Napisane przez: futrzak | 27 listopada 2018

Ah, ci prawdziwi mężczyźni!

Tyle się mówi ostatnio o dyskryminacji kobiet w STEM (science, technology, engineering, math czyli nauki ścisle, technologia, inżynieria, matematyka). I zwykle, jak jakaś dyskusja się rodzi na polskojęzycznych mediach społecznosciowych, to gremium panów zapewnia, jak to w Polsce jest dobrze, bo on konczył polibudę i tam nikt kobiet nie dyskryminowal, a wręcz przeciwnie: miały taryfę ulgową. Albo że jakis inny wydział scisły (np. chemia, biotechnologia) jest zdominowana przez kobiety. Słowem, standardowe poklepywanie po pleckach w temacie jacy to my jesteśmy wspaniali, na podstawie tego, co się komuś wydaje.

Że to pic na wodę fotomontaż, szybko sie mozna przekonać wykonując mały eksperyment. Wchodzimy na jakąś grupę/forum tematyczne zdominowane przez mężczyzn pod żeńskim nickiem (kontem). Przysłuchujemy sie dyskusji poczem włączamy się do rozmowy z merytorycznym argumentem, np. „nie, to rozwiązanie to jakiś humbug, bo stoi w sprzeczności z pierwszym prawem termodynamiki” (a potem wyjasnienie, w jaki sposób stoi w sprzecznosci).

Co można uslyszeć w odpowiedzi? Caly wachlarz pseudoargumentów typu „co ty tam wiesz”, „o, znalazła się ekspertka od wszystkiego”, „nie wypowiadaj się na tematy, o ktorych nie masz pojęcia” i tym podobna pasywna agresja, mająca na celu upokorzenie kobiety, która odważyła się wtrącić w typowo „męską” dyskusję.
Szanse na merytoryczne ustosunkowanie się do zarzutu i przeanalizowanie go są niezmiernie rzadkie.

Podobne reakcje są w tematach związanych z komputerami. No tak, są kobiety programistki, no gdzieś sobie są, no trudno – ale żeby jakaś śmiała komuś wytykać błędy w kodzie albo bezsens jakiegoś algorytmu?!?! No NIEDOCZEKANIE.

Zanim drodzy panowie rzucicie mi się tu udowadniać, że te straszne Internety strasznie traktują wszystkich jak leci – otóż nie. Powyzej opisane eksperymenty robiłam z przyjaciółmi. To samo forum, ten sam argument (jako że pewne bzdury wypływaja regularnie), po stosownym upływie czasu, ale wypowiedziany ustami mężczyzny. Inna reakcja. Większosc odpowiedzi merytorycznych, zupełnie odwrotnie niż w wypadku kobiety…

Mój eksperyment był malutki, ale tutaj podsumowanie eksperymentu dokonanego na największym repozytorium programistycznym na świecie, na GITHubie.
Okazuje się, ze kod pisany przez kobiety jest częściej akceptowany, niż ten pisany przez mężczyzn, ale tylko wtedy, kiedy płeć programisty nie jest ujawniona…

Reklamy

Responses

  1. Eksperyment z kodem też juz widziałam jak go dyskredytowano;)
    Prowadzę podobny obserwacje na lokalnym forum – wystarczy w zasadzie wypowiadać sie konkretnie, logicznie na temat, bez unizonosci i bez przymilania, żebyzostać źle odebranym pisząc jako kobieta. Inaczej jest jak się pisze to samo z nika meskiego. I inaczej jak znowu z innego kobiecego, ale podlizując się do facetów, stawiając ich na piedestale (dyskretnie oczywiście), wyrażając się tak, jakby sie nie było pewnym dając im pole do potaknięcia, rozwinięcia tematu i błyśnięcia.

  2. Czyli w tej sytuacji mamy 2 wyjscia:

    – pisac z neutralnego konta, w koncu chodzi tylko o pozyskanie wiedzy a nie zdobywanie atencji
    – domagac sie ustawowych przywilejow dla kobiet.

    Hmm. Ciekawe ktore rozwiazanie jest lepsze? :)

  3. @miss:

    O tak.
    Ja zwykle obrywam po łbie pasywna agresją dokladnie dlatego: ze nie ma we mnie unizonosci, przymilania i tej typowej „kobiecej niepewnosci” której „prawdziwi mężczyźni” spodziewaja się.

  4. @Blablozaur:

    Pierwsze oznacza pogodzenie sie z dyskryminacją poprzez udawanie wielbłąda. Gdyby nasze babki tak postępowaly, to kobiety nigdy nie zyskalyby ani praw wyborczych, ani wstępu na uniwersytety. A przypominam, ze w Polsce kobiety mogly normalnie skonczyc uniwersytet i otrzymac tytul magistra dopiero w 1918 roku.

    Natomiast domaganie sie równego prawa, szans i traktowania to NIE JEST żaden przywilej.

  5. @Blablozaur:

    To twoje „drugie wyjście” to zresztą subtelna demagogiczna manipulacja: najpierw zasugerowac, ze z wypowiedzi poprzednika wynikaja TYLKO dwa wyjscia (na pozór całkiem logiczne) a potem jedno z nich uznać za przywilej. No a jakze to feministki mogą się domagać przywilejów, przeciez wszem i wobec głoszą ROWNOSC! Ha!!! Przyłapaliśmy ich, wcale nie chcą zadnej rownosci, tylko przywilejow dla siebie!!! To wszystko sciema i hipokryzja!!

    Sorry, ale nie ze mną te numery.

  6. Ok… to jak masz zamiar egzekwowac rowne traktowanie na forach internetowych? Przymusowa rejestracje (na dowod osobisty) i karanie nieprawomyslnych? Jaki nowoczesny system wyrowna te straszne nierownosci?

    A moze to tylko snowflake-izm i problemy 1-ego swiata?

  7. Dodam jedynie, ze z mojego punktu widzenia, na kazdym forum z zalozenia zdominowanym przez panow, damski nick rowna sie traktowaniu, ktore opisalas. Nawet na tak blachych, jak te dotyczace muzyki rockowej.

  8. Blahych oczywiscie…

  9. Drogie Panie, a dlaczego same nie zakładacie forów i nie omawiacie we własnym gronie spraw fachowych? Będziecie mogły moderować dyskusję, wykluczać spamerów, uciszać samców, gnębić mizoginów. Proste, skuteczne, bezinwazyjne.
    Pozdrawiam serdecznie.

  10. @Blablozaur:

    jak masz zamiar egzekwowac rowne traktowanie na forach internetowych?

    Polecam przeczytanie książeczki Jay Cartera „Wredni ludzie”. Tam jest wyjaśnione skąd biorą się ludzie zachowujący sie w sposob pasywno-agresywny i jak sobie z nimi radzic.

    Przymusowa rejestracje (na dowod osobisty) i karanie nieprawomyslnych? Jaki nowoczesny system wyrowna te straszne nierownosci?

    Raz juz zwrocilam ci uwage, zebys nie uzywal wrednych chwytów erystycznych. Widze, ze nie mogles sie powstrzymac przed następnym – reductio ad absurdum. Jezeli twoj nastepny komentarz bedzie zawieral znowu jakis zlośliwy chwyt erystyczny, to zostanie zmoderowany. Na moim blogu nie ma miejsca na takie zagrywki.

    @Piotr:

    Drogi Panie. Takie fora istnieją, o czym wiedzialbys, gdybys faktycznie byl zainteresowany tematem notki, na który komentujesz. Najwyraźniej jednak przyszedles tutaj tylko po to, zeby postrzykać sobie pasywną agresją. U mnie na blogu nie ma miejsca na pasywną agresję, następne takie komentarze będą moderowane.
    Pozdrawiam serdecznie.

  11. @Shaza:

    No tak. Bo przecież nie ma kobiet grających muzykę rockową i nigdy nie bylo, jakzeby mogly się więc wypowiadać na temat tego, czym sie zajmuja? :->

  12. Mój kijek w mrowisko.

    Na początku mamy dyskryminacje kobiet a za chwile z artykułu i komentarzy wynika, że nick o żeńskiej nazwie jest dyskryminowany przez nicki o męskiej nazwie na forach.

    To co bada to doświadczenie?

    Pozdrawiam,
    Sir(ka) ;-)

  13. @Sir:

    Bada uprzedzenia i dyskryminację wypowiadajacych sie. Mozemy obserwowac, jak zmienia sie ocena TEGO SAMEGO argumentu/wypowiedzi w zaleznosci od tego, czy komentujący mysli, ze napisala to kobieta, czy mężczyzna.

    I nie, nie komentuja „nicki” tylko żywi ludzie, o czym doskonale wiesz. Podobnie jak na GITHubie kod zawarty w repozytorium piszą LUDZIE a nie nicki.
    W zwiazku z tym mam pytanie: dlaczego musiales urządzac sobie śmieszki i drwinki mające na celu wykpienie i ośmieszenie eksperymentu? Dlaczego nie jestes w stanie skomentowac merytorycznie?

  14. Sorry, że trochę obok tematu*.. ale

    > książeczki Jay Cartera „Wredni ludzie”

    – gdyby ktoś chciał, to dostępna pod drugim linkiem tutaj:
    https://duckduckgo.com/?q=Wredni+ludzie&t=vivaldi&ia=web

  15. @Matt Macief:

    Dzięki! Wrzucam zaraz sobie na dysk, bo to nad wyraz potrzebna książka :)

  16. @futrzak
    Uważam, ze w Twoim dowodzie jest błąd.
    Facet na żywo urągający kobiecie to dowód. Widzisz, słyszysz i wiesz który to. Może nawet masz świadków.

    Nick to alias żywej istoty (najczęściej), której intencji i płci nie znasz. Można to z łatwością zmanipulować by np. skłócić forum.

    Zrobiłaś doświadczenie. Znałaś tylko jedna płeć na forum. Swoją.
    Nie wiesz na pewno, że te niemiłe nicki wobec Ciebie reprezentowały mężczyzn. Zakładasz tylko, że np ‚franek332’ jest facetem bo Franciszek to męskie imię.
    Wiec udowodniłaś że męsko brzmiące nicki dyskryminują kobietę – Ciebie.

    Wiem, że w tym temacie jest wiele emocji ale nie daj się zwariować – nie kpie z Ciebie. I się uśmiecham a nie śmieje. O tak :-)

    Sir

  17. @Sir:

    Wiem, ze te nicki reprezentowaly mężczyzn. To się daje sprawdzic, zwlaszcza, jak znam kogos z sieci ponad dekadę i zwlaszcza, jesli to jest grupa z fejsa, a nie anonimowe forum, wiesz?
    Umiem tez odrozniać trolli dosc dobrze – jestem administratorem wielu grup, począwszy od usenetu w poczatkach lat 90-tych, a skonczywszy dzis na grupach facebookowych. Wiem jak i gdzie to zglaszac i robilam to nie raz.

    Przeslizgnąłeś sie nad tematem GITHuba. Tam tez skomentujesz, ze ktos ma dziennie 2 pull requests kodu przez ostatnie 5 lat bo chcial „skłócić forum”?
    Wiesz w ogole, jak dziala GITHub? Zapoznales sie z zalinkowanym materialem?

    Dlaczego zakładasz z góry, cos, czego NIE WIESZ i na tej podstawie usilujesz dowiesc, ze w moim eksperymenie „jest błąd”? Dlaczego sie nie zapytasz?
    Dlaczego milczeniem zbywasz calkiem powazne badania zalinkowane do wpisu?!
    Co, wyniki za bardzo kolą w oczy i powodują dysonans poznawczy?

  18. Mój kawałek kija w mrowisko:
    Nie próbuję nawet dyskutować czy podważać tego co napisałaś bo tak jest. Kobiety mają pod górkę z facetami w STEM, natomiast dołożę swoje spostrzeżenie: kobiety mają pod górkę podwójnie w STEM. Dlaczego ?
    Rozważmy pracę w realu, nie forum czy githuba bo IMO sieć jednak ma to do siebie, że reakcje i wypowiedzi są bardziej skrajne, w jedną czy w drugą stronę. Trafia się w pracy, w środowisku np. IT kobieta, która jest merytoryczna, charakterna i nie da sobie w kaszę dmuchać. Nie ma problemu z udowodnianiem swoich racji, oczywiście tym samym narażając się mężczyznom. Ale: co mądrzejsi faceci w mig zrozumieją że właśnie mają do czynienia z kobietą której warto posłuchać, wymieniać się z nią wiedzą i że generalnie warto nawet ponadprzeciętnie dbać o taką pracowniczą relację z chociażby takiego prostego powodu że jest rzadka. Jaki jest procent mężczyzn którzy tak postepują ? nie wiem, chciałbym żeby to było 30 procent ale to jest chyba bardzo optymistyczny scenariusz. Zmierzając do końca: taka charakterna kobieta ma przechlapane podwójnie, bo zazwyczaj spotyka się z ostracyzmem … ze strony innych kobiet. Nie pojmuję tego co poszło nie tak w konstrukcji Waszych zachowań stadnych.

  19. @Szymon:

    Tak, ciotki patriarchatu to jest osobna kategoria.

    Mechanizm w duzym uproszczeniu wygląda tak: mamy uprzywilejowaną grupę, ktora rządzi się swoimi prawami, dyskryminując „słabszych” (w tym wypadku kobiety).
    Grupa dyskryminowana jest od urodzenia tresowana tak, aby przyjmowac tę dyskryminację za calkowicie uzasadnioną (wmawianie, co dziewczynki powinny robic a co nie; nagradzanie i chwalenie za rzeczy „dziewczynkowe” typu zajmowanie sie swoja uroda, zabawami z dziecmi etc. i zachecanie do tego; zniechecanie do rzeczy „męskich”, poprzez wytykanie kazdego bledu i powtarzanie ze „ty sie do tego nie nadajesz” etc. – zestaw jest przeogromny).

    Bardzo wiele kobiet to internalizuje i zaczyna zachowywac tak, zeby byc akceptowanymi przez mężczyzn i chwalonymi – ostatecznie kto lubi caly czas byc poddawany ostracyzmowi, zlośliwosciom, pasywnej agresji i tak dalej? Na dluzsza mete nikt, bo to niszczy psychicznie. No więc przyjmuja, ze tak powinno byc i ze to jest „naturalne”, ze kobiety „nie nadaja sie do matematyki” etc.

    Sa jednak pewne „oporne” jednostki, kobiety u ktorych pasja do „zakazanych” rejonów jest silniejsza niż cały ostracyzm, zniechęcanie i rzucanie kłód pod nogi. One dalej prą, ale te ciotki patriarchatu nie są ślepe i widzą, jak te, co odwazyly sie wspiąć na zakazane wyżyny, są traktowane bo burzą odwieczny porządek. A ciotki patriarchatu nie chca być odrzucone, to muszą pokazać, że one są inne – czyli przylączyc sie i naśladowac zachowania grupy dyskryminującej. Tu podzial jest czarno-bialy: mamy grupe „agresorow” i mamy „ofiary”. Nie chcesz byc w grupie ofiar, musisz sie wkraść w łaski agresorów.

    Oczywiscie calosc jest znacznie, znacznie bardziej skomplikowana, wszak ludzie sa rozni, to bardzo dynamicznie przebiega i tak dalej – psychologia spoleczna to jednak nadal w nieduzym stopniu jest science.

    Niemniej, powyzszy mechanizm nie jest jakos szczegolnie przypisany do płci. Podobne schematy zaobserwowano w eksperymentach na dzieciakach szkolnych, gdzie (z grubsza) ekseryment wyglądal w ten sposob: dzielimy dzieci z klasy na dwie, arbitralnie wybrane grupy (np. tych o niebieskich oczach i tych o wszystkich innych kolorach) i jedna z tych grup zaczynamy traktowac w uprzywilejowany sposob. Juz po paru dniach zaczely pojawiac sie te same mechanizmy psychologiczne…

    Takze podsumowujac: to nie problem kobiecych zachowan stadnych, ale LUDZKICH, ktore wygladaja bardzo, bardzo podobnie, jesli stworzy sie podobne warunki…

  20. Aaaa i jeszcze jedno: poniewaz kobiety od malego są tresowane tak, ze nie mogą jawnie okazywac negatywnych emocji (dziewczynki maja byc „grzeczne”) to muszą jakoś inaczej znalezc sobie dla nich ujscie. No i w efekcie staja sie mistrzyniami invalidatorstwa.

    Faceci zreszta tez, jesli dorastali w takiej rodzinie i tak byli traktowani, tyle ze to jest znaaaaaacznie rzadsze, bo w patriarchacie chłopcom a potem mężczyznom bardzo wiele uchodzi, wiele im wolno i nie ponosza za to zadnych konsekwencji.

  21. Dzięki, brzmi bardzo sensownie. Tym bardziej, że właśnie zmotywowało mnie do poczytania nieco więcej o psychologi społecznej, w ramach odskoczni od pracy.

  22. @Szymon:

    bardzo się cieszę, ze mogę stanowić pozytywną motywację do czytania pozytecznych rzeczy :)

  23. @futrzak
    Dziękuję. Poddaję się.

    Pozdrawiam,
    Sir


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: