Napisane przez: futrzak | 6 sierpnia 2018

POTUS o ogniowym tornado w Redding.

Ponad tydzień temu przez Kalifornię przetoczyły się ogromne i niszczące pożary lasów, zwieńczone ogniowym tornado, które zmiotło obrzeża Redding, z wiatrem dochodzącym do 230 km/h.
Z oddali wyglądało to tak:

W związku z tym POTUS poczuł się w obowiązku wypowiedzieć na temat tej katastrofy:

Tłumaczenie:
Kalifornijskie pożary są wyolbrzymiane i robią się znacznie gorszymi z powodu z powodu złych praw ochrony środowiska, które to prawa nie pozwalają na właściwą utylizację ogromnych ilości wody dostępnych bezproblemowo. Ta woda jest przekierowywana do do Pacyfiku. Trzeba też wyciąć drzewa, żeby zatrzymać pożary!

Jedyny stosowny komentarz to

Reklamy

Responses

  1. Ja się zupełnie zgodzę, że Kalifornia ma „bad environmental laws”, tak samo jak całe USA. Choć Kalifornia trochę lepsze. Np. węgiel kamienny jest substancją faktycznie nielegalną w Kalifornii i legalną w reszcie USA. Ale paliwa płynne z surowców kopalnych nadal są legalne i są to bardzo złe przepisy.

  2. Wydaje mi się, że niezbyt fortunnie zostało przetłumaczone słowo ‚utilize’ . Właściwe tłumaczenie tego słowa, to – wykorzystanie , spożytkowanie lub użycie. Zmienia to diametralnie sens zdania, jakie zostało przetłumaczone.
    O możliwych tłumaczeniach słowa utilize można wyczytać tutaj:
    https://pl.bab.la/slownik/angielski-polski/utilize

  3. ZQW:

    Nawet jesli zmienię na „wykorzystanie” czy „uzycie” to nie zmienia to faktu, ze Trump pierdoli jak potłuczony i nie ma pojęcia o czym mówi.

  4. @futrzak
    Z tego co napisał, można wywnioskować, że kalifornijskie prawo zabrania tworzenia sztucznych zbiorników wodnych na rzekach. Może i jakaś racja w tym jest ze względu na trzęsienia ziemi. Oczywiście nikt nie przekierowuje wody do oceanu, tylko sama spływa. Tworzenie przesiek w lasach, jest często stosowane, właśnie po to, aby pożary się nie rozprzestrzeniały. Być może i o to mu chodziło, ale mogło też chodzić o całkowite wycięcie drzew. Trumpa nie należy brać za bardzo na poważnie.

  5. ZQW:

    Sprawdz najpierw kalifornijskie prawo, a potem sie wypowiadaj, bo jak widze wolisz budowac jakies kuriozalne wnioski na podstawie bzdur pieprzonych przez Trumpa.

  6. W Kalafiornii z tą wodą zawsze były problemy. Akcja filmu „Chinatown” czasowo rozgrywa się chyba w latach 30-tych.

  7. Trump 2 dni temu wrzucił tweet na temat, który często poruszasz: 2,8 mln osób przestało korzystać z food stamps odkąd rządzi Trump.

    Nie znam szczegółów programu, więc chętnie poczytałbym krótki komentarz co Ty na to? Bo jak słyszę nasze rodzime slogany „W Polsce kilkadziesiąt tysięcy osób przestało korzystać z pomocy socjalnej od czasó PiS” to wiem, że do pomocy socjalnej nie wlicza się np. 2,7 mln rodzin pobierających 500+, a część ludzi nie korzysta już z pomocy socjalnej, bo stracili to prawo z uwagi na podjęcie się dorywczych zajęć (zlecenie). Widze polski komunikat i się uśmiecham. Gdy widzę amerykański , to nie wiem, co sądzić…

  8. @Łukasz:

    a mozesz zacytowac tego tweeta? Przejrzalam wlasnie przed chwila jego tweety z ostatniego tygodnia i nic tam nie bylo o SNAP.
    Natomiast Trump od jakiegos czasu usiluje wprowadzic „reformę” wszelakich programow pomocowych, majaca na celu ich obcięcie i ograniczenie.

  9. @futrzak
    Sorry, to było na oficjalnym profilu na instagramie:

  10. @Łukasz
    Kolejne stany wprowadzają limity korzystania ze SNAPS. Na najbardziej ogólnym poziomie to działa tak, że rząd federalny wysyła forsę, rozdzielają je stany i mogą określić czas, wymóg określonej długości pracy w ciągu ostatnich 3 lat, itp.
    W czasach minimalnie przytomnej polityki każdy stan oczywiście chciał ściągnąć jak najwięcej pieniędzy do swojej lokalnej gospodarki, zwłaszcza dla biedniejszych, więc limitów specjalnie nie było. Po przejęciu Partii Republikańskiej przez braci Koch i ich szalonych minionków w okolicach 2010 rozpoczęło się przykręcanie możliwości korzystania z tego. Zwłaszcza, że najpierw można było pokazywać „hipokryzję” Obamy (z czym przecież nie miał nic wspólnego) a teraz „sukces” Trumpa (z czym też nie ma nic wspólnego, ale zasiłki obcinają jego kumple).
    Choć oczywiście poza tym o pracę relatywnie łatwo, ale tylko na minimalnej. Tyle, że za minimalną da się przeżyć tylko w biednych, więc tanich miejscach, czyli rządzonych przez republikanów. W bogatszych pracujący też potrzebują zasiłków.
    Więc część zmniejszenia zapotrzebowania na zasiłki w Alabamie i okolicach jest pewnie autentyczna. Ale tylko część, reszta to ograniczanie liczby uprawnionych, czyli to samo co pisałeś o PL


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: