Napisane przez: futrzak | 12 kwietnia 2019

Ni una mas!

Kolejna kobieta została zabita.
W Polsce rocznie z powodu przemocy domowej ginie ok. 400 kobiet.
Phi, powie ktoś. No taki lajf.

Nie, nie taki lajf. W Polsce mamy do czynienia z cała kulturą, która przemoc domową bagatelizuje i stara się usprawiedliwiać, a zaczyna się od… mediów informujących o całej sprawie.
Zanalizujmy, krok po kroku, powyższe doniesienie.

Prokurator Rejonowy z Dzierżoniowa przyznał, że brał udział w setkach sekcji zwłok, ale tak dotkliwie pobitej kobiety nie widział jeszcze nigdy. Według śledczych, 25-latkę, pięściami, skatował na śmierć jej konkubent

Mamy brutalne pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Nie widziałam ofiary, nie wiem – ale sama byłam na kilku sekcjach zwłok (plus materiał video i książki) i wiem, że denaci zabici przy użyciu pięści, a denaci zabici przy użyciu tępych/ostrych narzędzi to jednak co innego…
Skąd więc taki tekst?
Po pierwsze: gazecie się chyba pomyliły oględziny na miejscu zdarzenia z sekcją zwłok. W Polsce prokurator nie ma obowiązku (ani sensu) być na sekcji zwłok. I go tam nie ma.
Po drugie: na pewno nie na setkach. Nie ma takiej ilości śmierci w Polsce w obrebie jednego rejonu sądowego, w czasie któryby przypadał na dyżury jednego prokuratora.

Skąd więc tak absurdalne stwierdzenie? Pewnie z ignorancji i polecenia, aby spowodować jak największą klikalność na stronie…

Sąsiedzi mówią: to była sympatyczna para. Razem chodzili na spacery, do sklepu. Dzieci mieli zadbane, czyste. Ale nie ukrywają, że często w ich mieszkaniu pojawiał się alkohol.

Sąsiedzi to różne rzeczy mówią. A że alkohol się „pojawiał”? No serio? W moim mieszkaniu alkohol się nie pojawia, JEST CIĄGLE. Stoją skrzynki wina po wizycie w winnicy, jakieś nalewki, flaszki – bo barek raczej nie pusty – i co z tego?
Czy kogoś u mnie w chałupie pobito, nie mówiąc już o ofiarach śmiertelnych?!?!
To jest absurd.
Pisanie newsa w sposób taki, jakby to alkohol tłukł ludzi i alkohol zabijał. No czyżby??? A ja głupia naiwna nimfa myślałam, że to ludzie zabijają!
Tak, picie alkoholu w naszej kulturze jest normalne. Każdego dnia setki tysięcy ludzi siedzą w pubach i piją alkohol. Siedzą w domach i piją alkohol. I jakoś nie stają się magicznie od tego mordercami. Nie, alkohol nie jest tutaj głównym oskarżonym i nie powinien być portretowany jako taki.

Konkubent pokrzywdzonej pobił ją do tego stopnia, że te obrażenia spowodowały u niej zgon. To było wielokrotne pobicie pięściami [….]
Krzysztof J. nie przyznaje się do winy

Ale, że przepraszam, co? Kobieta sama się pobiła?!?
Oczywiście wiem, o co chodzi. Facet po prostu tłukł sobie konkubinę tak, jak zwykle, wiecie. No wypił trochę, nerwy mu puściły, ona znowu miała jakieś wąty, więc trzeba bylo sprowadzić babę na właściwe tory. To dlatego sąsiedzi nie interweniowali – przecież cała dzielnica wie, że to dobra rodzina, dzieci zadbane, mili są – no a że jakieś tam kłótnie – oh… no każdemu się zdarza! No żaden normalny sąsiąd nie będzie sąsiada narażał na problemy i wzywał policję!

Ups… a tym razem zabił.
I tak to se leci. Ponad 400 kobiet zakatowanych każdego roku. Bo to normalna rodzina była. Bo dzieci zadbane. Bo przecież każdy ma gorsze chwile. Bo zdarza się. Bo to, sro i tamto.

I giną.
I nadal będą. Bo życie kobiety w Polsce niewiele warte jest. Bo jak pyskuje, to naturalne, że trzeba jej przyłożyć.

PS: „Ni una mas” znaczy „ani jedna więcej” i jest hasłem argentyńskiego (głównie) ruchu przeciwko przemocy wobec kobiet.


Responses

  1. Futrzak;
    boli mnie wszystko, gdy czytam o takich faktach… Nie umiem reagowac na przemoc (bo jak – przemoca?). Jestem psychicznie rozbity, gdy przyjdzie mi miec do czynienia z czyms takim. Masz racje; W Polsce ciagle jeszcze przemoc domowa – to sprawy rodzinne. I tabu. Gdy dochodzi do tragedii – to wtedy szok dla wszystkich; nawet tych, co to wiedzieli, ale milczeli…. Rownie czesto (niestety) dochodzi do przemocy nad dziecmi, nierzadko niemowletami. I to juz mnie zupelnie dobija: jak mozna sie pastwic nad niewinnymi dzieciakami?? O ile kobiety moga w jakis tam sposob sie bronic (fizycznie, badz pawnie) – dziecko pozostaje bezbronne, zdane na laske brutala-ojca, badz takaz matke. Niewiarygodne, do czego zdolni jestemy jako ludzie.
    Boli mnie swiat, bola mnie ludzie…

  2. @wielokropek

    Co ja mogę powiedzieć.
    Mnie też boli i wyrazem owego bólu jest ten wpis. Na dobrą sprawę, gdybym chciala być konsekwentna, powinnam zamieszczać taki wpis codziennie. Bo taka jest częstotliwość. A wlasciwie więcej, niz raz na dzien. Niestety.

    Nie raz i nie dwa widziales u mnie, ze komentujący uznają bicie za normalną rzecz. Bicie dzieci za normalne. Przemoc za normalną rzecz.

    Ja sama byłam w Polsce ofiarą tak bicia jak i gwałtu. Ileż razy slyszałam, ze bredzę, nie wiem o czym mówię – cała litania usprawiedliwień sprawców.

    Nadal tak jest.
    Poczekaj na komentarze do tego wpisu.

  3. Futrzaku… Nie chcę w najmniejszym stopniu minimizować problemu przemocy wobec kobiet w Polsce (ani w żadnym innym kraju świata), ale – odnoszę wrażenie – masz chyba jakieś błędne dane. W Polsce, co roku, już od wielu lat, jest około 500 zabójstw. Więc to aż 400 zabitych kobiet wydaje mi się, mimo wszystko, mało prawdopodobne…

  4. Stąd chociazby. https://oko.press/nawet-400-kobiet-ginie-rocznie-powodu-przemocy-domowej-a-pis-chce-wycofac-konwencje/

    To są szacunki. A masz dokładniejsze dane?

  5. Tak, podaja tam rowniez samobójstwa.

  6. Ok, dodanie samobójstw może rzeczywiście wyjaśniać te 400 ofiar rocznie. Dzięki.

  7. Każdego życia szkoda, ale to symboliczna ilość jak na ok.40mln mieszkańców Polski.

  8. Arturxxxxxx :
    nawet gdyby byla jedna smierc ze wzgledu na przemoc (na ok. 40 mln polakow) – to i tak za duzo. Nie ma zadnego usprawiedliwienia. Kropka.

  9. Nie chodzi o usprawiedliwianie, tylko o to ze Polska znowu wyjatkowa bo cost tam, cos tam. Bo nigdzie indziej na swiecie faceci nie tluka bab. Nigdzie indziej sasiedzi nie odwracaja oczu i nie zatykaja uszu. A w Urugwaju to juz w ogole faceci inaczej jak na kleczkach do swoich bab nie podchodza.
    W Blackpool jedna babka rzucila faceta co sie nad nia znecal, oskarzyla o gwalt. Sedzia w procesie uznal, ze nie ma potrzeby go zamykac w areszcie. Przyczail sie kolo jej miejsca pracy, i jak wyszla z auta to pchnal ja nozem… ponad 70 razy, tak ze rodzina nie byla w stanie zwlok zidentyfikowac.

  10. @beansontoast:

    Nie napisalam, ze Polska jest „znowu wyjątkowa”.

    Napisalam, ze w Polsce przemoc domową się bagatelizuje i usprawiedliwia.
    Czego twoj komentarz przykładem.

  11. Beansontoast:

    Aaaaaaa… to rzeczywiscie ma sens: wszedzie indziej bija i zabijaja – to i nas wolno; wszedzie indziej politycy kradna – to i u nas wolno; wszedzie indziej kaplani molestuja dzieci – to i u nas wolno.A co?!
    Twoja logika zwala z nog.

  12. W Meksyku też popularna jest akcja Ni una mas. Restauracje, bary, kawiarnie i inne biorą na przykład udział w ten sposób, że publikują na swoim FB, na plakatach i w damskiej toalecie „słowo klucz”, które – jeśli kobieta jest w niebezpieczeństwie może powiedzieć barmanowi i oni wtedy zareagują i zapewnią jej bezpieczeństwo. Niestety tu przemoc wobec kobiet jest raczej na porzadku dziennym i bardzo zakorzeniona w kulturze. Zabójstwa też. Na tyle, że istnieje dla nich osobne słowo: femicidio.

  13. @Kasia:

    daje cos ta akcja? W sensie, czy kobiety z niej korzystaja?

  14. Oko press jak zwykle w formie – w Polsce jest ~500 zabójstw rocznie. Przypisanie większości z nich przemocy domowej jest absurdalne – jeśli natomiast jest ich (sto) kilkadziesiąt oznacza to że jedno takie zabójstwo zdarza się raz na 200-300 tyś ludzi. Oczywiśce można rozdzierać z tego powodu szaty – ja jednak bardziej bym się zainteresowal okolo 15 tysiącami samobójców – pewnie „oko” chętnie by przapisalo z 10 tyś kobiet ale niefartownie większośc z nich to są faceci …

  15. Sprawa jest ważna i jak zawsze w takich, powoływanie się na mętomedia tylko może ją skompromitować, co słusznie zauważył Karroryfer na temat Oko press.
    Liczba zabójstw w których ofiarą jest kobieta (wszystkich, bez podziału na okoliczności i powody) to w Polsce około 100 rocznie.
    To są tylko zabójstwa według kodeksowej kwalifikacji, więc gdzieś należałoby doliczyć pobicia ze skutkiem śmiertelnym, etc. Ale tych danych nie ma.
    Dane które są pozwalają mówić pewnie o około 50 rocznie. Dobrze by było, gdyby były, ale powoływanie się w takich sprawach na notoryjnie zmyślające media (jak oko) i w tym przypadku też podające liczby bez żadnego uprawdopodobnienia ani wskazania sposobu szacunku naprawdę kompromituje sprawę.
    Ta uwaga o wiarygodności dotyczy w sumie całego koncernu Tomasza Lisa, może z wyjątkiem Aszdziennika. Ten jest wiarygodny.

    A słowo „feminicidio” nie jest już żadnym lokalnym neologizmem, to w pełni legitymowany termin prawny w języku hiszpańskim. W Urugwaju, chyba tez w Argentynie i paru innych krajach, jest wprost zdefiniowane w kodeksie karnym jako kwalifikowana forma zabójstwa (znaczy zagrożona wyższą karą, w Urugwaju min 15 lat). W takim przypadku statystki są dostępne i jasne. I w Urugwaju jest ich około 30 rocznie, czyli niemało.

  16. @Futrzak – nie znam nikogo, kto by skorzystał, nie potrafię powiedzieć czy dużo kobiet korzysta. Moim zdaniem dobrze, ze jest taka możliwość.

    @Rewolucja – nie mówię, że to lokalny neologizm. To słowo w j. hiszpańskim, aczkolwiek po drugiej stronie oceanu (w Europie) go nie widziałam / nie słyszałam. Jeśli istnieje jako termin prawny, to niestety nie bez powodu. I jak pewnie wiesz, nie jest to wyłącznie zabójstwo, ale zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem (gwałtem). Przemoc zdarza się wszędzie, nie wszędzie jednak jest tolerowana, i lekceważona. Tu gdzie mieszkam tak. Nie bardzo chce mi się rozwodzić nad tym ile osób (kobiet i mężczyzn) w Meksyku znika i nigdy się nie znajduje częściowo dlatego, że nikt się nie fatyguje wykonywaniem obowiązkowych testów w wypadku znalezienia ciała. Dlatego tu nawet nie ma co mówić o statystykach. Bo sprawcy często pozostają nieznani i bezkarni. Statystycznie to źródło podaje liczbę 760 za rok 2018.

    En México, al menos 6 de cada 10 mujeres mexicanas ha enfrentado un incidente de violencia. El 41.3% de las mujeres ha sido víctima de violencia sexual y, en su forma más extrema, nueve mujeres son asesinadas al día. Całość tu: https://www.sopitas.com/noticias/feminicidios-en-mexico-cifras-2018/


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: