Posted by: futrzak | 21 March 2020

Kilka porad odnośnie pracy zdalnej

Pisałam o pracy zdalnej wiele razy, jako że sama w ten sposób pracuję od ponad dziesięciu lat (z niewielkimi przerwami), ale dopiero teraz temat wypłynał na szersze wody w związku z koniecznością spowodowaną epidemią.

Po pierwsze:
Soft do pracy zdalnej istnieje i jest go całkiem sporo. Jeśli praca ma być w większej grupie, jest absolutnie niezbędnym, żeby zdecydować się na uzywanie jednych, konkretnych narzędzi i ma to robic CAŁA grupa, bez wyjątku.
Czyli ustalamy, że np. do pracy nad dokumentami będzie to google drive (czy co tam), a do komunikacji na bieżąco komunikator typu Slack, od czasu do czasu jakiś soft do grupowych videokoferencji. Trzeba się upewnić, że wszyscy sobie go zainstalowali i wiedzą, jak używać.
Obowiązek dopilnowania tego spoczywa na bezpośrednich managerach grupy (tak tak, nie ma co liczyć na to, że “zainstalujcie sobie i jakoś to będzie”);

Po drugie:
Na managerach spoczywa obowiązek zorganizowania pracy ludzi w dziale w sposób ZADANIOWY. Czyli: każda osoba ma mieć przydzielone odpowiednie zadania do wykonania i każde zadanie ma mieć określony termin zrobienia go. Oczywiście nie wolno popadać w przesadę micromanagementu typu arkusz excela i zapisujemy każde wstanie od kompa czy pojście do kibla, na litość. Po prostu, jeśli ktoś ma przygotować jakiś dokument, analizę, napisać coś etc. itd. to ma to zrobić do dnia x (czasami być może określenie godziny będzie konieczne, w zależności od klienta).

Po trzecie:
Przez pierwsze dni osoba, która ma doświadczenie w pracy zdalnej, powinna być dostępna komunikacyjnie dla wszystkich, żeby odpowiadać na pytania i pomagać się wdrożyć.

Po czwarte:
Pracownicy mogą się organizować w domu jak chcą, siedzieć w piżamie etc, ale zapewniam was, że żeby sensownie pracować, a nie udawać i prokrastynować, lepiej jest zapewnić sobie spokój i ciszę na godziny pracy i lepiej jest oddzielić przyjemność i normalne życie od obowiązków służbowych. Niech wam sie nie wydaje, że będziecie w stanie naraz pisać jakiś raport, zajmować się dzieckiem i gotować w tym czasie obiad. To se ne da, a nawet jak się da, to szanse, ze wszystko spierdolicie, są ogromne.

Po piąte:
Wbijcie se do głów, że w momencie kiedy komunikacja codzienna przechodzi do formy wirtualnej, szalenie ważne jest dawanie NATYCHMIASTOWEGO feedbacku. Na przykład: otrzymujemy polecenie napisania/zrobienia czegoś na pojutrze. Nie siedzimy jak grzyby i nie budzimy się z ręką w nocniku pojutrze, tylko OD RAZU komunikujemy (na czacie) szefowi/współpracownikom, że tak, pracujecie nad tym, ze potrzeba wam x i y, a jak natraficie na jakieś przeszkody, to dacie znać. Tak mają robić WSZYSCY.

Po szóste:
W zależności od zespołu i rodzaju pracy byc może potrzebne będą tzw. “Daily Meetings” w postaci videokonferencji – coś w rodzaju krótkiej odprawy, nie dłuższej niż 15 min, w czasie której każdy mówi, nad czym w danej chwili pracuje, co zrobił, jakie ma problemy i czy wymaga pomocy (ma pytania, ma jakiś problem).

Tak na szybkiego to wszystko, jeśli macie jakieś uwagi i pytania na temat, walcie śmiało :)


Responses

  1. Dzięki za instrukcje. Akurat jak raz się wielu osobom przydadzą.

    W mojej branży szans na pracę zdalną akurat nie ma, ale patrząc po mojej żonie najtrudniejszy chyba do spełnienia będzie punkt czwarty – Ogarnięcie domowej nauki dla trójki wczesnoszkolnych dzieciaków, czegoś do jedzenia i do tego próba zrobienia czegokolwiek do pracy… Czarno to widzę.

  2. @Marek W:

    A dlaczego ekstra obowiazki wynikajace z zainstnialej sytuacji maja spasc tylko i wylacznie na jej barki?
    Jest was dwojka rodzicow przeciez, prawda?

  3. Prawda.
    Najpierw tylko zrobię risercz jak pracując online z domu ogarnąć fakap z pękniętym talerzem w siewniku. Kołczing nic nie dał a jestem na asapie bo dedlajn tuż a do zrobienia targetu brakuje mi obsiania 60 hektarów open spejsa… ;)

  4. No nie, chyba nie chcesz ignorować porady kogoś kto nigdy nie wykonywał pracy którą wykonujesz!
    Niezbędne jest tutaj holistyczne działanie zorientowane na efekt, uwzględniające diversity, inclusion i social consciousness.
    Proponuję tutaj pracę z kartami wpływającą na rozwój kreatywności, gdzie właśnie ta kompetencja okazuje się być niezwykle istotna, przy pracy nad nowymi działaniami.

  5. @gszczepa:

    a oprocz tej, zapewne w twoim mniemniu, blyskotliwej ironii, masz w ogole cos w temacie do powiedzenia, czy tylko tak sobie klepiesz, zeby komus dopierdolic i spuscic sobie z krzyza?

  6. @Marek W:

    A czy ja sugerowalam gdzies, ze masz zdalnie obsiewac pole?
    Ustawiasz sobie chochola a potem dzielnie w niego walisz z nadzieja, ze ktos dostrzeze w tobie bohatera.

    Tymczasem ja ponawiam pytanie: dlaczego ekstra obowiazki wynikajace z zamkniecia szkol w zwiazku z epidemia maja spasc tylko na twoja zone?
    Rolnicy to nie jedyni ludzie, ktorzy nie moga swojej pracy wykonywac zdalnie. Jest cala masa takich ludzi, ktorzy jeszcze na dodatek w pracy narazeni sa na kontakty z innymi a nie moga sobie wziac urlopu, bo nie beda mieli na papu.
    I im tez, wyobraz sobie, zamkneli szkoly i dzieci siedza w domu.

    Jesli nie potrafisz normalnie odpowiedziec to daruj sobie nastepne chocholy bo i tak je wywale do spamu.

  7. To przełożę z korpomowy na polski:
    Futrzaku, mam już taką specyfikę branży, że są okresy kiedy siedzę na miejscu, zajmuję się domem, gotowaniem, dziećmi i innymi domowymi sprawami, a także takie w których od świtu do nocy muszę zająć się pracą.
    Dokładnie teraz przypada termin siewu, a ze względu na znaczną ilość opadów i wody stojącej na polach nie miałem możliwości wykonać uprawek przedsiewnych we właściwym terminie. Co z kolei spowodowało znaczne spiętrzenie ilości prac z którymi muszę się uporać przed końcem marca aby dotrzymać optymalnych terminów agrotechnicznych i widzę już że prawdopodobnie się nie wyrobię że wszystkim.
    Dlatego musimy wszyscy spiąć poślady – ja robiąc jedno, a żoną drugie. Od połowy kwietnia powinno być już spokojnie i wtedy możemy wspólnie zająć się domową edukacją.

  8. Dzięki za rady, sam pracowałem dotąd tylko jeden dzień w tygodniu z domu i to był zawsze najgorszy dzień, bo właśnie ogarniałem dom i dziecko oraz gotowanie. A teraz mam to na codzień, a syn nie spędza 4h w szkole… Najgorsze jest to, ze wynajmujemy na okres remontu jednopokojowe mieszkanie i żona, mimo pracy zdalnej i tak musi jeździć do gabinetu, by mieć warunki do terapii.
    A gdy prowadzę przegląd, a syn płacze 2m obok nad lekcjami, których ma w opór zadawanych codziennie, to zwyczajnie ze zmęczenia boli mnie serce, mimo niezłej kondycji średnodystansowca… Praca twórcza to już w ogóle masakra. Ratują mnie tłumiące Bose i muzyka, ale tylko na tyle, by nie zawalić kompletnie zanim firma sama się przewróci…


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: