Posted by: futrzak | 16 March 2022

Bo kapitaliści tworzą miejsca pracy

co ma uzasadniać ich istnienie. Tak przynajmniej ideologia neoliberalna twierdzi, a za nią wiele ludzi w Polsce.

No to zróbmy “sprawdzam”. Przytoczę w całości wpis Sztucznych Chwastów, bo bardzo dobrze to podsumowały:

“Gdy pisaliśmy o oligarchach i ich niezwykle drogich jachtach, ktoś zwrócił uwagę, że w sumie to OK, bo przecież “uczciwie” za to zapłacili, a do tego utworzyli miejsca pracy, kupując jachty po kilkaset milionów, jeśli nie miliard i więcej dolców.

Uczciwie? Parafrazując twórczynię najlepszej uniseksowej toalety na świecie, kapitalista nie posiada własnych pieniędzy. Ma tylko to, co zabierze pracownikom, a najprostszym mechanizmem jest wartość dodana: Różnica między tym, za ile kupi pracę danego pracownika, a tym, za ile sprzeda jej owoce.
W złotym wieku globalnego kapitalizmu i dążenia do maksymalnego upodlenia pracownika (pardon, uelastycznienia kodeksu pracy i likwidacji minimalnego wynagrodzenia) jest to różnica niebagatelna, którą można zmaksymalizować albo przez najdroższe sprzedanie produktu, albo przez maksymalne obniżenie wynagrodzeń.

Często jest to jedno i drugie, jak w przypadku Solarisa, gdzie rekordowe zyski dzięki wzroście cen produktu końcowego i wzroście skali zamówień próbowano utrzymać poprzez śmieszne “podwyżki” poniżej wskaźnika inflacji, będące de facto obcięciem wynagrodzeń z roku na rok.

Ale wróćmy do megajachtów, które są uwielbianym przez oligarchów symbolem statusu, niezależnie od tego, czy są to oligarchowie rosyjscy, amerykańscy, czy malezyjscy.
Weźmy takiego Romana Abramowicza, zausznika Putina, który dla beki kupił sobie klub piłkarski Chelsea London. Jest on także właścicielem jednego z najdroższych jachtów na świecie, Eclipse, który wyceniany jest na półtora miliarda dolarów. Obejmuje to jacht z systemami obrony (łącznie z pancernymi ścianami i szkłem, by chronić oligarchę), dwoma lądowiskami dla helikopterów, dwoma basenami, ponad dwudziestoma sypialniami i wyposażeniem, którego nie powstydziłby się pięciogwiazdkowy hotel.

Abramowicz posiada udziały w Norilsk Nickel i Evraz, dwóch rosyjskich megakorporacjach zajmującym się wydobyciem rud metali. Stanowią one źródło jego bogactwa, a zatrudniają razem około stu pięćdziesięciu tysięcy pracowników. Łatwo zatem obliczyć, że by opłacić konstrukcję Eclipse z każdego pracownika wyciśnięto dziesięć tysięcy dolarów.
Oznacza to prawie roczne pobory w Norilsk Nickel, gdzie średnia płaca to około tysiąca dolarów miesięcznie (mniej po inwazji), oraz sumy dość zatrważające dla Rosji, gdzie mediana wynagrodzeń przed inwazją wynosiła niecałe 1500 dolarów miesięcznie przed najazdem na Ukrainę.

Jacht zbudowano w stoczni Blohm und Voß w Hamburgu, tej samej, która zbudowała niesławnego nazistowskiego Bismarcka.
Sama budowa i wykończenie kosztowały około pół miliarda dolarów w 2011 roku, jednak przez ostatnie jedenaście lat jacht otrzymał szereg ulepszeń, które podniosły jego wartość niemalże trzykrotnie. I tutaj warto zapytać, czy odebranie 150 tysiącom pracowników megakorporacji wydobywczych nie przełożyło się na stworzenie porównywalnej liczby miejsc oraz uczciwej zapłaty tysiącom pracowników?

B und V zatrudnia około pół tysiąca pracowników. Oznacza to, iż 150 tysięcy rosyjskich pracowników zostało de facto okradzionych przez oligarchę, by pół tysiąca niemieckich pracowników zarobiło budując luksusowy jacht za setki milionów dolarów.
Jako że kapitalista nie posiada własnych pieniędzy, są to setki milionów, które nie zostały wykorzystane by rozwinąć system publicznego kształcenia, opieki zdrowotnej, czy infrastruktury publicznej i socjalu – wszystko to, co polepsza jakość życia mas i zmniejsza zapotrzebowanie na głodne, nacjonalistyczne kawałki.

I dodamy tutaj, że nie jest to problemem wyłącznie rosyjskim.
Oligarchowie rosyjscy, jak Abramowicz czy Deripaska, niczym nie różnią się od takiego Muska czy Bezosa. Amerykańscy oligarchowie opanowali do perfekcji naginanie zasad systemu dla swojej korzyści, w szczególności prowadzenie wystawnego życia na rachunek społeczeństwa.
Żachnie się ktoś, że przecież “płacą podatki”.

Otóż kochani, nie, nie płacą. Przeciętna rodzina w dowolnym właściwie kraju, w którym działają ich megakorporacje, płaci procentowo więcej w podatkach, niż bez-Musk czy bieda-Luthor.
Wszystko dzięki temu, że posiadając udziały w gigantycznym Amazonie czy Tesli mogą oni pożyczać astronomiczne kwoty pod zastaw akcji – a że pożyczka nie kwalifikuje się jako źródło dochodu, to automatycznie płacą oni minimalne kwoty podatku – a czasami wręcz łapią się na zapomogi dla rodziców, dzięki fikcyjnemu obniżaniu dochodu.

Więcej w znakomitym artykule ProPublica, który linkujemy w komentarzach i który przytaczaliśmy już wcześniej.
Pamiętajcie: Kapitalista nie jest waszym przyjacielem. Nigdy nie był, nie jest i nie będzie.”

Link do rzeczonego artykułu ProPublica


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: