Posted by: futrzak | 28 June 2022

Upały….

Ludzie w Polsce narzekają na upały.

Z jednej strony to straszne, bo to efekt katastrofy klimatycznej i będzie tylko gorzej.
Ale z drugiej strony…temperatury tego rzędu są jeszcze do ogarnięcia nawet bez pomocy klimy – społeczeństwa bliskiego wschodu, basenu Morza Śródziemnego robiły to od tysiącleci, chociaż prawdą jest, że całe społeczeńśtwo musi się przestawić.

Po pierwsze:
w godzinach największej ekspozycji nie wyłazimy na zewnątrz (po coś tą sjestę wynaleziono, prawdaż), a jesli juz, to żadnej pracy fizycznej i tylko w cieniu;

Po drugie:
ci, którzy mieszkaja w domach z litej cegły rankiem powinni pozamykać okna i okiennice i otwierac je dopiero wieczorem (gruba murowana ściana zapewnia wystarczającą masę termiczną do utrzymania temperatury niższej niż na zewnątrz);

Po trzecie:
wiatrak i woda to twoi przyjaciele. Pamiętajcie, ze odparowywanie wody obniża temperaturę, jeśli nie macie power outages, korzystajcie!

Po czwarte:
współczuję ludziom, którzy mieszkają na terenie betonowych pustyń, tutaj należałoby zrobić poważne kuku tym, którzy zdecydowali o wycięciu drzew i krzewów i wybetonowaniu wszystkiego 🙁

Po piąte:
być może najważniejsze. Zeby sie nie odwodnić, nie pijcie czystej wody!!!! Odwodnienie elektrolitowe to stan zagrażający życiu, większość ludzi zresztą zupełnie nie kojarzy, nawet jak mają objawy. Najlepiej pić mineralną, jeśli nie ma to i słodzone napoje gazowane podgryzane czymś mocno słonym pomogą.

Zanim zaczniecie na mnie dziamgotać nadmienię tylko, że od 24 lat żyję w klimatach, gdzie temperatury powyzej 40 st C w dzień to nie jest nic nadzwyczajnego i rzadko kiedy miewałam klimę – w Kalifornii na przykład w żadnym mieszkaniu jej nie było (nie wyłączając mojej własnej chałupy), w Buenos nie w każdym, podobnie w Montevideo. Natomiast bez wiatraka nie da się przeżyć.

Na koniec dla tych, co nie wiedzą, perskie budownictwo umożliwiające efektywne chłodzenie budynków z czasów, gdy o elektryczności nikt nie słyszał


Responses

  1. Jako wieloletni mieszkaniec Afryki Północnej dorzucę do rad Futrzak (bardzo sensownych), jeszcze kilka porad.

    1. Słońce to piekarnik. Chronimy się przed słońcem. Na zewnątrz przewiewne, jasne ubrania, obowiązkowo nakrycie głowy lub parasolka. Udar słoneczny to nie przelewki. Rąk skóry też jest w opcji.
    W domach stosujemy zasłony i żaluzje. Najlepiej zewnętrzne. Jak mamy możliwość to markizy.

    2. Urządzenia elektryczne grzeją. Gotujemy wieczorem przy otwartych oknach. Nie odpalamy wielgachnych telewizorów i prądożernych komputerów. Co się da zastępujemy sprzętem energooszczędnym. W zimie oczywiście robimy odwrotnie :-).

    3. Jeśli mamy dom to od południa sadzimy szybko rosnące drzewa liściaste, ewentualnie jakiś powój na ścianę (z ty ostrożnie bo może zniszczyć elewację). Montujemy gruntowy, żwirowy, wymiennik ciepła (w lecie chłodzi). Jak mamy gruntowa pompę ciepła to już nam raczej nie konieczne.
    W domu oprócz bufora ciepła montujemy bufor zimna (może to być ten sam zbiornik przy dobrym pomyślunku).
    Piwnica jako źródło chłodu i magazyn na lato wraca do łask (ale tylko jak potrzebujemy takiej przestrzeni).

    PS. Jest spore prawdopodobieństwo że to najzimniejsze lato reszty naszego życia. Warto się przystosować do tego

  2. @Arturro:

    Moje rady byly mocno ogólne :)

    Co do szczegolow.
    Jak ktos np. mieszka w bloku i ma pecha miec okna balkonowe (lub okna od najwiekszego pokoju) skierowane na południe, a nie ma NIC, to najtaniej i najprosciej kupić folię ratunkową i nakleic ją na okna od strony zewnętrznej, a potem w srodku powiesić grube, ciężkie zaslony termiczne. I niestety, trzymac je zasloniete caly dzien az do zachodu slonca.
    Nawet jesli temperatura spadnie “tylko” do 23 stopni, to i tak jest znaczaco chlodniej niz 34.
    Mozna tez zainstalowac żaluzje odblaskowe, takie ktore zamkniete beda odbijac swiatlo – zainstalowac je pomiędzy dwoma szybami okna. Moi rodzice maja takie rozwiazanie w mieszkaniu w bloku, plus zaslony termiczne, to daje roznice ponad 10 stopni w bloku z wielkiej płyty, z oknami i balkonem na poludnie.

    Co do gotowania:
    w takich temperaturach nie ma sensu.
    Najlepiej kupowac gotowe żarcie albo po prostu zywic sie w upaly kanapkami i sałatkami, no trudno.
    Jeśli ktos sie przegrzal niech nie pije lodowatej wody prosto z lodówki na pusty zolądek – skonczy z mega rozwolnieniem, co przyczyni sie do odwodnienia.

    Maksymalma ilosc drzew i roslinnosci w ogole (zamiast trawnika wygolonego do zera chociazby łąka i krzewy!!!) zmniejsza efektywnie temperature w miastach, niestety w Polsce do wladz miejskich to chyba jeszcze nie dolecialo, betonują wszystko i wszędzie.

    Wymiennik ciepla fajna rzecz, ale tylko dla tych, co mieszkaja we wlasnym domu.

    Jesli ktos nie ma licznika na wodę, warto tez z samego rana napuscic jak najzimniejszej wody do wanny – bedzie chlodzic lazienke.
    Dobrze tez kupic sobie torebkę zelowa i wsadzic do zamrazalnika. W sytuacji kryzysowej polozenie jej na kark i generalnie szyję schladza krew doplywajaca do mózgu, co jest zbawienne w sytuacji, kiedy czujemy, ze “zaczyna nam sie gotowac mozg”, a nie ma mozliwosci polac calego ciala woda i stanac pod wiatrakiem.

    No i pod zadnym wzgledem nie robimy glupoty pod tytulem “idziemy sie chlodzic nad wodę” poczem na brzegu jeziora/morza/rzeki/basenu rozbieramy sie w srodku dnia do kostiumu. Nawet jesli ktos deklaruje, ze bedzie siedzial caly czas po szyję w wodzie, to kapelusz/bejsbolówka na glowie obowiazkowa, inaczej ryzyko udaru.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: