Napisane przez: futrzak | 14 grudnia 2018

Optymistą trzeba być!

Tak jak Jamie Dimon, CEO banku JP Morgan Chase.

Otóż Jamie czas jakiś temu powiedział, że on nie uważa recesji za coś złego…(„I don’t look at a recession as a bad thing”).
Skądinąd słusznie, albowiem podczas ostatniej Wielkiej Recesjii 2008 Jamie zarobił 248 milionów dolarów i kupił sobie skromny domek za jedyne 17 milionów dolarów.

A jak się miała reszta zwyklych Amerykanów w tym czasie? No niefajnie.
15 milionów z nich straciło swoje domy…
Rodziny (en total) straciły 13 bilionów dolarów oszczędności całego życia…
27 milionów Amerykanów przez dwa lata bylo bezrobotnych lub underemployed*

No ale wicie, rozumicie, recesja wcale nie musi być zła!

*underemployed oznacza osoby zatrudnione ponizej swoich kwalifikacji i/lub w niepelnym wymiarze godzin, co skutkuje zarobkami niewystarczajacymi na pokrycie wszystkich rachunkow od pierwszego do pierwszego.


Responses

  1. „I don’t look at a recession as a bad thing”
    Oczywiście, że ma rację. W czasie recesji za 3% można stać się posiadaczem tego, co w okresie prosperity kosztowałoby 100… Tak było w 1837, 1857, 1873, 1884, 1893, 1907, 1929 i tak dalej…

  2. @Piotr powyżej ma rację :-)

    W obecnej narracji „prosperity” – wszystko jest drogie i jeszcze drożeje z roku na rok, zwłaszcza nieruchomości, pardon, nie drożeje, tylko „performance of my investment portfolio is stellar”. W d..pie mam takie „prosperity” :-)

  3. Dla kogo jest prosperity, dla tego jest. Dla normalnych ludzi nie. Dla normalnych są rosnące koszty zycia i place, ktore jak uwzglednic inflacje, to stoja w miejscu od lat 90-tych…

  4. @futrzak, oczywiście, że tak, realne płace stoją w miejscu.

    Odkąd politycy odkryli, że zamiast ludziom dać realny wzrost dochodów, można ich oszukać przez pompowanie cen nieruchomości – wtedy ludzie nie tylko czują się coraz bogatsi, ale jeszcze czują się geniuszami inwestycji, bo cena sprzedaży jest wyższa niż cena zakupu ileś lat temu, no i jest to dowód na kwitnącą gospodarkę – to politycy robią to w każdym cyklu koniunkturalnym, aż do utraty kontroli i jakiegoś załamania.

    Więc w praktyce – prosperity oznacza drożyznę i coraz większe zadłużenie (długi, jako liabilities są odwrotną stroną financial assets). Krach oznacza, że spada wartość financial assets, i o tym trąbią media, ale spada też zadłużenie, ich odwrotna strona. W sumie – niewielka różnica czy żyjemy w prosperity czy recesji w takim świecie.

  5. Oh, roznica jest bardzo duza.
    W recesji po pierwsze miliony ludzi tracą pracę. To pociąga za sobą topnienie jakichkolwiek oszczedności, oraz na koncu przejęcie nieruchomosci przez banki.

    Zwykli ludzie zostaja z niczym tudzież z kolosalnym dlugiem, a financial assets płyną w stronę banków i corpo i nierownosci majątkowo-dochodowe się powiększają.

  6. Slowem różnica sprowadza się do:
    bycia okradanym z dorobku całego zycia versus zycia, w ktorym masz dach nad glową i papu i masz jakies pole manerwu np. do tego zeby zmienic kraj zamieszkania.

  7. Różnica jest olbrzymia:
    W czasie prosperity zwykli ludzie maja byle jaką pracę z nie rosnącymi pensjami, ale koszty życia rosną. Za to rośnie wartość assets, więc oligarchia się bogaci
    W czasie recesji zwykli ludzie tracą byle jaką pracę i jeśli mogą znaleźć to gorszą, ale koszty życia nie rosną. Za to spada wartość assets, więc oligarchowie z gotówką mogą się wzbogacić.
    Na tym polega kapitalizm, właściwie z definicji.

  8. @RE – „Na tym polega kapitalizm, właściwie z definicji.” – https://pecuniaolet.wordpress.com/kapitalizm/

  9. @korposzczur:

    tak.

    kapitalizm to system polityczny, społeczny i gospodarczy, którego celem jest zapewnienie dochodów posiadaczom kapitału. Dochodów, które wynikają tylko z samego faktu posiadania owego kapitału

  10. @korposzczur – wyjaśnienie pożyczek na następnej stronie podlinkowanej z https://pecuniaolet.wordpress.com/kapitalizm/ jest obecnie niepoprawne, gdzie piekarz recykluje nadmiar pieniędzy w pożyczki. we współczesnej bankowości pożyczka (asset dla banku) i depozyt (liability dla banku) tworzone są jednocześnie, i zapisywane po dwóch stronach balance sheet, bank nie recykluje niczyich oszczędności.

  11. Koleś z cytatu nie jest zbytnio moralny (w chrześcijańskim rozumieniu moralności). Ale ma rację, zarobił grubą kasę, super sprawa. Dlaczego jego pogląd na świat, czy finanse jest zły, a wszystkich tych co stracili domy dobry? Bo jest ich więcej? Kopernik też był sam i to on miał rację. Skoro stracili domy, to chyba coś poszło nie tak. Może po prostu ich nie było na nie stać… A skoro nie było ich stać, to kto ma dopłacać, żeby oni mieli domy? I dlaczego ma dopłacać?
    Nie wiem jaka jest skala Twojej dobroczynności i nie pytam o nią. Ale czemu nie oddasz połowy dochodów komuś, kto utrzymałby dom dzięki temu. A skoro Ty nie oddasz, to czemu ma oddać gość, co zarobił (oddałby nie zarabiając). Bo jemu aż miliony nie potrzebne. Uwierz, to Twój punkt widzenia. Komuś, kto żyje za kilka dolarów dziennie Twoje tysiące też nie potrzebne.
    I na pewno, nawet temu gościowi żyłoby się lepiej, gdyby dochód był równomierniej rozłożony (mniejsza przestępczość, zanieczyszczenie środowiska, etc.), ale niestety to utopia, a one nawet w książkach się sprawdzają.
    I żeby nie było, nie jestem oligarchą (tyram na etacie), ale uważam, że każdy jest kowalem swojego losu. Jeśli Jeśli ktoś Cię oszukuje, to jest Twoja wina, że mu na to pozwalasz. A jeśli jesteś mało ogarnięty, to się nie dziw, że ktoś to wykorzystał. I mówię to z perspektywy człowieka wyprowadzonego kilka razy w pole.
    P.S. Fajny blog, to że z większością poglądów politycznych się nie zgadzam nie ma znaczenia. Każdy jest inny i ma prawo do własnego rozumienia świata. pozdrawiam.
    Zbig

  12. @Zbig:

  13. @Zbig:

    A jeśli jesteś mało ogarnięty, to się nie dziw, że ktoś to wykorzystał. I mówię to z perspektywy człowieka wyprowadzonego kilka razy w pole.

    Syndrom Sztokholmski. To sie daje leczyć terapią, wiesz?

  14. Chyba nie do końca zostałem zrozumiany. Syndrom Sztokholmski? Przecież właśnie napisałem, że jeśli nie umiesz o siebie zadbać to Twój problem, a nie mój. Człowiek ze wpisu umiał, a Ci co zostali bez domów nie. Czemu Ty masz decydować, że im się należy, a jemu nie?
    I serio pytam.

    Zbig

  15. P. S. A Ja się nauczyłem i to się nie powtórzy. A Ci od domów? Jutro przyjdą po zasiłki z m.in. moich podatków.

    Zbig

  16. @Zbig
    „Czemu Ty masz decydować, że im się należy, a jemu nie?”
    Może dlatego, że człowiek ze wpisu ostentacyjnie chwalił się zarobieniem pieniędzy w sytuacji, kiedy wskutek m.in. jego własnej działalności milionom osób złamano życie.
    Patrząc z każdego normalnego punktu widzenia, to jest moralny ekwiwalent bandyty publicznie przechwalającego się zyskiem z rozbojów i żądającego podziwu od swoich ofiar.
    Twoja postawa to jest własnie aprobowanie tego i podziwianie.
    Taka postawa nazywa się Syndromem Sztokholmskim.

  17. ^^^^^^ This.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: