Napisane przez: futrzak | 13 września 2018

„Dam pracę”

Skończmy z tą idiotyczną nowomową, która wprowadza ludzi w błąd.

Pracodawca, który jakoby „dawał pracę”. Tworzył „miejsca pracy” i tak dalej.

Otóż, nie. Dawał pracę do zrobienia to pan niewolnikom, albo chłopom pańszczyźnianym. We współczesnym świecie, w państwach demokratycznych, gdzie nie ma niewolników ani pracy przymusowej, pracodawca nic nikomu nie daje, a KUPUJE cudzy czas i wykonane usługi. W tej relacji jest klientem, a nie łaskodawcą.

Tak jak pracodawca wybrzydza i decyduje, od kogo kupic usługi i czas, potrzebne mu do zarobienia pieniędzy, tak samo pracownik decyduje, komu sprzedać swój czas i usługi, i wybierze najlepszą ofertę.
W Polsce przez dlugie lata był rynek pracodawców. Stawiali absurdalne wymagania, oferowali żenujące płace i najlepiej na umowę śmieciową, a nie etat. Robili tak, bo mogli.
Teraz karta sie odwróciła. Ludzie w końcu – ci co mogli – poszli po rozum do głowy i zaczeli emigrować za lepszą pracą i lepszymi warunkami życia. Oględne szacunki są takie, ze ponad 2 mln Polaków wyemigrowało od 2004 roku, czyli otwarcia rynku pracy UE.

Tymczasem od jakiegoś czasu trwa żalosne zawodzenie i użalanie się nad polskimi pracodawcami, że braknie im rąk do pracy. No braknie, bo niby dlaczego ludzie mieliby zasuwać za gównianą płacę, być traktowanymi bez szacunku, nie mieć normalnych umów? Chyba tylko masochista godzi się na takie coś, jeśli ma wybór czegoś lepszego. Gdy ludzie zaczeli mieć wybór, odpłyneli.

Także, poprawka: braknie rąk do pracy za gówniane płace i na gównianych warunkach. I tyle. Oraz: biznes, który opiera się o konkurowanie ceną robocizny, to biznes poganiaczy niewolników….

Reklamy

Responses

  1. Dobrze napisane! Pracodawcom w Polsce wydawalo sie, ze skoro placa te gowniane stawki, to moga wymagac pracy niewolniczej. Przerwa to zbrodnia, a kawa w pracy cos z czym musisz sie kryc. Szczyt zenady.

  2. Zgoda 100%. Macierzynski rownal sie czesto utracie pracy, a chorobowe wielkim problemom, wiec ludzie latami chorzy chodzili do pracy, bojac sie utraty pracy. Pracodawcy nadal nie zmadrzeli i nie widza, ze wina jest po ich stronie. Nadal kombinuja, masa ludzi pracuje na smieciowkach (poza budzetowka, praktycznie wszyscy), no i Ukraincow mamy coraz wiecej, a oni tez winduja stawki, bo musza tu oplacic drogi wynajem mieszkania, utrzymac siebie i rodzine oraz odlozyc lub wyslac pieniadze rodzinie na wschodzie. Kolejni beda Azjaci, a po nich Arabowie… A wystarczyloby zmienic przepisy prawa pracy i pogonic pracodawcow do podpisywania uczciwych umow o prace! Takie proste i genialne rozwiazanie, ktore dzialalo do lat 90tych…

    Niestety i w innych krajach Europy wirus smieciowkowy sie rozprzestrzenil i kantuja pracownikow:( nikt nie widzi, ze taka polityka prowadzi do nikad? I ze pracownik to najslabsze ogniwo, o ktore trzeba po prostu dbac, jesli chce sie czerpac zyski z jego pracy?

  3. Gdzieś niedawno czytałam, ze coraz więcej Ukraińców traktuje Polskę jako przystanek przed finalną emigracją dalej do EU Zachodniej. No i trudno im się dziwić.

    W Polsce juz dziś są zatrudniające niewolników z Korei Północnej firmy…

  4. Może jako pracodawca dodam coś z drugiej strony barykady.

    Ma rynku faktycznie brak pracowników do wykonywania jakiejkolwiek pracy, a już fachowca, który na swojej robocie się zna to ze świecą szukać.

    Prosty przykład firmy wykonującej instalacje elektryczne w obiektach przemysłowych – człowiek którego trzeba nauczyć jak trzymać śrubokręt za mniej niż piątkę do pracy nie przyjdzie, „fachowiec” potrafiący utrzymać śrubokręt i odróżnić przewód YDY od YDYt to skarb prawdziwy, a majster potrafiący czytać rysunek techniczny i jeszcze rozumiejący co i dlaczego robi na rynku pracy występuje tak samo często jak różowy jednorożec…

    Więc to już nawet nie kwestia ceny pracy, tylko faktycznego braku wykwalifikowanych pracowników – a szkolenie zawodowe leży i kwiczy.

  5. Marku: ale ci ludzie byli….przez 30 lat nowego ustroju byli… teraz wielu odeszlo na emerytury, wielu wyjechalo, a nie ma nowych, wyksztalconych. Tylko aby ksztalcic nowych, musza miec perspektywy. Nie prace za 1500+ reszta pod stolem. I nie szefa-wariata ktory traktuje pracownika jak niewolnika, wlasnosc osobista, ktora mozna pomiatac, wyzyskiwac i poganiac batem. 30 lat skandalicznych warunkow pracy zrobilo swoje. W latach 90tych ja wchodzilam na rynek pracy i przeszlam to wszystko o czym piszemy, na wlasnej skorze. A nie musialam. I tez nadal mysle o wyjezdzie, jak tylko zalatwie pewne sprawy. Bo mam dosc uzerania sie. Dosc bycia pomiatana i kantowana. Ilez mozna?

  6. Zależy od branży. W mojej mam młodego Amerykanina i Hiszpana (i kilkadziesiąt innych osób z krajów wg PKB bogatszych od Polski). W Polsce ludzie wykształceni mają lepsze warunki życia i ciekawszą pracę, niż na Zachodzie. Nawet przy systematycznym ograniczaniu dochodów specjalistom w Polsce i ogromnym wzrostom cen, mając dobrą pracę tutaj, można żyć lepiej niż robiąc byle co w takiej Hiszpanii, czy w Stanach (w sumie truizm, ale jeszcze z 15 lat temu sprzątacz w Niemczech zarobił więcej niż doświadczony inżynier w Krakowie).

    Do zbierania truskawek, czy innych jabłek też są w Polsce ludzie chętni do pracy – dajcie nam kilka mln zł a coś się zaprojektuje. Ostatnio właśnie rozmawiałem z kolegą, który ma znajomego z ogromnymi sadami jabłek i za 5 mln zł może kupić maszynę, która zastąpi mu ludzi. W sumie tak jest ze wszystkim – martwi mnie, że np w lokalnym tesco wrócono do kasjerek, automatyczne kasy są dużo wygodniejsze i nie mam poczucia, że obsługuje mnie ekonomiczny niewolnik.
    Myślę, że trzeba dać jeszcze trochę czasu naszym rolnikom/biznesmenom, by ogarnęli potrzebę robotyzacji. Jest dokładnie tak, jak pisuje od lat na poratu slomski.us „xxx”. Po osiągnięciu odpowiedniego PKB wskakujemy na wyższy poziom – dzieje się to samoistnie.

    Za pracę w Warszawie specjaliści zarabiają około 50-70% tego co w Niemczech. Po przeliczeniu cen mieszkań, lepiej zyje się w kraju. Jeśli jednak bierzemy kredyt i lubimy nowe samochody, wtedy Zachód wygrywa. Wg mnie pracodawcy płacący zwyczajowe 30% pensji niemieckiej, mają duży problem – wynika on jednak w dużej mierze z systemu podatkowego w Polsce – strasznie obciąża on osoby zatrudniające legalnie na etacie. Niestety wyprostowanie tego zapewne dałoby gospodarce kopa, ale nie pozwoliło wygrywać kolejnych wyborów (emerytury 500+, to prawda, czy rzeczywiście wdrożą wenezuelę+?).

  7. @Marek.W: to w sumie trochę śmieszne-nieśmieszne zarazem bo pracodawcy w Polsce jako grupa narzekają na brak wykwalifikowanej siły roboczej tymczasem wczesne reformy szkolnictwa, które utrąciły szkolnictwo zawodowe właśnie, były robione pod ich oczekiwania (jak większość zmian w prawie pracy w Polsce do niedawna). Dodatkowo pracodawcy nauczyli się postawy nieinwestowania w pracowników (już widzę jak ktokolwiek na minimalnej krajowej sprzed ok. 10 lat opłaca kurs zawodowy). Teraz mają kumulację konsekwencji własnych działań, przy czym jako grupa winą obarczają pracowników :D

    Taka anecdata: żeliwne odlewy potrzebują czasami obróbki powierzchni przed malowaniem. W pewnym zakładzie robią to … ręcznie używając papieru ściernego, bez masek na ustach, bez okularów ochronnych. Zakład ma problemy ze znalezieniem pracowników. Oczywiście narzeka.

    Z mojej perspektywy: wszelkie narzekania pracodawców między bajki włożyć. Udział płac w PKB w Polsce systematycznie spada. Dochód wyciągany z zatrudnienia w Polsce przeliczany na 1 EUR jest większy niż średnia UE. Podwyżki są możliwe dopiero jak się postawi pracodawców przed ścianą, a podwyżki minimalnej przez ostatnie 10 lat nie doprowadziły do fal upadłości.

    TFU TFU. PracoKUPCÓW :)

  8. @Marek W – akurat trochę elektryka jest mi bliska. Paru kolegów wyjechało. Zasadniczy powód to płace i kuriozalnie … brak narzędzi. Kabel przecież krótki, 15m to wykopiecie ręcznie. To jest jak pisze @futrzak biznes poganiaczy – walka cenowa do kości. Z drugiej strony – jest firma na kilkunastu ludzi, robią w zasadzie wszystko. Płacą no może nie nie wiadomo jak, ale dobrze jak na ten teren. Tylko są jedni z najdroższych na lokalnym rynku. Za to nie ma problemu z koparką, dźwigiem, HDSem itd.

    Sądzę, że problem jest gdzieś pośrodku – można dobrze płacić. Ale łaskawy klient też ma bulić i nie dziwić się, że dorobienie gniazdka w domu kosztuje 300-500 na fakturę, a ścianę to sobie pomaluje sam. Po prostu usługi dla drobnego klienta będą drogie i tyle. Inną sprawą jest to, że na fachowca nie można się doczekać i nawet nie powie, że przyjdzie z obsuwą 2 mies. Dalej czekam na gości od tarasu – od 10 maja – tik tak tik tak …. I naprawdę nie pytam ILE tylko KIEDY.

    Na marginesie – w PL próg wejścia w biznes drastycznie się podniósł. Skończył się czas otwierania interesu z 20-50 tys w kieszeni. Dziś 150 tys to jest otwarcie biura projektowego, a ile tam jest materiału ?

    A konto 500+ – jeden z moich kolegów po 20 latach pracy na stolarni poszedł na to z 3 dzieci. Wiesz, że opłacało mu się ? Bo nowy Ukrainiec dostał złotówkę (!) mniej jak on po 20 latach. Tak to jest jak się nie inwestuje w firmę, chce być wiecznie tanim i przejada zyski. Jest to oczywiście skrajność, ale ona też o czymś świadczy.

  9. Odpowiednio wynagradzany pracownik to przede wszystkim konsument. Duszenie płac to podcinanie gałęzi, na której sie siedzi. Co z tego, że ja zarobie kokosy, jak nie wydam tyle ile by wydali moi pracownicy, gdyby ich przyzwoicie wynagradzac i obciąć sobie zyski. Ford to rozumiał.

  10. @Marek W
    Prosty przykład firmy wykonującej instalacje elektryczne w obiektach przemysłowych – człowiek którego trzeba nauczyć jak trzymać śrubokręt za mniej niż piątkę do pracy nie przyjdzie, „fachowiec” potrafiący utrzymać śrubokręt i odróżnić przewód YDY od YDYt to skarb prawdziwy, a majster potrafiący czytać rysunek techniczny i jeszcze rozumiejący co i dlaczego robi na rynku pracy występuje tak samo często jak różowy jednorożec…

    No akurat moj brat wykonuje instalacje elektryczne w obiektach przemyslowych, ma wszystkie międzynarodowe papiery i uprawnienia.
    Nie pracuje w Polsce. Jak kilka lat temu szukal pracy, to NIE BYLO. A jak juz zaczela byc, to za pieniądze, z ktorych nie byl w stanie utrzymac rodziny, mimo drugiej pensji zony. Fachowcy by sie znalezli, bo wiesz, on wolalby pracowac w Polsce, bo tutaj do szkoly chodzi jego syn i tu pracuje jego zona. Ale przepraszam, facet, ktory robil elektrykę dla stoczni w Rotterdamie i fabryce BMW w Niemczech, nie będzie w Polsce robil za 3000 brutto.

    Takze moze skonczmy to pierdzielenie ze „nie ma fachowców”.

  11. @Wojtek inzynier
    wynika on jednak w dużej mierze z systemu podatkowego w Polsce – strasznie obciąża on osoby zatrudniające legalnie na etacie.

    No chyba sobie jaja robisz. Udział płac w PKB jest w Polsce jednym z najnizszych w Europie, nizsze maja tylko Litwa, Slowacja i Łotwa do niedawna.
    Co ciekawe, w Polsce udzial plac w PKB byl wyzszy w latach osiemdziesiątych, od tamtej pory systematycznie spada.

    Nie powtarzaj więc bajek o straszliwym obciązeniu podatkowym pracodawcow, bo one sie maja nijak do rzeczywistosci.

  12. W przypadku większych inwestycji sprawa robi się już zupełnie ciekawa – znam kilka firm, które mają przygotowane inwestycje gdzie kosztorysy opiewają na setki tysięcy złotych – i nie mają komu ich zlecić. Tu już nawet nie chodzi o cenę – nikt nawet nie pyta ile to będzie kosztowało – ma być zrobione i już. Z tym, że inwestycja ma być wykonana w określonym czasie bo wiąże się z przestojem firmy…

    Z innej działki – na wsi w tym sezonie szukali traktorzystów i kombajnistów do pracy na nowoczesnym sprzęcie „na guziki” – i przy stawce 25 zł na rękę nie było chętnych

  13. „nie mają komu ich zlecić”

    A jak dlugo szukaja? Gdzie dawali ogloszenia? Jakie dawali warunki? Wiesz, w wielu, bardzo wielu krajach jak nie ma lokalnych fachowcow, to sciąga sie ekspatów. Mam sporo znajomych, ktorzy tak pracują. To nie jest problem – o ile sie oferuje normalne warunki i organizuje rekrutację odpowiednio wczesnie.

    Widocznie te firmy, ktore znasz, nie umieja przeprowadzic sensownej rekrutacji i zaoferowac sensownych warunkow.

  14. „przy stawce 25 zł na rękę nie było chętnych” – widocznie za mała stawka.
    To praca sezonowa, do ktorej trzeba dojechac na miejsce, gdzies zamieszkac i coś żreć. Tysiac zlotych za 40 godzinny tydzien pracy (ze porownam do etatu) to dosc żałosne pieniądze.

  15. Ja np mam cudny przykład na oranie człowiekiem: nie kupimy wam drukarki (kombajnu: ksero,skaner itp), bo firmy nie stać na wydatek rzędu 20 tys polskich złotych. Międzynarodowa korporacja, tyle to pewnie nawet mniej niz zarabia menago. Ale wiadomo, administracja to zuo konieczne, nie ma co sie wydatkować. My w końcu tylko i wyłącznie generujemy koszty. Ale ma byc zrobione w pinc minut i dlaczego tu kurna zaciek z tuszu na tym dokumencie! Hur dur! Drukować 200 stron jeszcze raz, juz! Jasne, prosta praca, doktoratu do tego nie trzeba, ale sprzęt, ktory działa nie zawadzi. Eh.

  16. @Marek – „kosztorysy na setki tysięcy”. To wszystko zależy. Widzisz, ten kolega co tak dobrze płaci wyłożył się na … szpitalu. Kontrakt na kilka baniek. Utopił tam ze 300-500 tys i liczy, że komornik ściągnie. Dobrze wiesz, że to wszystko jest różnie. Pracownicy, szefowie, wypłacalność itd. Powoli zaczyna się tak robić, że lepiej wziąć 3 małe roboty jak jedną dużą. To pochodna cwaniakowania na każdym kroku przez wszystkich. W latach 2004-2010 projektowałem instalacje elektryczne. Wiesz, że kasa była dopiero PO PRAWOMOCNYM POZWOLENIU NA BUDOWĘ ? A g….mnie obchodzi pozwolenie inwestora. M.in to był jeden z powodów dlaczego z tego zrezygnowałem. Nie będę kredytował cwaniaczków sprzedających apartamenty w cenach warszawskich i drożej, których nie stać na zapłacenie jednej branży.

    Nie mieszajmy do tego prac sezonowych. Mój region to zagłębie turystyczne. Też nie ma ludzi do pracy. Bo to nie jest praca – to frajerowanie po 12h w knajpie czy pensjonacie za najniższą i bez umowy przez 3 mies. Potem poszedł skąd przyszedł. Jak chcesz się z tego UTRZYMAĆ ? To robota dla studentów. Najbardziej mnie bawią ludzie, którzy chcą mieć firmę, ale … nie stać ich na ZUS. Yyyy to co to niby za firma ?

  17. @korposzczur:
    kasa była dopiero PO PRAWOMOCNYM POZWOLENIU NA BUDOWĘ

    Czyli, ile musiales czekac? A jaki miales termin platnosci na fakturze?
    Tak z ciekawosci pytam, bo jak pracowalam w USA na 1099, to wszystkich obowiazywal czas platnosci nie pozniej niz (bodajze, nie pamietam dokladnej ilosci dni) 40 dni po wykonaniu uslugi, to bylo prawo stanowe (nie wiem, czy federalne).
    A w Polsce nie ma podobnego prawa?

  18. Hahahaha. Może być i pół roku. Zależy jak inne branże szły i ile było zmian. Elektrycy szli na końcu zwykle. Ja tam robiłem za podwykonawcę i miałem dobry układ, bo to w sumie przyjaciel, więc nie było strachu. Płacił jak mógł, ale zawsze byłem jeden z pierwszych do kasy. Tu prawo nie miało zastosowania, bo to wiesz takie różne zależności były :)

  19. Wojtku: nie kazdy jest „specjalista” czy menadzerem lub informatykiem. Znacznie wiecej jest ludzi pracujacych na srednich stanowiskach. Nie mam na mysli pracownikow fizycznych, bo ci zwykle lepiej zarabiali niz inteligencja na srednich stanowiskach. I umieli wyklocic sie o swoje, a jak nie to ukradli. Tu chodzi o dobre, godne i przyzwoite warunki zatrudnienia, poza kwestia rozsadnej placy. I pozniejsza godna emeryture czy rente, jesli cos sie stanie.

    Miss: zgoda 100%. Jednak ta oczywista dosc prawda niedostepna jest pracodawcom w Polsce.

    Pracowalam w przeroznych miejscach. Na ogol w prywatnych firmach, ale tez w korporacjach, a nawet w Instytucie Wloskim. I gdybym nie godzila sie na „umowy o dzielo”, „umowy zlecenia”, placenie pod stolem, zeby okantowac panstwo i pracownika – nie mialabym pracy lub zarabialabym ponizej moich wydatkow (wcale nie wygorowanych). Warszawa. Duze miasto. I nie jestem osoba niewykwalifikowana, niezaradna czy niewyksztalcona. Coz.

  20. Futrzaku: faktycznie w budownictwie przestoje placowe za wykonana prace dla firm sa wielomiesieczne… czesc firm w ten sposob splajtowala np po budowie stadionow, autostrad w 2012 roku czy wczesniej. To tez jest skandal, ze nikt sie za to nie wzial i nie ukrocil tego prawnie.

  21. te 25 PLN dla operatora sprzętu za setki tysięcy albo miliony to symptomatyczny przykład – przecież wystarczy że w coś zrobi źle i zepsuje a naprawa będzie kosztowała KILKULETNIE zarobki przy tej stawce !
    Nie wspominając już że minimalna ( = nie wymagająca praktycznie żadnych kwalifikacji) to tylko 2 razy mniej

  22. Jeśli zatrudnianie to zwykła tranzakcja: ty mi coś wykonujesz, a ja ci za to płacę, to co ze strajkami okupacyjnymi? Gwoli sprawiedliwości to firma też powinna mieć prawo zawieszać czasowo pracowników aż przyjmą nowe warunki, z zakazem podejmowania innej pracy.

  23. Issa – to nie tylko w Polsce ta prawda jest nieoczywista.

  24. @Allan:

    strajki okupacyjne w panstwach kapitalistycznych wybuchaly, gdy firmy/wlasciciele albo łamaly prawo, albo traktowaly pracownikow jak niewolnikow (lub jedno i drugie) np. nie chcąc wyplacac wynagrodzenia za juz wykonaną pracę. W momencie, kiedy pracownicy nie mieli zadnej ochrony prawnej i mozliwosci dochodzenia swoich praw – jak na przyklad w XIX wieku w USA – gdzie do strajkujacych STRZELANO, strajk okupacyjny to byla jednyna realna forma obrony swoich interesow i zdrowia przez oszukanych i traktowanych jak zwierzęta ludzi.

    A firma ma juz calkowicie wystarczająca ochrone prawna: kazdego pracownika moze zwolnic oraz pociągnać do odpowiedzialnosci karnej, jesli cos ukradl lub zepsul jakas maszyne. „zawieszanie czasowe” plus „zakaz podejmowania innej pracy” to jest postulowanie powrotu do niewolnictwa.
    Zastanów sie, co ty za bzdury wypisujesz.

  25. @allan – firma ma sporo praw. Powtórzę myśl @3r3 – „pracownik i pracodawca są naturalnymi wrogami”.

    Gość jest antypaństwowcem. Prowadzi całkiem ciekawy i dochodowy biznes. O ile uważam go za doskonałego biznesmena (w sensie ogromnej wiedzy) o tyle zgadzam się z teoriami @futrzaka – walka na wyniszczenie nie ma sensu. Chyba, że wychodzimy z założenia, że Ziemia jest przeludniona więc konsekwencją tego będzie walka i przetrwanie najsilniejszych. Więc co za różnica jakimi metodami to osiągniemy :)

  26. O ile @futrzak mnie nie zbanuje to mamy tu pewną próbkę: https://www.salon24.pl/u/zarobmy-se/775844,jak-zbierac-podatki
    Gdyby ktoś chciał czytać to ostrzegam – trzeba brać poprawkę na jego styl.

  27. @korposzczur:

    a mozesz strescic? wymięklam po 2 stronach.

  28. @Futrzak:
    Kiedyś w jakiejś dyskusji z @3r3 zalinkowałem do Twojego bloga… reakcja była podobna ;-) Ogień i woda.

  29. Streszczam: siła, ekspansja i produkcja – reszta to bzdury. Oraz coś co usłyszałem także od znajomego: każdy musi mieć swoich „niewolników”. Rozumiem też, że pobieranie podatków w zasadzie nie ma sensu jeśli produkt nie przynosi extra zysku – reszta to mielenie kasy między kieszeniami.

    Gość prowadził bloga zarobmy.se. Dużo udzielał się na independenttrader. Posiada specyficzny styl/szyderę więc ciężko go zrozumieć. Z tego co czytałem prowadził firmę w PL, ale WAT „ręcznie” mu wytłumaczył, że nie należy startować w przetargach. Ostatnio w Szwecji robi „osłony termiczne do koparek” (czytaj – myśliwców) i coś tam jeszcze dla wojska. Co musi to musi, resztę on i państwo nie znają się („Firma ? Jaka firma ? Ale kto pan jesteś ?”).

  30. @futrzak: ale to https://www.salon24.pl/u/zarobmy-se/775847,wszyscy-jestesmy-korpoludkami powinno Ci się spodobać :)

  31. Aha. Czyli gosciu powiedzial banal znany od dawna – ale napisac to tak, zeby wyszlo na ladnych kilka stron i wierszowke, to hm…trzeba miec talent do naciągania :)

    A ten drugi tekst to rzeklabym, ze opisuje korposwiat neokolonialny, czyli polski. To wygląda nieco lepiej w panstwach pierwszego swiata….

  32. A ten drugi tekst to przypadkiem nie był kolegi korposzczura właśnie, a nie rzeczonego „czyrcza” ? Bo coś tak jakbym pamiętał…

    W ogóle dawanie tekstów 3r3 do czytania futrzakowi to jakby królika próbować karmić krwistym stekiem.

  33. @gajger:
    A jakies merytoryczne komentarze do czegos masz, czy tak se tylko pierdolisz trzy po trzy?

  34. @gajer – ja nie mam talentów literackich :):):) Ale moje postrzeganie korpo jest identyczne. W końcu w niej robię :):):)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: