Posted by: futrzak | 23 June 2021

W kapitalizmie marnotrawstwo jest opłacalne

Dokładnie tak:

“Jeśli byliście dziećmi w latach 90-tych, to zapewne pamiętacie bajki w stylu “Kapitalizm jest super, bo minimalizuje marnotrawstwo” albo, że “jest innowacyjny”.

Jak wygląda minimalizacja marnotrawstwa przez kapitalizm można się było dowiedzieć dzięki szkockiemu magazynowi Amazona. Dzięki sygnaliście z magazynu w Dunfermline można się było dowiedzieć, że megakorporacja będąca własnością kiepskiej kopii Lexa Luthora co miesiąc wysyła do utylizacji setki tysięcy produktów w jednym tylko magazynie. Nie do dystrybucji albo przekazania na cele charytatywne, ale zwyczajnie, do zniszczenia i recyklingu.

“No dobra, ale co to ma do rzeczy, zdarza się, nie?”
No właśnie niedobra, bo rzeczy wysyłane do zniszczenia to w przeważającej większości produkty pełnowartościowe, także nierozpakowane i całkowicie nieużywane iPady, Macbooki, telewizory plazmowe, wentylatory i klimatyzatory z najwyższej półki, książki i tysiące innych produktów, których jedyną wadą jest to, że nie sprzedały się wystarczająco szybko.
Innymi słowy: Współczesny kapitalizm stworzył system, w którym de facto produkuje się dobra tylko po to, by je następnie zniszczyć. Coś, co miało być absurdem gospodarek nie-kapitalistycznych ziściło się w tym “najlepszym” z systemów gospodarczych.

Wszystko wynika z systemu biznesowego Amazona: Wielu sprzedawców woli wysyłać towary do magazynów rozsianych po całym świecie, a nie u siebie. Amazonowi trzeba, oczywiście, za to płacić, a im dłużej towar zalega na magazynie, tym więcej. W pewnym momencie bardziej opłaca się pełnowartościowy towar wysłać do zniszczenia, niż dalej wynajmować przestrzeń magazynową.
I jest to wszystko najzupełniej legalne.

A teraz policzmy sobie: Amazon ma 175 magazynów na całym świecie. Zgodnie z raportem, tygodniowo zniszczeń może być nawet 200 tysięcy. Weźmy połowę tego i załóżmy, że w statystycznym magazynie idzie te sto tysięcy produktów na przemiał tudzież – dosłownie – spalenie.
Można uznać, że tygodniowo prawie osiemnaście milionów produktów trafia do utylizacji praktycznie prosto z taśmy produkcyjnej. Rocznie prawie miliard. To gigantyczna ilość energii i surowców, które są zużywane bez sensu i bez najmniejszego celu, byleby kapitalistom zgadzały się tabelki i zyski. Jest to bezsensem porównywalnym z NFT czy innymi kryptowalutami, które zużywają prąd i zanieczyszczają środowisko, by wygenerować arbitralne cyferki bez żadnej faktycznej wartości albo znaczenia.

Ktoś się może przyczepić, że jak to, to przecież niemożliwe: Oczywiście, że wydaje się to absurdalne – ale przypomnimy, że Amazon jest kwintesencją późnego kapitalizmu i megakorporacją rodem z cyberpunkowych dystopii z lat osiemdziesiątych (takie nieślubne dziecko Arasaka Corp. i Żabki).
Megakorporacją, która m.in. wykorzystywała Pinkertonów (tak, tych Pinkertonów od strzelania do robotników) do inwigilacji swoich pracowników oraz prowadziła bezpardonową walkę propagandową, by uniemożliwić i zniechęcić pracowników do uzwiązkowienia (dosłownie przekonując, że składki związkowe są niepotrzebne, lepiej kupić sobie konsolę, oraz zachęcając pracowników do donoszenia na siebie nawzajem).

Jest to także rzecz powszechna w kapitalizmie. Marki modowe słyną ze swojej pazerności i bezwzględności: Burberry niesprzedane kolekcje wysyłało prosto do pieca (wartości łącznie 45 milionów funtów w latach 2016 i 2017), a włoskie Stefano Ricci także gromadzi luksusowe towary i wysyła do spalenia. Michael Kors, sprzedający m.in. towary wykonane z wężowej skóry, także “zasłynął” niszczeniem niesprzedanego towaru i upychaniem jako odpadku komunalnego.

Dlaczego?
Bo mogą. Bo im się to opłaca. Bo ważniejsze jest ego klientów i kieszeń zarządców, niż środowisko naturalne i interes szerszego społeczeństwa. A że ceną jest ogromne, bezsensowne marnotrawstwo? ”

Tak więc właśnie. Wymrzemy na kapitalizm, odcinek kolejny.

zrodlo


Responses

  1. A teraz jest jeszcze jeden rynek do zagospodarowania, i to rynek z rosnącą populacją, Afryka. Sprzedaż musi się kręcić.

    Nie widzę szans na uniknięcie zmian klimatycznych: wyrzeczenia są nie do pogodzenia z kapitalizmem. A ktoś musiałby się czegoś wyrzec: biedni poprawy swojego życia lub bogaci swoich majątków i wpływów.

  2. @mall:

    Tak wlasnie. Dlatego moja znajoma mawia, ze “wyginiemy na kapitalizm”. I ma niestety racje :(

    Wg najnowszych pomiarow, temperatura juz wzrosla o 2 st C globalnie, a dodatnie sprzeżenia zwrotne zmian klimatycznych są juz nie do zahamowania – nawet gdyby ludzkosc od jutra przestala calkowicie emitowac jakiekolwiek gazy cieplarniane.
    Ziemia jest w tej chwili na początku fazy wielkiego wymierania, a wszystko przez zachlannosc garstki najbogatszych :(

  3. Cóż. Zostawimy planetę karaluchom. Szkoda tylko wszystkich tych istot, które wybiliśmy albo dopiero (choć nieuchronnie) wybijemy.

  4. Kolejny wpis o złym Amazonie…
    Nie żebym był entuzjastą tego korpo, ale z perspektywy klienta to dobrze że działa wreszcie polski Amazon, bo jest jakaś konkurencja do coraz bardziej zaborczego Allegro.
    Poza tym znam małżeństwo, które pracuje w ich magazynie pod Poznaniem – nie narzekają, bo płacą bez opóźnień i potrąceń, no i w sumie całkiem nieźle jak na pracę fizo. Do tego dostają nawet jakieś bonusy.
    Gdyby pracowali u Polaka, to ze względu na brak kwalifikacji zawodowych pewnie dostawaliby z 1/3 mniej i to gdyby tego pilnowali.
    Jedna patologia, to zatrudnianie przez agencje pracy, a nie przez faktycznego pracodawce, co pozbawia pracowników praw. Tyle że tu już pretensje należałoby chyba mieć nie do Bezosa, tylko do polskiego ustawodawcy, który na to pozwala.

  5. @Arturx:

    Tak, to dobrze, ze jest jakas konkurencja. Co prawda rozpieprza środowisko dookoła, niszczy i wykorzystuje pracę niewolnicza, ale ojtam ojtam, wazne ze jest konkurencja dla Allegro!
    No i ten, tego. Znam małżeństwo, co pracuje jako niewolnicy, nie narzekają, bo płacą bez opoźnien i potrąceń, co prawda niewystarczająco zeby normalnie żyć, ale płacą! Do tego dostają nawet jakieś bonusy. Gdyby pracowali u Polaka, to dostawaliby tylko baty na grzbiet. Łoooo panie! Toż to raj, nie praca!

  6. Niszczenie magazynów to jedno, a co z tymi wszystkimi urządzeniami, które mogłyby działać ale się je wyrzuca bo korpo nie pozwala dalej używać? Przykładowo ludzie kupują raspberry pi tymczasem stary iPhone ma większą moc i mógłby robić to samo lepiej. Ale nie, bo nie ma szans, żeby go odblokować i udostępnić pod otwartym systemem operacyjnym. Więc trzeba kupić tego raspberry a starego iPhone wyrzucić.

  7. @Antek:

    O ile mi wiadomo corpo starego sprzetu nie wyrzucają, tylko sprzedają.
    W Polsce na ogol to nie jes dostępne normalnie dla wszystkich, bo to zbyt dobry deal, więc zwykle rozchodzi sie “po znajomosci” – czytaj, jest umowa B2B między dwoma firmami.

    Natomiast w kilku firmach w USA, w ktorych pracowalam, jak corpo wymienia sprzęt na nowszy, to daje pracownikom prawo pierwokupu za śmieszne pieniądze.

    Kwestia zas iPhona i tego, jaki OS mozesz na nim uruchomic – jak go zhakujesz, to mozesz inny, ale to trzeba zrobic “jailbreak” i wgrac inny firmware bo inaczej nie obejdziesz zabezpieczen na bootloaderze.
    Poczytaj sobie chociazby tu na początek:
    https://thehackernews.com/2020/03/install-android-on-iphone.html


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: