Napisane przez: futrzak | 11 marca 2019

Bajka z cyklu: rzeczywistość przebija najbardziej kiczowate telenowele

Wybraliśmy się wczoraj z Chłopem do centrum miasta, ot tak powłóczyć sie bez celu. Jesteśmy juz niedaleko, w autobusie sie przerzedziło i nagle Chłop zauwazyl, ze dziewczyna siedząca przed nami ma na karku wytatułowane koordynaty geograficzne. Chłop stwierdził, że ta szerokosc i dlugość geograficzna to albo Polska albo Niemcy. I rzucił się do telefonu sprawdzać. Po chwili podniósł głowę i mówi:
– Słuchaj, to jest Wrocław!
Następne parę przystanków zajęło nam zastanawianie się, czy podejść i zapytać, czy nie. Ja sama w życiu nie ośmielilabym sie, ale Chłop w końcu pobiegł i… po chwili kiwa na mnie, zebym sie dosiadła.

I w ten sposób poznaliśmy Anię, krajankę z Wrocławia, która na dodatek jak się okazało mieszka kilka przecznic od nas, a w Urugwaju jest od sześciu lat….

Ten, tego…..życie bywa zadziwiające….


Responses

  1. Super zdarzenie!

  2. niezłe ale po co sobie tatuowac współrzedne geo na szyji :) ?

  3. A za niedlugo ja do Was dolacze :)

  4. A prowadzi Ania jakiegos bloga?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: