Posted by: futrzak | 13 July 2022

Kim były Beginki

“Beginki w swojej nadludzkiej odwadze żyły ponad surowym prawem patriarchatu i to w czasach trudnych, czasach, które nie sprzyjały kobietom. W tych małych społecznościach każda kobieta mogła znaleźć schronienie, odnaleźć siebie, mogła po prostu czuć się bezpiecznie.

W XV wieku w Europie niejako zwiastunem ogromnej fali procesów o czary było odebranie szczególnego statusu beginkom, stowarzyszeniom kobiet działającym zwłaszcza we Francji, w Niemczech i w Belgii.
Były nimi najczęściej wdowy, kobiety niezamężne, nie mniszki, które wymykały się wszelkiej męskiej władzy i żyły we wspólnotach, w niewielkich prywatnych domostwach sąsiadujących z warzywnikami i zielnikami, dysponowały więc pełną swobodą poruszania się.(..)

Powodziło im się pod względem materialnym, intelektualnym i duchowym zupełnie inaczej niż tysiącom kobiet zamkniętych w klasztorach i skazanych na uwiąd (fragment książki; Czarownice. Niezwyciężona siła kobiet. M.Cholet).

Myślę, że to dobry czas na wspominanie tych niezwykłych kobiet, które żyły głównie w XII-XV w. również na terenie Śląska (Świdnica).
Zajmowały się nie tylko rzemiosłem, ale również prowadziły szpitale, znały się na ziołolecznictwie, prowadziły nawet własne szkoły.
W 1332 inkwizytor Jan Schwenkenfeld wydał wyrok na 20 beginek, znany jako “Proces beginek świdnickich”. Bulla Grzegorza XI z 1372r. była ostatnim gwoździem do trumny.
W XV w. beginki wyginęły jak rzadkie motyle.

BEGINKI, jak mało o nich wiemy, jak bardzo historia starała się je wymazać, skutecznie i metodycznie tępione przez inkwizycję, a jednak wciąż istnieją – w nas..

Kobiety w tamtych czasach, były traktowane jak towar, karta przetargowa. Zgromadzenie beginek stanowiło prawdziwy azyl dla niezależnych kobiet, bez względu na pochodzenie. Mogły schronić się w nim ubogie wdowy, arystokratki, chłopki, mężatki uciekające przed mężami tyranami, jak również prostytutki. To była prawdziwie otwarta społeczność.

Napiszę Wam jeszcze słów kilka o Małgorzacie Porète, która jest uznawana za najwybitniejszą przedstawicielkę zgromadzenia beginek. Była również jedną z wybitniejszych kobiet średniowiecza, wielka mistyczka, wolnomyślicielka. Wystąpiła do zgromadzenia beginek, aby uciec przed typową przyszłością zaplanowaną dla kobiety z jej warstwy społecznej.

Małgorzata postawiła wszystkie karty na mozolne kształcenie się, rozwój osobisty i nauczanie innych. Napisała swoje największe dzieło – Zwierciadło dusz prostych, za które spłonęła na stosie oskarżona o głoszenie herezji.
Spłonęła wraz ze swoim rękopisem, dnia 1 czerwca 1310 roku na placu Grève w Paryżu. Ale jak wiemy z książki M. Bułhakowa, Mistrz i Małgorzata, „rękopisy nie płoną”.
100 lat po śmierci Małgorzaty “Zwierciadło dusz prostych” wypłynęło na światło dzienne, zaczęto anonimowo wydawać pierwsze tłumaczenia.

Obecnie minęło już ponad 700 lat od śmierci Małgorzaty, a “Zwierciadło” wciąż czeka na przekład w języku polskim.
Na marginesie: ostatnia beginka nazywała się Agatha Kaptein, była ostatnią kontynuującą ponad sześciusetletnią tradycję amsterdamskich beginek. Zmarła w 1971 roku, mając 84 lata. 🦋
Tak zakończył się czas tych odważnych, niezależnych kobiet.
Beginaże wciąż można zwiedzać w Holandii i Belgii.

Za: Agata Grabowska


Responses

  1. Beginki w swojej nadludzkiej odwadze żyły ponad surowym prawem patriarchatu i to w czasach trudnych, czasach, które nie sprzyjały kobietom. W tych małych społecznościach każda kobieta mogła znaleźć schronienie, odnaleźć siebie, mogła po prostu czuć się bezpiecznie.

    Niestety, ale nie tak to było. :-)

    “Beginki i Begarden były członkami świeckich wspólnot religijnych w całej Europie od średniowiecza do XX wieku. Oparli swoje życie na ideale ubóstwa i pokuty śladami Jezusa Chrystusa, a przede wszystkim prowadzili działalność charytatywną na rzecz chorych, ubogich i umierających.”
    stąd: https://de.wikipedia.org/wiki/Beginen_und_Begarden tłum. moje

    względnie


    “Beginki i Beghardy były chrześcijańskimi świeckimi zakonami religijnymi, które działały w Europie Zachodniej, szczególnie w Niderlandach, w XIII–XVI wieku. Ich członkowie żyli w społecznościach pół-klasztornych, ale nie składali formalnych ślubów zakonnych; chociaż obiecali, że nie będą żenić się „tak długo, jak będą żyć jak Beguine”, cytując jedną z wczesnych Reguł, mogli odejść w każdej chwili. Beginki były częścią większego ruchu duchowego odrodzenia w XIII wieku, który kładł nacisk na naśladowanie życia Jezusa poprzez dobrowolne ubóstwo, opiekę nad biednymi i chorymi oraz pobożność religijną.”

    Stąd https://en.wikipedia.org/wiki/Beguines_and_Beghards , tłum. moje

    To były świeckie wspólnoty religijne zarówno męskie jak i żeńskie.
    I zarówno wśród niektórych męskich jak i żeńskich w pewnym momencie pojawiły się prądy myślowe, które zakwalifikowano jako herezje, więc je powoli zmuszono do przyjęcia opieki/współpracy ze zwykłymi zakonami lub rozwiązania. Tam nie było nic związanego z “surowym prawem patriarchatu”.

    Ale jak się chce, to można do wszystkiego dorobić narrację :-)

  2. P.S. A o samej Małgorzacie jest na Racjonaliście fajny wpis:
    https://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5229

  3. @PawelW:

    To haslo z Wikipedii jest dobrym przykładem na to, o czym we wpisie:

    “jak bardzo historia starała się je wymazać”

    Tak Beghards isnieli, ale nawet w Encyklopedii Britannica mozna przeczytac, ze byly to dosc marginalne wspólnoty: “The male counterparts of Beguines were known as Beghards. They never achieved the same prominence.”

    Beginki nie byly wspolnotami religijnymi, chociaz kociół oczywiście po tym, jak nie mogł spalić i wytępić wszystkich, doszedl do wniosku, ze je zawłaszczy, podobnie jak zrobil z kazdym poganskimi swiętami i obrzędami na wszystkich kontynentach, nic nowego.

    Niemniej wystarczy sięgnac do nawet Wikipedii, ale hiszpańskiej, w ktorej haslo opiera sie na nieco innych zrodlach, i juz widzimy inny obraz beginek:

    “Las beguinas eran una asociación de mujeres cristianas, de diferentes clases sociales, contemplativas y activas, que dedicaban su vida a la ayuda a los desamparados, enfermos, mujeres, niños y ancianos, y también a labores intelectuales. Organizaban la ayuda a los pobres y a los enfermos en los hospitales, o a los leprosos. Trabajaban para mantenerse y como no hacían votos perpetuos de castidad o clausura, eran libres de dejar la asociación en cualquier momento para casarse.”

    [tłum: Beginki były stowarzyszeniem chrześcijanek, z różnych warstw społecznych, st. kontemplacyjnym i aktywnym, które poświęciły swoje życie pomocy bezdomnym, chorym, kobietom, dzieciom i osobom starszym, a także pracy intelektualnej. Organizowały pomoc ubogim i chorym w szpitalach, lub trędowatym. Pracowały same na swoje utrzymanie, a ponieważ nie składały ślubów wieczystych, czystości ani zamknięcia, mogły w każdej chwili opuścić stowarzyszenie i wziąć ślub.]

    Czytajac haslo z angielskiej i niemieckiej Wikipedii mozna odniesc wrazenie ze o, jeszcze jeden zakon, co to chcial nasladowac Chrystusa, jakich w Sredniowieczu bylo jak psow, tyle ze nie podlegal bezposrednio pod wladzę kosciola.
    Tymczasem o ile pewne zasady etyczne beginek były wspolne z tym, co glosil Chrystus, o tyle reszta wcale nie byla. U beginek znajdowaly schronienie KAZDE kobiety, nawet te wyklęten przez kosciol, czyli np. prostytutki; beginki zajmowaly sie ziołolecznictwem, kosciol to surowo potępial jako działalność diabelską.
    Beginki stały ością w gardle kosciolowi, bo nie chcialy sie mu podporządkowac (na czele kazdej wspolnoty byla jedna-dwie kobiety-mistrzynie, nie uznawaly wladzy koscielnej).
    Przytaczany przez ciebie Agnosiewicz tez zreszta o tym wspomina:

    “Beginki żyły we wspólnotach na czele których stały jedna lub dwie mistrzynie strzegące porządku wśród sióstr. Nie miały sztywnej reguły, stąd ich ruch był dość pociągający dla wielu bardziej niezależnych kobiet albo takich, które pragnęły uniknąć małżeństwa. Ponieważ nie wszystkie beginki były zainteresowane cnotą „czystości”, a dodatkowo pewna ich część utrzymywała się z prostytucji, niemieckie synody prowincjonalne uchwaliły, że do konwentu beginek mogą wstępować kobiety po czterdziestce. Zakazano im również uchylania się od nadzoru i „opieki duszpasterskiej” kleru świeckiego. Zwłaszcza to ostatnie zastrzeżenie wywoływało u nich liczne opory, beginki ciążyły bowiem w kierunku zakonów żebraczych, stąd też często popadały w konflikty z klerem parafialnym.”

    I jeszcze jedno: wspolnoty beginek, ich dzialanie i stosunek kosciola do nich bynajmniej nie byly jednolite we wszystkich krajach.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: