Posted by: futrzak | 6 October 2021

Zwiększanie bioróżnorodności

powolutku, powolutku, ale idzie do przodu.

Kiedy wprowadzaliśmy się tu ponad półtora roku temu, okolice domu przypominały nieco pustynię.
Tył wyglądał mniej-więcej tak:

i był to efekt durnego maintenance, polegającego na wyrżnięciu “chaszczy” do zera, trawy (która i tak była mizerna) też prawie do zera. Potem lato, ponad 3 miesiące bez opadów, więc została łysa ziemia, która zamieniła się w wypalone słońcem klepisko; drzewka cytrusowe przetrwały tylko dzięki temu, ze podlewałam je co kilka dni. W lecie była plaga komarów.

Zaczeliśmy od wygrabienia igieł, potem pracowicie znosiliśmy materię organiczną (sasiedzi wycinający co tydzień trawniki i zostawiający scinki przy drodze ułatwiali bardzo); jakiekolwiek natywne roślinki, co same wyrosły, namiętnie podlewałam i dbałam o nie; ostatnia zima była relatwynie mokra, a teraz na wiosnę wreszcie ruszyła wegetacja.
Dzisiaj tył domu wygląda tak:

Dodaliśmy oczko wodne, teren dookoła niego nie został obsadzony darnią, ale zasialiśmy… mieszankę ziaren zakupionych w sklepie zoologicznym jako karma dla ptaków. Wyrosły z tego natywne “chaszcze”, mlecze, trochę lnu. W bajorku są rybki, zalęgły się kermity (żaby znaczy się), latają ważki. Całe to towarzystwo żywi się larwami komarów (rybki) oraz zjada już dorosłe osobniki i komarów na wiosnę jest już znacząco mniej.

Co jeszcze. Dzięki większej bioróżnorodności pomimo tego, że nadal są ślimaki, gąsiennice i inne robale, to nie rzucają się już jak wsciekłe na roślinki uprawne (rzodkiewki, kapusta, pomidory, papryka) i nie wyżerają ich do zera, bo mają dookoła mnóstwo innych roślin, poza tym jest też więcej ptaków – jedne nawet uwiły sobie gniazdo dokładnie na przeciwko okna kanciapy, w której pracuję.

Zaprawdę powiadam wam: podmiejskie trawniczki strzyzone do łysego to jest biologiczna pustynia i koszmarne marnowanie zasobów.


Responses

  1. Ja mam jeszcze bujniejsza “bioroznorodnosc” za oknem, bo mieszkam w srodku nature reserve. Fajnie to wyglada na zdjeciach i wszyscy sie spuszczaja jak to u nas zielono, ale w lecie robactwo atakuje z kazdej strony. Glownie muchy, muchy konskie i male meszki, a w nocy komarzyce, takze mozna zapomniec o chodzeniu w szortach. Albo nauczyc sie zyc z byciem caly pogryziony. W nocy wydzieraja sie sowy pojdzki, a przedwoczoraj myszolow dopadl golebia na moim podjezdzie i zostawil po sobie niezly burdel. Pierze wszedzie, flaki, korpus ogryziony do kosci przed samym wejsciem do domu. Jak mozna sie tak zachowywac przy stole…

  2. @Nuccio

    Zazdroszczę. Gdybym mogła, wyprowadziłabym się pod sam las. Mieszkanie na łonie przyrody to moje marzenie, second choice to “dziki ogród”, gdzie kwitnie życie.

  3. @nuccio1982
    To masz problem z brakiem równowagi ekologicznej. Jak jest sporo owadów, to powinno być też sporo ich drapieżników- ptaków, żab i ryb. Jak ich nie ma, to znaczy, że są wytrute, nie mają gdzie żyć i się rozmnażać albo tak naprawdę to tych owadów jest mało, ale są tylko te co żywią się ludźmi.
    Bo problem polega na tym, że komary są bardzo małym i nisko kalorycznym pożywieniem. Na samych komarach nic nie wyżyje. Muszą być inne, tłuste owady, które muszą mieć co żreć. Dopiero to utrzymuje drapieżniki. Które szybko zeżrą prawie wszystkie komary, bo są łatwe do złapania.
    Albo któreś z owadów czy roślin są zwalczane chemicznie, a trucizny się kumulują w górę łańcucha pokarmowego- aka najpierw zabijają drapieżniki.
    Tak czy inaczej- w minimalnie zdrowym ekosystemie plag typu komary nie ma.

  4. @RE:

    To jeszcze zalezy w jakim klimacie. W wilgotnych tropikach albo w tajdze/tundrze są ich miliony, czlowiek bez siatki nie przejdzie. No ale fakt, to nie dotyczy UK przeciez.

  5. @futrzak
    Tajga/tundra to są, wbrew pozorom, zdegradowane ekosystemy.

  6. Cudotwórcy ! Po 18 miesiącach taka zmiana ! Rozumiem, że kompostownik z dżdżownicami rodem z Kalifornii nie zmieścił się w kadrze ?!

  7. Cudotwórcy ! W ciągu 18 miesięcy taka zmiana ! rozumiem, że kompostownik z dżdżownicami rodem z Kalifornii nie zmieścił się w kadrze !?

  8. @Karuzela:

    przeciez jest w kadrze, na drugim i trzecim zdjeciu…


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: