Napisane przez: futrzak | 31 października 2018

Mężczyzna bezpieczny


Dzisiejszy świat jest wrogi mężczyznom. Zewsząd sypią się oskarżenia o molestowanie i gwałty. Jak nie paść ofiarą?

Nawet jeśli nie ma oczywistych dowodów, samo pomówienie wystarczy, by skutecznie zatruć życie. Najlepszym sposobem walki z dowolną plagą jest oczywiście prewencja. Aby pomóc biednym mężczyznom uniknąć niesprawiedliwych oskarżeń i pomówień, przygotowałam poradnik, jak się zachować w różnych, potencjalnie niebezpiecznych, sytuacjach. Panowie znajdą w nim wskazówki, co robić, co mówić i jak wyglądać, by zminimalizować ryzyko.

Miejsca publiczne
Nie chodź samotnie po zmroku, zwłaszcza w odludnych miejscach. Może się zdarzyć, że spotkasz kobietę, która, korzystając z braku świadków, oskarży cię później o molestowanie. Jeśli już musisz, staraj się nie rzucać w oczy. Jak zobaczysz kobietę, natychmiast przejdź na drugą stronę ulicy.
W pociągu najlepiej wybierz przedział, w którym siedzą rodziny z dziećmi. Im więcej dzieci, tym lepiej.
Nie wsiadaj do windy z nieznajomą kobietą.
Uważaj zwłaszcza na kobiety seksownie ubrane, w szpilkach, minispódniczkach, z mocnym makijażem. To są przygotowania kobiety szukającej ofiary, która później może oskarżyć. Szczególnie kiedy spotkasz taką nocą w parku; co ona tam do cholery robi? (A właściwie, to co ty tam robisz…?)
Nie noś bluz z kapturem, luźnych spodni i obuwia sportowego – policjanci twierdzą, że mężczyźni w takich strojach są częściej zatrzymywani pod zarzutem przestępstw seksualnych i skazywani. Tatuaże również budzą złe skojarzenia – jeśli koniecznie chcesz je mieć, wybieraj mało widoczne miejsca na ciele

Imprezy i randki
Nie pij alkoholu w towarzystwie nieznajomych kobiet. Urwie ci się film i obudzisz się z megakacem i dzielnicowym przy łóżku. Następnie szeroko otworzysz oczy, dowiadując się, co (podobno) odwaliłeś. Po co ci to?
Unikaj zbyt swobodnego zachowania. Powstrzymaj się od nieprzyzwoitych żartów, mogących sugerować, że jesteś seksualnym drapieżnikiem. Przeklinanie natomiast może budzić podejrzenia, że masz problemy z samokontrolą. Jeszcze ktoś to nagra i nieszczęście gotowe. Jaki sąd uwierzy, że gość, który cały wieczór opowiadał pieprzne dowcipy, a jego ulubionym słowem jest wulgarne określenie prostytutki, w intymnej sytuacji nigdy nie postąpiłby wbrew woli kobiety?
Poproś zaufaną kobietę, by dopilnowała, żebyś bezpiecznie i samotnie dotarł do domu, nie popadając w międzyczasie w dwuznaczne sytuacje (również z nią).
Zbyt szykownie ubrany mężczyzna stwarza wrażenie, że jest zdeterminowany, żeby zdobyć kobietę. Ponadto sygnalizujesz w ten sposób, że oskarżenie cię może być opłacalne. Nie wkładaj marynarki od Armaniego, zostaw w domu cenny zegarek. Jeśli jeździsz dobrym samochodem, zostaw go w garażu i pożycz seicento od sąsiada.
Jeśli podczas randki z nową znajomą musisz skorzystać z toalety, zabierz ze sobą szklankę i talerz.
Nie wsiadaj do samochodu z nieznajomą lub słabo znaną kobietą.

Dom
To, że nie należy zapraszać do domu kobiet, z którymi nie łączy cię co najmniej kilkumiesięczna bliska znajomość, jest tak oczywiste, że nawet nie wiem, dlaczego o tym wspominam.
Jeśli to ona cię zaprosi, bądź asertywny i grzecznie odmów, musisz być pewien intencji, zanim jej zaufasz, a i to tylko częściowo.
Nie otwieraj drzwi nieznajomym kobietom, jeśli jesteś sam w domu!
Jeśli wynajmujesz sprzątaczkę, postaraj się, by żona była w domu podczas jej pracy. Nie masz żony? Poproś siostrę, matkę, w ostateczności pożycz żonę od kolegi.

Mężczyzna, który lekceważy tak elementarne zasady ostrożności, bezmyślnie kusi los, prosząc się wręcz o to, żeby zostać oskarżonym. Pamiętaj też, że w razie czego nie tylko ty jesteś ofiarą, jest nią też ta nieszczęsna kobieta, którą swoim lekkomyślnym zachowaniem nakłoniłeś, aby wykorzystała sytuację. Jeśli uda ci się wybronić, narazisz ją na spore koszty sądowe, zwłaszcza jeśli przyjdzie ci do głowy oskarżać ją w rewanżu o zniesławienie. Już zawsze będzie miała zszarganą opinię, może nawet wpadnie w depresję, jej dzieci stracą rodzinę, która prawdopodobnie nie wytrzyma takiego ciosu. Naprawdę chcesz mieć te biedne dzieci na sumieniu?

Koledzy z redakcji mówią, że przesadziłam z tym poradnikiem. Że nie zamierzają żyć jak myszy pod miotłą. Nerwowo zareagowali na tłumaczenie, że nie tylko oni są ofiarami w takich sytuacjach. Nie wiem, o co im chodzi. Przecież opierałam się na poradnikach dla kobiet, jak uniknąć sytuacji, w której może dojść do gwałtu. Pisanych w większości przez mężczyzn, i to tak kompetentnych, jak policjanci, seksuolodzy i księża.
Uważajcie na siebie, panowie…

Aut. Joanna Zaleska
joanna-zaleska@faktyimity.pl

Reklamy

Responses

  1. Cóż. Po oskarżeniu o „molestowanie wzrokiem” nie wiem czy śmiać się czy płakać. A wymiar sprawiedliwości w reformie :):):):):)

  2. Jakie oskarzenie o „molestowanie wzrokiem”? Jaki byl akt oskarzenia? Gdzie?

  3. @futrzak – możemy to potraktować jako żart mojej rzeczywistości. Niemniej zapewniam Cię, że szantaż połączony z nazwiskiem i biznesem to kłopot. Potraktuj jako ekstremum.

    Twoją notkę rozumiem i szanuję. Tak en masse. A wybryki niech zostaną wybrykami. Oby.

  4. Ok.

  5. No niestety, nawet najtrafniejszy sarkazm, nie przekona prawicowych oszołomów, że jak dziewczyna idzie z nieznajomymi na wódke (głośna sprawa, dziewczyna miała 16lat) to od razu godzi sie na gangbang z pobiciem :/ Przecież to oczywiste, ze po to tam poszła, jeszcze chłopakom życie chce zmarnować.
    No chyba… chyba, że to muzułmanin. O nie! Tutaj to kastracja, kara śmierci (najlepiej z torturami) i deportacja do siedmiu pokoleń wstecz!
    Hipokryzja tych ludzi mnie powala.

  6. Jaka jest…
    – dlugosc zycia kobiet na emeryturze a dlugosc zycie mezczyzn?
    – roznica miedzy iloscia zabojstw ktorych ofiarami padaja kobiety a mezczyzni?
    – jaka jest roznica miedzy iloscia wypadkow przemyslowych (w tym smierci) kobiet a mezczyzn?
    – roznica miedzy iloscia samobojstw kobiet a mezczyzn?
    – roznica w podejsciu sadow rodzinnych do kobiet a mezczyzn? np. w kwestii przyznawania opieki nad dziecmi?

    innym paradoksem jest to, ze ci ktorzy najwiecej gegaja o molestowaniu kobiet sa najbardziej za tym aby wpuszczac dzicz z nizszych kultur, w ktorych molestowanie/gwalty sa norma (przyklad: uk grooming gangs),

  7. Mnie kiedys mloda angielka nazwala „f.. bastard” w pociagu przy pasazerach, bo spojrzalem w kierunku jej i jej kolezanek. Wracaly pozno w nocy z imprezy, pijane, glosne i prawie nagie.

    Do kogo mialem isc sie poskarzyc?

    Co innego jak ja bym ja nazwal „f… whore”. Albo jeszcze lepiej, podszedl i strzelil z plaskacza az by z uszu poleciala krew za obrazenie mojej mamy.

    O rany, zaraz by British Transport Police wyskoczyla jak spod ziemi, tazer, kajdanki i na dolek i sprawa o assault. Na niewinna sniezynke. Aniolka.

  8. Dobry tekst. Nie do pomyslenia, co? A jesli rownie kretynskie uwagi jak „dbac o siebie” otrzymuja kobiety? Od mezczyzn? To juz jest ok i w normie. Bo cokolwiek sie stanie to kobieta winna… cos tam. Czasy sie zmieniaja. I jakos nie szkoda mi facetow, moze tylko poza tymi przyzwoitymi, ktorych jest malenka garstka… Bo i oni padaja ofiara gwaltow, napadow, przemocy (czesciej mysle, ze strony innych mezczyzn niz kobiet, ale jednak).

    A jak slysze/czytam wsciekle ujadanie jakiegos galgana, ze ktoras kobieta cos tam mu zrobila, (albo sama sie prosila o…!!!) to tylko mam ochote powiedziec, ze widac nie wyciagnal wnioskow i za malo oberwal. Skoro liczy sie sila, to na gorze jest ten/ta, kto ma jej w danym momencie wiecej. Czasami jest to kobieta. Naprawde nie mam wspolczucia… I taka sie nie urodzilam. To suma doswiadczen zyciowych. Ze strony mezczyzn.

  9. @dsz:

    Nie, tu nie ma hipokryzji, pozwól ze ci wytlumaczę.

    Otóż w Polsce cialo kobiety jest własnością mezczyzn. To oni dyktuja, co kobieta moze robic, a co jest niedopuszczalne. Oczywiscie chodzenie na wódkę z „nieznajomymi” jest niedopuszczalne, bo kazda „porządna” kobieta wiadomo, strzeze swojego ciala dla swojego jedynego, przeciez to jego wlasnosc. Logicznym więc jest, ze to nie jest normalna kobieta.
    Na wódkę z mezczyznami chodzą tylko kurwy. A kurwy jak wiadomo zgwalcić nie mozna – jej cialo jest publiczne, jest wlasnoscia kazdego mezczyzny i taka w ogole powinna sie cieszyc, jesli ktokolwiek cokolwiek jej zaplaci za to, co i tak mu się nalezy. A jak sie bedzie stawiac, to nalezy jej pokazac, kto tu rządzi.

    I teraz na scene wkracza „obcy”: muzulmanin, emigrant, slowem „nie nasz”. I ten obcy smie rościc sobie prawa do naszej wlasnosci – do naszych kobiet. To oczywiste, ze nalezy go srogo i przykladnie ukarac, zeby juz wiecej nie powazyl sie profanowac naszej wlasnosci!

    Czy teraz juz rozumiesz?

  10. Swietny tekst, a niektóre komentarze jeszcze lepsze:)
    Ja się podzięlę jeszcze czymś smiesznym: https://www.youtube.com/watch?v=WeUpNDUKsSk

  11. @Norark: Jeżeli przez przytoczone przykłady chcesz powiedzieć, że:
    – faceci częściej nie dbają o swoje zdrowie i to dlatego żyją krócej;
    – faceci częściej mordują innych, w szczególności facetów;
    – faceci ignorują zasady BHP;
    – faceci nie radzą sobie ze stresem i zamiast szukać wsparcia innych wolą ze sobą skończyć;
    to ja się zgadzam.

  12. @mall

    no zobacz, mezczyzni sa zawsze wszystkiemu winni. Nie ma to jak nienawisc w stosunku do mezczyzn w imie postepu.

    @futrzak

    „Otóż w Polsce cialo kobiety jest własnością mezczyzn.”

    szkoda, ze wiekszosc mezczyzn ktorych znasz to taka patologia. Ja takowych nie znam. Ba, to co napisalas wyglada jak typowy chochol.

  13. @Norark: jakbyś raczył przeczytać mój komentarz wspominałem raczej o tym, że coś robią lub nie robią „częściej” niż „zawsze”. Takich różnic jest więcej: mężczyźni częściej popełniają przestępstwa, mężczyźni częściej powodują wypadki na drogach, mężczyźni częściej giną w innych niż drogowe wypadkach spowodowanych głupotą/nieostrożnością (zwłaszcza młodzi mężczyźni), mężczyźni częściej porzucają swoje dzieci itp. itd.

    Jeżeli ty chcesz w tym widzieć nienawiść do mężczyzn to proszę bardzo. Powyższe sugeruje raczej, że to z naszą kulturą coś jest.

  14. @mall

    a teraz zamienmy „mezczyzni” na „czarni” – wtedy mielibysmy do czynienia z rasizmem. No ale ty „tylko” popierasz mizoandrie.

  15. @Norark: moje uprzedzenia sobie wymyśliłeś. Przytoczyłem jedynie kilka cech jakimi charakteryzują się mężczyźni w swojej masie.

  16. Nic odkrywczego. Feministki już od lat zalecają takie zachowania mężczyznom. Dodam, że znajomy z UK ile razy umawia się na randkę (Boże, co za anachroniczne słowo), zawsze nagrywa rozmowę przez telefon i tak ją aranżuje, żeby to dziwaczyna wypowiedziała w sposób jasny i czytelny, że ma ochotę i na co ma ochotę. Witamy w Europie XXI wieku!

  17. @miss:

    świetne :))))))
    W ogole lubię Mash Report, stara dobra szkola humoru :))))

  18. @nikt:

    Widzę, ze ironii nie zauwazylbys, nawet jakby przyszła i walnęła cię młotkiem w łeb…
    Skoro tak, to napisze raz jeszcze: tekst jest niczym więcej jak prostym odwroceniem ról, co zreszta sama autorka na koncu zaznacza bardzo wyraznie:
    Nerwowo zareagowali na tłumaczenie, że nie tylko oni są ofiarami w takich sytuacjach. Nie wiem, o co im chodzi. Przecież opierałam się na poradnikach dla kobiet, jak uniknąć sytuacji, w której może dojść do gwałtu. Pisanych w większości przez mężczyzn, i to tak kompetentnych, jak policjanci, seksuolodzy i księża.

  19. Tak dla odbicia, przypomnę tekst który swego czasu przetłumaczył exignorant i który jest też przede wszystkim dla mężczyzn:

    https://exignorant.wordpress.com/2017/09/27/prawda-o-przemocy/

    Co do tematu. Owszem mężczyźni popełniają większość przestępstw i są też częściej ofiarami przemocy ze strony innych mężczyzn. Problem polega na tym, że jak na wojnie zginie milion cywilnych mężczyzn, to to nie jest problem, ale jak giną kobiety to to jest tragedia…. i to pokazuje, że mamy ogólnie problem z naszą kulturą.

  20. „Widzę, ze ironii nie zauwazylbys”

    Ironią chyba wyszła „przypadkowo” jeszcze większa bo jak najbardziej wśród feministek pojawiają się postulaty, żeby traktować każdy stosunek w przypaku którego mężczyzna nie potrafi przedstawić dowodu (zgody kobiety na piśmie, zgody wyrażonej na nagrauniu albo świadków) za gwałt.
    I faktem jest, że istnieje całkiem liczna grupa mężczyzn którzy w trakcie randek przebieg ich nagrywają na komórkę na wypadek oskarżenia o gwałt.

  21. @PawełW – :) kiedyś to czytałem. Jakieś 30 lat temu chodzenie nocą po Nowej Hucie gwarantowało mordobicie. Ale też panował taki dziwny zwyczaj (przynajmniej na Ugorku), że jak szła parka to miała spokój. 10 lat później oboje dostawali wycisk. To tak jeśli chodzi o pałętanie się nocą.

  22. @aktrwn:


    jak najbardziej wśród feministek pojawiają się postulaty, żeby traktować każdy stosunek w przypaku którego mężczyzna nie potrafi przedstawić dowodu (zgody kobiety na piśmie, zgody wyrażonej na nagrauniu albo świadków) za gwałt

    Ciekawe. Obracam sie w tym srodowisku od lat i nie spotkalam sie z takimi postulatami feministek. Owszem, mowią, ze istota gwaltu jest brak zgody (tj. consent) – ale tak gwalt jest zdefinowany w systemie prawnym wiekszosci krajow pierwszego swiata. Nic nowego.

    Natomiast owszem, spotkalam sie z uzywaniem podanego przez ciebie postulatu w dyskusjach, ktorych celem jest zdyskredytowanie feminizmu i feministek.

  23. @PawelW

    Problem polega na tym, że jak na wojnie zginie milion cywilnych mężczyzn, to to nie jest problem, ale jak giną kobiety to to jest tragedia…. i to pokazuje, że mamy ogólnie problem z naszą kulturą.

    O, ciekawe. Gdzie kto i kiedy uwazal, ze milion smierci cywili na wojnie to nie jest problem? Bo wiesz, mysle mysle i jedynymi, ktorzy tak twierdzili, to byli dykatorzy-rzeźnicy, np. Stalin, Mao, Hitler, Pol-Pot i inni psychopaci tego rodzaju.

    Co do smierci kobiet w masowych mordach/wojnach – kultura ma tu niewiele do rzeczy, natomiast ssaczy cykl rozwojowy i owszem. Z punktu widzenia ciaglosci populacji kobiety sa znacznie wazniejsze – bo wystarczy niewielka ilosc mezczyzn, zeby odnowic populacje, ale jesli liczba kobiet spadnie ponizej pewnego poziomu, to niestety, ale nie da sie, bo nie wynaleziono jeszcze sztucznych macic.

  24. @aktrwn
    Gdzieś widziałem cytowany taki postulat, oczywiście mógł to być fejk, więc zapytam tak: czy jest Pani pewna, że nawet wśród najradykalniejszych feministek się takowy nie pojawia, czy po prostu nie nie zna Pani tych radykalnijszych.

    PS: Też wydziałem postulaty, że należy odejść od definicji opartej na istnieniu zgody, bo zgoda wyrażona w stanie ograniczonej percepcji (np. po tym jak dziewczyna piła alkohol) albo po wprowadzeniu w błąd (chłopak nakłamał dziewczynie na temat swojego stanu zdrowia czy sytuacji materialnej) nie jest wystarczająca.

  25. @aktrwn – ” po wprowadzeniu w błąd (chłopak nakłamał dziewczynie na temat … sytuacji materialnej) nie jest wystarczająca” Że jak proszę ? Książę może być, ale kasjer już nie ?

  26. @korposzczur
    Dla części dziewczyn nie robi to różnicy dla części robi.
    Rzecz o sytuacjach, gdy dziewczyna podjęłąby inną decyzję gdyby dysponowała prawdziwymi informacjami zamiast fałszywych albo inną decyzję podjęłaby na trzeźwo niż podjęła „po pijaku”.

  27. @aktrwn:
    W Izraelu kilka lat temu był taki przypadek. Dziewczyna, Żydowka, na ulicy poznała chłopaka, porozmawiali parę minut i udali się na dach pobliskiego budynku w celach oczywistych. Facet przedstawił się, że jest Żydem… a był Arabem. Po uściskach wymienili się numerami telefonów i każde poszło w swoją stronę… po jakimś czasie koleś robił weryfikację numerów w swoim telefonie i kontaktował się z osobami których nie kojarzył… ona po tej weryfikacji zorientowała się, że to jednak był nie sex a gwałt…
    https://www.theguardian.com/world/2010/jul/21/arab-guilty-rape-consensual-sex-jew

    @Futrzak:
    Porównując podejście społeczeństwa do problemu przemocy wobec mężczyzn a wobec kobiet to tak jak piszesz, kwestia biologicznej ważności kobiet przeważa i w większości ofiary męskie się szybko zapomina, mimo, że ilościowo i procentowo stanowi to o wiele większy problem. Przy metodzie ABC podchodzenia do problemów zajmują się media problemem B (przemoc wobec kobiet), kiedy zacząć trzeba od problemu A a najlepiej zająć się równocześnie problemami A i B, tworząc wspólne podstawy dla ich radykalnej redukcji.

    No i pytanie dla Ciebie, jak pomimo tych różnic w ssaczym cykl rozwojowym urządzić stabilne społeczeństwo w którym prawa i obowiązki wszystkich jego uczestników będą zapewnione i respektowane i przestrzegane?

  28. @aktrwn – i info o statusie materialnym ma robić za różnicę czy to gwałt czy nie ? Bo o tym rozmawiamy. Tzn nie wiem czy rozmawiamy czy jaja sobie robimy.

  29. @korposzczur:

    najwyrazniej dyskutant o nicku aktrwn próbuje pokonac wszystkich w dyskusji za pomocą argumentum ad absurdum. Szkoda czasu na taka demagogię…

  30. @korposzczur
    Chodzi ogólnie o wprowadzenie w błąd na temat własnej osoby.
    – właśnie podany został przykład okłamania dziewczyny na temat tego do jakiej grupy etnicznej się nleży, w wyniku czego uznała ona, że kłamiący ją zgwałcił, Ale można okłamać w wielu różnych kwestiach wpływających na decyzję, np.
    – na temat swojego wyznania
    – na temat swojego zawodu
    – na temat tego, czy jest się wolnym, rozwiedzionym czy żonatym
    – na temat swojej pozycji społecznej i zajmowanego stanowiska
    – na temat posadanego doświadczenia i umiejętności w sprawach seksu
    – na temat ilości wcześniejszych partnerek
    … no i na temat posiadanego majątku też.

    @futrzak
    Tak jeszcze odniosę się do poruszonej sprawy uchodźców.
    Migranci z MENA (Middle East, North Africa) zwiększą zagrożenie terrorystyczne, zwiększą przestępczość, obciążą system świadczeń socjalnych i będą konkurencją na rynku pracy dla najmniej wykwalifikowanych i najbiedniejszych „localsów” – stąd wynika niechęć do nich. Tej niechęci nie ma (oczywiście jakaś jest, ale rzędy wielkości mniejsza) do migrantów z np. Ukrainy, bo w ich przypadku wspomnianych wcześniej problemów albo nie ma w ogóle, ale występują w śladowej skali.
    Ale w jednym z kawałów Jasiu mówi, że mu się wszystko z seksem kojarzy.

  31. @aktrwn – cóż – w zakresie statusu materialnego wystarczy cennik wywiesić. Tu i tam jest to praktykowane. OJP.

  32. @PawelW: rzeczesz „w większości ofiary męskie się szybko zapomina, mimo, że ilościowo i procentowo stanowi to o wiele większy problem”, tymczasem bardzo się mylisz:
    – Remembrance Day ma już 100 lat i ten specjalny dzień ku czci poległych żołnierzy, głównie mężczyzn; proponuję zajrzeć w jak wielu krajach jest wciąż obchodzony (hint: nie są to tylko kraje byłej wielkiej Anglii);
    – obchodzona jest również rocznica zakończenia 2WŚ- ku czci poległych (tu doszła ogromna ilość zamordowanych);
    – swoje święto ma Wojsko Polskie- tematem przewodnim nie jest pokazanie siły armii ale właśnie pamięć o poległych.

  33. @mall: Widzisz, Ty piszesz o żołnierzach (wszystkie Twoje 3 przykłady tego dotyczą), o ludziach, którzy z bronią w ręku i przygotowani na to szli walczyć. Ja cały czas mówię i piszę o cywilach, którzy są ofiarami tych z bronią z ręku. Ile jest takich dni pamięci, dla cywilów, którzy zostali z domów wyciągnięci, torturowani i zamordowani przez żołnierzy różnych armii…?
    O tym piszę https://en.wikipedia.org/wiki/Violence_against_men#Mass_killings

    A właśnie taka narracja, że to chwalebne zginąć w walce oraz tej walki upamiętnianie przez 100 lat i więcej ma moim zdaniem i negatywny wpływ na problem całościowy przemocy. Bo pozwala zawsze usprawiedliwiać jednej ze stron, że przemoc była potrzebna z tego czy innego powodu.

  34. @PawelW: jeżeli chcesz przez to powiedzieć, że mamy ugruntowaną kulturę przemocy, na której wytworzenie mieli wpływ głównie mężczyźni (bo oni narzucają sposób sprawowania władzy od dawna) to przyznam rację. Bo tego właśnie dowodzi narracja dająca uzasadnienie dla przemocy i wojen.

    ps.: Dzień Zwycięstwa nie jest już głównie dla żołnierzy- skala mordów na cywilach jest częścią DZ. W Japonii masz specjalny dzień poświęcony ofiarom bomb atomowych (głównie cywili). Więc nie całkiem jest tak, że nie wspomina się cywili.

  35. @mall: Nie, nie to chcę powiedzieć. Bo w takim razie musielibyśmy powiedzieć, że lwy, szympansy czy inne stworzenia, które podobnie jak człowiek ewoluowały, też mają kulturę przemocy. A tak raczej nie jest :)

    Na razie nie potrafię słowami w wystarczająco jasny sposób sformułować, jaki mam na ten temat pogląd. Jednak uważam, że kreowanie w naszej kulturze zachodniej wewnętrznych linii podziału, a tym moim zdaniem jest ustawianie w opozycji do siebie kobiet i mężczyzn, nie jest długofalowo dla nas zdrowe.

  36. @Futrzak wydaje mi się że wiem co powiesz ale na wszelki wypadek zapytam – co sądzisz o tym np.

  37. @karroryfer:

    sądzę, ze jesli nie potrafisz w jednym paragrafie zawrzec pytania/argumentu, potrzebnego w dyskusji, to nie mam zamiaru tracic czasu na oglądanie jakichs filmików video.

  38. w skrócie – Ty wielokrotnie napisałaś tutaj ( na blogu ) że świat ( tutaj zabawnie ograniczając przykłady raz do zachodu a potem do reszty )
    a ja twierdzę że to brednia ( z uzasadnieniem niestety nie zmieszczę się w jednym paragrafie …

  39. „Ty wielokrotnie napisalas tutaj ze świat”

    ehm…. jednak nie potrafisz w pelnym, poprawnym zdaniu zawrzeć argumentu…No trudno, to juz nie jest moj problem.

  40. @karroryfer Mam za sobą w tym roku wysłuchanie całych serii wykładów Petersona (kilkadziesiąt godzin, niektóre po 2-3 razy) i nie wiem czy mi się chce kolejne wideo oglądać, jeżeli miałbym tylko potórki bez niczego nowego słuchać. Możesz w kilku zdaniach nakreślić o czym ten konkretny wywiad?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: