Napisane przez: futrzak | 10 września 2018

Tymczasem w Montevideo

W całym mieście trwają planowe remonty kanalizacji i odpływów wody burzowej, rozkopali główną arterię zaraz obok naszej chałupy. Długo będą robić, bo wymienić wzystko to nie w kij dmuchał, zajmie więcej niż dekadę. A to wszystko są przygotowania do postępujących zmian klimatycznych, które tutaj będą skutkować zwiększonymi opadami, gwałtownymi burzami i wiatrami. Bez wymiany infrastruktury miasto byłoby regularnie podtapiane.

Tymczasem przez miedzę Argentyna ciągnie już tylko na kroplówce i żebrze o pożyczki.
Przecudowna strategia rozwoju ekonomicznego Macriego, oparta o przyciągnięcie zagranicznego kapitalu, nie zadziałała. Mialo byc tak: znosimy wszelakie ograniczenia nałozone przez rządy kirchnerystów, uwalniamy kurs peso i dolara, dajemy dobre interest rates, a „kapitał” zlatuje się z całego świata i ochoczo inwestuje na dlugie dekady w Argentynie.
AHA. Jasne. Oczywiscie, nic takiego nie mialo miejsca. Po pierwsze inflacja szybko wymknęła się spod kontroli, uderzając w najbiedniejszą część społeczenstwa. Cięcia w publicznych sektorach pozbawiły pracy setki tysięcy ludzi. Przy rozkręcającej się inflacji i bardzo złej sytuacji gospodarczej kto chciałby cokolwiek tam robić? Ba. Znajomi, ktorzy sprzedaja dom, inni chcą się pozbyć restauracji – nie znajdują nabywców już od miesięcy. Biznes i handel staje. A „kapitał”? Cóż, odpływa na bardziej stabilne rynki, tym bardziej ze po dekadzie śmiesznie niskich interest rates FED właśnie je w USA podwyższył.

Urugwaj oczywiście odczuwa problem potężnego sąsiada – wpływy z turystyki spadły bardzo znacząco. Nie jest to jednak tragedia taka, jaka miala miejsce po 2001 roku i bankructwie Argentyny – wtedy i Urugwaj prawie całkowicie sie przewrócil (ratunkowe pozyczki spłacają do dziś). No ale wtedy gospodarka Urugwaju (poza rolnictwem) opierała się o tzw. „usługi bankowe”. Troche podobnie, jak Islandia z czasów przedkryzysowych. To właśnie wtedy do władzy doszła lewicowa koalicja Frente Amplio, która rządzi do dziś. Zaczeli przebudowywać gospodarkę, odrywając ją od zależnosci od sektora finansowego. Zaczęto inwetycje w infrastrukturę i przede wszystkim w sektor IT. To dzisiaj popłaca, podobnie jak polityka ministra finansów.
Jeszcze ponad rok temu, gdy kapitał spekulacyjny płynął w tą część świata radosnym strumieniem, Argentyna po prostu nagły przypływ kasy przejadła, natomiast Urugwaj pracowicie drukował peso i ściągał z rynku dolary, ładując je do skarbca. W efekcie teraz mieli dolary na interwencyjny skup peso – bo oczywiscie poleciały obie waluty, jako efekt grupowej paniki walutowej. Po początkowym wahnięciu kurs peso urugwajskiego sie ustabilizował, tymczasem peso argentyńskie dalej spada…

No i tak to.

PS:
Tymczasem do Polnocnej Karoliny zbliza się huragan Florence, ktory ma szanse osiągnąć kategorię 4/5. Warto przypomnieć, ze w 2012 roku prawicowi członkowie parlamentu stanowego w NC przepchnęli ustawę…. zabraniającą używania nauk o klimacie do prognozowania i planowania stanowych policies odnośnie ochrony/umocnień wybrzeża….

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: