Napisane przez: futrzak | 17 października 2018

Zarządzanie stolycą Polski, level hard

czyli, jak donosi mój dobry znajomy, który ma wgląd w działalność decyzyjną Ratusza:

ZTM właśnie wycofał linie autobusową z jednej ulicy (Ul. Powstańców w Ząbkach) … bo autobusy nie mogły przejechać. Dziury? Zła geometra rond?
Nie. Nielegalnie parkujący uniemożliwiali przejazd.

I pozamiatane!

Reklamy

Responses

  1. Ząbki to wioska. Na wsiach (wszystkich, także tych podmiejskich) ludzie mają samochody – wszyscy, choćby do dojazdów na pociągi.
    Zgaduję, że w Warszawie samochody zostałyby odholowane, ale w Ząbkach nie każdy jest bogaczem i wybrali mniejsze zło (ktoś kto odkłada z pensji 500 zł musiałby zapłacić co najmniej 600 zł za odholowanie)..

    Chyba, że nienawiść do samochodów odbiera wzrok. Sam jeździłem po Krakowie autobusami i tramwajami, ewentualnie rowerem, a po Warszawie samochodem/SKM/metrem. Resztą się nie da jeździć, a realną szansę na zmianę daje Jan Śpiewak (2.6% poparcia). Sam zapłaciłem ostatnio mandat, ale nie zostałem odholowany (na szczęście!), gdy z chorym dzieckiem stanąłem na kompletnym zadupiu (Ursus) przy szerokiej bocznej drodze, nie zastawiając ani ruchu, ani nie wjeżdżając na chodnik, ani nie zasłaniając przejścia dla pieszych. Ktoś życzliwy widać doniósł straży miejskiej. I na pewno mu w niczym nie wadziłem – musiała nim kierować nienawiść do samochodu. Polecam wożenie chorego dziecka na rowerze późnym listopadem (bo to było wtedy).

    Niby można wziąć taksówkę i za raptem cenę mandatu przejechałbym te 3 km w obie strony. Albo poświęcił godzinę by te 3 km przejechać autobusem (serio 2 przesiadki, autobusy jeżdżące niezgodnie z rozkładami co 20 min). Ludzie jeżdżą samochodami po stolicy, a przede wszystkim po wioskach, bo to jest bardziej wydajne.

    A propos wyborów za to kompletnym debilizmem są pomysły Jakiego – chce odebrać rowerzystom przywileje i usunąć w centrum paliki blokujące wjeżdżanie na chodnik. Tutaj akurat to kompletnie bezsensu – rowerzyści przesiądą się z powrotem na samochody korkując miasto, a po chodnikach nie będzie się dało chodzić… podczas gdy akurat do centrum dojazd jest znakomity z każdego kierunku miasta i jazda do centrum samochodem to luksus, ewentualnie potrzeba przewiezienia czegoś ciężkiego.

  2. @Wojtek inzynier

    „Zgaduję, że w Warszawie samochody zostałyby odholowane”

    Zle zgadujesz. W Wawie samochody są nie ruszane nawet jesli jadą kilkaset metrow chodnikiem, a potem parkuja na tym chodniku.
    Znajomi niedawno robili akcje blokowania debili, co zaparkowali NA PRZYSTANKU I CHODNIKU w okolicach Zlotych Tarasow. Oburzeni kierowcy zadzwonili na policje. Przyjechala policja i powiedziala, ze oni nic nie moga zrobic. Kierowca wycofujacy po chodniku chcial ich na chama rozjechac.
    Stolyca.

    Jakis czas temu na Zoliborzu na jednym z osiedli (akurat znajomy tam mieszka, mam zdjecia z pierwszej ręki) straz pozarna nie mogla podjechac pod blok, bo droga p-poz zatarasowana byla nielegalnie parkujacymi samochodami. Ktore tam parkuja nielegalnie codzien. Ludzie robia zdjecia, zglaszaja do strazy miejskiej, straz miejska przyjezdza po kilku godzinach, samochodu nie ma, wiec oczywiscie zdarzenia nie bylo. Zdjęc jako dowodu nie przyjmuja.

    Stolyca tak wyglada.

    Gwoli przypomnienia: to, ze ktos jest wlascicielem samochodu i zarabia niewiele NIE JEST USPRAWIEDLIWIENIEM LAMANIA PRZEPISOW RUCHU DROGOWEGO.

    To, ze musze takie oczywistosci przypominac, jest skandalem.

  3. O tej akcji spod Złotych Tarasów słyszałem i czytałem ponad rok temu. W Złotych Tarasach jest ogromny parking + dookoła PKiN jeden wielki parking (ktoś skąpił kilka złotych i miał gdzieś ludzi na przystanku). Popieram ich wtedy i dziś. To, że na Żoliborzu bolokowana jest droga p-pożarowa to też skandal… Ale nie ma to wielkiego związku z parkowaniem po wsiach typu Ząbki, czy ewentualnie moim rok temu na Ursusie niedaleko przechodni lekarskiej.
    Co do usprawiedliwienia różnych wyborów biedą to się nie zgodzę – w centrum jest świetny transport i samochód ma słabe uzasadnienie (poza szczególnymi przypadkami – ekipa remontowa np.). Przecież nikt nie używa samochodu w Warszawie jako symbolu statusu/szpanu. Może mały procent osób. W większości to konieczność (poza centrum, gdzie metr kwadratowy kosztuje 17 k zł, ewentualnie przy stacjach metra/przystankach tramwajowych – okolice 11-13 k zł min za metr).
    W Polsce mamy dziwny zwyczaj karania najsłabszych i najbiedniejszych, a traktowania z pobłażaniem bogatych i silnych/bezczelnych. Stąd bronię tych ludzi z Ząbek – raczej nie dotyczyło to bogaczy zamkniętych w swoich pałacach.

  4. @Wojtek inzynier – „W Polsce mamy dziwny zwyczaj karania najsłabszych i najbiedniejszych, a traktowania z pobłażaniem bogatych i silnych/bezczelnych” – buhahahhaha. 10/10. U mnie jak Ukraińcy przyjeżdżają na wczasy furkami po 100k i więcej okazuje się, że SM …. nie ma blokad na 21 cali :):):):) Za to jak lokals stanie na chodniku przy banku to zjawiają się dość szybko. Opisałbym jeszcze parę kuriozów jak traktuje się turystów jak święte krowy, ale nie bardzo chcę pisać gdzie jestem :):):)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: