Napisane przez: futrzak | 21 kwietnia 2019

Spacer świąteczny…

Ludzie z Polski bombardują z lewa i prawa zdjęciami wiosny, świąt, spacerów etc. no to i ja postanowiłam obfotografować jedną z moich zwykłych tras spacerów okołodomowych. Dystans jaki przeszłam to ok. 6-7 km. Światło było na tyle dobre, że nic w ogóle nie poprawiałam w zdjęciach – są takie, jakie zeszły z telefonu…

Najpierw zejście w dół avenidą Battle y Ordonez. Na jej końcu znajduje się duży cmentarz Buceo, który już wcześniej dokładnie obfotografowałam.

Z osiedla po drugiej stronie ulicy cmentarz prezentuje się zupełnie jak jakiś dostojny park za murem…

I w sumie, gdyby nie groby, byłby nie do odróznienia od parku. W miejscu, gdzie zrobiłam poniższe zdjęcie, jest ławeczka. Można w ciszy kontemplować widoki…

Można też usiąść w cieniu.

Z cmentarza wyszłam bocznym wyjściem i pomaszerowałam w dół, nad Ramblę.
Ulica znajduje się po prawej stronie za kadrem, a widoczny tutaj chodnik-promenada ciągnie się od samego centrum miasta do przedmieści jakieś 26 kilometrów.

A teraz obrocik o 90 stopni i idziemy dalej do przodu Ramblą :)

Jeszcze z jakieś pół kilometra i doszłam do plaży Buceo :)

Plaża ciągnie się ze dwa kilometry, tutaj już przeszłam ją cała i wdrapałam sie na otrawione wzgórza po drugiej stronie. Jak ktoś kliknie w panoramkę to zobaczy Urugwajczyków polegujących na skałach na słońcu :)

Znowu przeszłam kawałek, jakies z pol kilometra, minęłam oczyszczalnię i marinę i jestem na następnej plaży – Malvin.

Ta plaża ciągnie się znaaaacznie dłużej, niż Buceo.

Jedno ze środkowych wejść i ochotnicy kąpieli. W sumie nie było nawet tak zimno, dwadzieścia parę stopni, jednak dla większości tubylców to już za zimno na włażenia do wody…

No i wracam spowrotem. Ta uliczka jest bardzo pochyła i jest wjazdem do klubu jachtowego, tego gdzie umieszczona jest kamerka video na żywo, którą niedawno linkowałam na blogu :)

Obrót w prawo o 90 stopni i znowu Rambla, a po jej drugiej stronie pierwszy szereg zabudowy tłustymi i drogimi apartamentowcami…

A za zakrętem mamy plac zabaw dla dzieci z super widokami :)

No i znowu widok na plażę Buceo. Na to trawiaste wzgórze ludzie przychodzą z leżakami i kocami albo po prostu siadają na trawie i jedzą piknik, a potem oglądają zachód słońca.
Takie to niewyszukane rozrywki mają mieszkańcy stolycy….


Responses

  1. Przepięknie! Mam nadzieję, że wiecie, jak tam cudownie i się Wam to nie nudzi:-)

  2. Jest pięknie. Gdybyz jeszcze nie musiec spędzac większosci dni na siedzeniu za biurkiem i wpatrywaniu sie w komputer, zamiast w ocean.
    Wlasnie dokladnie do tego potrzebny mi dochod pasywny – zeby nie musiec wstawac rano, uzerac sie z debilizmem corpo i stresowac tym, ze siedze wiekszosc zycia zamknięta w murach.

  3. Fajne!

  4. Jakos malo ludziow widac na tych fotkach…

  5. @wielokropek:

    Sklada sie na to kilka rzeczy.
    1. Podczas Semana de Turismo (tak sie tu nazywaaja swieta wielkanocne) kto moze to wyjezdza poza miasto
    2. Pora byla tradycyjnej parilli niedzielnej
    3. W Montevideo generalnie poza sezonem na plazach i okolicach to tlumów nie widac – jest wystarczajaca ilosc plaz, terenow nadmorskich i parkow, zeby ludziska nie skakały se po łbach w jednym miejscu :)

    Najwieksze zagęszczenie na najpopularniejszej plazy Pocitos w srodku sezonu wyglada mniej-wiecej tak:


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: