Posted by: futrzak | 5 September 2019

Oblej się kawą w McD, a dostaniesz miliony!

Bo w USA można pozwać za każdy absurd, nawet za to, że ktoś się obleje gorącą kawą, hahaha! Co za idiotyczny kraj! — pamiętacie zapewne tę sprawę, jej echa odbijają sie w polskich internetach do dziś.

Tylko, że to była urban legend.

Prawda dotycząca pozwu Liebeck versus McDonald’s, który toczył się przed sądem w Nowym Meksyku 25 lat temu, wyglądała zupełnie inaczej.

Zgadza się tylko jedno: Stella Liebeck faktycznie oblała się bardzo gorącą kawą.
Tyle, że nie prowadziła samochodu. 79-letnia kobieta siedziała na miejscu pasażera w samochodzie swojego wnuczka, który zaparkował i stanął. Poniewaz samochód nie miał cupholders, kobieta ustawiła kubek między nogami i podczas zdejmowania pokrywki oblała się kawą.

Rozlana kawa nie była po prostu “nieprzyjemna”. Miała temperaturę prawie 90 stopni celsjusza i spowodowała oparzenia trzeciego stopnia na 6% powierzchni jej ciała. Pani Liebeck po przewiezieniu do szpitala musiała przejść kilka operacji przeszczepu skóry, wymagała stałej opieki po opuszczeniu szpitala, a potem zostały jej nieusuwalne blizny.
Na początku chciała w ramach ugody z McDonald’s 20 tysięcy dolarów – McD odpowiedziało, że da jej 800 dolarów.

W tym momencie uznała, że czas zatrudnić prawnika.
Prawnik odkrył, że:
– McD wymagał od franczyzobiorców aby serwowali kawę o temperaturze 82-88 stopni;
– żaden inny lokal w mieście nie sprzedawał kawy tak gorącej – serwowano kawę o temperaturze 70 stopni;
– płyn o temperaturze 88 stopni powoduje oparzenia trzeciego stopnia po 3 sekundach i spowodowałby oparzenia jamy ustnej przy próbie wypicia;
– płyn o temperaturze 70 stopni potrzebuje 20 sekund aby wywolac oparzenia trzeciego stopnia;
– McD był pozwany siedemset razy w poprzedniej dekadzie z powodu serwowania zbyt gorącej kawy, w efekcie czego firma musiała zapłacić pół miliona dolarow odszkodowania oraz nakazano jej obniżyć temperaturę serwowanej kawy.

Sprawa przeszła najpierw przez mediatora, który zasugerował ugodę w wysokości 225 tysięcy dolarów, została ona jednak odrzucona przez McD. Sprawa trafiła na wokandę, sędzia wydał wyrok: 200 tysięcy compensatory damages (zadośćuczynienie?) oraz 2.7 miliona dolarów w ramach punitive damages (dodatkowego ukarania?).

Ha – powiecie – no i dostała swoje miliony!
Otóż, nie. Ława przysięgłych uznała, że pani Liebeck była winna wypadku w 20%, więc obniżono compensatory damages o ten procent, do 160 tysięcy dolarów; następnie punitive damages zostały obniżone do wysokości 3 razy wyższej, niż compensatory – 480 tysięcy dolarów. Koniec końców, finalna suma całkowitego odszkodowania wyniosła poniżej 600 tysięcy dolarów (na tyle zgodziły sie w końcu strony). Z tych pieniędzy poszkodowana musiała wypłacić wynagrodzenie prawnikom oraz zapłacić rachunki medyczne za operacje, szpital i opiekę. Zostało jej bardzo niewiele….

Jak to więc się stało, że cała historia przybrała dość monstrualną i nieprawdziwą formę i w takiej formie rozlazła się po świecie, docierając nawet do takich śmiesznych krajów, jak Polska?

Proste.
McD wiedział, że sprawa wygląda źle i postawi ich w bardzo złym świetle, w wyniku czego spadnie im sprzedaż. Zatrudnili więc firmę od pijaru, która przeprowadziła zakrojoną na szeroką skalę oszczerczą kapanię w mediach, przedstawiającą panią Liebeck jako przebiegłą, chciwą staruszkę, której celem życia stało się wyciągnięcie milionów od bogu ducha winnej firmy McDonald’s. I to firma przecież stała się ofiarą złodziejstwa.

Zadziałało.
Pani Liebeck, która wtedy miała 81 lat, nie miała już ani siły, ani pieniędzy na następny proces. Pozostałe jej fundusze wydała na opłacenie pensji opiekującej się nią pielęgniarki (jako, że wymagała 24h asysty). Zmarła w 2004 roku, w wieku 91 lat, przyglądając się, jak fałszywa urban legend jest wykorzystywana w każdym jednym przypadku do oczerniania klientów wielkich korporacji, a następnie w przeprowadzaniu tzw. “tort reform” (takie zmiany systemu legislacyjnego, które oganiczyłyby możliwości pozywania korporacji przez poszkodowanych klientów).

PS:
Drodzy czytelnicy, zanim następnym razem powtórzycie jakiś absurdalnie brzmiący news z USA, zastanówcie się, czy aby na pewno nie jest to następna oszczercza i zmyślona w większej części urban legend, sponsorowana przez jakąs korporację lub inną organizację…

zrodlo


Responses

  1. Jeśli chodzi o Stany, to mnie ostatnio najbardziej bawi w polskich mediach i socialach podniecenie ‘zniesieniem wiz,’ ponieważ wszyscy zdają się zapominać, że chodzi o Waiver Program i wizy turystyczne.

  2. Ale że kto i gdzie się tym podnieca ZNOWU??

  3. Nawet jeśli wygrała “tylko” 160tyś $ to jest bardzo dużo. Nie wiem ile teraz kosztuje szpital w USA ale 20 lat temu ( nie pamietam dokładnie ) to na pewno było sporo mniej.
    Zwłaszcza że udział “własny” staruszki przekraczał 20%…
    Nie mówię że McDo się nie należało – pewnie należy się jeszcze więcej ( za promowanie niezdrowych potraw, cukru itd) ale też nie za każdą pierdołę.
    Przez takie – absurdalnie wysokie – odszkodowania to właśnie mi służba zdrowia jest tak droga tam.

    PS. Lekarze w PL są w zasadzie bezkarni – i to też jest bardzo złe więc właściwa droga jest gdzieś pośrodku …

  4. Tak, 20 lat temu bylo to mniej. Ale zapomniales o prawnikach. Stawki zaczynaja sie od 300 dolarów za godzine pracy.

  5. A sluzba zdrowia NIE jest tak droga z powodu odszkodowan, oh bynajmniej. Z tegoz powodu to drogie jest ubezpieczenie zawodowe.

    Ale cała reszta wynika z chciwości firm farmaceutycznych i firm ubezpieczeniowych. Dobrym przykladem sa ceny insuliny. Zostala ona wynaleziona (wyizolowana, dokladnie rzecz ujmujac) przez 3 naukowcow z uniwersytetu Toronto, ktorzy zdecydowali sie nie patentowac i pobierac za to oplat, dla dobra wszystkich chorych na cukrzycę.

    Co mamy w USA, po prawie stu latach? Otóż firmy farmaceutyczne kontrolujace produkcję i rynek podwyzszyly ceny o kilkaset procent, do pulapu takiego, ze przecietnych Amerykanów nie stac na comiesięczne dawki i zaczynaja po prostu umierac (nie wszyscy zyja wystarczajaco blisko granicy, zeby zalatwic sobie zakupy w Meksyku czy Kanadzie).

    Wysokosc odszkodowan w procesach nie ma tu nic do rzeczy.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: