Napisane przez: futrzak | 21 sierpnia 2019

Kultura marnotrawstwa

Kupiłam sobie sluchawki, na które wywaliłam więcej niz sto dolarów.
Bo poprzednie 3 egzemplarze sie wzięły i (pardon) rozpie***liły po paru miesiącach.
Tym razem stwierdziłam, że hohoho skoro wszyscy mówią „za jakość trzeba zapłacić”, no to trudno, zapłace więcej, może przynajmniej ponad rok pociągną.

Figa.
Te się też już rozpie***liły. Pękły pośrodku pałąka na głowie.
Teraz już nie dociskają, odstają od uszu, więc muszę znowu nowe.

Być może gdzieś istnieją te mityczne słuchawki, co to są w stanie pociągnąć 2 lata. Być może. Proszę mi tu jednak nie wyjeżdzać z firmą Bose – bo jak kilka lat temu miałam super-hiper-duper słuchawki z noise cancelling firmy Bose, za ponad 300 dolarów, to mi je ukradziono w samolocie.

Dziękuję, dobranoc.

Polityka robienia produktów szybko się psujących, żeby użytkownicy byli zmuszeni do zakupienia nowych, jak tylko skończy się gwarancja, to polityka celowa. Zawitała pod strzechy razem z neoliberalnym programem studiów MBA, wg których jedyna rolą firmy jest zarabiać kasę na shareholders value, obojętnie jakim kosztem.
Potem rozpełzło się toto zarazą na cały świat. Dzisiaj co przytomniejsi naukowcy i ekonomiści poddają w wątpliwość, postulują zmianę programów studiów, odbywa się publiczna debata (jak kogoś interesuje, niech wrzuci w googla frazę „MBA only shareholders value”) – ale od Polski odbija się jak od betonowej ściany.
Problem zauważyła już dawno lewica, jednak prawie każdą próbę dyskusji w mediach mainstremu ucina się krótkim „komunizm już mieliśmy”.

No i tak to…


Responses

  1. Smutne z tymi Bose – jak doszło do kradzieży w samolocie, może po prostu Ci gdzieś wypadły? Sam swoje QC35II uwielbiam i używam na okrągło – w pracy i w domu.

  2. Nie wypadły.
    Samolot zblizal się juz do lądowania, sluchawki zapakowalam w pokrowiec i odlozyłam na fotel poczem poszlam do kibla. Z kims tam jeszcze po drodze rozmawialam, wrocilam na miejsce, czas bylo zapinac pasy. Sluchawek na fotelu nie bylo, pod fotelem nie bylo, nigdzie w poblizu tez. Uznalam, ze schowalam je do torby podręcznej, a ze juz nie bylo czasu szukac, no to potem po odpieciu pasow jeszcze raz przejrzalam wszystko – nie bylo, stwierdzilam ze przeszukam torbę juz po wyjsciu. Po wyjsciu przeszukalam i dupa, znikły.

    Ktos je musial zwinąć z fotela – i trudno powiedziec kto, bo siedzialam na siedzeniu zaraz przy przejsciu, ruch byl spory, jak to przed lądowaniem po wielugodzinnym locie, mógł je wziąć ktokolwiek przechodzący.

  3. http://www.aliexpress.com/wholesale?catId=63705&initiative_id=AS_20190821072836&SearchText=headphones&switch_new_app=y
    .
    ;)

  4. Nie wiem czy chcesz polecen. Ale jesli masz ochote sprawdzic to sluchawki Sony mialam jakos 3-4 lata. Teraz mam Marshall, ten klasyczny model z kablem i juz maja prawie rok. Uzywam codziennie po kilka godzin. Moge podeslac linki :)

  5. @Mirosław:

    ten typ sluchawek nie nadaje się do moich uszu. Wypada oraz bolą mnie uszy.

  6. @Shaza:

    Podeslij. Zobaczymy, ktore mialam i ktore sie rozlecialy :)

  7. @Futrzak
    tam jest więcej niż jeden model :)

  8. @Miroslaw:

    Ahahahahaha ale zabawne, a wiesz ile modeli sluchawek jest na Amazonie? Tysiace! Wystarczy wpisac headphones.

    To miał być dowcip, czy masz mnie za kretyna?

  9. Ja mam takie douszne za 6 PLN i tak się zepsuły choć wyłączają głośniki laptopa. Ale wymyśliłem, że mają coś na kablu. Okazało się wyłącznik. Grają.

  10. Całkiem wygodne (przynajmniej dla mnie) i całkiem trwałe (chociaż gąbki vel poduszki musiałem wymieniać — na szczęście producent je oferuje za ~10 euro) były Jabra Move. Aczkolwiek teraz zrobili nową serię (Style Edition, stajl musi być!) i pytanie, czy różnią się tylko kolorami, czy również „zoptymalizowali” koszty.

  11. Sony MDR-1A a drugie to Marshall Major III. Nie podsylam jednak linkow ;)

  12. 230 dolarów na sluchawki nie wydam.

  13. Ja mam dobre doświadczenia ze słuchawkami Sennheiser HD202; brzmieniowo może nie jest to arcymistrzostwo świata (ale w swojej klasie cenowej grają świetnie, jeśli nie masz audiofilskich wymagań to w zupełności wystarczą – a są tanie jak obietnice wyborcze), ale. Pierwszy egzemplarz wytrzymał mi circa about 6 lat i pozbyłem się ich dopiero kiedy w ataku dysmózgowia niechcący urwałem przewód od jednej słuchawki. Drugi mam już 5 lat i nie wykazuje oznak zużycia – a używam intensywnie i w terenie, nie tylko w pokoju odsłuchowym, w ciemności, bezruchu i z 18-letnim single maltem w cienkim szkle. To taki kałasznikow słuchawek, możesz zakopać w torfowisku na 5 lat i będą nadal działać – wytrzymuje zwijanie przewodu w nieskończoność (kabel ciągnie się jak filmy Zanussiego , ale w zestawie poręczna szpulka do nawijania), przechowywanie w niegodnych warukach, rzucanie, wystawianie na działanie małoletnich i kota (nie zainteresował się, na szczęście).
    Oczywiście Wszechświat działa w ten sposób że jeśli sobie ten model kupisz, to pierwszy egzemplarz pęknie na dwoje w momencie kiedy tylko wyjmiesz draństwo z opakowania, więc ten tego. Ale ja mam dobre doświadczenia.

  14. @Futrzak
    Przecież wyraźnie napisałaś “ten typ sluchawek nie nadaje się do moich uszu” ;)
    Po co płacić Amazonowi za pośrednictwo ;)
    Znaczy, jak chcesz mieć skuteczne kasowanie dźwięku zewnętrznego, to niestety trzeba zapłacić.
    A jak nie – to można poeksperymentować, za małe pieniądze.
    Poza tym, z wiekiem i tak słyszalne pasmo od góry spada:
    http://onlinetonegenerator.com/hearingtest.html
    więc może się okazać, że wybór słuchawek nie jest krytyczny :)

  15. Paskud:

    Nie mam audiofilskich wymagan, sluchawki glownie mi do pracy potrzebne (do videokonferencji, czasem na tym muzyke z kompa slucham), jesli da rade tyle przetrwac to bedzie nieźle!

  16. Ta… jasne. Wszystko się psuje. 12 lat temu potrzebowałem kupić monitor, a miałem mało kasy to kupiłem najtańszy LCD jaki był w sklepie za „małe” kilkaset złotych. Rozumiejąc że jak się zepsuje to kupie coś lepszego. No i tak od 12 lat czekam i pracuję na tym znaczku pocztowym, czekając, czekając, czekając, a monitor ciągle znakomicie działa….

  17. @gszczepa
    Sprzęt elektroniczny sprzed epoki lutowania bezołowiowego nie psuje się bez dobrego powodu. (Piszę to z laptopa IBM z wczesnej serii „T”, egzemplarz mocno po przejściach).

  18. A to wina firmy Bose, ze jestes taka blondynka :D? Chcialas przyszpanowac przed wspolpasazerami, to se ktorys przytulil :D :D…

    @gszczepa
    Planned obsolescence to jest popularny temat z poczekalni u psychiatry.
    Owszem, moze bywa, ze tak sie w pewnych przypadkach robi, ale to dlatego, ze postep w technice i technologii zapierdala tak, ze ludzie i tak wymieniaja na nowszy model co 2-3 lata, wiec po co robic trwalsze? Jak ludzie maja kase i stac ich by kupic nowe, to sobie nie dbaja o sprzet tak jak by to robili wiedzac, ze na nowe nie bedzie ich stac.

  19. @boris:

    Jeszcze jeden taki żart i wylatujesz z komentowania tutaj. Humor rodem z piaskownicy przestał mnie bawić, kiedy ową piaskownicę opuścilam.

  20. @boris
    Co 2-3 lata to się komputery wymieniało 15 lat temu, kiedy zmiany technologi były rzeczywiście szybkie. Dziś nie mam żadnego sprzętu i olbrzymia większość ludzi też nie, który by stawał się niepraktycznie przestarzały w takim czasie. 5-letnie telewizory, komputery, a nawet telefony specjalnie od nowych się nie różnią. Więc nie chrzań.
    Mi osobiście kiedyś zepsuł się garnek do ryżu, elektryczny. Po rozebraniu i przemyśleniu działania odkryłem blaszkę, której jedynym zadaniem było zrobić zwarcie po stosownej ilości włączeń. Po wyrzuceniu blaszki, sprzęt działał bez zarzutu. W jaki sposób garnek do ryżu miał się stać przestarzały w 2-3 lata to ja nie rozumiem. Za to w jaki sposób miał się zepsuć i zostać wyrzucony, to doskonale rozumiem.

  21. Dołączam się do kolegi od Sennheiserów (sorry ale już modelu nie pamiętam), w sumie to niezniszczalne się to wydawało… (ale jakimś cudem udało mi się zniszczyć pałąk). Zwykle dość mocno używam w terenie, i co najmniej raz na rok psuje mi się wtyczka – dlatego z racji nie aż tak wielkiej wytrzymałości tej konkretnie części, osobiście skreśliłem już słuchawki Sony, JVC, Philipsa, Panasonica i Audiotechniki (tych z pólki do +–35 USD przynajmniej).

    Jeśli jesteś stacjonarna (bo osobiście to po ulicy bym się z tym wstydził chodzić), to co prawda nie Sennheiser, ale mam konkretny model do polecenia: https://www.amazon.com/Superlux-681-Dynamic-Semi-Open-Headphones/dp/B002GHIPYI – używam już chyba czwarty rok, cena rozsądna, jakość jak na tą cenę też.

  22. @Andrzej B,
    No nie wiem.
    W 1999 r. akurat miałem trochę więcej kasy na zakupy sprzętu. Kupiłem 19-calowy monitor, Acer 99sl. Dałem wtedy 2500 zł. To była ogromna suma za monitor. Wszyscy dookoła używali 14-15 cali, 17 cali uchodziło za duży. 19 cali to był ogromny monitor. Cieszyłem się mniej niż 2 lata. Drań się zepsuł. Gwarancja była na 18 miesięcy. Nie udało się naprawić. Załamka:(

  23. z tego co pamiętam to i tak do kultury marnotrastwa serwowanej przez ( realny) socjalizm to jeszcze nawet neoliberalizmowi bardzo daleko.
    Są przykłady twarde i realne – jak to że przemysł ciężki zamiast milionów
    samochodów ( niewątpliwe wiele niepotrzebnych ;) produkował dziesiątki tysięcy czołgów ( sam ZSRR miał ich CZTERY razy więcej niż całe NATO mimo że był kilkukrotnie biedniejszy od samego USA ) samolotów ( to nieco trudniejsze więc nie szło im aż tak „dobrze” – o bardzo ekologicznych zagłębiach i jeziorze Aralskim nie wspomnę.
    Mnie jednak najbardziej w pamięci utkwiły podróże po Ukrainie na początku lat 90tych gdy widziałem olbrzymie hałdy – gdy zapytałem co to okazało się że onie w ten sposób „magazynowali” pszenicę !!!

    Więc bez jaj – możemy krytykować neoliberalizm ( jest ku temu wiele powodów ) ale jak ktoś mówi że powrót socjalistycznych rozwiązań jest receptą to nóż mi się w kieszeni otwiera

  24. @karroryfer
    Opisujesz problemy biednego kraju i stale zagrożonego inwazją, czy uwikłanego w wojny by proxy.
    Może być lepiej opisał problemy gospodarcze socjalizmu na przykładzie Szwajcarii i Szwecji, a kapitalizmu na przykładzie Pakistanu?
    Po prostu- nie mieszajmy zupełnie różnych rzeczy.
    Powrót powszechnej komunikacji publicznej, budownictwa mieszkaniowego bez gigantycznej renty własności ziemi, zapewnienia minimum dietycznego dla każdego i powszechnej opieki lekarskiej i stomatologicznej, to jest socjalizm. Jak ci się to nie podoba, to zawsze możesz wyjechać do Afryki, tam prawie nigdzie tego nie ma.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: