Posted by: futrzak | 24 April 2019

Do sceptyków i denialistów klimatycznych

Cytuje za Krzysztofem Adamskim.

Kochani, czytajcie ze zrozumieniem, bo to BARDZO WAZNE.

Nie da się nic poradzić na zmiany klimatu i przekonać niedowiarków, bo to niezgodne z naturą ludzką. Bo horyzont myślowy człowieka jest za krótki, bo jesteśmy z natury chciwi, bo sawanna wyposażyła nas w to i tamto… Takie opinie słyszymy często. No więc niezupełnie. Oczywiście jakaś część negacjonizmu klimatycznego wynika z tego, że trudno przyjąć nieprzyjemną prawdę, ale kto uważa, że to się dzieje spontanicznie, jest naiwny. Za negacjonizmem i oporem przeciwko zielonym reformom stoją konkretni ludzie, którzy mają nazwiska. I pieniądze.

Poznajcie firmę Koch Industries, drugą największą prywatną firmę w USA, z przychodem 110 miliardów (sic!) dolarów. Koch Industries ma inwestycje w każdym sektorze przemysłu ciężkiego, ale przede wszystkim produkuje ropę. Nie jest na giełdzie, nie sprzedaje nic indywidualnym konsumentom, nie potrzebuje reklamy ani PR – jest idealnie odporna na jakąkolwiek oddolną presję, a cała ta wielka sieć jest osobistą własnością dwóch spośród największych oligarchów na planecie – braci, Charlesa i Davida Koch.

Charles i David nie są zainteresowani tylko pieniędzmi. Są już drugim pokoleniem bogaczy, mają już majątki, których nie da się zużyć, obaj są starzy i nie mają siły na jakiś hedonizm. Pieniądze to dla nich już tylko władza kształtowania świata i mają dwa proste cele: jak najmniej regulacji i żadnych, ale to żadnych działań ograniczających zużycie paliw kopalnych. Na ten cel, wraz z kumplami-miliarderami, przeznaczają setki milionów dolarów rocznie – w każdym razie jawnie, cholera wie ile pod stołem.

Trzymają amerykańską prawicę w kieszeni – szacuje się, że tzw. Koch Network dysponuje znacznie większym budżetem, niż Komitet Krajowy Partii Republikańskiej, a finansuje kampanie republikańskich kandydatów. Na tajnych spotkaniach, na które nie mają wstępu dziennikarze, a goście są przeszukiwani na okoliczność ukrytych telefonów i dyktafonów, bracia Koch podają sobie łapki z sędziami Sądu Najwyższego, liderami Partii Republikańskiej, czołowymi dziennikarzami i publicystami amerykańskiej prawicy. Republikańscy kandydaci na prezydenta zgłaszali się na swego rodzaju casting do jednej z organizacji sieci Koch, by złożyć hołd, obietnice typu “żadnych paneli słonecznych” i dostać finansowanie.

Największy libertariański think tank w USA, Cato Institute? Na początku nazywał się Charles Koch Foundation. Heritage Foundation, który przyznaje oceny “wolności ekonomicznej”? Pieniądze Koch. Tea Party, spontaniczna i oddolna odpowiedź sfrustrowanych konserwatywnych Amerykanów na reformę zdrowotną Obamy? Ćwierć miliarda od braci Koch. Praktycznie każdy naukowiec spośród tej mniejszości, która kwestionuje konsensus co do zmian klimatu, dostawał po parę milionów na promocję. A to i tak tylko to, co da się prześledzić – czyli raczej wierzchołek góry lodowej. Dzięki grupom typu “dark money”, w których darczyńcy są anonimowi, bracia Koch i ich kumple po fachu od paliw kopalnych zarządzają ogromnymi pieniędzmi na propagandę. Mobilizacja przedwyborcza, handel danymi, think tanki dla elit, telewizja dla biednych, radio dla starych, kanały na jutubie dla młodych, nieważne. I nie ograniczają się do USA, finansowali też propagandę pro-Brexitową.

Sieć braci Koch to tylko jeden podmiot, być może największy. Jest ich więcej, np. sieć braci Wilks (co oni mają z tymi braćmi?), również magnatów paliwowych, która odpowiada za popularny prawicowy kanał PragerU, są propagandowe inwestycje ExxonMobil, i tak dalej, i tak dalej. To nie jest teoria spiskowa, to można swobodnie sprawdzić, a sami zainteresowani chętnie i z dumą mówią o swoich inwestycjach w “ochronę wolności biznesu” i “walkę z histerycznym alarmizmem eko-oszołomów”.

Dlatego jeśli kupujesz bajkę o “sceptycyzmie klimatycznym” albo “zagrożeniach dla wzrostu”, to wiedz, że każdy argument, który powtarzasz, został wyprodukowany na zlecenie Kochów albo innych oligarchów. Ludzi, którzy mają głęboko w dupie przyszłość planety, dopóki mogą oglądać jak rosną im cyferki na koncie, bo oni zagarnęli wystarczająco dużo zasobów, żeby żyć w luksusach i bezpieczeństwie nawet w zupełnym upadku (a przynajmniej tak im się wydaje). Jeśli myślisz, że odrzucając konsensus naukowy i heheszkując z głupich ekologów jesteś “niepokorny”, “myślisz samodzielnie” i tak dalej, to przykro mi, ale jesteś zwykłym frajerem, który daje się rozgrywać jak dziecko.

To nie jest kwestia “wad natury ludzkiej”, a przynajmniej nie w pierwszej kolejności. To jest walka na śmierć i życie, w której po jednej stronie jest ileś tysięcy chciwych bogatych cwaniaczków, a po drugiej reszta żywych istot na planecie. I to niezwykłe, że obecnie ją przegrywamy.


Responses

  1. Szary człowiek nie jest frajerem, po prostu nie ma wiedzy, by móc ocenić, co jest prawdą, a co bzdurą. Jeśli się czegoś nie wie, to nie należy udawać, że się w ogóle ma na ten temat zdanie. Bo to, że naukowcy COŚ twierdzą, to też przyjmujemy na wiarę: wiem, że wiem mniej, więc nie polemizuję.

  2. To jest walka na śmierć i życie, w której po jednej stronie jest ileś tysięcy chciwych bogatych cwaniaczków.

    No w istocie, nic nie wiem o Cato Institute, ale też nic nie wiem o Krzysztofie Adamskim. I styl jego opowieści dziwnie podobny jest do klasyki świrów, którzy mają tajemną wiedzę o tajemnych działaniach tajemnych instytutów. A że taki styl zakłada, że mówiący wie wszystko, to nie ma potrzeby podawania źródeł – no bo oczywiście źródła są tajne.

    Czy chodzi o to, że bogaty musi być chciwy i nieludzki? Bo że bogaci używają środków, które maja (pieniędzy) do sterowania działaniami rządów i instytucji społecznych, to raczej oczywiste, i zapewne tak było zawsze. Ale wizja jakiejś międzynarodówki, w sposób zgrany grającej przeciw reszcie świata niezbyt mnie przekonuje. Każdy miliarder to kretyn? Każdy miliarder gra w tej samej drużynie? I pan Adamski wie kto kogo kupuje?

  3. @andsol:

    Ok, po kolei.

    1.Co to jest Cato Institute, to łatwo sprawdzic. Adamski nie napisal tu nic, co nie byloby public record.

    2. Ile pieniędzy bracia Koch dali ktoremu politykowi to tez jest (w wiekszosci) public record, a to dlatego, ze w mysl ustawy w USA zarejestrowani lobbysci, dzialajacy w kongresie, musza podac tą informację. Nie wszystko jest publiczne, owszem, dlatego ze od czasu sprawy Citizens United mozliwe sa anonimowe donacje na kampanie wyborcze (Sanders trąbi o tym od paru lat: “abolish Citizens United”. Wiele razy wyjasnial, dlaczego). Ja tez na blogu pisalam nie raz.

    3. Skad biora pieniadze naukowcy będacy klimatycznymi denialistami, tez w duzym stopniu wiadomo, bo nie wszystko daje sie zamiesc pod dywan i od czasu do czasu wyplywaja rozne ciekawe informacje. Ale jak linkuję artykul z NYT czy innych Washington Post to pies z kulawą nogą to czyta, niestety.

    4. ” wizja jakiejś międzynarodówki, w sposób zgrany grającej przeciw reszcie świata niezbyt mnie przekonuje. Każdy miliarder to kretyn” — Adamski o tym nie napisal, ty to tak odebrales. Nie rób z tego zarzutu autorowi.

    Oczywiscie, nie podoba ci sie styl, w jakim Adamski o tym wszystkim napisal.
    Rozumiem. Nie kazdemu sie musi podobac.
    Tak, zapewne wolalbys, zeby wpis byl napisany eleganckim literackim jezykiem, z podaniem przypisow na koncu.

    Tylko, ze.
    Prowadze tego bloga od 19 lat. Wlasciwie o wszystkim, co Adamski napisal powyzej, pisalam w oddzielnych notkach (zwlaszcza po czasie Wielkiej Recesji, od kiedy zainteresowalam sie blizej ekonomia).
    Byl czas, kiedy owszem, pisalam wywazonym, “powaznym” jezykiem. Z podawaniem linkow do zrodel, A jakze.

    No i niestety ilosc osob, ktora w ogole to czytala, byla ZNIKOMA. A juz ze ktos kliknal w linka? Kilka osob.
    Tymczasem wpis Adamskiego doczekal sie kilkudziesieciu szerów na fejsie, w tym przez ludzi i FP (fan pages) ktore maja zasiegi po kilkanascie tysięcy osób. Zaczely sie dyskusje. Wylazl poza fejsa, dotarl do mainstreamu polskiego.

    Czyli: forma niepiękna, ale dociera.

    No i teraz nalezy sobie zadac pytanie: co wazniejsze: forma, czy tresc? Czy jesli jestesmy w sytuacji, ze planecie zostalo raptem kilkanascie lat na zapobiezenie nieodwracalnej katastrofie ekologicznej, to będziemy sie bawic w czepianie formy, szlifowanie i wydawanie ksiazek z grubymi przypisami?
    Kto myslisz, te ksiazki przeczyta? Te 42% wtornych analfabetow, ktorych
    mamy w Polsce, a ktorzy nie rozumieja nawet prostego newsa z gazety?

    Co mi z tego, ze podlinkuję książkę na ten temat, The Shock Doctrine: The Rise of Disaster Capitalism (autor: Naomi Klein), opublikowana kilkanascie lat temu? Ile osob ja przeczyta?

    A to? https://en.wikipedia.org/wiki/This_Changes_Everything_(book) Zauwaz, ze ksiazka wydana w 2014 roku.

    Adamski nie napisal nic nowego, NIC.

    Ja uwazam, ze nie ma dzis czasu na bawienie sie i czepianie formy. Albo https://en.wikipedia.org/wiki/Extinction_Rebellion da rade zrobic rewolucje w krajach pierwszego swiata i doprowadzic do zmiany rządów, albo za nastepne kilkadziesiat lat ta planeta nie za bardzo bedzie sie nadawala do zycia.

    I tyle.
    Jest taka klimatyczna aktywistka, Greta Thunberg (nie wiem, czy w ogole o niej slyszales, jesli nie, to https://en.wikipedia.org/wiki/Greta_Thunberg ).
    Niedawno dziennikarz zapytal sie jej:
    – how do you respond to climate deniers?
    – I don’t!

    I wlasnie. Nie odpowiada, bo nie ma czasu. ROBI SWOJE. To ona przemawiala na forum Davos. To od niej zacząl sie “school strike for climate”.

    Oby więcej takich mlodych ludzi, jak ona, zaangazowalo sie. Moze jeszcze ludzkosc zdąży, przed katastrofą…

  4. Pisanie takich tekstów po POLSKU jest BEZCELOWE. Pisać je trzeba oczywiście ale w engliszu a potem w mandaryńskim hindi portugalskim itd.
    Polacy gdyby się nawet zesra… i zeszli do jaskin nie zmienią NIC ( praktycznie )

  5. @karroryfer
    Niby dlaczego bezcelowe? To należy pisać i powtarzać w każdym języku, którego używają ludzie otumanieni przez taką propagandę. Może ktoś zauważy i się zastanowi. A inni, którzy już myślą rozsądnie zauważą wspólnego wroga i się połączą.
    I patrząc na skalę otumaniania taką propagandą to akurat pisanie do polskojęzycznych jeszcze szczególnie ważne.
    Nie wspominając o takich drobiazgach jak gigantyczny polski “dług weglowy” oraz co znacznie ważniejsze- współczesna rola polskich rządów w sabotażu i hamowaniu wszelkich pozytywnych zmian w polityce międzynarodowej. Z czego Polska jest znana i słynna. Odwrócenie tej sytuacji by naprawdę mogło spowodować zmianę sentymentu na skalę światową. I do tego może służyć m.in. powyższy tekst. Czy np. mój blog, który oczywiście głosem wołającego na puszczy, bo po drugiej stronie są miliardy wydawane przez paru sk… chorych z nienawiści do świata.

  6. Może dlatego to nie dociera do niedowiarków, że już 50 lat temu straszono ich wieloma klimatycznymi przepowiedniami, które się (niestety?) nie sprawdziły. Tu próbka: https://dailytimewaster.blogspot.com/2019/04/walter-cronkite-act-or-die-or-not.html

  7. @Tak: Przecież parę z tych przykładów się sprawdziło.
    – zanieczyszczenie z przemysłu było tak duże, że doprowadziło do poważnych zmian na lepsze w Niemczech (od lat 80) czy w Polsce (od lat 90). Teraz takie rzeki jak Ren czy Wisła nie śmierdzą ropą; W Polsce zimą w miastach faktycznie należałoby przemieszczać się w maskach przeciwsmogowych;
    – wieloletnie susze zubożyły społeczeństwa Lewantu i nakręciły sytuację do tego stopnia, że mieliśmy arabską Wiosnę Ludów; Chińczyków przed tą samą sytuacją uratowało tylko to, że mieli pieniądze (bo też mieli suszę); w latach 80 i 90 mnóstwo ludzi zmarło z głodu w Somalii i Etiopii.

    Chyba, że twój argument jest inny i brzmi z grubsza “ich liczby i daty były niedokładne”. Ale to słaby argument, bo Piękna Wizja w oparciu o wykorzystanie ropy się nie sprawdziła, choć tak zapowiadali w reklamach przez kilkadziesiąt lat.

  8. @Tak:

    Do tego, co juz napisal mall, a co sie po prostu zdarzylo, dodam jeszcze kilka kwestii.

    Jest roznica między “przepowiednią”, która przybiera postać krzykliwego naglowka w prasie, majacego za zadanie byc jak najbardziej skrajnym, w celu przyciagniecia czytalnosci/klikalnosci, a konkretnymi wnioskami wyciaganymi przez naukowcow z calego swiata i opartymi o MIERZALNE dane.

    To, ze obecnie zachodzące zmiany klimatyczne są powodowane przez czlowieka, to sa mierzalne dane, a nie żadne przepowiednie.

    Jak to mierzyc, pisalam tutaj:
    https://futrzak.wordpress.com/2017/01/02/skad-wiemy-ze-globalne-ocieplenie-jest-spowodowane-dzialalnoscia-ludzka/

  9. No i ja rozumiem, ze wiekszosc ludzi nie ma aparatu pojeciowego potrzebnego do weryfikacji. Bo kiepsko znaja fizyke i chemie ze szkoly, nie rozumieja termodynamiki i tak dalej.
    Podobnie nie byliby w stanie sami zweryfikowac tego, czy Ziemia jest kulista i czy krąży wokol slonca, czy moze na odwrót.

    No i owszem, mamy towarzystwa ludzi wierzących w płaską Ziemię – ale jest ich relatywnie malo. Jakos nie mam watpliwosci, ze gdyby machina propagandowa braci Koch zaczela przelewac w tym kierunku pieniądze, to mielibysmy ogromny wzrost liczby płaskoziemców…

  10. O braciach Koch pierwszy raz przeczytałem albo tu, albo na blogu maczety. Byłem zaskoczony, że w polecanej przez @RE książce “Ogień i furia”, której największa część opisuje kulisy kampanii, nazwisko Koch pojawiło się jedynie raz i to jako drobne wspomnienie w pobocznym wątku pobocznego wątku a przecież ksiażka nie traktuje tylko o Trumpie i jego rodzinie, ale zahacza o światek związany z GOP. Wpływy braci są przeceniane, czy może fotel prezydenta USA jest tak mało znaczącym stanowiskiem, że położyli (bracia Koch) na to lachę?

  11. @Łukasz
    Od czasu Tea Party oni są właścicielami Partii Republikańskiej. Partia nie mogła na kandydata wybrać nikogo, kto by nie współpracował. By po prostu nie został zatwierdzony przez aparat partyjny, jak Sanders w PD w 2016, ale w Republikańskiej nie ma żadnej demokracji, a kto nie dostanie kasy na kampanię ten nie istnieje.
    I tak, stanowisko Prezydenta jest mniej istotne. Po 2010, czyli przejęciu republikanów przez Tea Party (czyli dokładnie braci Koch) Obama był prezydentem, ale nawet nie mógł mianować sędziów, bo Senat zwyczajnie odmawiał rozmowy i faktycznie przyjmowania kandydatur. Jak masz zdziczałą oligarchie kontrolującą polityków, to Senat jest o wiele, wiele ważniejszy niż Prezydent

  12. @Łukasz O braciach Koch wie każdy, kto choć trochę się orientuje w polityce USA.

    @andsol nie, nie wszyscy miliarderzy grają przeciw reszcie ludzkości – ale zdecydowana większość. Wyjątkami są – chyba – Bill Gates i Warren Buffett (obaj przez jakiś czas zajmujący pierwsze miejsce na liście najbogatszych ludzi). A oto cytat z tego ostatniego:

    There’s class warfare, all right, but it’s my class, the rich class, that’s making war, and we’re winning.

  13. @Szymon Sokół
    Buffet i Gates- hell, no!
    Buffet jest wielkim udziałowcem zarówno licznych elektrowni węglowych jak też linii kolejowych na Zachodzie USA (znaczy miedzy Missisipi i Sierras) Czyli w regionie, gdzie nie ma wody za to są doskonałe warunki słoneczne i wiatrowe. I jest tam skutecznym hamulcowym jakichkolwiek zmian, do stopnia absurdalnego zwalczania fotowoltaiki chyba w Newadzie (z pamięci, ale taki jest mechanizm i Buffet jest po jego złej stronie)
    Gates dla odmiany pozuje na wielkiego filantropa (razem z Buffetem zresztą), tyle że każdy jeden jego pomysł z działki pomocy jest coraz bardziej absurdalny. Tu na blogu były opisywane jego pomysły, chyba z kurczakami dla Afryki, ostatnio włączył się do sponsorowania idei maszyny do wyłapywania CO2 z powietrza (kompletnie idiotycznej), a w prawdziwej działalności to jest np. sprawa sądowa miast nadmorskich w USA o odszkodowanie od koncernów naftowych. I Microsoft się do niej przyłączył. Po stronie koncernów.
    Jeśli można o kimkolwiek mówić, to o tych, którzy idee ochrony klimatu i przyzwoitości wobec pracowników stosują w codziennej działalności, bo potem filantropia to tylko przykrywka, zresztą w szczegółach też często fikcyjna- jak IMO fundacja Gatesów

  14. Wyjątek wśród miliarderów to jest na przykład Nick Hanauer.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: