Posted by: futrzak | 17 February 2020

Chora mania trawnikow

Od półtora miesiąca jest susza. Co prawda padalo pare razy, ale bardziej udawalo niz padalo – kilka milimetrow deszczu przez kilka godzin to jest nic.

Dookola mamy sasiadow – miastowych. Takich, co to upper middle class. Maja wypasione domy, a przy domach – co, co!?!?! No trawniczki. W najgorszym wydaniu.
Po pierwsze, trawniczki sa pracowice golone do zera, zeby nie daj boh zadne zycie tam sie nie zaleglo, zeby nic nie odroslo.
Po drugie: trawniczki sa pracowicie zraszane durnymi spryskiwaczami zasilanymi najczesciej ze studni glebinowych – bo tak taniej. Za wode z wodociagu trzeba placic miastu, a jak se jeden z drugim wykopie studnie na posesji, to moze ciaaaaagnac ile sie da.

W efekcie poziom wod gruntowych sie obniza, te kretynskie trawniczki i tak sa cale uschniete, a z powodu niskiego poziomu wod schna kikludziesiecioletnie drzewa i krzewy.

No szlag człowieka może trafić.
A przeciez w tutejszym klimacie i opadach mozna spokojnie miec landscaping nie wymagajacy podlewania – trzeba tylko wykazac sie minimalna odpowiedzialnoscia i pomyslunkiem.
Ale, k*a nie, “bo ja musze miec trawnik”.

W Kalifornii tez tak bylo – klimat, gdzie przez 7 miesiecy nie spada ani kropla deszczu i tez – trawniczki wszedzie.
Ciekawe, czy ta mania doszla tez do Polski?


Responses

  1. “Mam swoj wlasny trawniczek i wylewam na niego tone wody bo …”
    a) nie wiaze zaniku wod grontowych z postepujaca susza
    b) mam wszystko w dupie – moje zycie i moje zabawki

    Zawsze sie zastanawiam ktory z powodow jest tym wlasciwym i nie moge podjac decyzji czy wole głupców czy chamów :(

  2. Często w tym rejonie kraju są takie susze, że brakuje wody?

  3. @fifi:

    Co to znaczy “ze brakuje wody”? Ze sa przerwy w dostawie wodociagami? Czy cos innego masz na mysli?

  4. Nina, chcesz powiedziec ze w Urugwaju nie ma Water Resources Management?
    I ze podlewanie tych trawniczkow tak strasznie obniza poziom wod gruntowych, ze schna kilkudziesiecioletnie drzewa?

  5. @Ania:

    Nie, nie chce powiedziec, ze w Urugwaju nie ma water resources management, bo jest:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Water_resources_management_in_Uruguay

    I stosowne ministerstwo odpowiedzialne za water management, samo przyznaje, ze:

    The Ministry of Housing, Territorial Organization and Environmental (MVOTMA for its acronym in Spanish) considers that water quality in Uruguay is slowly decreasing due to the release of untreated effluents from industries and cities as well as agricultural runoff. In addition, uncontrolled groundwater use can lead to pollution or overexploitation of aquifers. In the Departments of Canelones and Maldonado, overexploitation has cause sea water intrusion into coastal aquifers and bacterial contamination

    A ja teraz mieszkam w deparment of Canelones. I tak, w miare jak spada poziom wod gruntowych, to nastepuje zasysanie slonej wody i co wrazliwsza wegetacja zdycha.
    Podlewanie trawnika wydaje sie nie robic roznicy, ale jak kilkadziesiat tysiecy podlewa prawie non-stop to owszem, zaczyna robic roznice.

  6. Rozmawialismy o water quantity nie quality, choc to jest wazny problem. Zdaje mi sie, ze macie tam jeden z wiekszych podwodnych zbiornikow (groundwater aquifer) od Brazylii po Argentyne.

  7. W tym wypadku jedno wiąże się nierozerwalnie z drugim.
    Przeczytaj raz jeszcze to zdanie:

    In the Departments of Canelones and Maldonado, overexploitation has cause sea water intrusion into coastal aquifers and bacterial contamination

    Czy juz rozumiesz czy dalej trzeba tlumaczyc?

  8. Jak rozumiem, teza tej notki brzmi: Podlewanie trawniczkow przy kilkudziesieciu tysiacach domow (non-stop) i od dwoch komentarzy dolaczylas jeszcze bacterial contamination i sea water intrusion, robi roznice w obnizeniu poziomu wody gruntowej, a z powodu niskiego poziomu wod schna kikludziesiecioletnie drzewa i krzewy.
    Jestem hydrologiem i z ciekawoscia czytam Twoje rozważania.

  9. Znalazlam tez blad w zacytowanym zdaniu. Powinno byc has caused nie has cause, ale to na marginesie.

  10. @Ania
    To bardzo smutne, że gdzieś skończyłaś studia i masz problem z rozumieniem takich rzeczy. No chyba, że hydrologii uczyłaś się w kraju w którym zrobiono rzeczy tak “wybitne” jak regulacja Missisipi, w tym budowa wałów dookoła Nowego Orleanu, to rozumiem.
    Więc w skrócie:
    Jest określony poziom wód gruntowych, który normalnie jest nieco wyższy niż poziom morza, w tym przypadku miejsce jest bliskie morza z bardzo przesiąkliwymi gruntami. I ta woda powoli przesiąka do strumieni i morza, tak jak to robi zawsze i wszędzie.
    Z braku deszczu te wody nie są uzupełniane opadami. Do tego stałe i stabilne psucie gleb głupią gospodarką rolną zmniejsza ich retencję i uzupełnianie wody w strumieniach i rzekach położonych wyżej.
    W takiej sytuacji zaczynamy wypompowywać tę wodę. Kompletnie nieważne ile jej wypompujemy, w końcu poziom wód gruntowych spadnie poniżej morza i rozpocznie się przesiąkiwanie słonej wody. I to nawet nie musi spaść, wystarczy że na tym samym poziomie grunt będzie suchszy i słona woda będzie podciągnięta kapilarnie. To się nie zmieni z dnia na dzień, ale jeśli bilans jest ujemny to zasolenie będzie rosnąć.

  11. Ogolna teza jest zawarta w tytule notki “Chora mania trawnikow” bo w/g Ciebie, kazdy zamiast trawki powinien miec piaseczek z kaktusami ale taki landscaping nie wszystkim sie podoba, choc, oczywiscie, taki landscaping nie wymaga podlewania.

  12. Tak, hydrologii uczylam sie w tym wlasnie kraju.

  13. @Ania

    Ogolna teza jest zawarta w tytule notki „Chora mania trawnikow” bo w/g Ciebie, kazdy zamiast trawki powinien miec piaseczek z kaktusami

    Gdzie napisalam, ze, jak to twierdzisz, “kazdy powinien miec piaseczek z kaktusami”?

    Napisalam: “A przeciez w tutejszym klimacie i opadach mozna spokojnie miec landscaping nie wymagajacy podlewania”.

    To sa dla ciebie rownowazne zdania?
    Jesli tak, to pozwolisz, ze wyjasnie: “piaseczek z kaktusami” to tylko jeden z rodzajow landscapingu, ktory nie wymaga podlewania. Jeden z wielu, zreszta niezbyt odpowiedni w klimacie Urugwaju.
    Jest jeszcze wiele innych, wiesz?

    Oraz to smutne, ze dla ciebie wazniejsze sa wzgledy estetyczne (“taki landscaping nie wszystkim sie podoba”) niz racjonalne gospodarowanie zasobami wodnymi w sposob taki, zeby nie powodwac katastrofy ekologicznej na terenach nadbrzeznych.
    Czyzby na studiach z hydrologii w USA nie uczono racjonalnego gospodarowania zasobami wodnymi?

  14. Ten piasek i kaktusy, to byl tylko przyklad. Mozna polozyc sztuczna trawe na przyklad i tez nie trzeba podlewac i estetycznie wyglada, ale tez nie kazdy chcialby chodzic boso po plastiku.
    O jakiej katastrofie ekologicznej mowisz? Ze podlewanie trawy powoduje katastrofe ekologiczna?
    Oczywiscie akceptuje Twoj poglad, chociaz go nie popieram.

  15. Naturalnym biomem w Urugwaju jest po prostu step, czyli różne TRAWY. W tych temperaturach i ilościach deszczu rosną i funkcjonują znakomicie. Bez podlewania. Aż do momentu kiedy jeden dureń z drugim zacznie to codziennie zraszać i przycinać na 3 cm. Wtedy korzenie się budują i ani nie ma retencji, ani korzeni w głąb które mogą wyciągnąć wodę.

    A amerykańska hydrologia to jest wyczyn, który nie udał się ani Stalinowi ni Hitlerowi: teoretycznie normalny dział inżynierii wypaczyć do tego stopnia, że w ogóle nie działa, ale wydaje się że robi to samo co w normalnych krajach. Podczas kiedy służy jedynie do kultywowania rasizmu i klasizmu. Tam jest wszystko robione inaczej i na odwrót niż gdzie indziej i jakoś tak się składa, że dzięki temu absolutnie masowe problemy z powodziami, erozją i wszystkimi innymi problemami wodnymi dotykają ciemniejszą część społeczeństwa, która nawet jeśli by nie była biedniejsza, to osiągnięcia amerykańskiej hydrologii sprawiają, że staje się, bo jakby ich domy są zalewane częściej. Nawet jeśli wcześniej nie były.
    To tak bardzo upraszczając i generalizując, ale na którekolwiek katastrofy wodne w USA się spojrzy to wyglądają podobnie.

    A dla krótkiego wyjaśnienia- w Europie buduje się wały biorąc pod uwagę całą rzekę i całość zagospodarowania przestrzennego wokół (wiem, Polski to mniej dotyczy…) W USA buduje się wały, jeśli dane osiedle ma wystarczająco wysoką wartość nieruchomości. I buduje się wokół niego, nie wytyczają terenów zalewowych ani nic takiego..

  16. ” Ciekawe, czy ta mania doszla tez do Polski?” niestety dotarła, co nie da się wyłożyć kostka brukową, to kosi się do upadłego, co nie da sie kosiarką to podkaszarką dokończą

  17. Właśnie wróciłem z targów budowlanych i byłem nawet na krótkiej prelekcji “Zakładanie trawnika”. Prowadzący powiedział, że kroki polskiego inwestora są nastepujące:
    1. Wszędzie trawnik, bo taniej niż rośliny
    2. Bez nawadniania i i bez robota koszącego, bo taniej.
    3. Szok związany z kosztami (czasowymi – koszenie, podlewanie) i finansowymi (nawożenie) przychodzi b. szybko.
    4. Po tym, jak z domu wyprowadza się nastoletni syn/córka zaczyna się szybkie dosadzanie roślin, gdzie tylko się da i ograniczanie rozmiaru trawnika.
    5. Gdy już trawnik ma rozmiar 3x6m to zapada decyzja o betonowaniu -> miejsce parkingowe.

    I jeszcze o trawie: jeszcze kilka lat temu największą popularnością cieszyły się gatunki sportowe, bo taka jest najbardziej zielona. Do tego ludzie mieli niezweryfikowane wyobrażenia o przyszłych, niekończących sie zabawach w ogródku z dziećmi. Szybko regeneracja = często koszenie. Dzisiaj klienci pytają o trawy, które jak najwolniej rosną.

  18. @Lukasz:

    Dzieki. To bardzo ciekawa informacja.
    Nie rozumiem jednak punktu 4. Dlaczego po wyprowadzcce nastoletnich dzieci rodzice ograniczaja rozmiary trawnika, a nie wczesniej?

  19. Bo nastolatki koszą w ramach domowych obowiązków + zachęcone jakąś formą wynagrodzenia (poniżej stawek rynkowych). Po dzieciństwie przychodzi młodość i życie i mają gdzieś te parę groszy. Rodzicom się nie chce kosić.

    Generalnie roboty tanieją, jak masz robota, to odpada nawożenie (bo trawa jest cięta codziennie i nawożą grunt nie zbierane, milimetrowe resztki). I jeszcze uwidacznia się moda na trawy ozdobne, niekoszone.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: