Posted by: futrzak | 29 July 2022

Wady Urugwaju

Jedną z nich jest “tradycyjne budownictwo” czyli chałupy budowane z litej cegły, grube mury, ale z ogrzewaniem typu kominek i bez wentylacji mechanicznej. Nie, żeby to coś wyjątkowego dla Urugwaju było, nie. To jest standard w krajach śródziemnomorskich i stamtąd tenże standard przyszedł, razem z emigrantami.

Przez 9 miesięcy w roku takie chałupy są ok, bo mają całkiem niezły bufor chroniący przed upałami – nawet jak w dzień w lecie dowali ponad 40 stopni C, to da się przeżyć bez klimy.
No ale w zimie…

…w zimie to makabra. Bo zima jest tu porą mokrą i jak pada, to wilgotność jest sto procent, jak w ryja strzelił.
Tak właśnie było przez ostatni tydzień, na dodatek zanim zaczęły się deszcze, to było zimno (11 st C w dzien, 4 st C w nocy), chałupa wychłodziła się, ściany, podłoga (terakota/ceramika) i sufity zimne jak diabli. A potem przywalił froncik z północy, 20 st C w dzień, wilgotność ponad 90% w efekcie czego zrobiła się kondensacja wszędzie. Na podłodze, na ścianach, na suficie…

5 dni takiej chujuwy i efekty możecie sobie obejrzeć na poniższych zdjęciach. Jak już skończy się zima, będziemy suszyć chałupe a potem cóż, usuwanie pleśni i malowanie…

Na pierwszym zdjęciu jest kominek w kotłowni,
pardon, sralonie

Na drugim mamy sufit w kanciapie, w której
pracuję

Na trzecim sufit w sralonie
przy drzwiach wejściowych

Tak, wiem, jest to chu*owe, ale za to z okien kuchni i sralonu mam taki
widok

Coś za coś, nie ma lekko, gdybym miała więcej kasy, to kupiłabym sobie działkę i zbudowała na niej dom z wystarczającą izolacją oraz wentylacją mechaniczną i nie byłoby w nim problemów jak wyżej.
No ale nie mam tyle gotówki, niestety.


Responses

  1. To może pora przeprowadzić się do Brazylii? Tam jest przynajmniej taniej i cieplej zimą.

  2. @Baranowski:

    Brazylia ma inne problemy, z czego ogromne nierownosci spoleczne i niestabilne rządy plus skutki katastrofy klimatycznej są z gatunku tych, na które jednostka nie ma wplywu. Na jakosc domu, w ktorym sie mieszka, jednostka ma wplyw.
    Oczywiscie, jesli ktos ma staly dochód (emerytura na przyklad) to moze sobie olać sporo elementów, ale ja nie mam stalego dochodu, utrzymuję sie z pracy zarobkowej, w Urugwaju mam juz punkt zaczepienia, rozpoznane srodowisko, jak dziala caly system oraz – last but not least – jakos juz znam hiszpanski.
    Przeprowadzka do Brazylii wiązałaby się z nauką nowego języka i zaczynaniem wszystkiego od zera. Byc moze są ludzie, ktorzy sa w stanie nauczyc sie mówic w nowym języku w ciągu miesiąca, ale ja do nich nie należę. Ah, zapomnialabym – w Uy mam rezydencję, której wyrobienie ze wzgledu na moje zmiany nazwiska wcale nie bylo proste. W Brazylii byloby to jeszcze bardziej skomplikowane.

  3. Pozostaje oszczędzać na zakup działki i podparcie kredytem. Masz szczęście, że Chłop nie ma dwóch lewych rączek ! To dopiero jest tragedia !

  4. Pani programistka jest? W kontekscie kasy pytam

  5. ddr:

    A to ma sie tutaj jakos konkretnie do tematu …?

  6. Zawsze mi się wydawało, ze programisci to taaaakie zarobsy i dom marzen, tudziez konieczny modernizacja to pestka. No ale chyba w zbyt prywatna sfere wchodze. Sorry.

  7. @ddr:

    I myślisz, ze ile programiści zarabiaja?
    Na polskim gruncie to ktos z kilkunastoma latami doswiadczenia w programowaniu w javie i poziomie system architect owszem, moze zarobic te kilkanascie tysiecy zlotych/mies brutto. Po ilus tam latach moze odlozyc na zakup czegos w Polsce albo zaciagnac kredyt od zaraz.

    Ja juz dom w Dolinie Krzemowej na kredyt mialam, Wielka Recesja z 2008 zjadła mi dom, emeryturę i oszczednosci zycia. Nie mam zawalow gotowki na kupno domu od ręki i średnio marzy mi się kredyt znowu. A zarobki w Urugwaju sa znacznie nizsze niz swiatowa czolowka z Kalifornii.

  8. Mysle, ze z mojej perspektywy bardzo dobrze:
    https://justjoin.it/

    Wyobrażam sobie przeszłe doświadczenia, rozumiem ze to nic przyjemnego, aczkolwiek branza IT akurat daje takie możliwości pracy zdalnej, ze z kasa nie powinno byc problemu.
    Wcale nie mysle o US korpo. Europejskie zdaje sie sa znacznie przyjazniejsze dla pracownika.

    Poza tym, Urugwaj chyba nie jest az tak drogi? Nieruchomosci, zycie itd.

  9. @ddr:

    Urugwaj jest znacznie drozszym krajem od Polski.

  10. A no chyba, ze tak. To musze zglebic temat.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: