Napisane przez: futrzak | 14 września 2018

Jeszcze w temacie biednych, polskich przedsiębiorców

oraz prywatyzacji, która jest lekiem na marnotrawstwo i złe zarządzanie!

W okresie od 2010 do 2017 r. spółka Ruch SA odnotowała blisko 600 mln zł straty. W tym samym okresie firma wypłaciła zarządowi łącznie ok. 80 mln zł wynagrodzeń. Prezes Igor Chalupec do niedawna zarabiał 350 tys. zł miesięcznie, a dodatkowo jego spółka Icentis w latach 2010-2016 otrzymała od Ruchu 34,5 mln zł za „usługi zarządzania”.
[…]
Z relacji Tomasza Jóźwika, redaktora naczelnego PAP Biznes wynika, że zarząd, który w 2010 r. przyszedł do spółki wraz z jej prywatyzacją, finansował bieżącą działalność z wyprzedaży nieruchomości, a gdy ta możliwość się skończyła, w firmie zabrakło pieniędzy – czytamy w „Super Expressie”.

„SE” relacjonuje także za „DGP”, że spółka płaciła za usługi zarządzania firmie Icentis, należącej do prezesa Ruchu Igora Chalupca – w latach 2010-2016 zapłacone przez Ruch faktury opiewały łącznie na kwotę 34,5 mln zł. Na opłacenie tych usług oraz na wynagrodzenia dla zarządu Ruch wydawał rocznie ok. 10 mln zł, a w rekordowym 2015 r. aż 12 mln zł. Jednocześnie firma nie płaciła wydawcom za gazety i jest im winna wielomilionowe kwoty, co niektóre mniejsze wydawnictwa może doprowadzić do bankructwa.

W normalnych krajach za takie przewały idzie się po prostu do więzienia, co najmniej dlatego, że nie zgłoszono upadłości na czas. W Polsce niby taki paragraf w kodeksie karnym jest, ale jest to zapis martwy. Idę o zakład, że panu Chalupcowi włos z głowy nie spadnie.
I to jest wlasnie clou tego bandyckiego państwa: nieuczciwi ludzie i przewały zdarzają się wszędzie, ale w Polsce ich autorzy pozostają całkowicie bezkarni. A potem piewcy opozycji pierdolą coś na temat demokracji, sądów i takich tam. Fucking joke.

zrodlo

Reklamy

Responses

  1. Tak bylo i nadal jest w wielu spolkach skarbu panstwa… ale oczywiscie to pracownikom w d… sie przewraca, ze chca wreszcie godziwie zarabiac. Podczas gdy prezio je osmiorniczki i robi wielomilionowe przewaly….

    Przyjdzie kryska na matyska. Ja sie tym nie planuje denerwowac, bo nie mam wladzy, ktora moglaby to ukrocic. Moge za to glosowac w kolejnych wyborach:)

  2. „prywatyzacji, która jest lekiem na marnotrawstwo i złe zarządzanie”

    No ale przecież przedstawiłaś dowód, że jest – źle zarządzana prywatna firma bankrutuje i przestaje istnieć, a straty pokrywają właściciele – a na opuszczony przez nią rynek wchodzi lepiej zarządzana konkurencja.
    W analogicznej sytuacji w firmie państwowej straty musieliby pokryć podatnicy a firma istniałaby dalej i na 99% dalej była dalej źle zarządzana generując dalsze straty pokrywane z podatków.

    To zresztą klasyczne zagadnienie „state failure vs market failure”
    I klasyczna fallacy z Twojej strony: prezentowanie przykładów „marekt failure” łączone z udawaniem, że „state failure” nie istnieją.
    Problem w tym, że istnieją i jedna „state failure” potrafi przynieść gorsze konsekwencje niż wszsytkie „market failure” razem wzięte – co zauważy każdy kto przeczyta dowolny podręcznik historii.

  3. @StAlt – przecież tu chodzi tylko o złodziejstwo. Sprzedaj mi swój biznes (najlepiej po remoncie kapitalnym) za 1/4 wartości, ja go wydoję do kości i sprzedam ochłapy. Powiesz, żem łajza nie biznesmen. A przecież jestem doskonałym biznesmenem – przewaliłem firmę za darmo i parę baniek na kocie zostało. Przekręt ? Jaki przekręt ? Przecież wszystko było lege artis.Nawet Rafał Bauer kiedyś pisał jak to działało w przemyśle włókienniczym.

  4. „Straty pokrywaja wlasciciele”.

    Nie w Polsce. To jest zwykle zlodziejstwo i usprawiedliwianie go to usprawiedliwianie zlodzieja. Obrzydliwe.

  5. „Straty pokrywaja wlasciciele”

    W dyskusji „state failure vs market failure” jednym z argumentów jest
    – jak prywatną firmę okradną złodzieje to straty ponosi właściciel
    – jak państwową firmę okradną to straty ponoszą podatnicy

    … to stwierdzenie OCZYWISTEGO FAKTU, a nie żadne „usprawiedliwanie złodzieja”
    A obrzydliwe są oszczerstwa, że osoba stwierdzająca powyższy fakt „usprawiedliwia złodzieja”.

  6. @StAlt – https://www.salon24.pl/u/zarobmy-se/762590,praktyka-prowadzenia-dzialalnosci-w-kontekscie-skonczonej-zdolnosci-wykonawczej Ale jaki problem ?

  7. I nieco naciągasz rzeczywistość. Jeśli prezes okrada firmę państwową, a odpowiadać mają podatnicy to ja proponuję za wałki prezesa firmy prywatnej obciążyć … pracowników. Bo jak to dobrze ułożysz to ani jeden ani drugi prezes w określonych warunkach prawnych za nic nie odpowiada. Czemu nie ? A @3r3 ma od tego słupy. Tak to działa jeśli demokracja nie ma pały. Bo sama demokracja bez pały nie działa. Najwyższą formą kapitalizmu jest kradzież – minimum nakładów maksimum zysku. Tylko stresory zewnętrzne zabraniają ci kraść i dzielić się zyskiem w formie podatku.

  8. @salt
    (…)źle zarządzana prywatna firma bankrutuje i przestaje istnieć, a straty pokrywają właściciele(…)

    A jak własność jest rozproszona i to jeden z właścicieli okazuje się złodziejem? No i przecież w przypadku Ruchu straty poniosą wydawcy. Ta kasa jest nie do odzyskania.

    Poza tym chyba wam umknął jeden szczegół że nie tylko firmy państwowe, ale i całe państwa mogą być prowadzone właśnie w ten sposób. Tzn. na słupy, z wyprowadzaniem majątku, złe celowe zarządzanie. Brzmi jakby znajomo? I wcześniej czy później obciążani są właśnie pracownicy tzn. obywatele. Bo prezesi to z reguły przez jakieś Zaleszczyki…

  9. @StAlt
    Jest jeszcze opcja „prywatny właściciel, korzystając z renomy spółki (marki) okrada dostawców”. Jest o tym świetna książka, dostępna online: „Jak kraść w Polsce” Turalińskiego. Jeżeli postępujesz zgodnie z zawartą tam instrukcją, to nie ma możliwości udowodnienia takiemu „Chalupcowi”, że to celowe działanie, tylko nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Prokurator tę sprawę uwala i kieruje poszkodowanych na ścieżkę cywilną. Książka stała się podstawą do stworzenia algorytmu oceny wiarygodności kontrachentów pewnej wywiadowni gospodarczej.

  10. @odpowiedzialność wspólników/prezesów: moja firma ma zaszczyt przerabiać od strony praktycznej próbę dochodzenia należności za niezapłacone towary przez spzoo opierając się właśnie o zapisy dotyczące naruszenia przepisów o upadłości spzoo w wymaganym czasie. Rusza powiązany ze sprawą proces karny. Tymczasem faktury były wystawione w 2011 roku.

    Tak sprawnie to działa.

  11. @mall
    To ktoś był bardzo ambitny, albo prawnik właśnie po studiach/aplikacji. Lub sprawnie naciągał. Lub wierzyciel ma do dłużnika nastawienie osobiste.
    Ponieważ sprawa cywilna oczywiście będzie wygrana. Po wydaniu całkiem pokaźnej kwoty na biegłych z zakresu księgowości i okolic. Tylko już będąc bankrutem w spółce, zarząd miał wiele, wiele lat na wyczyszczenie swojego majątku osobistego. I trudno przypuszczać, aby egzekucja w ogóle mogła być skuteczna.
    Chyba że:
    a) proces o odpowiedzialność członków zarządu rozpoczęliście od skutecznego i porządnego zabezpieczenia (typu hipoteka na czystej nieruchomości)
    b) karny będzie sprawnie załatwiony (a to jest sprawa, którą prokuratury bardzo chcą umarzać: skomplikowana, droga, długotrwała i o niskim zagrożeniu karą, bardzo źle wygląda w statystyce) i skończy się karą w zawieszeniu z obowiązkiem naprawienia szkody. Tylko obowiązek naprawienia szkody często nie jest zasądzany, jeśli już ma się wyrok cywilny.

    A jeśli żaden z tych punktów nie jest spełniony (a na 90% nie jest, chyba, że prokuratura działa trochę lepiej niż za moich czasów) to potem czeka następny procesik o uznanie jakiejś transakcji wyzbywania się majątku za bezskuteczną.
    A w największym skrócie: prawnik żółtodziób albo naciągacz i tylko on na tym zarobi. Znaczy, nie tylko. Inni prawnicy tez.

  12. @Rewolucjaenergetyczna: to tylko anecdata odnośnie łatwości ukrycia majątku i uniknięcia kary itp. Nie mogę wskazać teraz źródła niestety ale pamiętam jakiś wpis na blogu odnośnie skuteczności (tj. jej braku) dochodzenia majątku od przestępców w białych kołnierzykach. Innymi słowy: w Polsce łatwo (było?) uciec z kasą i przekrętami.

    ps.: sprawy nie śledzę więc nawet nie mam jak się odnieść, ale dzięki za info. Szczęście, że mieliśmy ubezpieczenie należności i strata była de facto dużo, dużo mniejsza nawet jak uwzględni się wzrost składki za szkodę itp.

  13. @mall
    aaaa… to może ubezpieczalnia chciała. Ktoś tam sobie wymyślił przy likwidacji szkody i się ciągnie.
    A generalnie wolę Urugwaj. Kraj ma dawną opinię jednej wielkiej pralni, ale robi dużo, aby się jej pozbyć. W związku z czym w specjalnym więzieniu dla morderców zrobiono trochę więcej miejsca i się teraz tam wysyła także białe kołnierzyki, a ja kupując na targowisku czy w sklepie doszedłem do tego, ze często nawet mi się nie chce liczyć pieniędzy, tylko jak wyciągam z kieszeni to podaję sprzedawcy. Nawet gdyby on się pomylił, to wiem że za tydzień mi odda.
    A kiedy znajomego przedsiębiorcy, acz z raczej nowego pokolenia się usiłowałem dopytać jaka jest procedura kiedy pracownik nie dostanie pensji to w ogóle nie zrozumiał pytania i nie wiedział o co mi chodzi z tym „pracownik nie dostał pensji”.
    Jak przeglądam wiadomości, to rzeczywiście pomysł nie zgłoszenia upadłości przed terminem wypłaty na którą nie mamy forsy w praktyce równa się biletowi do wspomnianego zakładu.
    I jakoś się z tym wszystkim przyjemniej żyje.

  14. Dodam od siebie:
    ja sie tu nie musze martwic, ze mi ktos nie zaplaci na czas. Raczej nie ma takiej mozliwosci…w USA co prawda tez raczej nie bylo, jak pracowalam na full time (ale byly nadgodziny darmowe, o czym pisalam niedawno), pracujac jako independent contractor tez nie – ale tylko do wysokosci 10 tys USD – bo taki jest limit w Small Claims Court. Reszta – trzeba oplacac prawnikow…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: