Napisane przez: futrzak | 2 stycznia 2019

Z dziejów rasizmu w USA

Październik 1960, Nowy Orlean, sześcioletnia Ruby Bridges jest eskortowana ze szkoły przez US Marshals. Dziewczynka była pierwszą czarnoskórą uczennicą, jaka pojawiła się w William Frantz Elementary School.
Bridges uczęszczała do przedszkola dla Czarnych. Na początku 1960 roku była jedną z sześciorga czarnych dzieci w Nowym Orleanie, które zdały test umożliwiający im do nauki w William Frantz Elementary School. Dwoje z dzieci zdecydowało, że będzie uczęszczało do dotychczasowej szkoły, troje zostało przeniesionych do McDonogh No. 19, gdzie również dotychczas uczyli się tylko Biali.
W pierwszym dniu szkoły Bridges i jej matka były eskortowane przez czterech funkcjonariuszy US Marshals. W kolejnych dniach dziewczynka nadal była odprowadzana przez funkcjonariuszy do i ze szkoły, a jej matka zostawała w domu zajmując się rodzeństwem.
Gdy tylko Ruby weszła do szkoły, biali rodzice zabrali z niej swoje dzieci, a nauczyciele odmówili nauczania Czarnej. Jedyną nauczycielka, która zdecydowała się zostać i uczyć Ruby, była Barbara Henry. Przez rok uczyła Ruby tak, jakby miała do czynienia z całą klasą.
Sześciolatka nie rozpoczęła jednak nauki w pierwszym dniu szkoły. Chaos, jaki zapanował po jej pojawieniu się w placówce spowodował, że Ruby i jej matka cały dzień spędziły w gabinecie dyrektora. Dopiero drugiego dnia rozpoczęła naukę. Wtedy też pojawił się pierwszy Biały, który nie dostosował się do bojkotu. Był to 34-letni duchowny Kościoła Metodystów, który przyprowadził swoją 5-letnią córkę. Razem przeszli przez zdenerwowany tłum Białych. Po kilku dniach inni biali rodzice również zaczęli przyprowadzać swoje dzieci i protest słabł. Mimo to przez cały rok Ruby była jedynym uczniem w swojej klasie.
Dziewczynka spotykała się też z groźbami. Każdego ranka, gdy szła do szkoły, pewna kobieta groziła, że ją otruje, a inna trzymała czarną lalkę w trumnie. Z tego też powodu ochraniający Ruby funkcjonariusze pozwalali dziewczynce jeść w szkole tylko to, co przyniosła z domu. Psychiatra dziecięcy Robert Coles zaoferował swoją pomoc i przez rok co tydzień odwiedzał Ruby w domu.
Rodzina Bridgesów spotkała się z prześladowaniami. Ojciec został wyrzucony z pracy na stacji benzynowej, właściciel sklepu spożywczego, w którym się zaopatrywali, zabronił im tam robić zakupów, jej dziadkom wypowiedziano dzierżawę pola uprawnego. Wiele osób im jednak pomagało. Sąsiad załatwił ojcu inną pracę, okoliczni mieszkańcy pilnowali jej domu i szli za samochodem, który odwoził Ruby do szkoły. Ruby, dopiero gdy była dorosła, dowiedziała się, że buty i ubranie, w którym chodziła do szkoły, zostały podarowane jej rodzinie przez jednego z krewnych doktora Colesa. Rodzice Ruby nie mogliby sobie pozwolić na taki wydatek.

Cytat za kopalniawiedzy.pl


Responses

  1. Jaka byla liczba zabojstw w spolecznosci murzynow w USA w latach 60-ych a jaka jest teraz? Chodzi mi o liczbe zabojstw dokonywanych przez murzynow na murzynach. Dzieki.

  2. Pytanie sprawia wrażenie, jakby miało coś odkryć poza zasadą znaną od dawna: odbierz ludziom szanse na sensowny byt a szybko odkryjesz, że zaczynają się wzajemnie zabijać. Zupełnie jak w więzieniach, obozach, w łagrach, w slumsach, upadłych państwach z kryzysem ekologicznym czy w krajach z gwałtownymi zmianami społecznymi. Troll harder!

  3. @Bandersnatch:

    Sprawdz sobie. Bozia rączki upierdzieliła?

    @mall:
    Bingo. Troll warning :)

  4. Co jest piękne, to wszystkie te pozytywne osoby ciągle żyją. A co jest szokujące, to że było to wszystko tak niedawno.
    Widziałem w IMAXie w Dayton film Fighter Pilot (był wtedy też na chomiku). Jest tam scena, jak naprawiany jest polowo silnik odrzutowy. Po odpaleniu po naprawie biali oficerowie stoją za pancerną szybą, a czarnoskóry mechanik stoi obok rozkręconego niepewnego silnika w nausznikach i ze śrubokrętem coś dokręca. Byliśmy z kolegami z Polski w megaszoku, ale nikt z reszty kina pełnego Amerykanów się nie dziwił.

  5. @mall – wersja soft jest w korpo :):):) Divide et impera.

  6. @Wojtek:

    No coz, oni w tym zyja od dziecka….

  7. Podziwiam Arabow – przez setki lat handlowali czarnymi niewolnikami, ale dzisiaj nie maja z nimi problemow.

  8. @Niglet: Nie wiem czy należałoby mówić o handlu niewolnikami w czasie przeszłym. Niby transakcji nie ma ale pracownicy z Dalekiego Wschodu są traktowani jak niewolnicy (zakwaterowanie w barakach, zdani na łaskę pracodawców w każdym zakresie, beznadziejnie niskie wypłaty a często nawet tego nie ma przez wykorzystywanie pozycji silniejszego). Ba! Nawet pracownicy z Europy mają zabierane paszporty i są praktycznie zdani na łaskę pracodawcy. Faktycznie nie jest to niewolnictwo z definicji ale jak blisko jest?

  9. @mall:

    Wg rankingów Walk Free Foundation kraje arabskie sa w czolowce modern day slavery:

    „Qatar has ranked in the top five countries in the world for prevalence of modern day slavery, according to a new report.

    The Gulf country, with a slavery prevalence rate of 1.36 per cent, stood only behind North Korea (4.37 per cent), Uzbekistan (3.97 per cent), Cambodia (1.65 per cent) and India (1.40 per cent) in the Global Slavery Index 2016 by the Walk Free Foundation.
    […]
    In a ranking of the Middle East and North Africa region, Qatar was followed by Iraq, Yemen, Syria and Yemen, which had estimated slavery prevalence rates of 1.13 per cent each.

    Further down the list, Gulf countries Kuwait, Bahrain, the UAE, Oman and Saudi Arabia ranked from six to nine, with prevalence rates of 0.46 per cent and lower.

    The organisation said the kafala sponsorship system, which tied workers to their sponsors, prevented them from changing jobs and punished them for leaving exploitative situations, helped facilitate modern day slavery in many regional countries.

    Other factors including early marriage, human trafficking and xenophobic attitudes to migrant workers, particularly from Asia and Sub-Saharan Africa, were also blamed.”

  10. @niglet:

    idz handlarzy niewolnikow podziwiac gdzie indziej, bo ja rasizmu i podobnego syfu moralnego u siebie na blogu nie toleruję.

  11. Ale walka z pozostałościami niewolnictwa trwa…
    (cytat pochodzi ze StudiaOpinii, uprzedzam zanim Futrzak mnie sflekuje ;) )
    —————————————————–
    jak donosi magazyn „Quillette”, burmistrz Nowego Jorku, Bill de Blasio, postanowił stawić czoła nieszczęściu, jakim jest zalew „Azjatów” w najlepszych nowojorskich szkołach średnich. Jest tam osiem wysoko wyspecjalizowanych szkół, do których przyjmuje się wyłącznie na podstawie wyników w nauce. Z założenia mają tam trafiać tylko najlepsi z najlepszych.
    Na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci te szkoły w coraz większym stopniu zaczęli dominować „Azjaci”. Dziś w Stuyvesant 72 procent stanowią „Azjaci”, 22 procent biali, dwa procent Latynosi i zaledwie jeden procent czarni. Burmistrz de Blasio uznał to za „monumentalną niesprawiedliwość”.
    Jak informuje Daniel Friedman, autor artykułu w „Qullette”, plan de Blasio składa się z dwóch elementów – po pierwsze zwiększyć liczbę studentów z rodzin z niskimi dochodami mającymi gorsze wyniki w nauce. Drugi element zakłada zniesienie dotychczasowego systemu testów i przyznanie pewnych kwot poszczególnym szkołom podstawowym.
    Burmistrz NY twierdzi, że obecny system testów dyskryminuje Latynosów i czarnych. Prywatne organizacje przygotowują uczniów do tych testów, ale są to niesłychanie drogie kursy, kosztujące często powyżej tysiąca dolarów, a prywatni nauczyciele biorą czasem po 100 dolarów za godzinę.
    Okazuje się, że to zupełnie nie wyjaśnia przewagi „Azjatów” nad uczniami z białych rodzin, że „Azjaci” wcale tak często nie korzystają z dodatkowych kursów przygotowawczych, a co więcej pomija się tu fakt, że władze NY wydają miliony dolarów na takie kursy dla Latynosów i czarnych.
    Badania pokazują, że z reguły uczniowie, którzy najlepiej dają sobie radę z najostrzejszymi testami do szkół średnich (SHSAT), mieli również bardzo dobre rezultaty w pierwszych klasach szkoły podstawowej. Czyli mamy tu do czynienia ze zjawiskiem znacznie bardziej złożonym, niż tylko różnice w poziomie dochodów rodziców.
    Daniel Friedman zwraca uwagę na fakt, że te szkoły nie dysponują większymi środkami, nie mają lepszego wyposażenia, że są elitarne, bo ich uczniowie są elitą. W efekcie jedynym efektem działań podejmowanych w imię rasowej sprawiedliwości będzie zlikwidowanie szczególnego charakteru tych szkół. Wcześniej podobną techniką zdołano radykalnie pogorszyć szanse intelektualnego rozwoju zdolnej i motywowanej do nauki młodzieży znosząc lub ograniczając selekcjonowanie do szkół i podnosząc ich dostępność według innych kryteriów niż osiągnięcia w nauce.
    „W Nowym Jorku co piąty uczeń ósmej klasy szkoły państwowej jest ‘chronicznie nieobecny’, co oznacza, że są to uczniowie, którzy tracą ponad miesiąc nauki rocznie. Ci ‘chronicznie nieobecni’ to w lwiej części czarni i Latynosi, ale bardzo rzadko Azjaci” – pisze Friedman
    Oczywiście powoduje to zwolnienie tempa przerabiania programu, obniżenie standardów i koncentrację uwagi nauczycieli raczej na uspokajaniu niezainteresowanych nauką uczniów niż na pomocy uczniom, którzy chcą się czegoś nauczyć. Dochodzi do tego zawyżanie stopni w tych szkołach, czyli tego kryterium,
    na którym chce się oprzeć nowy system przyjmowania do szkół elitarnych. Zaniżanie oczekiwań jest najgorszą metodą wyrównywania szans.
    „Zamiast obniżać standardy najlepszych szkół miasto powinno tworzyć więcej klas dla wyróżniających się uczniów i to szczególnie w zdominowanych przez czarnych i Latynosów szkołach podstawowych i średnich, tak aby pilni i pracowici uczniowie z niedoreprezentowanych grup mieli szansę na dotrzymanie kroku swoim białym i azjatyckim kolegom i mogli konkurować na tych samych warunkach” – konkluduje Friedman.

  12. @Futrzak: thx!
    A propos niewolnictwa w aktualnym wydaniu: http://www.dzialzagraniczny.pl/2015/03/kopciuszek-na-diecie/

  13. @futrzak

    Dla mnie idiota – czy bialy czy czarny – nie powinien miec taryfy ulgowej w dostepie do np. najlepszych szkol. Wg Ciebie czarny idiota powinien miec taryfe ulgowa.

    To kto tu jest rasista?

    I jakos Azjaci (np Korea Poludniowa, Chiny) jakos odniesli sukces bez ciaglego pierdolenia o rasizmie i robienia z siebie ofiar.

  14. @niglet
    Masz przed nosem opis sytuacji w której zdolne dzieci z czarnych rodzin albo zrezygnowały z lepszych szkół w obawie przed przemocą albo one i ich rodziny potrzebowały do samego uczęszczania do tych szkół zbrojnej ochrony, której nie chciały zapewniać władze lokalne i stanowe i musiał to zrobić rząd federalny. Jeśli to jest według ciebie jest „taryfa ulgowa” jednego z tych idiotów możesz szukać w lustrze.

  15. @Do wszystkich komentujacych.

    Darujcie sobie odpowiadanie na następne komentarze nigleta, bo będę wszystkie jego komentarze wrzucać do spamu.

  16. @mall:

    taka sama sytuacje, a wlasciwie nawet gorszą, maja sluzące w KSA i innych krajach zatokowych. W Singapurze maja przynajmniej sie gdzie zglosic, moga uciec, moga JAKOS dotrzec do najblizszego miejsca pomocy. A w KSA czy Katarze kupa: zabiera sie im paszport, bez kasy nigdzie nie dotrą (jak, taksowka?), na dodatek bez zgody „pracodawcy” nie moga opuscic kraju. Pojscie na policje skutkuje odstawieniem do „pracodawcy”.

  17. To może coś z naszego edukacyjnego podwórka i powiatowego miasta na północy kraju. Są sobie w nim dwie szkoly podstawowe – typowe tysiaclatki i w każdej uczy się ok tysiąca dzieci. Obie „obsługują” to samo osiedle. Nie różnią się praktycznie niczym poza podejściem dyrekcji do przydzielania dzieci do klas. W jednej wszyscy są wymieszani losowo. A w drugiej dzieci przenoszone pomiędzy równoległym klasami wg wyników w nauce. Tak że tworzą się klasy lepszych i gorszych.
    Domyślacie się może z której szkoły więcej dzieci dostaje się do dobrych szkół średnich?

    I czy to podpada pod rasizm?

  18. @Marek W

    A dlaczego uwazasz, ze to mialoby podpadac pod rasizm?
    I co na to rodzice z tej szkoly segregujacej na lepszych i gorszych?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: