Napisane przez: futrzak | 24 października 2018

Windows 10, taki dobry system operacyjny!

Tylko, że nie.
Pamiętam, gdy kupiłam mojego Della XPS 15, wiele osób dziwiło się PO CO chcę z niego usuwać Win10 i instalować Linuxa? Przeciez Win10 to taki już dojrzały, dobry system operacyjny, nie ma się do czego przyczepić!

Buahaaaaa – tyle można na ten temat powiedziec.

In 2014 Microsoft decided it could do a better job if it discarded a lot of software testers. This bright new dawn was lauded at the time by Peter Bright at Ars Technica in a piece titled „How Microsoft dragged its development practices into the 21st century”. Testers were soooo 20th century.

The previous month, Microsoft had laid off many of its Windows testers.

„Under the new structure, a number of Windows engineers, primarily dedicated testers, will no longer be needed,” wrote Mary Jo Foley in her scoop for ZDNet.

Crowdsourced testing would be the way forward – and we should be thankful for this, Ars advised.
The goal is to make the OS team work more like lean startups,” we learned. Lean. Agile.

Słowem: Microsoft zdecydował w 2014 roku, ze inżynierowie jakości oprogramowania są passe, teraz jest XXI wiek i to sie robi inaczej – za pomocą „crowdsourced testing”. Że end-to-end testy są passe (do pewnego stopnia można sie zgodzic, o ile to była jedyna metoda testowania), a dziś to się robi automatycznie.

Uhu. Zapomnieli jednakowóż o bardzo ważnych szczególach.
Mianowicie.

– Na wczesne alfa testy niestabilnych wersji softu mało kto się pisze – najczęsciej są to dedykowane geeki, sami programiści, którzy maja inne, stabilne kompy, a to traktują jak zabawkę i worek treningowy. I bawią się tym wtedy, kiedy IM pasuje i na ich własnych warunkach; wybierają to, co najciekawsze; na warunkach firmy i w czasie i terminie, ktory wyznacza firma, robią to ludzie za pieniądze. Ktorych właśnie MS zwolnił, bo uznał za niepotrzebnych;

– automatyczne testy (któregokolwiek bądź poziomu) same się nie napiszą i nie zrobią. Ktoś je musi napisać, uruchomić, zdebugować, raportowac błędy, robic maintenance i podejmować decyzje, czy soft gotowy do wypuszczenia do klienta, czy nie. Od tego są inżynierowie jakości oprogramowania, których MS zwolnił, bo przecież to takie passe…

No, to teraz są efekty nowej, agilowej polityki firmy! Wcześniej tego miesiąca pierwszy główny update OSa został wycofany z powodu wadliwości. Po prostu jego instalacja kasowała dane użytkowników, a zwłaszcza dane wrzucone do chmury microsoftowej. Wiecie, no. Chmura, tam gdzie się backupy robi, c’nie? Zeby nie utracić ważnych danych.

BUAHAAAAAaaa
BUAHAAAAAAAAAAAA
Macie ten swój piękny, stabilny i cudowny, z XXI wieku, system operacyjny. I nie, juz nie ma tłumaczeń, ze cos im sie nie udalo, że przeciez nieskonczona liczba konfigów, sprzętu, że tego się nie da, że inni też mają etc.
NIE MA. To wynik SWIADOMEJ polityki firmy, w której decyzję podjęły jakieś zaprzane dekle, nie mające pojęcia o software development. Ot, naczytały się cioły bajeczek o agile, crowdsource, automation i zarządziły.

A teraz, drogie dzieci, pomyślcie sobie, że leżycie w szpitalu i wasze życie zalezy od aparatury, która była robiona przez firmę, gdzie podobne cioły podejmowały decyzje odnośnie kontroli jakości. Albo – lecicie samolotem, gdzie jest zainstalowany soft, który nie byl dostatecznie przetestowany, bo CEO firmy uznał, że ważniejsza jest optymalizacja kosztów, testy są drogie, a return on investment za mały.

I jak wam z tym? Jak się czujecie z faktem, że wasze zdrowie i życie jest mniej ważne, niż shareholders value? Ha?

Reklamy

Responses

  1. Dzieki za linka.

    „The patches are a nightmare too, one recently caused HP PCs to BSOD. ”

    teraz juz wiem dlaczego w ostatnim czasie mialem 2 blue screeny w Windows 10

  2. You’re welcome…

  3. Dobrze wiedziec, ze to nie wina sprzetu (1 miesieczny laptop) tylko „tylko” Windows :))

  4. Futrzak, bardzo cenię Twoją wiedzę o gospodace i finansach.
    Mogłabyś polecić jakieś źródła, ktore pomogłyby zrozumieć podcast podstawy laikowi? Może słuchasz jakieś podcasty warte polecenia?
    Sorry, że to nie na temat windows 10 (którego nie chcę na oczy widzieć).
    Będę wdzieczna za wszelkie sugestie, nawet, jeśli to ma być „google nie gryzie”.

  5. @neko:

    źródła czego? Jaki podcast? Nie, nie slucham podcastów. Jakbys mojego bloga czytała chociaż z miesiąc wiedzialabys, ze nie ma żadnych podcastów.

  6. BTW. Pytanie od całkowitego lajkonika w temacie: jak to się dzieje że każda kolejna wersja oprogramowania – nie tylko windy Ale praktycznie wszystkich zajmuje zdecydowanie więcej niż poprzednia? I to często o rzędy wielkości.

    Co w nich „siedzi”? I czy w ogóle można prosto odpowiedzieć na takie pytanie?

  7. Był taki żart: Ile miejsca na dysku zajmuje Windows? – Ile znajdzie.
    A rośnie, bo pewnie m.in. przybywa „funkcjonalności” dla Twojego dobra i wygody. Pierdyliard nowości, ficzerów i błędów, które zatyka się jeszcze większymi plikami.

  8. Podałaś piękny, źle zrozumiany przykład agilowego podejścia. Agile, scrumy czy inne kanbany NIE demonizują testowania i QA. Agile zakłada, że soft testowany jest od samego początku, a nie dopiero na końcu, kiedy koszty naprawy jest największy. Niestety nadinterpretacją jest że testy końcowe, regresy etc. są niepotrzebne, staromodne agile zachęca do rezygnacji z dobrych praktyk inżynierskich. Polityka jakościowa MS jest straszna i tu się z Tobą zgadzam. Smuci mnie natomiast fakt, że większość osób agile i pokrewne traktuje jako pozwolenie na kulturę bylejakości, bo nie to jest jego intencją.

  9. @Marek W:

    „każda kolejna wersja oprogramowania – nie tylko windy Ale praktycznie wszystkich zajmuje zdecydowanie więcej niż poprzednia? I to często o rzędy wielkości.”

    No wiec, nie kazda. To, ile zajmuje, zalezy od wielu rzeczy i nie ma jednej, waznej do wszystkiego odpowiedzi. Nie, nie o rzedy wielkosci.
    Co w nich siedzi – no o ile nie jest to binarka (w wypadku Win jest) to mozna zajrzec do srodka i zobaczyc, co tam jest.

    Generalnie jednak powierzchnia dysku jest relatywnie tania, wiec nikt sie specjalnie nie przejmuje, czy bedzie o 500 MB wiecej, czy mniej.

  10. Uzywam win7 i przy nim pozostane. Slyszalam o Ubuntu, ale zniecheca mnie mysl, ze musialabym poznawac od zera nowy system. Wlasciwie przy win trzyma mnie tylko przyzwyczajenie. I niechec do zmian. I chyba na tym windows wlasnie jedzie, bo np. moj kuzyn niedawno w win10 stracil swoje dane – backupy w chmurze, jak piszesz. I nijak nie daje sie ich odnalezc bo zostaly podmienione pliki i nadpisane. Na szczescie nie mam win10 i nie bede miec. Czekam na jakas 12 albo 15, ktora moze bedzie lepsza? a moze tylko bardziej szpiegujaca? na co zwykli smiertelnicy zdaja sie nie zwracac uwagi…

  11. Nie będzie lepszej wersji. Kolega, ktory pracuje w MS wlasnie doniosl, ze coraz wiecej programistow rezygnuje, bo robia bokami z powodu braku testerów.
    Nawet jakby teraz zmienili decyzje o 180 stopni i zaczeli sporotem zatrudniac testerow i nowych programistow, to zanim sie z tego gówna wygrzebia, potrzebaby co najmniej ze 2 lat. A przeciez nie maja zamiaru nic zmieniac.

    Ubuntu od strony uzytkownika niewiele sie rozni – tez masz wszystko klikane. A jak pojawiaja sie jakies wieksze blędy, to sa dosc szybko naprawiane.

  12. W poprzednim komentarzu zapomniałam jednego słowa:

    Podałaś piękny, źle zrozumiany przykład agilowego podejścia. Agile, scrumy czy inne kanbany NIE demonizują testowania i QA. Agile zakłada, że soft testowany jest od samego początku, a nie dopiero na końcu, kiedy koszty naprawy jest największy. Niestety nadinterpretacją jest że testy końcowe, regresy etc. są niepotrzebne, staromodne. Agile NIE zachęca do rezygnacji z dobrych praktyk inżynierskich. Polityka jakościowa MS jest straszna i tu się z Tobą zgadzam. Smuci mnie natomiast fakt, że większość osób agile i pokrewne traktuje jako pozwolenie na kulturę bylejakości, bo nie to jest jego intencją.

  13. @Ewa:

    Po pierwsze:
    w Polsce jest teraz moda na agile. Wciska sie go wszedzie i do wszystkiego, co jest po prostu idiotyczne, bo jest sporo produktow, w ktorych nie da sie „po troszeczku” wypuszczac co dwa tygodnie cos. To jest dobre do web applications, ktore na dodatek sa hostowane przez firme, co robi developerke.
    Wez sobie zrob development serwera czy routera w agile, zycze powodzenia :)

    Po drugie: agile sie nie skaluje i wyjatkowo kiepsko nadaje sie do pracy z zespolami rozproszonymi (a juz klęska jest wprowadzanie go, jesli roznica czasowa miedzy jednym a drugim zespolem przekracza 4 godziny).

    Po trzecie: eliminacja dokumentacji daje w tyłek potwornie w dluzszej perspektywie, jak ludzie odchodza, trzeba zatrudniac nowych i jak trzeba robic maintenance softu po kilku latach.

    Do czego agile sie nadaje? Do pracy w startupie, gdzie zespol miesci sie w jednym biurze i zajmuje pisaniem aplikacji web.
    I to tyle.

  14. Ja też przez lata używałem Windows po prostu z przyzwyczajenia i zupełnie prostego faktu, że co miało działać to jakoś tam działało. Czasem lepiej, częściej gorzej, ale jakoś. Za to wiem, że jeśli w kulturze inżynieryjnej firmy jest przyzwolenie na bylejakość i presja na koszty, to jakość będzie cięta tak długo aż ktoś straci życie, bardzo ewentualnie jak klienci się wybiorą gdzie indziej.
    Jest w tym wszystkim pewna dobra wiadomość- od lat już chyba nigdzie w krytycznych zastosowaniach nie używa się produktów MS, więc istnieje pewne prawdopodobieństwo, że z tymi trupami to nie będzie tak szybko.

    Z moim używaniem było tak, że wiedziałem, że to jest dziadostwo, ale mi to nie przeszkadzało. Za to powiedziałem sobie, że jak zaobserwuję jeszcze jedną poważną wtopę to trzeba natychmiast uciekać. I na szczęście w czasie aktualizacji w kwietniu czy jakoś tak skończyło mi się miejsce na partycji systemowej. Co spowodowało kompletny zawał systemu bez żadnych komunikatów i konieczność reinstalacji. Więc rozsądnie nie zrobiłem re-, tylko instalację Ubuntu. Co wymagało bardzo drobnego douczenia się i po kilku tygodniach w stylu „a jak to tu działa” jest OK, a dokładniej rzecz biorąc lepiej, bo wszystko jest na miejscu, działa, a w razie potrzeby mam dostęp do wszystkiego.
    Co i wszystkim polecam, bo wedle wszystkich rozsądnych znaków i wiadomości z produktami MS będzie tylko gorzej.

    @ewa
    „Smuci mnie natomiast fakt, że większość osób agile i pokrewne traktuje jako pozwolenie na kulturę bylejakości, bo nie to jest jego intencją.”
    Ale jest jego efektem. Wyraźnym, niewątpliwym, mierzalnym i powtarzalnym.

  15. ACAD chodzi na Linuxie ? W sumie zawsze Windows wygrywał przede wszystkim tym, że gry nie chodziły gdzie indziej, a też inne oprogramowania miały z tym problem. Ale to mam wiedzę sprzed wielu lat. Jak jest z tym dzisiaj ?

  16. AUTOCAD jest na windows, MacOS, iOS, android.
    Od 2010:

    Formerly marketed as AutoCAD WS, AutoCAD 360 is an account-based mobile and web application enabling registered users to view, edit, and share AutoCAD files via mobile device and web[25] using a limited AutoCAD feature set — and using cloud-stored drawing files. The program, which is an evolution and combination of previous products, uses a freemium business model with a free plan and two paid levels — marketed as Pro ($4.99 monthly or $49.99 yearly) and Pro Plus ($99.99 yearly) — including various amounts of storage, tools, and online access to drawings. 360 includes new features such as a „Smart Pen” mode and linking to third-party cloud-based storage such as Dropbox. Having evolved from Flash-based software, AutoCAD 360 uses HTML5 browser technology available in newer browsers including Firefox and Google Chrome.

    AutoCAD WS began with a version for the iPhone and subsequently expanded to include versions for the iPod Touch, iPad, Android phones, and Android tablets.[26] Autodesk released the iOS version in September 2010,[27] following with the Android version on April 20, 2011.[28] The program is available via download at no cost from the App Store (iOS), Google Play (Android) and Amazon Appstore (Android).

  17. @korposzczur z grami jest od tego roku sporo lepiej, bo Valve aktywnie wsparło projekt DXVK, tzn. translator obiektów DirectX do API Vulkan. Dzięki temu wiele gier pisanych pod DirectX ruszy bezproblemowo pod linuxem. O podobnej wydajności co pod windą można rzecz jasna zapomnieć. Drivery od Nvidii są od dawna stabilne, nie wiem jak z AMD, kiedyś (2012 ?) były na bakier stabilnością. Generalnie jest światełko w tunelu, byleby valve nie odpuściło tematu, bo inaczej jak zwykle wszystko się rozejdzie po nieskończonej ilości projektów, które bardziej nie działają niż działają.

    Komercyjny soft 3D o ile pamiętam od zawsze był dość mocno wspierany na linuksach, szczególnie na dystrybucjach z pod znaku czerwonego kapelusza. Kasa od przemysłu filmowego zrobiła swoje.

  18. Zgadzam się, że jest moda na agile i chcą go wciskać wszędzie. Niewiele osób mówi o tym, że np. Scrum nie nadaje się do wszystkiego. Chyba niewielu SM zdaje sobie z tego sprawę i to jest przerażające.

    Różnica w czasie jest zawsze utrudnieniem, niezależenie od tego w jaki sposób pracujesz. Są szkoły, które mówią o skalowaniu Scruma (Lessy i inne Nexusy), ale im więcej ludzi, im więcej szczebli tym mnie autonomiczności zespołu, a to ona jest jednym z kluczowych wyznaczników w podejściu zwinnym. Bardzo często występuje podejście, że całe zarządzanie jest „tradycyjne”, a proces wytwarzania staje się pseudo-scrumowy, bo IT tak szybko się rozwija i trzeba być nowoczesnym.

    Nie wiem skąd poczucie, że Scrum eliminuje dokumentacje. Tak, działający soft jest ważniejszy niż dokumentacja, ale on nie mówi, że dokumentacja jest zła. Nie wiem kto, kiedy popełnił błąd, że utożsamia zwinne podejście do tematu z brakiem dokumentacji. Nie. Dokumentacja jest ważna i bardzo potrzebna. Szczególnie przy ogromnych systemach.

    Agile to też sposób myślenia, nie tylko sposób wytwarzania softu. Czy można być agilowym w podejściu np. w banku? Tak, czy to będzie zupełnie inne podejście niż w małej firmie. Bardzo się wkurzam, że agile ma postać bylejakości, zaprzestania dobrych technik inżynierskich☹

  19. @Ewa:

    Ja w metodologii agile pracuje od 2004 roku, z czego wiecej niz polowa tego czasu to byla Dolina Krzemowa, reszta to firmy/klienci z USA, branża produkowania softu. Przez te wszystkie lata nie widzialam firmy, w ktorej agile dobrze skalowalby sie.

    „Nie wiem skąd poczucie, że Scrum eliminuje dokumentacje” — serio nie wiesz, zajmujac sie tym zawodowo? (zakladam, ze twoj nick „agile coach” byl prawdziwy). Przeciez to proste. Jesli priority jest dzialający soft i wypuszczanie nowych funkcjonalnosci w okreslonych interwalach czasu, to sila rzeczy, dokumentacja jest mniej wazna. Nowe funkcjonalnosci sa najwazniejsze, potem ida testy, poprawki blędów, zmiany wprowadzone przez prod managera (ktory oblookal to co juz zrobione i doszedl do wniosku ze jednak nie, bedziemy robic inaczej) – i na dokumentacje nie zostaje juz czasu.
    Jako cos, co ma low priority, jest robione tylko wtedy, kiedy wszystwie rzeczy bardziej pilne sa juz obrobione. A to przypadek niezmiernie rzadki, bo w kazdej jednej firmie naczalstwo, ktore podejmuje kluczowe decyzje, zawsze chce miec nowe rzeczy na wczoraj.

    I tyle.

  20. @korposzczur
    Generalnie w ostatnim czasie dużo częściej dotykam webowych aplikacji, gdzie nie ma różnic. Ale gdzie akurat potrzebuję softu, który działa, na linuxie zawsze znajduję jeśli nie wersje, to częściej odpowiedniki, równie dobre, jak nie lepsze.
    W moim przypadku zmiana systemu jakoś się nałożyła na wyraźny wzrost ilości zajęć i na gry go wyraźnie brakuje. Pisanie blogów ma nieco wyższy priorytet niż gry, a też rożnie bywa, jak to wiedzą stali czytelnicy. Więc co do gier mogę powiedzieć, że są. Da się znaleźć, w niezbyt dużym wyborze dedykowane na Linuxa, częściej z gatunków nieco bardziej wymagających intelektualnie. Czysta rozrywka, typu konsolowego w wersjach dedykowanych na linuxa raczej nie istniej. Podejrzewam, że to ma związek z istotnym udziałem Microsoftu na rynku konsol i jakimiś umowami na nie publikowanie pod linuxem.
    Za to emulator Windowsów na linuxa jest ponoć bardzo dobry i często zdarza mu się przewyższać stabilnością Windows, a czasem też wydajnością.
    Ja jeszcze nie próbowałem, bo przez pół roku nie znalazłem nic co bym koniecznie potrzebował w wersji Win.

  21. @RE – gry jak gry. 3 stare gierki o ile znajdzie się czas. Ale symulator lotów PhoenixRC musi bezwzględnie działać :):):) No i coś co będzie czytało pliki *.dwg, a potem ACAD to poprawnie przeczyta. B. rzadko, ale jeszcze coś tam robię. Lenistwo i brak chęci/wiedzy wstrzymują mnie. Pewnie zmusi mnie zakończenie wsparcia dla Win7.

  22. RE: dziekuje za informacje. Poczytam i niewykluczone, ze przejde na Ubuntu. Pobieznie spojrzalam, ze sa tez inne systemy, ktore nie sa win. Na razie poki win7 dziala – uzywam go, bo nic nie musze robic. Od dawna mam wylaczona aktualizacje win, wiec kolejne „genialne” poprawki mnie nie dotyczyly. Ale jesli zaczna sie problemy, napewno zmienie system.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: