Posted by: futrzak | 13 March 2022

Skąd się bierze impuls inflacyjny

Wg neoliberalnej ideologii inflacja zaczyna się wtedy, gdy “rząd drukuje pieniądze”.

Jest to w dzisiejszym świecie bzdura, chociażby dlatego, że (to dane dotyczące USA) ok. 97% nowego pieniądza na rynku to pieniądz dłużny, kreowany przez banki prywatne. Nie ma więc magicznej “maszyny drukującej pieniądze” – ten koncept pochodzi z XIX wieku i nie ma zupelnie zastosowania w globalnej ekonomii XXI wieku.

Jak to wygląda na przykładach? Np. tak:

W latach 2006 – 2021 średnia pensja w Polsce wzrosła o 143%.
W roku 2006 za średnią pensję można było kupić w Warszawie 4m2 mieszkania.
W roku 2021 za średnią pensję można było kupić w Warszawie 2,7m2 mieszkania.

Czy za zwyżkę cen mieszkań odpowiada rząd, bo “wydrukował za dużo pieniędzy” czy też może developerzy, którzy podwyższają ceny, BO MOGA?

Niestety, ludzie w Polsce winią rząd, podobnie jest w USA. W związku z wojną w Ukrainie tamtejsze koncerny BigOil podniosły ceny benzyny, a Amerykanie winią za to Bidena.
Tyle że w USA do tej pory rosyjska ropa stanowiła raptem kilka procent całego zużycia, a firmy kontrolujące rynek (Shell, BP, Exon, Chevron) wolą wykorzystać pretekst i podnieść ceny, mimo tego że mają do dyspozycji aż 9 tysięcy niewykorzystanych lease* na terenach, gdzie mogłyby prowadzić wydobycie – ale nie chcą. Podnoszenie cen jest łatwiejsze, niż zwiększanie wydobycia, Fox News i tak poda, że to wina Bidena…

No i tak to.

* – lease znaczy w tym kontekście obszary, na których corpo mają prawa górnicze do eksploatacji (wydobycia ropy, gazu) udzielone przez rząd USA.


Responses

  1. Tak tylko gdybając: ciekawe, czy społeczeństwo lepiej rozumiało by inflację jako taką gdyby urzędy statystyczne publikowały miary inflacji lepiej dobrane do poszczególnych grup dochodowych (np. pracownicy, emeryci, klasa średnia, elity). Ostatecznie pieniądz może być wykorzystywany jako “miernik władzy” danej grupy społecznej. A to już jest czysto polityczna sprawa. Zresztą sama kwestia doboru składników do pomiaru inflacji jest już polityczna: Adam Tooze przytacza przykład walki o uwzględnianie cen ubrań w koszyku inflacyjnym w Niemczech w latach 20. Urząd tego nie robił, a żądały tego związki zawodowe, bowiem koszty ubrań w relacji do zarobków sięgały 20-25%.

  2. @mall:

    “ciekawe, czy społeczeństwo lepiej rozumiało by inflację jako taką gdyby urzędy statystyczne publikowały miary inflacji lepiej dobrane do poszczególnych grup dochodowych”

    Czyli jak? Brać srednia zarobków danej grupy zawodowej i pokazywac, jaki procent tych zarobków stanowią poszczególne towary z koszyka dóbr?
    Czy komponować dla kazdej grupy zawodowej oddzielny koszyk dóbr?

    To ciekawy pomysł jest, bo gdyby zrobic to porządnie to myślę wyszłyby rzeczy, które pokazują nierównomierną dystrybucję PKB.

  3. Zdecydowanie w kierunku ” komponować dla każdej grupy zawodowej oddzielny koszyk dóbr”. Weźmy emerytkę i wpływ wzrostu cen leków z powodu, powiedzmy, braku substancji podstawowych z Chin. Jej osobista inflacja (czyli wzrost cen) będzie inaczej odczuwana z tego powodu niż inflacja programistów IT.

    Ale tego się nie robi, bo jasno wtedy widać kto zyskuje a kto traci pieniądze (i w jakimś sensie władzę).

  4. @mall:

    No tak.
    A juz w ogole zabawne rzeczy wyszlyby, gdyby porownac koszta wlascicieli (mieszkan, domow) z kosztami ludzi, ktorzy musza wynajmowac na wolnym rynku…

  5. @futrzak
    o ile to banki prywatne faktycznie generują ponad 95% podaży pieniądza, to jednak państwo ma duży wpływ na wysokość inflacji. A konkretnie – banki centralne (choć zdaje się, że bank centralny USA to jakiś dziwny półprywatny twór) za pomocą stopy dyskontowej. Jej wysokość, jak i inne instrumenty które ma bank centralny, wpływają bezpośrednio na akcję kredytową banków. A to właśnie udzielanie kredytów przez banki to wspomniana podaż pieniądza.
    Rzecz w tym, że państwa lubią inflację, o ile nie wyrwie się ona spod kontroli. Kilku, czasem nawet kilkunasto-procentowa inflacja jest bardzo korzystna dla budżetu państwa. To wspomniany podatek inflacyjny. Upraszczając państwo wydaje pieniądze wg cen z poprzedniego roku, a podatki pobiera wg. cen zwiększonych przez inflację.
    I tak, inflacja dla każdej grupy społecznej rozkłada się inaczej. W zasadzie nie wiem komu pasuje, przykładowo, mnie nie pasuje. Regularnie odczuwam inflację jako wyższą niż oficjalna, a niby jestem w lepiej zarabiającej części społeczeństwa.

  6. @Arturro:

    “banki centralne (choć zdaje się, że bank centralny USA to jakiś dziwny półprywatny twór) za pomocą stopy dyskontowej. Jej wysokość, jak i inne instrumenty które ma bank centralny, wpływają bezpośrednio na akcję kredytową banków”

    – not anymore, co ładnie pokazała Wielka Recesja 2008.
    Jakby ktos zapomnial, to przypomne: po 2008 roku banki najpierw dostaly miliardy pomocy z programu TARP a potem FED obnizyl interest rate do zera (momentami nawet była ujemna).
    I co? I kupa panie kochany, kupa, banki jak nie miały ochoty udzielac kredytów konsumentom i instytucjom, tak nie udzielały. Bo tak sobie wymyśliły. I nagle okazało się, ze panstwo nie ma nad tym kontroli.
    A na gruncie europejskim, pamietasz skandal z manipulacją stopy LIBOR?
    Co, państwo robiło te manipulacje i je kontrolowało?

    Podobnie w drugą stronę to juz nie działa, a to z prostego względu: banki są ponadnarodowymi korporacjami. Jak im w jednym kraju rząd podniesie interest rates, to sobie przetransferują kasę stamtad, gdzie jest tania, kupią obligi kraju, co ma słaby rating (ot taka Argentyna, Grecja czy co tam), a potem wyciągają kasę powodując zawał gospodarki danego kraju. I co im zrobisz?

    Takze nie, nie jest tak jak piszesz. To juz przeszlosc. Ani panstwo nie jest autorem impulsu inflacyjnego ani tez nie ma juz za bardzo narzędzi do kontroli. Już nie. To co opisales to byla sytuacja z zeszlego wieku.

    Odnosnie tego, kto zgarnia największy podatek inflacyjny: ci, ktorzy stoją najblizej zakumulowanego kapitalu. Czyli znow, prywatne banki i firmy inwestycyjne. Panstwo jest dopiero za nimi.

  7. @Mall
    ” Ostatecznie pieniądz może być wykorzystywany jako “miernik władzy” danej grupy społecznej. ”
    – Dlatego zaproponowane rozwiązanie nigdy nie wejdzie w życie. Udawany egalitaryzm znacznie rzadziej kończy się gilotyną niż jawna hierarchia, to raz. Dwa: nierówny dostęp do informacji jest jednym z filarów hierarchii.

  8. @Andrzej B.: Na zachodzie o inflacji piszą i padają min. argumenty o tym, że dobór koszyka do mierzenia inflacji to jest kwestia polityczna. W Polsce , rzecz jasna, trudno na taką dyskusję liczyć skoro wpływowe pisma to Wprost czy Newsweek. Ale wcześniej czy później te argumenty tu też się pojawią.

    ps.: jeżeli udawany egalitaryzm rzadziej kończy się gilotyną niż jawna hierarcha to należy do niego zmierzać.

  9. @mall
    “jeżeli udawany egalitaryzm rzadziej kończy się gilotyną niż jawna hierarcha to należy do niego zmierzać”
    – Ależ skąd. Bezpieczeństwo elit to żadna miara tego, gdzie należy zmierzać. Stopień przyspawania do wysokiego statusu podobnie.

    Jedyny rodzaj organizacji społeczeństwa, do którego należy zmierzać to taki gdzie ruchy góra-dół są częste i łatwe, a zarazem upadek w dół (sam dół) zabezpieczony jest siatką świadczeń społecznych. Chyba zgodzimy się co do tego.

    Udawany egalitaryzm (maskujący hierarchię) nie ma żadnej z tych cech.

  10. @andrzej b.: Ot dziś natrafiłem na indywidualny kalkulator inflacji w UK: https://www.ons.gov.uk/economy/inflationandpriceindices/articles/howisinflationaffectingyourhouseholdcosts/2022-03-23

  11. @mall:

    Ciekawe, na ile wiarygodny jest ten kalkulator i na jakich wlasciwie algorytmach oparty – niestety nie sprawdzę, bo wszak w UK nie mieszkam wiec nie mam pojecia o ichniejszych cenach :(

  12. […] miesiąc temu pisałam na temat inflacji, wywiązała się dyskusja, w której padł argument o tym, jak państwo kontroluje inflację za […]


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: