Napisane przez: futrzak | 12 marca 2019

Objawy Zespołu Zaawansowanej Samochodozy

Podsumowuje ten mem:

Bo oczywiście któż mógł przewidzieć, ze dodanie dziesieciu tysięcy nowych mieszkań i zero komunikacji publicznej spowoduje tragedię komunikacyjna, jak wszyscy rzucą się o tej samej godzinie do samochodów, zeby dojechac do pracy….

Problemów w Odolanach zresztą jest więcej. To kiedys był teren przemyslowy, otoczony towarowymi liniami kolejowymi, będącymi wlasnoscią PKP. Odbywał się tam przeładunek (do dziś się odbywa, a porządnej infrastruktury brak). Od 18 lat nie udawało się uchwalić planu zagospodarowania przestrzennego tych terenów, jednak nie przeszkodziło to developerom w budowie kolejnych osiedli mieszkaniowych. Poniewaz nie ma planu zagospodarowania, to nie ma zadnyc wymagan w stosunku do developerow. Nie ma więc infrastruktury.
Taki „rozwój” urbanistyczny doskonale jest znany z krajów trzeciego świata…a tymczasem Polska w zeszłym roku została zakwalifikowana do „developed nations”. Co za ironia, doprawdy.

Oczywiście z planami zagospodarowania przestrzennego można przegiąć w drugą strone – tak, jak to zrobiono w USA, gdzie od lat 50-tych postawiono na restrykcyjne „zoning laws” oraz komunikację tylko samochodową. W efekcie nastąpił masowy rozrost przedmieść z domkami jednorodzinnymi, które ciągną się i po kilkadziesiąt kilometrów (urban sprawl), i gdzie oprócz sypialni i samochodów nie ma nic, a ludzie codziennie stoją na zakorkowanych autostradach, usiłując dojechać do pracy. USA dopiero dziś zaczyna się z tego koszmaru otrząsać, ale niestety zepsuć coś łatwo – a odwrócić błędy w planowaniu urbanistycznym trudno. W Polsce jak widać nikt nie ma ochoty uczyc sie na błędach innych – no po co. Lepiej zrobić dziką i bandycką reprywatyzację z jednej strony, oraz kompletnie poronioną developerkę bez pomyślunku i planu z drugiej. No bo niby dlaczego Warszawa miałaby być tak przyjaznym ludziom miastem jak np. Wiedeń czy Kopenhaga, skoro może dążyć do niechlubnych przykładów takich jak Houston albo Phoenix w USA?
Eh….

(Mem pochodzi z publicznej FP organizacji Miasto Jest Nasze.
O problemach Odolan można poczytać chociazby tu.


Responses

  1. Właściwie taka organizacja to same korzyści dla państwa:
    – deweloperka buduje więc rośnie PKB;
    – miasta muszą ciągnąć infrastrukturę więc rośnie PKB;
    – więcej aut stoi w korkach więc rośną przychody z akcyzy (zużycie paliwa).

    Są straty zdrowotne ale tu państwo ma okazję do zaoszczędzenia więc de facto straty w tym miejscu maleją. Wiele osób umrze wcześniej ale… to nie jest strata dla państwa w postaci utraconych podatków (spora część populacji wpłaca przez całe swoje życie podatek PIT, które nie zrekompensują nawet wykształcenia podstawowego) tylko oszczędność w postaci zaoszczędzonych pieniędzy na wypłatę emerytur (bo szybszy zgon) bądź zaoszczędzonych na leczeniu.

    To nie ma prawa się poprawić samo z siebie. ;/

  2. Nie uwazam, zeby w kwestii healthcare kiesa publiczna w Polsce zaoszczędzala.
    Typowe choroby spowodowane zanieczyszczeniami powietrza to choroby gornych dróg oddechowych plus astma, uszkodzenia płodów/organizmow dziecięcych spowodowane zatruciem metalami ciężkimi, węglowodorami aromatycznymi (to juz nie spalanie benzyny, ale spalanie węgla).

    Zanim dojdzie do śmierci, taki pacjent bardzo obciąża publiczny system opieki zdrowotnej finansowany z podatkow, bo ciągle biega do lekarza i jest leczony na objawy – a to taka ifekcja, a to siaka, a to angina, a to jakies choroby płuc i tak dalej.

    No ale nie wiem, czy istnieja na ten temat konkretne dane, czy ktos to w ogole w Polsce probowal liczyc, i jak? W sumie ciekawa kwestia, no bo jak pacjent idzie do szpitala na przyklad na jakies przewlekle zapalenie zatok albo chorobę płuc – to skąd wiadomo na pewno, ze zostalo to spowodowane złą jakością powietrza? Mozna chyba co najwyzej robic szacunki na podstawie porownywania z krajami, ktore maja podobną populację, ale w ktorych jest (relatywnie) czyste powietrze…

  3. Zreszta, sam rak to dosc kosztowna choroba, ktora sie leczy az do konca, bo przeciez co, odmowisz leczenia jesli szanse na wyjscie sa kilka-kilkanascie procent? A jak rak stadium terminalne – to przeciez trzeba zapewnic opieke paliatywna, przeciez takich ludzi nie wyrzuca sie na ulice :-(

  4. @Futrzak: te komplikacje wychodzą na starość a tu opieka w Polsce kuleje. Ostatecznie ludzie zostają z kiepskim dostępem do specjalistów (chyba, że zapłacą prywatnie, czyli zwiększą PKB!) albo horrendalnie długimi czasami oczekiwania na badania (chyba, że zapłacą a wtedy PKB rośnie!) albo udawanym leczeniem raka (polski program onkologiczny to bujda na resorach co potwierdzają onkolodzy, których raczono wywalić z jakiejś rady gdy raczyli powiedzieć publicznie) albo udawaną opieką nad schorowanymi (beznadziejnie niedofinansowana opieka chyba, że płatnie, ale wtedy PKB!).

    ps.: mam nadzieję, że moje powyższe wynurzenia są mocno skrzywione pesymistycznie acz bardzo, bardzo chciałbym zobaczyć poważną analizę opartą na polskich warunkach właśnie.

  5. Ze komplikacje zwiazane ze smogiem wychodzą na starosc…?

    Hm…..

    Wplyw zanieczyszczen powietrza na rozwoj (development) tarczycy u plodow:
    https://www.sciencedaily.com/releases/2018/09/180917101307.htm

    Tu jeszcze gorzej:
    researchers for the first time pinpointed exactly which areas of the brain are affected if a baby is exposed to car exhaust and the byproducts of burning home heating oil. These polycyclic aromatic hydrocarbons (PAHs) have previously been linked to developmental delays, lower verbal IQ. signs of anxiety depression and problems with attention.
    http://time.com/3757864/air-pollution-babies/

  6. Onkologia może i w Polsce leży ale zaczynanie od niej naprawy systemu jest głupotą do kwadratu. Niestety te wszystkie zaawansowane terapie mają skuteczność kilku % i to najczęsciej tylko na pare lat.

    Podobnie z samochodami – sprawa jest oczywista. No ale założę się że ci wszyscy świetli warszawiacy głosowali na kolejną kadencję planów „zagospodarowania” z PO a Śpiewak i ruchy miejskie dostały w sumie coś z 3% …

  7. @futrzak: aspekt, o którym zapomniałem wspomnieć. Ale tu państwo też oszczędza- jak urodzi się dziecko niepełnosprawne opiekunowie wsparcia nie mają, a opieka psychologiczna w Polsce… cóż, też jest bujdą na resorach (chyba, że prywatnie ale wtedy mamy znów argument „z PKB”).

    @karroryfer: to był przykład. Inna rzecz, że podejście państwa ma wpływ na decyzje ludzi. Jeżeli wiadomym jest, że państwo chorego starego człowieka ma w pewnym czarnym miejscu to świadomy tego człowiek przez całe życie ma bodziec do działania oszukującego państwo.

  8. @karroryfer,

    nie wiem w jakiej bańce informacyjnej żyjesz, ale Twoja ignorancja jest przerażająca. To kandydat PiS w Warszawie hejcił drogi rowerowe, bo stoi przez nie w korku wieziony przez państwową limuzynę (chyba że odnosisz się do Patryka Jakiego sprzed kilku lat, gdy w Opolu Warszawie zazdrościł?).

    Do tego zawsze krzykliwa mniejszość potrafi być szkodliwa zawsze i wszędzie – nie było żadnego referendum, tylko jak mniemam protesty znudzonych nienawistnych starców, bo komuż innemu przeszkadzał tramwaj. Raczej to elektorat inny niż PO. I skąd o tym wiem? Akurat mieszkam na Włochach, czy we Włochach (nie urodziłem się tutaj, to w szkole mnie nie nauczyli jak mówić), i stację rowerową Veturilo pod moim blokiem także storpedowało dosłownie kilku starców (to mniej niż 10% mieszkańców, przynajmniej tych których można zobaczyć, może większość siedzi tylko w domu), bo im dźwięk zapinanego roweru do zamku stacji by przeszkadzał w nocy. Serio. Szkoda, że nie było głosowania i szkoda, że miasto nie potrafi tych nienawistników trzymać bardziej za ryj.

    Oczywiście mogłoby być lepiej, dlatego głosowałem na Jana Śpiewaka.

    Szukam większego mieszkania i to dramat, jak się teraz buduje – albo ogródek pod ścianą rostrzelań, albo osiedle pomiędzy zajezdnią autobusową (gdzie zimą oszczędzają na lepszym paliwie i zostawiają silniki włączone przez całą noc), albo cena 3 mln zł, których nigdy nie zarobię. I tu wielki zarzut do Warszawy, że nie potrafi przeforsować większego stosunku zieleni do zabudowy na działce… to też będziemy się pewnie długo gnieść w 2, na szczęście dużych, pokojach. Bo alternatywa to albo przeprowadzka z osiedla-parku obok dobrych szkół i z komunikacją miejską do „apartamentu” w którym może przez godzinę dziennie świeci słońce, albo znacznie powyżej 1 mln zł i kredyt do śmierci i to optymistycznie. Albo domek pod miastą i strata 2 h dziennie na dojazdy w korkach i spalinach. Coraz bliżej jesteśmy za remontem generalnym naszego mieszkania i wstawieniem kolejnego pokoju, jak zrobili nasi sąsiedzi na górze. Bo tak jak w latach 90′ już się tutaj nie buduje tanich mieszkań.

  9. @Wojtek nie wiem w jakiej bańce informacyjnej TY żyjesz ale to tobie się wszystko z PiS kojarzy.
    Specjalnie nie wspomniałem o Jakim bo po pierwsze w tym kontekście nie było o czym a pozatym startował on z pozycji przegranego na wstepie ( to że przegra w drugiej turze było oczywiste dla każdego kto mieszka w Wawie ) w związku z tym on MÓGŁ a nawet powinien głosić populistyczne hasła aby zwiekszyć swoje szanse.

    Także swoje zarzuty do „Warszawy” to kieruj do towarzystwa wzajemniej adoracji którze rzadzi tym miastem od 30 lat ( w zasadzie to można powiedzieć od 75) bo nawet 2 letni epizod LK należało by tak zakwalifikować ( nie miał on możliwości a jeszcze bardziej jaj ( vide zwroty kamienic ) aby coś w tym mieście zmienić )

  10. @karroryfer
    „No ale założę się że ci wszyscy świetli warszawiacy głosowali na kolejną kadencję planów „zagospodarowania” z PO”

    Ja tylko odniosłem się do tego.
    To nie miasto oprotestowało linię tramwajową i autobusową, a mieszkańcy. I przykład mojego osiedla pokazuje, kim są ludzie, którzy protestują przeciw rzeczom potrzebnym mieszkańcom. Raczej nie młodzi, pracujący w korporacjach, nowocześni, jeżdżący na rowerach – tzw. przez Was lemingi.
    U mnie to byli emeryci, którzy chcą tylko chodzić do kościoła i żeby nikt rowerami nie hałasował (serio, takie kartki rozdawali/wrzucali do skrzynek na listy). Gdzie indziej w Warszawie storpedowano budowę mostu. I też na filmach z protestów byli emeryci/krzykacze. Raczej tacy ludzie nie głosują na obecne władze – PO.
    Władze, które chciały uszczęśliwić moje osiedle Veturilo, inne mostem, a Odolany tramwajem.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: