Posted by: futrzak | 15 September 2020

Bandyci w USA

A dokładnie faszyści z ICE zaczeli nielegalne eksperymenty na ludziach.
Dziś: masowe histerektomie (usunięcie trzonu i szyjki macicy).

Un-fucking-believable.


Responses

  1. Heh… pesymistyczna wiadomość. Gdzie idzie ten świat i co będzie za 10 lat?

    Aż przykro myśleć, że lekarze bez zmrużenia okiem wykonują te procedury, nie pamiętają przysięgi, którą składali?

  2. W kazdym panstwie faszystowskim znajdą się lekarze, ktorzy bez mrugnięcia okiem wykonaja kazda procedurę zamówioną przez wladze. Administracja Trumpa nie jest tutaj wyjątkiem, tyle ze grupa okreslana jako podludzie to nie Zydzi, ale emigranci latynosi.

  3. Dokladnie, w każdym państwie nie szanującym wolności swoich obywateli znajdą się takie szuje.
    Ostatnio czytałem artykuł o tym co działo sie w NRD nawet z osobami ze świecznika, jeżeli swoimi działaniami weszły w drogę władzy.
    Taki przykład. lekkoatletka Ines Geipel
    https://de.wikipedia.org/wiki/Ines_Geipel
    Podczas operacji wyrostka robaczkowego w 1984 r. na zlecenie Stasi pocięto jej cały brzuch i mięśnie.

    Eine Unterleibsoperation 1984 bot die Gelegenheit, „sie zumindest für längere Zeit auf Eis zu legen“, wie sie aus den Akten zitierte. Ein Chirurg der Virchow-Klinik in Berlin stellte 2004, zwanzig Jahre nach der perfiden Tat, fest, was die Ärzte in der DDR ihr angetan hatten. „Mein gesamter Bauch war samt Muskulatur durchschnitten worden“, erfuhr sie. „Alle inneren Organe waren verletzt.“

    Operacja jamy brzusznej w 1984 roku dała możliwość „przynajmniej załatwienia jej/powstrzymania jej na długi czas”, cytując za aktami. W 2004 roku, dwadzieścia lat po perfidnym czynie, chirurg z kliniki Virchow w Berlinie odkrył, co zrobili jej lekarze w NRD. „Pocięto mi cały brzuch i mięśnie” – dowiedziała się. „Wszystkie narządy wewnętrzne zostały okaleczone”.

    A co działo się w przypadku innych osób oraz jak powszechne było to zjawisko jest ciężko dziś powiedzieć,

  4. @Tatiana
    “Aż przykro myśleć, że lekarze bez zmrużenia okiem wykonują te procedury, nie pamiętają przysięgi, którą składali?”

    Chociaż może się to wydawać trudne do zaakceptowania, lekarze nie są gatunkiem odrębnym od reszty Homo Sapiens Sapiens. Innymi słowy: wszystkie cechy charakteru i wzory zachowań typowe dla tego gatunku dadzą się odnaleźć w podobnych proporcjach u hydraulików, policjantów, sutenerów, strażników więziennych i lekarzy właśnie. Można tu wymienić egzystencjalny strach, skierowaną wobec bliźnich bliższych i dalszych zawiść, konformizm, niepohamowaną zachłanność , bezwzględność itd. Szansa, że lekarz będzie wykazywał (mniej lub bardziej stłumione) cechy psychopatyczne lub że będzie patologicznym kłamcą, sadystą bądź charakteropatą są podobne w przypadku kapłana, polityka i lekarza właśnie.
    Chociaż z drugiej strony nie można wykluczyć, że pewne zawody magicznie przyciągają ludzi o określonych cechach charakteru, co tłumaczyłoby nadreprezentację sadystów i rasistów w profesjach wiążących się ze stosowaniem przemocy takich jak np. służba więzienna lub policja.
    W przypadku lekarzy nie istnieje (niestety) żaden spradzony mechanizm, który zapobiegałby przedostawaniu się osobników (i osobniczek) o powyższych cechach do zawodu, w którym, jak wszyscy się chyba zgadzamy, dla takich osobników nie powinno być miejsca.
    Lekarz (jako taki) nie musi wcale zapominać na co przysięgał. Jego stosunek do przysięgi jest taki sam jak stosunek księdza (jako takiego) do 10 przykazań albo polityka do konstytucji. Jest człowiekiem, a to oznacza, że czasem bywa złym i podłym, przeważnie jednak najzwyczajnie głupim i pozbawionym empatii osobnikiem.

    Nie powinniśmy oceniać rzeczywistości przez pryzmat naszych oczekiwań. Jest jak jest i czasem jest strasznie. Szczególnie gdy powstaje system nadający pewnym odrażającym zachowaniom moc normatywną. I w tym sensie autorka ma w tytule rację, faszyzacja kraju produkuje ze wzmożeniem osobniki przyczyniające się do dalszej faszyzacji

  5. Chyba moj komentarz wpadl do spamolapu?

  6. @PawelW:

    wyciagniety.
    No tak, ICE to taka Stasi na uslugach psychopaty Trumpa :(

  7. PawelW,

    Po raz kolejny potwierdza się co słyszałem w liceum od nauczycielki niemieckiego, że w Polsce to była wersja light tego co przeżywali w DDR.

    Szokujące.

    Niestety ludzie już nie pamiętają, jak żyje się bez wolności i stąd takie, a nie inne wyniki wyborów.

    Futrzaku,

    A właśnie, jak tam sondaże w USA? Ja bez patrzenia stawiam, że będzie reelekcja. Do dziś trzyma mnie szok po ostatnich tamtejszych wyborach. Wtedy liczyłem głosy elektorskie, śledziłem sondaże na bieżąco i śmiałem się z tych, którzy bali się Trumpa, bo przecież nie miał żadnych szans… I dlatego postanowiłem już w sondaże tam nie patrzeć. Ale do wyborów jest tak blisko, że znów kuszą… chyba zaraz sam je sprawdzę, ale poproszę o komentarz

  8. @Wojtek
    RE napisal dosc niezle podsumowanie sytuacji przed wyborami w USA:
    http://maczetaockhama.blogspot.com/2020/09/trudne-chwile-przedwyborcze.html

  9. @wojtek inżynier
    trochę masz tu:
    https://maczetaockhama.blogspot.com/2020/09/trudne-chwile-przedwyborcze.html

    Sytuacja wygląda tak, że w normalny sposób Trump już nie może wygrać. Ale jest sporo lepiej znanych za naszą wschodnią granicą i do tego ma i infrastrukturę i przyjaciół.
    Ale na szczęście oprócz tego jest głupi i leniwy i to jest ostatnia nadzieja ludzkości.

  10. @Wojtek inżynier
    Po raz kolejny potwierdza się co słyszałem w liceum od nauczycielki niemieckiego, że w Polsce to była wersja light tego co przeżywali w DDR.

    Pozwolisz, że nie zgodzę się z tym stwierdzeniem.
    1. Nie wiemy co jeszcze jest w aktach IPNu.
    2. Początkiem lat 90tych SB i inne służby puściły z dymem tysiące ton akt. Co tam było, nie dowiemy się już nigdy. Służby specjalne NRD i USA zapobiegły podobnej akcji w NRD, więc wiedza przetrwała.

    To tylko taki propagandowy chwyt był, że niby byliśmy najweselszym barakiem… a to nie prawda.

  11. @Wojtek inżynier
    P.S.
    Miało być
    Służby specjalne RFN i USA zapobiegły podobnej akcji w NRD, więc wiedza przetrwała.

  12. Dzieki! Sprawdzam blog Maczety regularnie, akurat tego wpisu nie widzialem, juz tam biegne

  13. Wojtek inżynier
    Niestety ludzie już nie pamiętają, jak żyje się bez wolności i stąd takie, a nie inne wyniki wyborów.

    Ja bym raczej powiedział, że ludzie nie interesują się, bo liczy się tylko dzień dzisiejszy… a co było 30 i więcej lat temu, to mało kogo obchodzi.
    Tu jeszcze o paleniu
    http://pamiec.us/archiwumipn/palenie.html

    “(…)Do dziś nie wiadomo dokładnie, ile dokumentów SB puszczono z dymem. Wśród bezpowrotnie utraconych materiałów znalazły się nie tylko akta, lecz także różnego rodzaju pomoce ewidencyjne,w tym dzienniki rejestracyjne i inwentarze archiwalne oraz kartoteki. W Gdańsku np. zniszczono ponad 90 proc. zasobu archiwalnego, w Łodzi około 70 proc., w tym przede wszystkim teczki agenturalne, spraw operacyjnych i śledczych. Z uwagi na ogrom materiału przeznaczonego do zniszczenia, dokumenty palono m.in. w Warszawskich Zakładach Papierniczych w Konstancinie-Jeziornie, podpoznańskiej Fabryce Papieru w Czerwonaku czy w Zakładach Celulozy i Papieru w Świeciu. Wiele spłonęło w kotłowniach wojewódzkich i rejonowych urzędów spraw wewnętrznych. Ale nie tylko palono, lecz także wyrywano karty z akt, przedzierano karty kartoteczne, zamazywano zapisy w pomocach ewidencyjnych, usuwano rekordy w systemach elektronicznych oraz… pozbywano się z resortowych bibliotek literatury, która mogła zdradzać bezpieczniackie zainteresowania i metody pracy operacyjnej. Ponadto część materiałów – trudno powiedzieć, jak znaczna – została „sprywatyzowana”, stając się narzędziem nacisku w rękach ludzi związanych z byłymi służbami.(…)”

  14. @PawelW: Właściwie nie bardzo można mieć pretensje do ludzi o to, że nie interesują się tym co będzie za 30 lat. Ostatecznie historia uczy, że taka perspektywa jest nierealna. Nasi pradziadkowie i prababcie pamiętają wojnę i wielki kryzys, dziadkowie i babcie kolejną wojnę, rodzice mają szansę pamiętać jakąś stabilizację ale jednak też regularne braki i nieszczerość obietnic a my sami na własnej skórze doświadczamy niepewności rozwiązań i obietnic państwa z takich lub innych powodów. No i jaką naukę może wyciągnąć nowe pokolenie z doświadczeń wszystkich wcześniej? Może coś jak “przyszłość nie istnieje”?

  15. @mall:

    Właściwie nie bardzo można mieć pretensje do ludzi o to, że nie interesują się tym co będzie za 30 lat. Ostatecznie historia uczy, że taka perspektywa jest nierealna

    Ta konstatacja w sumie staje sie bardzo ironiczna, jesli wezmie sie pod uwage, ze ludzie na dluzszy okres (35 lat) zaciagaja kredyty hipoteczne…i to ze zmiennym oprocentowaniem zaelznym od czynnikow, ktore podlegaja spekulacji, a odpowidaja za taki kredyt calym swoim majatkiem…(to Polska, w Polsce nie ma prawdziwych kredytow hipotecznych, gdzie odpowiada sie za kredyt tylko nieruchomoscia, ktora sie kupilo).

  16. @mall

    Tak złośliwie zauważę, że ja nie wyrażałem pretensji “że [ludzie] nie interesują się tym co będzie za 30 lat“, a jedynie stwierdziłem fakt, że nie interesują się historią, z której ewentualnie mogliby coś się nauczyć. Uważne czytanie się kłania.

    @Futrzak
    Ludzie właśnie dlatego, że nie interesują się historią, robią takie rzeczy. Czyli dają się naganiać co i raz w sytuacje, w których są goleni z zasobów.
    I nawet zapobiegliwe osoby mają problem, bo ten bezmyślny tłum wzmacnia mechanizmy, które myślącym i zapobiegliwym życie utrudniają. Sama jesteś, tak mi mi się wydaje, takim przykładem zapobiegliwej osoby, która dostałą po dupsku w sytuacji golenia tłumów z zasobów.

  17. @PawelW:

    Zgadza sie.
    Wzielam pod uwage sytuacje, ze moze byc kolejny kryzys i bedę ofiarą layoffs. W zwiazku z tym mialam fundusz na czarna godzine, zeby przez jakies pol roku splacac kredyt, a w ostatecznosci po prostu oddac bankowi klucze (mialam faktyczny kredyt hipoteczny tj. odpowiadalam tylko nieruchomoscia, a kredyt mial fixed rate czyli stale oprocentowanie).
    To czego nie przewidzialam to epicka skala subprime mortgage fall – ktora pociagnela za soba rowniez spektakularny pad gieldy, w zwiazku z czym moj plan emerytalny, podobnie jak milionom Amerykanow, sie zdezintegrowal, a okres bezrobocia i zapasci rynku pracy przekroczyl dwa lata.

    Dzięki temu, ze nie sluchalam sie “dobrych rad” to wyszlam przynajmniej bez dlugow i jeszcze jakas kase udalo mi sie uratowac – ale niestey chałupę (15 min od Google headquarters i NASA Ames Center, Mountain View) i emeryture ch*j strzelił.

  18. @PawelW: tak to odebrałem. Dorzuciłem swoje 3gr.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: