Napisane przez: futrzak | 9 Maj 2019

Podatek degresywny w Polsce

Struktura podatków w Polsce jest degresywna, co oznacza, że im mniej zarabiasz, tym większe proporcjonalnie podatki płacisz. Czyli: kapitał płynie od biednych i klasy średniej do bogatych. Zupełnie jak w krajach trzeciego świata. W Polsce wygląda to tak:

zrodlo

Efektem jest socjalizm dla bogatych i korporacji, dziki kapitalizm dla biednych i klasy średniej. Jaką radę na ogromne nierówności społeczne mają kolejne rządy? Zmień pracę i weź kredyt. Na pewno zostaniesz milionerem i też będziesz płacił niskie podatki….

Ale większość Polaków to kupuje. Pewien publicysta tak wyjaśnił ów paradoks:
„Polacy mentalnie żyją w pańszczyźnie. Jak sąsiad zarabia 500 złotych więcej, to go zwyzywają od złodziei. Ale jak dyrektor spółki państwowej zarabia 70 tysięcy, to wielki pan i mu się te pieniądze po prostu należały”.


Responses

  1. Jeśli to nie jest populizm, to nie wiem co nim jest :-) A wyjaśnienie? Proszę:
    1. nie ma opisu tabelki, zgaduję że to dochód ROCZNY, zapewne brutto (bo nie przychód)
    2. poniżej 10 000 zł to praca dorywcza, minimalna w kraju wynosi GRUBO powyżej ~800 zł brutto miesięcznie. Śmieciówki to rak i tam wszystko jest możliwe, dlatego powinno się je zlikwidować, a podatki oczywiście OBNIŻYĆ. Ale nie PODWYŻSZYĆ innym, co sugerują populiści, żeby lud miał radość z dowalenia bogatszym
    3. wg tej tabeli, powyżej 100 000 euro rocznie (okolice klasy średniej w EU) zarabia (szacuję) 100 000 osób. Wygodnie żyć można od około 50 000 euro rocznie (brutto, bo wszędzie mamy tutaj brutto), mamy takich ponad 300 000 Polaków. Świetnie, że trzeba im dowalić, bo to są obrzydliwi bogacze.

    Ręcę opadają. Zero myślenia o uszczelnieniu VATu (sporo o tym czytałem, PiS (ani ŻADNA inna partia!) nawet nie chce się tym zająć, to co zrobił to strzał na ślepo, często ruinujący uczciwych przedsiębiorców). Zero o wyprowadzaniu podatków z Polski przez prawdziwych miliarderów.

    Tak dowalmy informatykom na samozatrudnieniu i innym inżynierom. Na pewno kraj będzie bogatszy, ludzie będą chcieli się kształcić, ciężko pracować.

    I wiem, że zostanę zjechany, bo nawet zgadzając się z „bananami” zostałem zjechany. Ale nie mogłem zostawić tego populizmu bez komentarza.

    I nie – nie jestem neoliberałem. Tylko zadziwia mnie, jak lewica czyta np o 23 rzeczach, których nie mówi się o kapitalizmie i potem tłumaczy to na Polski „do#$my wysokie podatki tym, którzy mają 1500 euro na rękę”. To jest PRZERAŻAJĄCE, że tak ograniczeni ludzi mają spore zasięgi. Nie rozumieją, że chodzi o korporacyjne niewolnictwo, o zyski czerpane przez wielki kapitał A NIE LUDZI NA ETACIE, ewentualnie prowadzących MAŁE firmy/lekarzy z gabinetami itd itd.

    Ludziom, którzy skończyli słabe studia/nie uczili się zawodu, ciężko zrozumieć, że to „trochę” ich wina, że teraz zostaje im być działaczami Razem i sączenie jadu na „bogaczy”. Kolega, niedoszły poseł z tej partii i działacz w zarządzie, nie skończył studiów bo za dużo pił. Z bogatej rodziny. Działacz tam typowy, bo przynajmniej znam część innych podobnych życiorysów. Szalenie zdolny człowiek i naprawdę boli mnie, że wykorzystuje swój talent w tak dziwny sposób.

    Zapewne walka ze złym systemem jest po prostu za trudna i zbyt czasochłonna.

    I tak głosowałem na Razem kilka lat temu – bo byłem głupi.

  2. Racz zauważyć, że podany przez ciebie zakres dochodów rocznych 50000€ rocznie sytuuje osobę, w przybliżeniu, w top 5% najbogatszych. Więc jeżeli dla ciebie to skala „wygodnego życia” to co powiedzieć o tych blisko 10000000 osób wpadających w 2 pierwsze przedziały (z czego ten najniższy jest dobre kilkadziesiąt % poniżej minimalnego wynagrodzenia). Są niewolnikami?

    Uwaga na boku: to są dane z MF jakich nie publikowano do tej pory w Polsce w ogóle. Co jest w nich populistycznego? Serio.

  3. @Wojtek inzynier:

    Mozesz mi wyjasnic, dlaczego musisz ZGADYWAC co przedstawia tabelka i zarzucasz mi, ze „nie ma opisu” skoro masz podany link do źródla CALEGO RAPORTU i wystarczylo w niego kliknac, zeby nie musiec zgadywac i „szacowac”? Jestes inzynierem, czy w pracy tez tak robisz, ze wydajesz opinię o czyms, bez zapoznania sie z dokumentacja i produktem?

    To jest raport opublikowany przez ministerstwo finansow pod tytulem „Wybrane aspekty systemu podatkowoskładkowego na podstawie danych
    PIT i ZUS 2016” . Ma 91 stron.

    Spis tresci:

    Podstawowe agregaty danych PIT i ZUS 3
    Podstawowe informacje o danych PIT
    Podstawowe informacje o danych ZUS
    Połączone dane PIT i ZUS
    Rozkład dochodów brutto
    Nierówności dochodowe
    Zróżnicowanie przestrzenne dochodów
    Umowy o pracę
    Umowy cywilnoprawne
    Podstawowe informacje o umowach cywilnoprawnych
    Umowy nieodróżnialne od umów o dzieło
    Zastępowanie umów o pracę umowami cywilnoprawnymi
    Działalność gospodarcza
    Podstawowe informacje o działalności gospodarczej
    Opodatkowanie i oskładkowanie działalności gospodarczej
    Emeryci i renciści
    Służby mundurowe
    Składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne
    Ubezpieczenie zdrowotne
    Ubezpieczenie wypadkowe
    Zbiegi tytułów ubezpieczeń
    Obciążenie podatkowo-składkowe
    Struktura obciążenia podatkowo-składkowego
    Limit trzydziestokrotności
    Polityka prorodzinna
    Ulga podatkowa na dzieci
    Wspólne rozliczanie podatku małżonków
    Wspólne rozliczanie podatku z dzieckiem
    Załączniki
    Tytuły ubezpieczeń i katagoria ubezpieczonego

    Byloby mi szalenie milo, gdybys przed nastepnym komentarzem zapoznal sie z tymze raportem zanim zaczniesz machac rękami o populiźmie i juz kompletnie się zacukasz.
    Z góry dziękuję.

  4. @mall:

    Sluszna uwaga.
    Jesli dane zebrane z PIT i ZUS są populistyczne, to ja juz w ogole nie wiem, co powiedziec…

  5. Są smaczki wyłowione z raportu. Ot na przykład 50% najlepiej zarabiających z działalności gospodarczej zbiera ok. 93% całości przychodu. Do top50% wystarczy dochód brutto ok. 37000 pln. Tab. 17.

  6. Ten próg jest szokująco niski…

    Fajnie tez wyglada dochod brutto z podzialem na gminy. Widac wyraznie Polskę A, B i C. Jak ktos urodzil sie na scianie wschodniej, poza Lublinem, to ma po prostu przesrane.

  7. Raport jest w ogóle niesamowity. Nie dlatego, że coś w nim dziwnego, tylko dlatego że w ogóle powstał. Przeglądowa informacja zrobiona we współpracy dwóch instytucji to prawie cud w RP, a pełne ujawnienie jej to w ogóle niespotykane.
    Normalnie jakby materiał z którego budowali 3 RP zaczęli wymieniać. Z kartonu na gips czy coś w tym stylu.
    A do konkretów:
    Jest 534 tys podatników wypełniających PIT 36L, czyli działalność gospodarcza z podatkiem liniowym. To jest pewnie prawie całość tych, którzy by wpadali w drugi próg podatkowy. Średnia dochodów tej grupy to 231 tys, mediana to 109 668 zł. I to ostatnie jest najlepsze:
    w Polsce jest 264 tys osób zarabiających więcej niż 9139 zł miesięcznie. Znaczy te osoby płacą minimalny ZUS, liniowy dochodowy 18%, a faktycznie niższy bo część kosztów życia wrzucają w firmę.
    To jest jednocześnie skala degresji podatkowej oraz biedy, bo przecież 2 tys euro miesięcznie to rzeczywiście jest granica minimalnie wygodnego życia.
    Potem i tak jest przepaść, bo normalne zarobki to nieco powyżej 2 tys na rękę, ale złotówek… I dochody z pracy wyraźnie powyżej minimalnej to jest raczej mocny wyjątek niż reguła.

    Ale jest pewnie spora część która się nieco wymyka statystyce, np. kierowcy w ruchu międzynarodowym. Dzisiejszy standard wynagrodzenia to pensja minimalna + trochę ponad 50 euro dziennie diety. Dieta nie jest widoczna w PIT, a to lwia część dochodów.

  8. Oraz w tym opracowaniu NIE WLICZONO dochodów z dywidend i wynajmu nieruchomości. Czyli pominięto sporą część nierówności

  9. No ale przecież to zawsze tak się kończy – większość krzyczy żeby opodatkować bogatych, podczas gdy bogaci bynajmniej nie prowadzą DG.. Plus zatrudniają sobie księgowych i omijają wysokie opodatkowanie. A prosty lud się cieszy, że bogaci płacą…

    To trochę jak np. z dopłatami do samochodów hybrydowych.. Niby wszystko na zielono, eko itp, podczas gdy w praktyce biedni dokładają się do nowych samochodów tym, których i tak na nie stać..

  10. @Aldona B:

    Nie zauwazylam, zeby w Polsce większosc krzyczala o opodatkowaniu bogatych. Wręcz przeciwnie. Partie lewicowe, ktore maja to w programie, maja ledwie kilka procent poparcia (jak przekrocza 10% to bedzie sukces!). Większosc zas dyskusji konczy sie obrzucaniem epitetami typu populizm! (patrzy wyzej, pierwszy komentarz) albo ty komuchu!

  11. Nie do końca bo „solidarnościowe” opodatkowanie najbogatszych ( po okupacji sejmu przez rodziców niepełnosprawnych ) przyjęto raczej jednogłośnie – tak że nawet .Nowoczesni nie dziamgali zbyt głośno. Myślę że tą drogą warto iść – faktycznie skupianie się na średniozarabiających w tym inżynierach i programistach daleko nas nie zaprowadzi.
    Co nie znaczy że tym samym średniozarabiającym nie należało by się przyjrzeć – no właśnie w kwesti dochodów z wynajmu ( wynajem 10 mieszkań to już dochód zdecydowanie w top 10% a podatek od tego ciągle bardzo mały ) W ogóle warto zacząć od podatków majątkowych – 100h pod Warszawą czy Poznaniem nie da się wyprowadzić do raju podatkowego ( tzn obecnei się daje ale można to stosunkowo łatwo ukrócić )

  12. Najbogatsi mają dochody z dywidend, których w tym zestawieniu nie ma. A i raczej dywidend z zagranicznych spółek, których tym bardziej nie ma i nie będzie bez poważnej reformy międzynarodowych regulacji podatkowych.
    Ale poza wąską oligarchią to „zwykłe” kilku- kilkunastomilionowe dochody z firm są przepuszczane przez DG na podatku liniowym. To jest ta średnia duzo powyżej mediany w PIT 36L i to są święte krowy, które krzyczą o „niszczeniu klasy średniej”. I to są łatwe i szybkie pieniądze do znalezienia w budżecie. Likwidacja podatku liniowego i rozsądna progresja. Razem z pilnowaniem rezydencji podatkowej i takich tak, rzecz jasna.

  13. @Karroryfer: Należy też sobie odpowiedzieć na pytanie, czy rzesza 1-os działalności, choćby i inżynierów/informatyków, jest faktycznie tym czego oczekujemy jako społeczeństwo w średnim i dłuższym terminie? Bo są konsekwencje takiej organizacji a chyba najważniejszą jest brak inwestycji i słaby rozwój firm do większej skali.

    (chciałbym zobaczyć jak inżynier wypchnięty na samozatrudnienie pracuje 8-9 g w biurze jako ‚nie-pracownik’ i rozwija firmę mając najpewniej zakaz konkurencji w umowie).

  14. Może większość nie krzyczy, ale popiera :

    https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1132804,57-proc-badanych-popiera-propozycje-tzw-daniny-solidarnosciowej.html

    Co ciekawe, identyfikują ich jako ludzi o poglądach prawicowych, w tym wyborcy PIS. Może dlatego partie nazywane lewicowymi nie mają popracia, bo ktoś tych wyborców już reprezentuje

  15. @Aldona B:

    Ok, 57% to więcej niz połowa, czyli mozemy uznac, ze większość.

    Z jednej strony niby wyniki tego sondażu moga cieszyc, no bo faktycznie, tylu wyborcow popiera opodatkowanie najbogatszych! Jaj!

    Z drugiej strony, pies jak zwykle pogrzebany jest w szczegolach. No bo co wlasciwie popieraja?

    Co to jest danina solidarnosciowa? Następny celowy podatek.
    Teoria glosi: wszyscy ci, co zarabiaja powyzej 1 mln brutto rocznie, maja placic dodatkowe 4% podatku. Na co maja isc te pieniądze? Na fundusz wsparcia niepelnosprawnych.

    Czy aby na pewno wszyscy zarabiajacy powyzej tego miliona zaplaca? Oh, nie:

    Danina solidarnościowa nie obejmie jednak wszystkich dochodów. Przykładowo ze sprzedaży domu lub mieszkania (oczywiście jeśli nastąpi poza działalnością gospodarczą), a także opodatkowanych ryczałtowo przychodów (z najmu albo działalności gospodarczej).

    Podatkiem solidarnościowym nie muszą się też przejmować osoby prawne, w tym spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i akcyjne. Nawet jeśli osiągną dochód powyżej 1 mln zł.

    Czyli corpo i duze firmy jak zwykle nie zaplaca nic.
    Czy cos z okazji tego „opodatkowania bogatych” zmieni sie dla tych, co dzis maja obciązenie 40-60%? NIE.

    System podatkowy NADAL POZOSTAJE W NIENARUSZONEJ FORMIE. Nadal ci, co zarabiali g* nie starczajace na zycie, beda tyle zarabiac i placic tyle podatku, co placili.
    Nadal sluzba zdrowia będzie sie zwijac, emerytury będą glodowe, a system pomocy spolecznej w zaniku.

    Czy PiS faktycznie reprezentuje tych wyborcow? Nie. On ich dyma w sposób koncertowy. Przed wyborami rzuca kolejny ochłap, który przepięknie i cudownie brzmi. Ludzie to kupuja, bo „nie będą marnowac glosu” no i „wreszcie im dowala”.

    Tyle, ze sytuacja sie nie zmienia, dalej dostają w tylek, no ale na lewice, ktora FAKTYCZNIE chce zmienic obecny, skrajnie niesprawiedliwy dla nich system podatkowy, nie beda glosowac.

    facepalm

  16. @futrzak
    Mylisz się. Ta lista wyjątków może wygląda na długą, ale największa kategoria, czyli ci zarabiający kilka- kilkanaście milionów z działalności czy zarządzania niespecjalnie się wykręci. Ci co mają więcej- tak, ale powyżej tych kwot jest „międzynarodowa optymalizacja podatkowa” i bez poważnej reformy międzypaństwowej niewiele można zrobić.
    Na tej samej zasadzie podatek dochodowy od wielkich firm jest rzeczą iluzoryczną, ale przy mniejszych albo właściciele zapłacą od „usług zarządzania” albo nie zapłacą od dywidendy, ale będą musieli wykazać zysk w spółce.
    To co mi się niespecjalnie podoba to przeznaczenie na jakiś fundusz celowy zamiast do ogólnego budżetu.

  17. @RE:

    Niemniej corpo i duze firmy się wykręca. Oraz – nie zmienia to zupelnie istniejacego juz systemu podatkowego, w ktorym najmniej zarabiajacy dostaja najbardziej w tyłek.
    Glownie o to wlasnie mi chodzilo.

    Wszystko zostaje po staremu, ochlap wyborczy (zwany tez kielbasa) rzucony, uradowany lud idzie glosowac na partię, która nadal będzie go dymac.

    facepalm

  18. Podsumowując:

    domagam sie duzej reformy calego systemu podatkowego Polski. Jedyni, ktorzy taka postuluja, to partie z koalicji Lewica Razem. Ktore niestety maja bardzo male poparcie wsrod mniej zarabiajacych Polakow.

  19. Może być też tak, że partia Razem nie uzyska dużego poparcia wśród społeczeństwa, bo reprezentuje program komunistyczny. Jej niewielkie poparcie może wynikać z zakorzenionego wśród Polaków przekonania, że „komuna” to nie jest to, co powinno być wdrożone jako program, bo się nie sprawdziło, a po upadku tej „komuny” większości ( która głosuje) żyje się lepiej niż kiedyś.

    Ale nie umiem poprzeć tej teorii żadną analizą lub prawdziwymi wskaźnikami statystycznymi.

  20. @mall
    Co do „wyłowionych smaczków”, to w przypadku dział. gospodarczej te 50% przesiębiorców, którzy zagarniają 92,6% DOCHODÓW to może być odwrotnie, niż w tabeli – tzn. DOCHODÓW nie wykazują ci, którym się powodzi, którzy mają pieniądze na inwestycje i którym banki udzielają kredytów. I byłbym skłonny sę założyć, że to oni są w tej statystycnie „biedniejszej” połowie. Jak masz firmę z prawdziwego zdarzenia, z majątkiem, pracownikami, księgowością itp. to dowolny dochód wpompujesz w firmę (zresztą taki jest chyba zamysł progów podatkowych w dz. gosp., żeby inwestować a nie konsumować). Jak masz firmę typu „pan inżynier” i pracujesz głową to sposobów na koszty jest bardzo, bardzo mało. Stąd tak nisko wypada próg, który kwalifikuje cię do „bogatszej” połowy przedsiębiorców.

  21. @Łukasz: OIDP mowa była o przychodzie a nie dochodzie.

    Ale nawet gdyby przyjąć to co mówisz to trudno uznać argument za przekonujący z 2 powodów. Powód 1: polscy przedsiębiorcy przedstawiają puste faktury kosztowe na ogromną skalę zmniejszając dochód. Powód 2: inwestycje w PKB spadają.

  22. @Łukasz: Dodam jeszcze powód 3. Żeby uzyskać tak duży efekt statystyczny, który sugerujesz, intuicja podpowiada, że odsetek „firm z prawdziwego zdarzenia” powinna być znaczący. Tymczasem w Polsce jest mnóstwo mikrofirm o żałosnej rentowności i skali.

  23. @Łukasz: mea culpa. Pamięć zawiodła. Niemniej jednak argumenty stoją: dochody są zaniżane fałszywymi fakturami kosztowymi, spadają inwestycje i większość polskich firm to mikrusy o beznadziejnej rentowności.

  24. Zadałem sobie trochę trudu i na podstawie kalkulatora płac zawartego na stronie pracuj.pl wyliczyłem średniomiesięczne obciążenie płacy brutto podatkiem PIt + składkami na ubezpieczenie społeczne (pracownik na etacie):
    dochód brutto: 2250 zł – obciążenia: 616 zł (27%);
    dochód brutto: 4000 zł – obciążenia: 1146 zł (29%);
    dochód brutto: 8000 zł – obciążenia: 2359 zł (29%);
    dochód brutto: 16000 zł – obciążenia: 5296 zł (33%);
    dochód brutto: 32000 zł – obciążenia: 10724 zł (34%);
    dochód brutto: 64000 zł – obciążenia: 21893 zł (34%).

    Nijak ma się to tabeli będącej podstawą do twierdzeń o niesprawiedliwym bo regresywnym czy też degresywnym podatku w RP.

  25. Sugerujesz, że kalkulator z Pracuj.pl > dane z 25 mln deklaracji PIT?

  26. @Grzegorz Latosek:

    cudownie, to teraz zadaj sobie nieco wiecej trudu i zajrzyj do zrodla, z ktorego pochodzi wklejona we wpisie tabela (str. 3)
    Zauwazysz tam, ze podatki PIT liczono z nastepujacych formularzy:

    W statystykach dotyczących PIT oraz przy łączeniu z bazą danych ZUS uwzględniono dane z następujących
    formularzy: PIT-28, PIT-36, PIT-36L, PIT-37, PIT-38, PIT-39, PIT-40 oraz PIT-40A.

    i to jest liczone na podstawie FAKTYCZNYCH danych pochodzących ze zlozonych deklaracji.
    Ty wziales pod uwage tylko jeden formularz dotyczący pracy najemnej na pelnym etacie i nic więcej, bez zadnych ulg, odliczen, bez niczego. Nigdy zeznania podatkowego nie wypelniales, czy tez trollujesz?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: