się do inwestycji i zrobienia biznesu w Afryce. Przecież rodzina królewska, to nie cały zachód.

  11. @pawelw: oczywiście, że Chińczycy to rasiści. Ale byli w stanie wznieść się ponad to żeby inwestować w rozwój nowego rynku. Wiadomo też, że odzyskują pieniądze inwestowane w Afryce. Ale to co zostaje to infrastruktura, która umożliwia utworzenie rynku dającego większe możliwości. Europa ponad swoje ograniczenia wznieść się nie może, najwyraźniej. Przynajmniej ja to tak rozumiem.

  12. Do tego Big Oil drenuje Afrykę bez żadnych hamulców. Jak napisał RE Francja (i na pewno nie tylko ona) dalej Afryką się zajmuje. Słuchałem też audycji, iż ta wielka obecność Chin w Afryce, to bardziej PR, niż realna duża siła.

    Mall, jak kiedyś uwielbiałem Twoje komentarze, to przykłady anegdotyczne, jak ten z księżniczką Megan są naprawdę średnie. Biznes ma gdzieś arystokrację, robi kasę tam, gdzie się da. Biznes też lubi spokój.

    Gram w kosza z człowiekiem pracującym w logistyce big corpo, ogarnia terminale płatnicze. I to w Afryce sprzedają ich najwięcej na świecie. Więc kto może na Afryce zarabia.

    To też dowód anegdotyczny, ale jednak system płatności bankowych to wg mnie lepszy dowód, niż wywiad z aktorką-byłą księżniczką.

  13. @wojtek: złapanie elit na rasizmie,gdy kontrolują media, to bardzo trudne zadanie. I jedyne okazje to właśnie takie jak z Markle Można też popatrzeć na Francję żeby zobaczyć że ich zaniedbane dzielnice miast pełne problemów związanych z rasizmem to miejsca gdzie mieszkają Afrykanczycy (z asymilacją ludzi z Afryki Północnej od początku mieli problemy przez swoje własne podejście: woleli getta niż integrację).

    Btw. Hajs Chin w Afryce to nie PR bo po UE i USA zrozumiały co robią i niedawno padła propozycja konkurencyjnego wobec Chin programu rozwojowego dla Afryki. Ale 20lat musiało upłynąć i być może Zimna Wojna 2 dopiero przesunie niechęć do Afryki nieco niżej w priorytetach.

  14. @mall:

    “a Afryką kapitaliści UE się brzydzą.”

    — e….?
    No nie sądzę.

    Sprawdzmy może.
    Nigeria, największy w Afryce eksporter crude oil i gas. Zanim uzyskali niepodleglosc, byli calkowicie pod kontrolą UK, potem wojna, wewnętrzne konflikty a jak jest dzis? Skąd pochodzą “operating firms” kontrolujące większosc wydobycia?

    Shell plc (British)
    Chevron (American)
    ExxonMobil (American)
    Agip (Italian)
    Total (French)
    NNPC Texaco-Chevron

    Czy dominacja amerykanskich corpo wynika z uprzedzen rasowych czy po prostu z tego, ze sa od WWII silniejsi i europejskie corpo musialy sie posunąć i ustąpic miejsca na tej ławeczce?

    Albo sprawdzmy DRC (Demokratyczna Rep Kongo), kraj najbogatszy w tzw. “untapped resources”, przede wszystkim ninerały. Kto zmonopolizowal ich wydobycie? 25 międzynarodowych corpo. Są one incorporated w najrozniejszych krajach, przy czym prym wiodą Kanada i Australia, ale nie brak tez tez tych z UK oraz nawet Kulczyk Holding ma swoje udzialy w kopalniach kongijskich.

    O drenażu dawnych kolonii francuskich przez Francję nadal dziś, juz przedpiścy napisali.

    Rasizm nie ma tutaj nic do rzeczy, elity europejskie ZAWSZE byly rasistowskie i nie przeszkadzalo im to w morderczym wyzysku krajów afrykańskich nigdy. Ba, rasizm taki wyzysk, połączony z eksterminacją miejscowej ludnosci, usprawiedliwia i zawsze szedl w parze.

    To, co się stalo w XX wieku to po prostu wejscie na ławeczkę chętnych do wyzysku kolejnych potęg, takich jak USA oraz profil industries, w ktorych ma sie przewagę nad konkurencją.

    Generalnie to jest w ogole temat co najmniej na habilitację, nie zapominaj ze w ciagu tych 70 lat od WWII porządek imperiów tego świata sie nieco zmienił, zmieniły się same kraje starej UE, zmienily sie ich gospodarki;
    Afryka jest górą złota przemysłu cięzkiego ze względu na swoje resources, ale nie jest rynkiem zbytu dla high-tech i przemyslu precyzyjnego i wysokich technologii;
    model, jaki stosuja Chinczycy (budowanie infrastruktury swoimi firmami i robotnikami a potem drenowanie splacaniem kredytow) to model bardzo dlugofalowy, dziala w perspektywie dekad, tymczasem w EU w erze post-thatcherowskiego neoliberalizmu elity po MBA zarządzajace kapitałem kupiły nowy model zarządzania polegajacy na horyzontach liczonych w quarters, zyskach krotkodystansowych i optymalizacji az do kości (pisalam na blogu o tym modelu zarządzania nie raz).
    Taki model zarządzania nie premiuje budowania infrastruktury z mysla, ze znaczące frukta beda z niej czerpane po dekadzie. Taki model zarządzania promuje przenoszenie fabryk np. fast-fashion do Bangladeszu albo Haiti, bo tam jest najtansza sila robocza i najszybciej na arkusiku excela będzie widać zyski.

  15. 1. Europejskie i ogólnie zachodnie firmy jak najbardziej inwestują w Afryce. Ale przecież praktycznie cały ten kontynent jest rządzony w sposób budujący promujący skorumpowana gospodarkę opartą na eksploatacji surowców. To się nie bierze z niczego, to jest bezpośrednia kontynuacja układów kolonialnych. Cały czas podtrzymywana całą możliwą polityką zachodu. W tym relacjami kredytowymi i w przypadku francuskiej Afryki również kontrolą monetarną (nikt nie sprawdził tych banków, prawda? i teraz bijecie pianę o “wydaje mi się”)
    2. W takich warunkach nie ma żadnych możliwości rozwoju samodzielnego przetwórstwa, zwłaszcza opartego o przetwarzanie lokalnych surowców górniczych. I to jest główny motyw i cel polityki kolonialnej- wyciągnąć surowce, przetwarzać je u siebie.
    3. Ale to wszystko nie działa bez skaptowania lokalnych elit, ale też możliwości szybkiego i drastycznego wpływu na politykę państwa. Innymi słowy możliwości manipulacji monetarnych oraz realnej możliwości użycia siły. Bez tego to tylko kult cargo zabawy w kolonialistę. I Chińczycy robią to ostatnie. Rozdają pożyczki, nie mając realnej możliwości wyegzekwowania zwrotu i zaprzyjaźniają się z lokalnymi złodziejami, ale możliwości zlikwidowania ich i zastąpienia innymi, też własnymi.
    Także, ten, tego. Przyjęcie Ukrainy do UE może ciekawie zmienić ten model. Bo to drastycznie zmieni bilans żywnościowy UE i drastycznie ograniczy konieczność importu, a przez to projekcji siły i wydatków na to. I ta sama sytuacja może być w surowcach, gdzie w Ukrainie są złoża, ale jeszcze nie użytkowane (w tym kluczowe dziś miedź i lit). I nie, wewnątrz UE praktyki modelu kolonialnego nie ma, przynajmniej nie na 100%

  16. @RE:
    Ad 1. Ale to już od dłuższego czasu jest jasne, że Francja kontroluje swoje byłe kolonie poprzez kontrolę ich walut. Pomijając inne powowdy, to był jeden z tych których pchnął żabki przeciwko Kadafiemu, gdyż on chciał wprowadzić alternatywę walutową… ale jak się taki rzeczy chce zrobić, to trzeba być gotowym na ostre bęcki… a on nie był, a nikt z państw afrykańskich go aktywnie nie wsparł.

    @futrzak
    Ja zrozumiałęm @mall w ten sposób, że dopóki byłe państwa kolonialne mogły czerpać zyski metodą bezpardonowego wyzysku kolonialnego, to wszystko było dla nich cacy. Po zostaniu “wykopanym” stamtąd zadawalają się jedynie eksploatacją byłych koloni poprzez ekstrakcję surowców oraz kontrolę walut, vide Francja. Ale nie próbują żadnych partnerskich inwestycji, w podobnym tonie jak Chiny… A w sumie to byłaby dla EU/zachodu w zasadzie jedyna otwarta droga do ekspansji, po utracie takiej możliwości w Azji…
    @mall tłumaczy to zjawisko rasizmem. A ja dalej nie jestem pewien, choć Twoje wyjaśnienie – uwzględniające krótki horyzont planowania – bardziej mi tutaj pasuje.

  17. Nie upieram się przy rasizmie.

  18. @PawelW:

    “Ale nie próbują żadnych partnerskich inwestycji, w podobnym tonie jak Chiny”

    To co robią Chiny to nie sa zadne “partnerskie inwestycje” tylko klasyczny model wyzysku ćwiczony w Ameryce Południowej (ale i niektorych krajach Afryki tez) który to model opisał Dowbor w książce “Rozbita Mozaika”
    https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4817119/rozbita-mozaika-ekonomia-poza-rownaniami


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: