Posted by: futrzak | 28 September 2018

Bajka z cyklu: jestę pierdołę

Postanowiłam zmienić wodę w filiżance, w której kiełkowała cebula. Ponieważ jestę pierdołę, to wylałam sobie nieco tej wody na nogę i podłogę. Wziełam ręcznik papierowy, wycieram i czuję, jak mi się coś leje na łeb. Okazało się, ze Chłop zaczął przelewac świeżo zrobiony kompot z garnka do dzbanka. W kompocie były owoce i jeden tak artisticznie wypadł, że prosto do tej filiżanki z cuchnącą wodą po cebuli, którą odstawiłam na blat, a następnie ta woda wylała mi się na łeb.

kurtyyyynaaaaaa.

PS:
teraz mam cuchnącą nogę oraz cuchnący łeb.


Responses

  1. Życie. Po prostu.

  2. Już mi żal Chłopa :):):)

  3. @korposzczur:

    A dlaczego ci go żal?

  4. @korposzczur
    A nieee, to raczej temat do ubawienia się i opowiadania głupich historyjek później. Zwłaszcza, że był to raczej dziwny i nieprawdopodobny przebieg wydarzeń, a nie bezmyślność kogokolwiek.

  5. @futrzak – tylko bez urazy: zwykle jest tak, że coś tam spapram i złapię wkurw, ale kobita coś mi jeszcze potem dołoży to czyja jest wina ? Hhihihiihihihih

  6. @korposzczur:

    yyyy ale jak mozna mowic o winie, jesli nie ma intencji?

  7. Oj @futrzak. Jak to my się nie rozumiemy.

  8. Żyjemy w innych bańkach. Pewnie, że nie ma winy, ale na kogoś trzeba zwalić :):):):) To żart miał być.

  9. Tak jak wózek ostatnio zmieniłem. Teraz trochę wydatków. Kobieta krzyczy, że forsa się rozchodzi. Ale przecież to jej wina – sama mi to auto znalazła. Kasa się rozłazi przez nią:):):):) A, że wózek mi się zarąbiście podoba i cieszę się, że akurat znalazła to nieistotne :):):):)


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Categories

%d bloggers like this: