Posted by: futrzak | 13 October 2020

Do czego służy ideologia

“Ideologia spod znaku X zabiła miliony ludzi i nie ma co rżnąć głupa”

Takie zdanie usłyszałam wczoraj jako argument w dyskusji i przyznaję, że aż się we mnie zagotowało zwłaszcza, że to nie pierwszy raz gdy miałam okazję usłyszeć taki pseudoargument.

Dlaczego pseudo? Wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze.

To nie ideologia zabija, ale LUDZIE ZABIJAJA INNYCH LUDZI.
Ideologia (religia zresztą tez) sluzy mordercom do usprawiedliwiania zabijania.
Rozliczać z ofiar można tylko MORDERCOW a nie jakies “ideologie”.

Twierdzenie, ze “ideologia X zabija” jest próbą przeniesienia winy z faktycznych sprawców na jakies blizej nie sprecyzowane ideologie i to jest zabieg erystyczny. Prędzej czy pózniej znowu będzie sluzyc usprawiedliwianiu jakiejs innej zbrodni i będzie to mialo postac zdania “ideologia X jest dobra, dlatego mozna zabijac w imię ideologii X bo ona walczy ze zlą ideologią Y. Przykład: Pinochet zrobił “dobrą robotę” bo walczyl ze zbrodniczą ideologią komunizmu”.

Oczywiście w tym kontekście ktoś może powiedzieć “no to dlaczego są paragrafy zabraniające rozpowszechniania np. ideologii nazistowskiej w Niemczech?” Otóż te paragrafy zostały uchwalone dlatego, żeby nie dawać do ręki usprawiedliwienia ludziom, którzy mają ochotę swoją agresje i nienawiść rozładować na innych. Jesli bowiem jakiś Jan Kowalski wpadnie w szał i np. zabije sąsiada Nowaka albo pobije Kwiatkowską na ulicy, to będzie zwykłym przestępcą, którego nalezy złapać, postawić przed sądem a potem wsadzić za kraty. Zwykłym przestępcą normalni, porządni obywatele na ogół gardzą, a jeśli nie, to przynajmniej uważają, że nalezy sie kara i odseparowanie od reszty społeczeńśtwa.

Natomiast jeśli w grę zaczyna wchodzić ideologia… lub religia….. ooooo to już zupełnie inna sytuacja. Ciężar zastanowień i dyskusji przesuwa się ze zwykłego przestępcy zasługującego na karę za swój czyn na rozważania o tym, czy postąpił słusznie. I jeśli w społeczeństwie jest np. wystarczająco dużo rasistów (jawnych bądz nie) to jakakolwiek ideologia usiłująca “uzasadniać” rasizm okaże się bardzo nośną. I nagle następuje przeskok mentalny: już nie mamy do czynienia z pospolitym przestępcą, mamy do czynienia z człowiekiem, który może postąpił źle, ale przecież to było uzasadnione…

…tak właśnie zaczyna się droga do usprawiedliwiania pogromów, linczów i ludobójstw. Właśnie dokładnie tak.

Dlatego zdania typu “ideologia X jest zła, bo zabiła ileś tam ludzi” należy tępić. NIE MA ideologii, która sobie buja w obłokach jak jakaś idea platońska. Są LUDZIE, którzy jakąś ideologię wyznają i ją szerzą za pomoca fizycznych nośników typu papier, elektroniczny zapis czy zwykła przemowa na wiecu. Odzielenie ideologii od ludzi *zawsze* jest wkraczaniem na ścieżkę, która na końcu kończy się zbrodnią. Prędzej lub póżniej.

PS:
“my nie jesteś przeciwko ludziom, my po prostu uważamy ideologię LGBT za szkodliwą”.


Responses

  1. Okrutnie działasz, odbierasz ulubione zabawki kretynom. Taki był prosty dla nich świat: ich idelogia cacy, a ideologia ich wrogów be, a Ty mówisz, że bawią się nalepkami, bo chcą strzelać do dobrze oznaczonego celu…

    A w dodatku nie istnieją zwalczane przez episkopat ideologie gendera, LGBT i moralnego marksizmu. Gender to nie pogląd a badania jak społeczności traktują różnice między płciami ( a istnieniu różnic nawet episkopat nie zaprzecza, bo w ich gronie nie ma kobiet), LGBT nie głosi potrzeby kościelnego i pozakościelnego uprawiania pedofilii, a domaga się zakończenia prześladowań mniejszości seksualnych, istniejących i w historii i dziś we wszystkich społeczeństwach, a moralny marksizm to coś takiego jak katolicki koronawirus, czyli bezsensowne zestawienie przymiotnika i rzeczownika.

  2. Tam zaraz ze okrutnie.. zobaczymy ile trolli będę musiała wywalić komentujących pod tym wpisem :)

  3. episkopat ma jeszcze jedna ieologię do zwalczania – ideologię singli – ale chyba na razie stoi w poczekalni;)

  4. @miss:

    Co jest o tyle zabawne, ze te grzmienia o “ideologii singli” wychodzą z ust hierarchów organizacji, ktora musza swoich czlonkow do składania ślubów czystosci i zycia w celibacie….

  5. https://wyborcza.pl/1,75399,15454401,Dziecieca_eutanazja_legalna_w_Belgii.html

  6. @karroryfer:

    Nie widzę, co ma eutanazja wspolnego z tym wpisem.

    Prawo, ktore uchwalono ma jak najbardziej sens:

    Danie dzieciom prawa do eutanazji popiera ok. 75 proc. ankietowanych Belgów. Eutanazja pełnoletnich jest legalna w Belgii już od 2002 r., ale uchwalone w czwartek prawo nie jest prostym rozszerzeniem wcześniejszych zapisów na Belgów poniżej 18. roku życia. W ich przypadku przesłanką dla “miłosiernego zabijania” nie mogą być cierpienia psychiczne, a tylko nieznośny i trudny do uśmierzenia ból fizyczny w terminalnej fazie choroby. Do eutanazji będzie potrzebna zgoda obojga rodziców, odpowiedniego zespołu lekarzy oraz poświadczenie psychologa i psychiatry, że dziecko jest świadome, czym jest eutanazja i jest w stanie pojąć skutki swej decyzji.

    – Prawo w praktyce będzie dotyczyć głównie nastolatki w ostatniej fazie raka. Nie mówimy o dzieciach, które mają przed sobą lata czy miesiące życia. Mówimy o pacjentach w końcowej fazie straszliwej choroby, którzy proszą “pozwólcie nam odejść godnie, gdy jeszcze czujemy się jak istoty ludzkie” – tłumaczył znany pediatra i orędownik prawa do eutanazji Gerland Van Berlaer, ordynator w brukselskiej klinice uniwersyteckiej.

  7. Iksiński wraz z Igrekowskim pociągnęli za spust, zadźgali nożem, zarąbali maczetami, spalili żywcem, obdarli ze skóry i na dziesiątki innych sposobów wymordowali wraz z kolegami setki ludzi.

    Są winni jak cholera. Są zwykłymi przestępcami których należy złapać, postawić przed sądem a potem wsadzić za kraty. Zwykłymi przestępcami którymi porządni obywatele na gardzą i uważają, że nalezy im sie kara i odseparowanie od reszty społeczeństwa

    I zupełnie nie ma znaczenia fakt, że obaj mają po 12 lat, a od wieku 6 lat ktoś – (nieważne czy ksiądz, imam, szaman, czy rodzic) wkładał im w głowę, że oni są z “narodu wybranego”, a wszyscy inni to podludzie, którym należy się tylko pogarda i śmierć… I pranie mózgów uskuteczniane od najmłodszych lat zgodne z taką doktryną też nie ma znaczenia…

    I ogólnie ideologia komunistyczna jest wporzo – a miliony ofiar to tylko wypaczenia.

    Ideologia (jako koncepcja) nie jest w stanie nikogo zabić sama z siebie. Jest jednak potężnym narzędziem, które może pokierować działaniami tysięcy ludzi w najrozmaitszych i często nieprzewidywalnych kierunkach. Jak chociażby akcja zielonych aktywistów wypuszczających zwierzęta futerkowe z klatek na fermie – zakończona śmiercią głodową tysięcy biegających po okolicy norek…

  8. @marek.w: ale hasło “I ogólnie ideologia komunistyczna jest wporzo – a miliony ofiar to tylko wypaczenia” jest uniwersalne gdzie zamiast “ideologia komunistyczna” da się podstawić “kapitalizm”, “religia”, “władza”, “feudalizm” itp itd. Więc to jednak nie ideologia zabija ale ludzie. Co więcej idee służą też zapobieganiu takim działaniom: nie szukając daleko “prawa człowieka”.

    Natomiast chcąc, nie chcąc, sugerujesz, że ludzie u władzy są w dużej mierze odpowiedzialni za złe wykorzystanie ideologii. I tu pełna zgoda (nawet mając na uwadze nasze ludzkie skłonności).

  9. @Marek W.
    “I ogólnie ideologia komunistyczna jest wporzo – a miliony ofiar to tylko wypaczenia.”

    – Uśmiejesz się jak norka, ale właśnie miliony ofiar były tam, gdzie zupełnie zignorowano najbardziej podstawowe założenia tej ideologii. I w ogóle wszystkie założenia. (Chyba, że uważasz, że w ZSRR faktycznie władza była w rękach ludu a ustrój zmieniono wskutek działania uświadomionej, wyedukowanej klasy robotniczej uprzemysłowionego kraju.)

    W odróżnieniu od takiego np. faszyzmu czy nazizmu, gdzie miliony ofiar wynikały ze zrealizowania, nie zignorowania.

  10. @Marek W:

    I ogólnie ideologia komunistyczna jest wporzo – a miliony ofiar to tylko wypaczenia.

    Kto tak twierdzi, gdzie i wlasciwie z kim ty dyskutujesz?

  11. @ Andrzej B.
    Idee Marksa próbowano wprowadzić w życie wielokrotnie w różnych krajach i miejscach:
    – W Rosji /ZSRR – skończyło się milionami ofiar
    – W Chinach – skończyło się milionami ofiar
    – W Kambodży – skończyło się milionami ofiar
    – W Korei Płn – skończyło się milionami ofiar
    – W Laosie – skończyło się milionami ofiar
    – w Wietnamie – skończyło się milionami ofiar
    – Na Kubie – skończyło się ….

    Skoro pewien geniusz wymyślił najlepszy na świecie system, ale głupi ludzie jakoś nie umieli go wdrożyć, to może system wcale nie był taki genialny w swoich założeniach? A może powinniśmy od geniuszy wymagać aby pisali jaśniejsze instrukcje?

    @ Futrzak
    – przy tej komunistycznej powinien być dopisek * (tu wstaw dowolną inną).
    Z nikim nie dyskutuję, ale moja ironia chyba poszła na długi spacer…

  12. @Marek W.
    A teraz zaglądamy do Marksa i przestajemy p…isać głupoty.
    1. Marks nie był politykiem, był filozofem. Nic nie postulował, opisywał rzeczywistość za pomocą stworzonych narzędzi i ekstrapolował ją na procesy historyczne.
    2. Już dlatego żadne z tych państw nie miało “ustroju postulowanego przez Marksa” bo nic takiego nie istniało.
    3. To czego Marks się spodziewał jako efektu rozwoju kapitalizmu, to załamanie ustroju opartego na dążeniu kapitału do monopolu i naturalne zastąpienie go przez robotniczą kontrolę nad środkami produkcji.
    4. Robotnicza kontrola nad środkami produkcji nie występuje, ani nie występowała w żadnym z krajów na tej liście.
    5. Marks uważał, że powstanie komunizmu jest możliwe wskutek załamania się kapitalizmu na skutek sprzeczności lub zmiana go na drodze pełnej demokracji, dzięki głosom robotników i jak najszerszej władzy ludu.
    6. Robotnica kontrola na środkami produkcji występuje tam, gdzie dominują firmy będące połączeniem pracy i kapitału właściciela, a w większych firmach własność spółdzielcza i państwowa.

    Teraz możesz sobie przejrzeć różne państwa i ustroje i zobaczyć gdzie jest/było najbliżej do komunizmu. I tak, Marks miał rację. Na pewno co do demokracji.

  13. @Marek w.: Pisząc “Skoro pewien geniusz wymyślił najlepszy na świecie system, ale głupi ludzie jakoś nie umieli go wdrożyć, to może system wcale nie był taki genialny w swoich założeniach? A może powinniśmy od geniuszy wymagać aby pisali jaśniejsze instrukcje?” jesteś na dobrej drodze do odkrycia prastarej prawdy, że to ludzie mający władzę są skłonni do wykorzystania ideologii do czynienia bezeceństw.

  14. @Marek W.
    “Idee Marksa próbowano wprowadzić w życie wielokrotnie w różnych krajach i miejscach (…)
    Już ci na to odpowiedziałem. NAD twoim postem.

  15. Wpis był zupełnie o czym innym, a nam się tu off-topic zrobił. Ale ogólnie wszelkie utopie, w tym marksistowska są dlatego fajne, że są utopiami, a w realnym świecie funkcjonować nie mogą – a nawet nie mają prawa funkcjonować.

    Przede wszystkim nie mogą ponieważ “Robotnicza kontrola nad środkami produkcji” nie jest możliwa na jakąkolwiek poważniejszą skalę.
    Gdyby w imieniu klasy robotniczej najlepszego nawet maszynistę obrać szefem Kolei, to będą mu potrzebne telefony, żeby znał sytuację na każdym odcinku torów. Będzie mu niezbędne biurko, na którym aparaty telefoniczne muszą stanąć. Gabinet, gdzie zostanie ustawione owo biurko. Szafa na dokumenty, do przechowywania własnych poleceń. Będzie mu potrzebna
    sekretarka, żeby je przepisywać, a także pomocnicy, którzy potrafią go zastąpić w razie nieobecności i podejmować decyzje dotyczące skomplikowanego systemu transportu kolejowego. Słowem, nasz proletariusz
    błyskawicznie zamieni się w biurokratę… W socjalizmie biurokrata nie ryzykuje własnych pieniędzy. Wszystko należy do państwa, czyli do nikogo konkretnie. Za niewłaściwą decyzję biurokratę mogą skarcić, a mogą i mu wybaczyć, nie widząc błędu. Albo starając się nie zobaczyć. Najważniejsze to złożyć przełożonym sprawozdanie. Można błędną decyzję przedstawić jako słuszną czy nawet jedyną możliwą. Przełożeni przecież też odpowiadają za błędy podwładnych. Więc ci wyżej postawieni mają interes, żeby błędów tych maluczkich nie zauważać. A jak zauważą, będą kryć…

    W normalnym kraju gospodarką rządzi zażarta konkurencja. Przetrwa tylko ten, kto jest zdolny do wytwarzania najlepszych towarów w dowolnych wymaganych ilościach po najniższych cenach. Właściciel fabryki ryzykuje własne pieniądze i fabrykę. Jeden błąd czy po prostu pech (światowy kryzys czy na przykład kataklizm) i wypadasz z biznesu, zwalniając miejsce dla mądrzejszych, sprytniejszych, obrotniejszych lub po prostu mających więcej szczęścia. Żadnych wyjaśnień nikt nie wymaga i nie przyjmuje.

    A w kraju socjalistycznym cała gospodarka znajduje się pod kontrolą państwa, czyli pod kontrolą rządu, czyli pod kontrolą urzędników, czyli pod kontrolą biurokracji. Konkurencja przy takim układzie jest niemożliwa z założenia. Nie jest tu nikomu potrzebna. Jeżeli w państwie nie ma brutalnej walki o nieustanne nowości, o jakość produkowanych towarów, o obniżkę kosztów, to wówczas na rynku międzynarodowym produkty „Madę in DDR” czy „Madę in USSR” nie wywołują zachwytu. Wtedy państwo socjalistyczne musi albo handlować surowcami, albo sprzedawać swoje liche i przestarzałe towary poniżej kosztów.

    Jeżeli produkujemy towary, których jakość daleko odbiega od światowych standardów, i jeszcze sprzedajemy je po cenach dumpingowych, to nie możemy swoim robotnikom zapewnić wysokiego standardu życia. I wtedy klasa robotnicza państwa socjalistycznego zaczyna zwracać uwagę na to, jak się żyje nieszczęsnym uciśnionym proletariuszom w zgniłym kapitalizmie. Bardzo szybko ze zdziwieniem zauważa dziwne rzeczy i zaczyna stawiać niewygodne pytania…

    Co ma zrobić biedny rzemieślnik, skoro może wytwarzać tylko drogi chłam, ale nie jest w stanie wznieść się do poziomu sąsiada, który robi dobrze, szybko i tanio? Tu są dwa wyjścia.
    Pierwsze: Ogłosić bankructwo i spróbować nauczyć się nowego zawodu, chociażby pasać świnie.
    Drugie: Jakoś zaszkodzić sąsiadowi, żeby jego produkcja była równie marna i droga. W ostateczności – podpalić konkurentowi warsztat. Dobrze też samego go złapać w ciemnym zaułku i zdzielić po cichu siekierą.

    Co mają począć mądrzy przywódcy wielkiego państwa, którzy stworzyli niezdolny do życia system ekonomiczny socjalizmu? Co robić, jeżeli ich gospodarka nie może sprostać konkurencji z krajami rozwiniętymi, jeżeli nie jest zdolna zapewnić ludności możliwego do przyjęcia poziomu życia? Przywódcy mają dwa wyjścia.
    Pierwsze: Przyznać, że ich droga jest błędna, ogłosić bankructwo. I zająć się pasaniem świń.
    Drugie wyjście… Problem tylko polega na tym, że konkurenci to cały świat…

  16. @Marek W.
    Z opisem systemu socjalistycznego wygląda to trochę podobnie do porządku korporacyjnego… tam też błędy się kryje ;-) i nic dziwnego, że korpo ma exorbitalne koszty produkcji, przy których przeciętny producent z małej firmy się za głowę łapie ;-)

  17. @Marek W.: Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że taką samą utopię “idealnie krągłego kapitalizmu” przedstawiasz przytaczając założenia typu “właściciel fabryki inwestuje własne pieniądze”, “w normalnym kraju gospodarką rządzi zażarta konkurencja”, “jeden błąd i wypadasz” gdy rzeczywistość kapitalistycznych gospodarek bardzo, ale to bardzo daleko odbiega od powyższych (i jedynie zasygnalizuję, że są dodatkowe problemy, które kapitalizm dzielnie tworzy i z nimi próbuje sobie radzić). Zakładam, że jesteś ich świadom (a można nie być po 2008?!).


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: