Napisane przez: futrzak | 8 listopada 2018

W normalnych krajach rocznice powstania państwa, odzyskania niepodległości etc. świętuje się na ogół wesoło. Jest fiesta, impreza, koncerty, potupanka, sztuczne ognie – słowem, ludzie sie cieszą.
A w Polsce? Wszystko wygląda na to, że zetrą się ze sobą dwa marsze, każdy przekonany, że ony ważniejszy i jedyny prawdziwy…

Reklamy

Responses

  1. Jako ze niepodległość Polski była wynikiem rozpierduchy to świętowanie rocznicy bez rozpierduchy obyć się nie może. Tym bardziej ze ta niepodległość jest dyskusyjna. Gospodarczo Polska jest kolonia Niemiec a politycznie Usa i Izraela. A dysonans poznawczy w tym względzie nie nastraja do pozytywnych emocji.

    Ja tez się wybieram na Marsz (ten prawdziwy) i szczerze liczę na jakieś ciekawe prowokacje i zadymy w których sam zamierzam czynnie uczestniczyć.

  2. O tym samym rozmawialiśmy dziś, oglądając transmisję z Warszawy. Ludzie ubrani na czarno, ze smutnymi twarzami jakby ubolewali nad śmiercią Piłsudskiego, a nie cieszyli się ze 100-lecia Polski Niepodległej. Przemówienia patetyczne i jakby…żałobne, atmosfera- żałobna. A gdzie radość z niepodległości? Wiadomo, patos tego dnia to jedno, ale czy przy tym emanować trzeba smutkiem?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: