Napisane przez: futrzak | 10 lipca 2019

Patologia polskiego rynku pracy 2

Dlugo nie trzeba było czekac – oto nastepny przykład.

Myślę, że takich przykladów w Polsce jest mnostwo, PIP mialaby pelne ręce roboty, ale oczywiscie palcem w bucie nie kiwnie, bo jak bija naszych to skandal, ale jak nasi biją Ukraińców, to bardzo dobrze, bo to lenie śmierdzące. Rola pan-ekonom-niewolnik-chłop ma w Polsce długie tradycje i jak widać powróciła z pełną siłą – wystarczylo raptem 3 dekady tzw. „wolnej Polski”, żeby obrzydliwy klasizm znowu wystawił swe ociekające plugawą ropą kły.

Ktoś się jeszcze dziwi temu, ze Ukraincy chcą wyjechać z Polski?

252 tys. Ukraińców chce z Polski wyjechać jeszcze w tym roku – wynika z raportu „Ukraińcy na polskim rynku pracy” stworzonego przez EWL, firmę rekrutującą obcokrajowców i Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. To był pierwszy sygnał ostrzegawczy z tego miesiąca.

Pociągami, autobusami, busikami ruszą tam, gdzie zarobią więcej i znajdą uczciwego pracodawcę. Bo jak wskazują – to ich główne problemy w Polsce. Kolejne 376 tys. chce opuścić nasz kraj w przyszłym roku. Czekają aż zmienią się przepisy i pierwsza grupa przetrze szlaki. W sumie w ciągu trzech lat planuje wyjechać aż 900 tys. Ukraińców. Główne kierunki wyjazdu? Niemcy, Czechy, Norwegia, Holandia, Szwecja i Wielka Brytania.

Ciekawe co zrobią polscy „pracodawcy” od pracy niewolniczej? Sprowadzą sobie niewolników z Korei Północnej? A moze wylobbują takie rozwiazania jak w USA, gdzie są prywatne więzienia i firmy je obslugujące wynajmują więźniów do pracy w rolnictwie? Wcześniej wszak te prace wykonywali nielegalni emigranci, którzy teraz są deportowani. W Europie ludzie maja na szczęście większe mozliwosci manewru, więc uciekają tam, gdzie będą normalnie i uczciwie traktowani, a nie jak niewolnicy lub bydło.


Responses

  1. Jakkolwiek wk… mnie niemozliwie takie traktowanie Ukraincow – prostych, zwyklych i ciezko pracujacych ludzi – to pokazuje ogolnie jak pracodawcy w Pl traktuja pracownikow (Polakow takze). Bo tu akurat nie ma wielkiego rozroznienia… tylko Polacy maja wieksze przywileje: sa u siebie w kraju, moga sie sadzic, moga nasylac Inspekcje Pracy itd. No i pensje wzrosly (do slawnych max 2,5-3,5 netto haha). Ukraincy zarabiaja podobnie, ale haruja calymi dniami, biora najgorsza robote, mieszkaja po kilka osob w malych mieszkaniach, jedza byle co i odkladaja, kazdy grosz.

    Jak na razie zadnemu rzadowi nie spedza to snu z powiek i jest caly czas tak samo. Okres wczesnego kapitalizmu – koniec 19 w. Co jeszcze musi sie wydarzyc, zeby sie otrzasneli i zrobili z tym porzadek? Ile tys.mlodych musi wyjechac, ile osob przejsc na emeryture (i nie chca dod.pracowac bo ilez mozna patrzec na znienawidzone mordy pracodawcow), ile czasu minac?

    Na miejsce Ukraincow przyjada Azjaci czy Afrykanie…pracowici, cisi, pokorni (szczegolnie ci pierwsi). Znowu bedzie mozna po nich pojezdzic…

  2. To wszystko się skończy, gdy
    1. ludzie w biednych krajach przestaną się mnożyć (polityka 1 dzieckaw Chinach jakkolwiek straszna moralnie dziwnie koreluje z ich przełomem), przez co zabraknie chętnych do niewolniczej pracy
    2. Zmiany klimatu zabiją większość ludzkości.

    Szczerze nie wiem co się prędzej wydarzy. Widziałem artykuły i dokumenty wieszczące jedno i drugie Wer podobnym czasie. Pewnie będzie jakiś miks. Albo zupełnie inna przyszłość. Ja wierzę w postęp. Choć oczywiście nie jestem naiwny, jak dziecko.

  3. @Issa:

    No więc, raczej nie przyjada Azjaci czy Afrykanie, a nawet jesli, to w zupelnie innych ilosciach i wynika to z kilku rzeczy:

    – Ukraina jest przez miedzę, relatywnie niewielki dystans do pokonania
    – JEZYK. Ukrainski jest bardzo baardzo podobny do polskiego. Nawet ktos, kto nie zna polskiego, jakos sie dogada, oraz Polak zrozumie Ukraińca.
    – regulacje dotyczace pobytu

    Oczywiscie, regulacje mozna zmienic (ile to zajmie? rok? dwa?);
    transport przez caly kontynent mozna zalatwic; ludziom nie znajacym ni huhu polskiego dac tlumacza – ale to sa wszystko dodatkowe KOSZTY i to calkiem duze. Kto niby będzie za to placil? Polscy tzw. „pracodawcy” ktorych model biznesowy opiera sie o jak najtansza sile robocza? Ta, juz to widze.

    Poza tym biedni z Azji jak emigruja, to do bogatszych/normalniejszych krajow. Australia. Japonia, Korea.
    Bieda z Bangladeszu, Filipin, Pakistanu, Indii masowo pracuje w arabskich krajach zatokowych;

    Emigranci z Afryki? No uciekaja, ciągle, toną na morzu Srodziemnym, ale ich celem bynajmniej nie jest Polska, tylko bogatsze kraje EU.

    @Wojtek:

    To znaczy w konkretnie jaki postęp w czym wierzysz? Nie czepiam sie, ciekawa jestem. Bo ja sama im dluzej obserwuje to, co sie dzieje, tym czarniejsze wizje mam co do zblizajacych sie dekad…

  4. Futrzaku,
    Wierzę w jeden że scenariuszy opisanych przez Rewolucję Energetyczną. Np gdy pisał o elektrycznych samolotach wydawało mi się to niemal science fiction. A to widzę, że za coś z tego tematu zespół z Włoch dostaje nagrodę… Generalnie jest źle, ale słynna jest przepowiednia jednego z naukowców z początku XX wieku, że za 20 lat Paryż utonie w konińskim łajnie. Reaktor fuzyjny, a może coś innego, o czym nie mam pojęcia, może nas uratować. Albo przynajmniej cywilizację.

    Wśród myślących znajomych widzę wkurzenie ma ludzkość, że nie warto. W ogóle się z tym nie zgadzam. Socjopatyczny/psychopatyczny jest ledwie promil ludzkości, może mały procent. Miłość i dobro warto ocalić. To w ogóle fascynujący temat, czy warto ocalić ludzkość. Według mnie warto, gdyż nawet jeśli inteligencja we wszechświecie jest powszechna, miłość nie. Ciekawie pokazuje ten problem w trylogii Problem Trzech Ciał chiński pisarz i inżynier :) Polecam, jeśli lubi się oparte w nauce science fiction.

    Przepraszam za post pisany po wypiciu ostatniej butelki lokalnego taniego wina. Gdybym patrzył na świat jak exignorant, wpadłbym w otchłań szaleństwa.

  5. Wojtku: Chinczycy teraz maja polityke 2 dzieci; to raczej bedzie ich wiecej niz mniej; w zasadzie we wszystkich biednych krajach na swiecie dzieci to jedyne bogactwo rodziny (wielu rodzin) wiec jest ich duzo; raczej sie to nie zmieni, chyba ze kraje te nagle stana sie bogatsze; u nas „dobrobyt” a napewno wzrost poziomu zycia zaowocowal duzym spadkiem narodzin; tak samo podzialalaby w krajach biednych, gdyby mogli szybko sie wzbogacic; mysle tez ze kraje 1 swiata nie pozwola na ten szybki wzrost dobrobytu w krajach swiata 3 – kto wtedy zasuwalby na te wszystkie bogactwa w 1 swiecie?

    Co do kataklizmu srodowiskowego – dobrze nie jest; teraz sie panikuje i alarmuje, ale tak naprawde nikt nie wie co bedzie, czy zmiany da sie odwrocic, jaki czlowiek ma na to wplyw (jeszcze) i co konkretnie zrobic zeby pomoc przyrodzie wrocic do rownowagi. Poza tym w historii swiata byly juz zlodowacenia, ocieplenia, rozne drastyczne zmiany i sporo gatunkow wymarlo, zeby powstaly nowe. Nic nowego wg mnie.

    Ja tez nie wiem dokad zmierzamy. Bo obiektywnie jest zle na niemal wszystkich polach, nie widac poprawy ani za bardzo nie wiadomo jak ja osiagnac – szybko i skutecznie. Problemow jest zbyt wiele, a nie sa rozwiazywane.

    Futrzaku: jesli klimat bedzie sie tak szybko zmienial, to Afrykanie np. przyjada do Pl bo tu ciagle bedzie woda, ziemia zdolna wydawac plony i nie mamy jeszcze przeludnienia. Nie ma wojny, nikt nikogo nie zabija, nie ma epidemii, tylko maly socjal i niskie zarobki. Mysle, ze znajda tu swoje nisze i sposoby na przezycie. Wg mnie przyjazd Azjatow i Afrykanow to tylko kwestia czasu. Nie jest tez powiedziane, ze polski bedzie dalej obowiazkowym jezykiem :) no i jeszcze zostaja nam Arabowie, co do ktorych mam obaw najwiecej… ale co bedzie to czas i zycie pokaze. Tez nie jestem dobrej mysli.

  6. @Wojtek

    Generalnie jest źle, ale słynna jest przepowiednia jednego z naukowców z początku XX wieku, że za 20 lat Paryż utonie w konińskim łajnie. Reaktor fuzyjny, a może coś innego, o czym nie mam pojęcia, może nas uratować. Albo przynajmniej cywilizację.

    Ale odrozniajmy dwie rzeczy: prorokowania futurologow o przyszlosci, oparte na prostej geometrycznej aproksymacji juz zaobserwowanego trendu, od hard science.
    A hard science w temacie klimatu jest taka, ze zostalo 10 lat (a moze i to nie) zeby sciąć emisje CO2 DO ZERA. Przy czym jest coraz wiecej dowodow na to, ze punkt krytyczny zostal juz przekroczony tj. ze nawet gdyby od jutra przestac emitowac CO2 w ogole, to proces rozmarzania lądolodów, uwalniania klatratów metanu z wiecznej zmarzliny (to dopiero jest gaz cieplarniany!!!) juz nie moze byc zahamowany, bo uruchomilismy nieodwracalne sprzeżenia zwrotne.

    Ziemia, jako planeta sobie poradzi, ostatecznie zycie na Ziemii juz kilka razy wstawalo z popiolow… ale to oznacza, ze nasza cywilizacja tak czy siak jest juz nie do uratowania.

    Socjopatyczny/psychopatyczny jest ledwie promil ludzkości, może mały procent.

    Ale wlasnie ten procent jest u wladzy i to od nich zalezą jakiekolwiek zmiany. Wiesz, co mysla miliarderzy z Doliny Krzemowej? Ze oni sie uratuja; maja swoje schrony, bunkry, prywatne wyspy, prywatne armie. Ze kilka miliardów ludzi umrze? Nie obchodzi ich to.

    Gdybym patrzył na świat jak exignorant, wpadłbym w otchłań szaleństwa

    Ja patrzę na świat tak, jak on….
    (a wina ci u nas dostatek, bo kupujemy hurtem z lokalnej winnicy, robione naturalna fermentacja….).

  7. @Issa:

    esli klimat bedzie sie tak szybko zmienial, to Afrykanie np. przyjada do Pl bo tu ciagle bedzie woda, ziemia zdolna wydawac plony i nie mamy jeszcze przeludnienia

    Przeludnienia nie ma, natomiast co do reszty….wody juz niedlugo nie będzie. Tego czerwca zabraklo jej w Skierniewicach. Bo w Polsce panuje susza, klimat zmienia sie w stepowy.
    Nie będzie lepiej. Nie będzie plonów. To się dzieje JUZ.

    Ze przypomne swoj wpis sprzed ponad roku. Tu jest opisany scenariusz na najblizsze lata w Polsce:
    https://futrzak.wordpress.com/2018/11/15/efekty-globalnego-ocieplenia-w-polsce/

    W dalszej perspektywie, jesli ustanie cyrkulacja prądów morskich na calym globie (dodajmy, napędzana roznica miedzy chlodnymi wodami arktycznymi a gorącymi z okolic rownika i tropików) to Europa Polnocna bedzie miala mala epokę lodowcowa. Tez niespecjalnie nadajace sie do zycia warunki….

  8. @Futrzak:
    ” A moze wylobbują takie rozwiazania jak w USA, gdzie są prywatne więzienia i firmy je obslugujące wynajmują więźniów do pracy w rolnictwie?”
    – Miałem nieprzyjemność poznać firmę, która, akurat kiedy znikałem stamtąd, negocjowała załatwienie sobie więźniów. Co prawda nie w rolnictwie. W branży produkcji papierowych toreb – takich kolorowych, prezentowych. (Taka branża, że jak pracuje przy tym cała rodzina sześć dni w tygodniu, to może dwa tysiące z tego wyciągną).

  9. @Andrzej B:

    A ile placili za godzine – minimalna chociaz? I gdzie szly te pieniądze?

  10. Nie za godzinę. Praca na akord. Najbardziej pracochłonne/upierdliwe torby to stawka rzędu wielkości 30 gr/szt. To na wolności, na umowie o dzieło. Dla więźniów oczywiście miało być mniej (dokładniej nie wiem).

  11. @Andrzej B:

    no to se wyprorokowalam :/

  12. (…)żeby obrzydliwy klasizm znowu wystawił swe ociekające plugawą ropą kły(…)

    Cóż za poetyckie określenie. Ale z innych artykułow na ten temat wynika że rzeczony „karbowy” został zwolniony wcześniej niż wyszło to nagranie za nagabywanie jednej ukrainki by została żoną jego syna. Więc ja bym tutaj widział tą sytuację jako rezultat tarć na polu międzynarodowej integracji.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: