Posted by: futrzak | 31 May 2021

Sztuczna inteligencja poluje na ciebie

Jest rzeczą zupełnie niesamowitą, jak bardzo Siec, którą widzisz na codzień, zależy od tego, kim i gdzie jesteś.

Weźmy taki serwis youtube. Kazdy uzywa, c’nie? A wiecie jak bardzo różni się content w zaleznosci od tego, kim jestescie?

Tutaj screenshoot z mojego pracowego kompa, ktory oczywiscie ma ustawienia hiszpanskojezyczne ze strefy, w ktorej pracuję. To co widać to jest to, co ukazuje mi się po wklepaniu w przeglądarce ‘youtube.com’

A teraz robię magiczną rzecz: przesuwam sie o 40 cm na moim biurku z pracowej makówy na własny prywatny laptop, ktory jest w tej samej strefie czasowej i tej samej klasie IP co pracowy (stoją wszak na tym samym blacie!!) ALE jest całkowicie w wersji angielskiej i jestem z niego zalogowana moim prywatnym juzerem. Co widzę na youtube, na stronie startowej? Ano to:

Prawda, że różnica jest uderzająca? I juz nie chodzi wcale o język, ale o content. Nie wierzycie? To załóżcie sobie różne profile na google services, w roznych jezykach i trzymajcie je oddzielnie. Obserwujcie, jak pasą się algorytmy AI w temacie co czlowiek moglby/chcialby ogladac, kupowac i tak dalej. Zastanowcie się, chociaż chwilę. Digital reality. It’s all around you.


Responses

  1. Dla mnie “szokiem” było odpalenie YT na Firefox Focus, które w jakimś tam stopniu czyni mniej rozpoznawalnym. Jakbym otworzył Fakt!

    Co gorsza na prywatnym profilu YT regularnie próbuje wciskać prawicowe tubki mimo regularnego ich usuwania.

  2. @mall
    polecam ci do przeczytania : http://www.socialcooling.com

  3. No proponuje repertuar zgodny z moimi ostatnimi wyszukiwaniami. Natomiast reklamy dobierane kompletnie z czapy.

  4. Nie rozumiem problemu, to przeciez pochodna klikow i lajkow na danym koncie i przy danej lokalizacji.

    Szokujace jest, ze duzo klamstw pojawia sie chocby na youtubie i osoby, ktore daly sie nabrac raz, raczej juz z tej petli nie wyjda. Ale temat byl nie raz walkowany.

    Na fejsie za to sa cuda. Ktos mi bliski wrzuca cos dla mnie waznego, nie zobacze tego. Za to jakies uporczywie mijane przeze mnie tresci podsuwa mi 5 razy, jakbym nie wykonal obowiazku lajkowania. Slowem Fejs baaaardzo ingeruje co widzimy w karcie czasu, czy jak to sie nazywa.

    Tu szanuje Instagram – widze tylko nowe rzeczy od osob, ktore obserwuje. Czasem reklama i nic wiecej. I niczego nie pomija. Stad pewnie jego rosnaca popularnosc i spadajaca fejsa.

  5. @Wojtek inzynier:

    Jesli uwazasz, ze tylko na fejsie są cuda, a youtube to taki bezproblemowy, to zobacz chociazby tutaj, krotka a dalece niewyczerpujaca lista jaj, jakie się tam odbywaja:

    A jesli o mnie chodzi, to na youtube nie uzywam zadnych likes ani dislikes, a ponizsze dwie zrzutki zostaly zrobione bez logowania sie na konto youtube

    Co do porównania fejsa z instagramem znajduję je szalenie zabawne, bo Facebook kupił Instagrama w 2012, a dzis Insta ma ponad miliard uzytkownikow i zapewnia Facebookowi 20 miliardow revenue rocznie.
    Takze ten, tego…
    Fejs ma ok. 2.7 miliarda active users (dane z poczatkow tego roku).

  6. @futrzak – a ty się zastanowiłaś kiedyś, dlaczego Instagram z 20 mld dolców revenue na 1 mld użytkowników, czyli raptem 20 dolców na głowę jest wg ciebie WIĘKSZYM problemem od małego landlorda, który typowo ma 10,000 dolców rocznie ground rent, i całością obciąża jedną rodzinę? Kto jest większym obciążeniem? I takich landlordów jest miliony?

    Ile pieniędzy na rodzinę przyniosłaby teoretyczna nacjonalizacja Instagrama czy Facebooka? A ile pieniędzy przyniosłaby nacjonalizacja ground rent?

    Dla mnie to jest jakaś niezrozumiała obsesja w mediach na punkcie kilkudziesięciu (w skali globalnej) wielomiliardowych aberracji systemu, przy całkowitej ślepocie na obciążenia które są wieleset razy większe i to pod samym nosem.

    Sama kiedyś podlinkowałaś artykuł, jak ludzie kompletnie nie potrafią rozumować za pomocą liczb.

  7. @Piotr Wasik
    Może w dolarach wyrażona istotność takich kwestii jak FB, IG, etc nie jest jakoś wielka, ale ich ważność jako narzędzia totalnej inwigilacji i kontroli nie da się wyrazić w $.
    Zalinkowany powyżej przez @JANEK-EMIGRANT link jest ślicznym podsumowaniem.

  8. @Piotr Wasik:

    a ty się zastanowiłaś kiedyś, dlaczego Instagram z 20 mld dolców revenue na 1 mld użytkowników, czyli raptem 20 dolców na głowę jest wg ciebie WIĘKSZYM problemem od małego landlorda

    Wow, niezly fikoł tu zrobiles. Liczenie podatkow? naleznosci? korpo nie od revenue corpo, ale revenue podzielonego na liczbę uzytkownikow hahahahah :))))) Dobre, dobre.

    Dla mnie to jest jakaś niezrozumiała obsesja w mediach na punkcie kilkudziesięciu (w skali globalnej) wielomiliardowych aberracji systemu

    Facet, w samych USA jest kilkaset korporacji, ktore wyciagaja kosmiczne revenue i nie zaplacily ani grosza federalnego podatku w ostatnich latach, a ty tutaj wyjezdzasz z liczba kilkadziesiat w skali globalnej? Serio? Nierownosci dochodowe i majatkowe w skali swiata sa najwieksze w historii (w kazdym badz razie w okresie, ktory daje sie jakos oszacowac), w ciagu ostatniej dekady nastpilo gigantyczne ssanie zyskow wypracowanych przez zwyklych pracownikow przez najbogatszy 1% populacji (glownie dzieki skrajnie niesprawiedliwym podatkom i subsydiom pieniedzmi podatnikow) a ty tutaj sugerujesz, ze ale co za problem, niah, to jakies peanuts? Serio?

    Wez jakies lekcje z ekonomii pobierz albo co, bo az przykro sluchac tych pierdół co je wypisujesz.

  9. @PawelW:

    A to jest zupelnie odrębna kwestia.Tak, maja one potezne mozliwosci, z wykluczeniem cyfrowym wlacznie.
    Sugestie regulacji takich internetowych gigantow byly wysuwane nie raz, ale oczywiscie wszystkie zostaly utrącone przez kontrolowany przez republikanow senat USA.
    No ale to normalne – kazda jedna firma w kapitalizmie dązy do monopolu (albo formuja sie kartele, jak w wypadku firm ubezpieczeniowych), juz Smith o tym pisal – tymczasem w Polsce dopiero teraz budza sie jakies sieroty i NOJAKTO. Eh.

  10. @Janek Emigrant:

    dzięki za linka – ja co prawda doskonale wiem, jak to dziala, ale to bardzo ladnie opracowana strona informacyjna, przyda się do przekonywania innych w dyskusjach!

    A w ogole tenze cooling effect tam opisany ma swoje zrodlo w systemie edukacji, gdzie od samego poczatku ocenia sie dzieci i wpycha im gazyliony testow. Potem dzieci przeobrazaja sie w doroslych z odruchem competition wdrukowanym w mózg – gdziekolwiek są scores, jest i competition i wychodzi, co wychodzi.

  11. @Piotr Wasik:

    Twoj ostatni komentarz wylecial. Nie mam żadnego obowiązku udostepniac ci miejsca na moim blogu na ekonomiczne bzdury, oraz nie mam zadnego obowiazku w nieskonczonosc tlumaczyc, dlaczego to są bzdury.

    Zaczniesz komentowac z sensem, twoje komentarze będa zamieszczane.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: