Napisane przez: futrzak | 21 stycznia 2019

O wadach ciepłego klimatu…

Polacy uwielbiają tropiki i trudno się dziwić, biorąc pod uwagę pogodę w Polsce przez większą część roku.
Ale ciepełko i wilgotność uwielbiają też inne stworzenia, na przykład karaluchy.
W tropikach mają one dość słuszne rozmiary – wielkość kciuka dorosłej osoby. Na dodatek kiedy jest bardzo ciepło (powyżej ok. 32 st C) to… zaczynają latać.
Tak proszę państwa, latają.
How about that?
No i one są wszędzie tam, gdzie żyją ludzie, ponieważ żyją w kanalizacji, gdzie mają przecudowne żerowisko resztek organicznych, ciepło, wilgotno i ciemno. Karaluszy raj.

Tak, są trutki. Ale te najlepsze działaja z opoźnieniem – żeby karaluch po zjedzeniu trutki wrócił do gniazda i przekazał nowinę o smacznym trującym jedzeniu.
Co dalej? Ano podtrute karaluchy zaczynają wyłazić w świetle dnia i nie boją się ludzi. I spokojnie może taki ci wleźć na stopę.
Mnie na przykład wczoraj wlazł.

Także ten, tego.
To już wiecie, że jak chcecie mieszkać w tropikach to trza się będzie zaprzyjaźnić z karaluszkami. Albo przynajmniej przyzwyczaić. Bo są i będą obok was żyć. Taki klimat…

PS:
W Kalifornii karaluchów nie ma, bo jest za sucho. Ale za to są czarne wdowy…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: