Posted by: futrzak | 20 June 2019

Wojna o klimat

Narazie jeszcze pokojowymi metodami…

W senacie Oregonu miala byc głosowana ustawa klimatyczna. Demokraci mają tam większość kwalifikowaną posłów, ustawa oczywiście zostałaby przegłosowana.
Co zrobili republikanie? Otóż zerwali quorum, nie stawiając się na obrady senatu i wyjeżdzając poza obręb stanu.

Co zrobiła gubernatorka Oregonu, Kate Brown?

The Senate Republicans have decided to abandon their duty to serve their constituents and walk out. The Senate Democrats have requested the assistance of the Oregon State Police to bring back their colleagues to finish the work they committed to push forward for Oregonians. As the executive of the agency, I am authorizing the State Police to fulfill the Senate Democrats’ request,” Brown said in a press release.

“It is absolutely unacceptable that the Senate Republicans would turn their back on their constituents who they are honor-bound to represent here in this building. They need to return and do the jobs they were elected to do.

Czyli: gubernator na konferencji prasowej oświadczyła, że republikanie zdecydowali się porzucić wypełnianie swoich obowiązków, do których zostali wybrani głosami wyborców. W związku z tym zasiadający w senacie demokraci poprosili o pomoc policję, aby ta doprowdziła kolegów senatorów do miejsca pracy. Ponieważ gubernator zarządza policją, to wydała autoryzację dotyczącą doprowadzenia na obrady senatu uchylających sie od obowiązków senatorów.

Tak właśnie. Republikanie w USA po dobroci nie ustąpią i storpedują jakiekolwiek zmiany, które prowadziłyby do ograniczania emisji gazów cieplarnianych.
A ja czekam, kiedy wreszcie do szerokiej publiki dotrze, że rezygnacja z kupowania plastikowych butelek, segregowaniem śmieci i niejedzeniem mięsa nic nie wskórają, bo są to działania pozorne, i że czas dobrać sie politykom sabotującym zmiany do tyłków.

Having said that. Gdyby ktoś usunął z tego świata Mitcha McConnella, rozwiązaloby to tyle problemow USA jak i świata… eh.

zrodlo


Responses

  1. Nie popieram ani D ani R, ale pamiętajmy, że kilka lat temu demokraci w Wisconsin użyli tej samej taktyki.
    Źródło: https://www.npr.org/2011/02/17/133847336/wis-democratic-lawmakers-flee-to-prevent-vote

  2. http://www.builddesk.pl/edukacja/ochrona-srodowiska/gazy-cieplarniane
    Para wodna 95%
    Dwutlenek węgla 3,62%
    reszta gazów pomijalna.

    Jak grzmotnie wulkan, np. St. Helens, Etna, Mt. Yasur, to całość produkcji CO2 przez człowieka jest pomijalna.

    Z innej beczki: operatorem przepływów pieniężnych związanych z opłatami za emisję CO2 jest GS (Goldman Sachs), czyli całość wrzasku o dwutlenek służy do pompowania kasy, niszczenia konkurencji i przejmowaniu za grosze zasobów naturalnych.

    Tyle w temacie.

  3. @ Benny H
    Nie powtarzaj bzdur. Wulkany emitują około 300 milionów ton dwutlenku węgla rocznie, ludzka emisja to ponad 30 miliardów ton rocznie. Erupcja Pinatubo w 1991 roku – największa w ostanich 50 latach – jest odpowiedzialna za jakieś 50 milionów ton dwutlenku węgla.
    Do tego erupcje wulkanicznie wyrzucają do atmosfery tlenki siarki, których aerozole tworzą w górnych jej warstwach powłokę odbijającą światło słoneczne.
    Do tego podobnie działają pyły pochodzenia wulkanicznego (np. rok bez lata po wybuchu wulkanu Tambora w 1816 roku).

    Tyle w temacie.

  4. @Siersciak:

    to moze jeszcze pamietajmy tez, o co poszlo wtedy w 2011 roku. Otoz republikanie chcieli uchwalic ustawe zakazująca collective bargaining czyli zbiorowych negocjacji z pracodawcą. To wysadziloby w powietrze podstawe istnienia zwiazkow zawodowych w Winsconsin.

    Przeciwko tej ustawie byly ogromne prostesty mieszkancow stanu.

    Co chca osiagnac zas republikanie dzis w Oregonie? Zablokowac ustawe wymuszajaca na publicznych instytucjach przestawienie sie na odnawialne zrodla energii i ograniczenie trucia.
    Maja gdzies to, ze juz niedlugo nasza jedyna planeta sie usmazy, ze zgina miliony ludzi z powodu braku wody, suszy, wojen, huraganow i powodzi.

    Maja to gdzies, bo dostali kase od firm eksploatujacych paliwa kopalne.

    Tu nie ma zadnego symetryzmu i byc nie moze.

  5. Takie rozwiązanie siłowe to kiepski sposób, zwłaszcza że łatwo znaleźć alternatywę. Zobacz.

    Artykuł podaje ogólny opis tego, co się Republikanom w nowej ustawie nei podoba:

    “GOP state senators walked out this week after voicing concerns over the bill’s impacts on a number of “energy intensive, trade-exposed” businesses in rural communities.”

    W tym zdaniu z kolei jest link do wcześniejszego artykułu, który dodaje nieco więcej szczegółów:

    “GOP state senators reportedly threatened to walkout earlier this week over concerns about a number of “energy intensive, trade-exposed” businesses in rural communities that could be hurt by the measure, including timber companies.”

    Dziennikarze nie uznali za stosowne wspomnieć, czy wśród zagrożonych interesów znajdują się firmy eksploatujące paliwa kopalne czy też nie. Ale lasy paliwem kopalnym zdecydowanie nie są. Znaczy, to nie tylko o firmy eksploatujące paliwa kopalne chodzi.

    Czego jak czego, ale akurat lasów Oregonowi nie brakuje. Mało tego, lasy mogą być użytkowane w taki sposób żeby pozyskane z nich drewno opałowe było paliwem w pełni odnawialnym – a w zasadzie już teraz są tak użytkowane, bo ich łączna biomasa cały czas powoli przyrasta. Do tego przez ostatnie 30 lat przemysł leśny w Oregonie jest w recesji, z czym wiąże się wzrost bezrobocia w rejonach zalesionych. Ale jak już ktoś pracę w leśnictwie znajdzie, to może liczyć na solidne zarobki – w niektórych counties (hrabstwach?) prawie dwukrotnie wyższe niż lokalna średnia.

    – więc czemu by nie sformułować ustawy klimatycznej tak, żeby nakłaniała instytucje publiczne do używania energii z lokalnie pozyskanego drewna? W ten sposób każdy by coś wygrał. Demokraci mieliby ustawę klimatyczną całkiem podobną do tej, którą chcą wprowadzić. Republikanie polepszyliby sytuację firm, które przez ustawę w obecnym kształcie są zagrożone. Lokalna społeczność mogłaby podjąć dobrze płatną pracę.

  6. więc czemu by nie sformułować ustawy klimatycznej tak, żeby nakłaniała instytucje publiczne do używania energii z lokalnie pozyskanego drewna

    Dlatego, ze spalanie drewna generuje CO2. KAZDE spalanie generuje CO2, ktory jest gazem cieplarnianym i ktorego emisje do atmosfery przez ludzi wlasnie powoduja katastrofe klimatyczna.

  7. …a potem rośliny rosnąc pobierają ten CO2 z atmosfery i wbudowują we własne tkanki.
    Więc jeśli spalasz co najwyżej tyle drewna ile go równocześnie wyrasta w lasach, to nie ma to wpływu na ilość CO2 w atmosferze.

  8. @migrant worker

    Ustawa to jest regulacja typu cap-and-trade, czyli ogranicza emisje do dzisiejszych i zawiera jakąś ścieżkę ich zmniejszania, razem z możliwością handlu tymi uprawnieniami jeśli ktoś ma za mało lub za dużo.
    To w ogóle jest dość słaby typ regulacji i prowadzi do bardzo powolnego spadku emisji.
    I to wszystko nie ma żadnego związku z drewnem. To nie chodzi o kwestie ani spalania drewna, ani jego używana. Tu chodzi tylko i wyłącznie o paliwa kopalne.
    I akurat w przemyśle drzewnym to jest zabawna sprawa, bo tam jest mnóstwo możliwości wykorzystania odpadów zamiast kupowania i zużywania paliw kopalnych, co na dłuższą metę tylko poprawia efektywność. Np. w Europie papiernie produkują i sprzedają diesla z odpadów żywicznych.

    Oprocentowanie jest dziś śmieszne, więc jest najlepszy czas na inwestycje.
    Ta ustawa zachęca (bo jest za słaba na wymuszenie) do inwestycji w poprawę wydajności, a Republikanie to co robią, to starają sie walczyć ze wzrostem wydajności energetycznej w imię zbytu na paliwa kopalne.
    I to Republikanie robią cały czas- walczą z wydajnością energetyczną. Normami wydajności silników, izolacji budynków, efektywnością energetyczną przemysłu, itd. Od dziesięcioleci, czego efektem jest stały i stabilny zjazd amerykańskiego przemysłu i idiotycznie wysokie koszty życia za jego jakość.

  9. Jeszcze o samej propozycji.
    Tak naprawdę system cap-and-trade to jest zestaw daleko posuniętych koncesji na rzecz fanatyków wolnego rynku i małego państwa. Albo inaczej to ujmując: Republikanie jakiś czas temu twierdzili, że ochrona klimatu to jest OK, ale oni nie będą promować “socjalizmu” i postawili warunki, że jakikolwiek plan klimatyczny ma być neutralny podatkowo i oparty na zasadach rynkowych. Ku ich zdumieniu udało się taki mechanizm opracować i teraz, jak był głosowany, to pokazują że nie chodzi im o żaden rynek ani małe państwo a jedynie o kolegów nafciarzy.
    Mam najszczerszą nadzieję, że od jutra będą dokładnie tak traktowani. Na razie doprowadzenie przez policję wygląda sympatycznie, ale mam nadzieję, że normalni ludzie wyciągną z tego wnioski, cap-and-trade wyrzucą do kosza i zajmą się polityka klimatyczną na poważnie.

  10. Rewolucjo, dzięki za wyjaśnienie. Trochę rozjaśniło, i przy okazji dowiedziałem się paru nowych rzeczy. Wychodzi na to, że potencjał przemysłu drzewnego jest nawet większy niż myślałem.

    Ale, cytując za Energy Information Administration:

    “Oregon has few natural gas reserves and accounts for only about 0.002% of the nation’s natural gas production.”
    “Oregon does not have any crude oil reserves or production and has not had an operating oil refinery since 2008.”
    I jeszcze dla kompletności:
    “There are no active commercial coal mines in Oregon today.” (Wcześniej były, ale ostatni raz były aktywnie używane w czasie II wojny światowej.)
    “Oregon’s only coal-fired power plant is scheduled to stop burning coal by the end of 2020.”

    Nie wiem jak wstawić linka, więc copy-paste:

    https://www.eia.gov/state/analysis.php?sid=OR

    Więc akurat w Oregonie interesy nie tylko nafciarzy, ale w ogóle producentów paliw kopalnych to zupełny margines. Czemu mieliby w ogóle zaprzątać sobie tym głowę? Przecież to jest po prostu gra niewarta świeczki. Okej, rozumiem że mogą chcieć sprzedawać gaz oregońskim klientom; ale co ci klienci mają na tym do ugrania? A przecież to oni wybierają lokalny senat.

    Więc utrzymuję, że sprawa jest bardziej skomplikowana niż się to na pierwszy rzut oka wydaje.

  11. @migrant worker
    Jak masz jakiś związek organiczny to w sumie można już zrobić co się chce. Jak masz podstawowe pierwiastki i energię to też się zrobi co się chce. Paliwa kopalne nie są do niczego potrzebne.
    Jedyne co robi różnicę to skala.
    Przy problemie klimatu ja bym bardzo chciał aby po prostu na skalę miedzy narodową walczono z wydobyciem i handlem ropą i gazem. Ale tak nie jest, praktycznie wszystko co się robi jest od strony zastępowania popytu i oszczędności. W Oregonie nie inaczej, wobec tego ile i gdzie się wydobywa nie ma żadnego związku.
    Cała regulacja tylko narzuca to, aby zwiększać swoją efektywność energetyczną. I nic więcej. Nawet nie sprawdzałem w jakim zakresie i czy dotyczy tylko firm (i jak dużych) czy też gospodarstw domowych (wątpię).
    I to bez narzucania żadnych konkretnych rozwiązań i technologii.
    Więc mówimy tu o takich rewolucjach jak pomysł izolacji w domach, czy to że maszyny można napędzać elektrycznością a nie wynalazkami typu sprężone powietrze.

  12. Rewolucjo, to jest, żeby to tak ująć, bardzo inżynierskie podejście. Takie podejście świetnie się sprawdza w znajdowaniu rozwiązań do problemów. Ale do decydowania które rozwiązanie się zastosuje – używa się polityki.

    Każde rozwiązanie ma korzyści, ale również koszty. Ludzie, jak to ludzie, chcą korzyści zatrzymać dla siebie a koszty zepchnąć na kogoś innego. Polityka służy do tego, żeby zdecydować: komu przypadną korzyści, a komu koszty. Czasami to są te same osoby, a czasami nie. Wtedy politycy reprezentujący tych stratnych mogą powiedzieć: okej, nasi zwolennicy poniosą te koszty, ale w zamian chcemy dla nich coś innego. To coś innego też ma własne korzyści (które osoby stratne na początkowej propozycji chcą zatrzymać dla siebie) i koszty (które w zamyśle mają być przerzucone na kogoś innego) i może wymagać własnego procesu politycznego. I tak dalej, aż w końcu znajdzie się rozwiązanie które politycy są w stanie zaakceptować. (Czy akceptują je wyborcy, to już oczywiście osobna sprawa… ale mogą sobie wybrać innych polityków, przynajmniej teoretycznie.)

    Pomimo wszystkich swoich niedociągnięć ten proces jest zbyt cenny, żeby go porzucać – nawet w słusznej sprawie. Takie rzeczy się mszczą w sposób trudny do przewidzenia, a więc również do kontrolowania.

  13. @Migrant Worker
    Ja wiem, że pomiędzy idealnym działaniem a polityką jest spora różnica i lepiej zrobić wolniej i gorzej ale zrobić, niż usiłować zrobić to co należy i jak należy ale się przy tym przewrócić.
    Ale chyba nadal nie zrozumiałeś sedna sprawy:
    Republikanie i podobne ścierwa od lat marudziły, że plan inwestycji w ochronę klimatu jest niezgodny z wyznawaną przez nich religią i oni by bardzo chętnie poparli, gdyby zaproponować coś neutralnego podatkowo i pozwalającego aby rynek decydował o technologiach. Takie było stanowisko tego towarzystwa od lat.
    Jak DOKŁADNIE to zaproponowano, to odwalają szopkę. W tym przypadku po prostu odkryli karty, przyznali że przez wszystkie te lata kłamali i nie chcą zrobić nic, a konkretnie chcą aktywnie przeciwdziałać każdej próbie ratowania sytuacji.
    To jest clue problemu.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: