Napisane przez: futrzak | 14 Maj 2018

Produkcja parapetowa

Ostatnim rzutem na taśmę, przed zimą, udało sie uhodować na patio taką oto papryczkę. Obok niej sałata:

Papryczka pewnie po żniwach zdechnie, bo wpierdzielają jej liście jakieś robale (co nawet widać nieco na zdjęciu). Tutaj w ogóle zycie obfite – amatorów na warzywa i inne jadalne roślinki, oprócz ludzi, wielu jest. Fasolę i miętę też ciągle jakieś szkodniki wpierdzielają, sałata aż im chrumka, nawet gady (tj. ślimaki) rzuciły się na opuncję! Mam jeszcze rozmaryn, bazylię i kapustę, narazie są wporzo, ale czujnym trzeba być.

No i tutaj taka uwaga: każdy chciałby wpierdzielać organiczne warzywka i owoce, jasne, jasne… ale weźcie je sobie najpier UHODUJCIE. Ja właśnie próbuję, i po prawdzie bez pestycydów to kiepsko idzie – siedem fasolek już wrąbanych – a stosowałam ekologiczny preparat do pryskania, składający sie głownie z octu i lekkiego mydła. Ha ha i ha. Ha ha. Ta, powiedzcie to tym robalom, że im szkodzi :-/

Eh.

Reklamy

Responses

  1. Święte słowa ;) Z kolejnym rokiem gospodarowania na niewielkiej działce dochodzę do wniosku, że bez żadnego oprysku, to tylko trawa dobrze rośnie, a bez nawozów (mineralnych lub zwierzęcych) plon przypomina żałosne resztki. Pozdrawiam i życzę powodzenia i cierpliwości!

  2. Ojciec jeszcze za komuny miał tunel z pomidorami. I zawsze nabija się z tych wielbicieli eko że gdyby dać im organiczną żywność to nawet nie spojrzeliby na nią. 😜

  3. Ojciec jeszcze za komuny miał tunel z pomidorami. I zawsze nabija się z tych wielbicieli eko że gdyby dać im organiczną żywność to nawet nie spojrzeliby na nią.

  4. Wlasnie, to jest ciekawe. Jak ci wszyscy ludzie co pokazuja owe organiczne zbiory osiagaja taki efekt…
    Moja babka zasię na wsi podlubelskiej zadnych pestycydow nie uzywala, z nawozow obornik tylko, ale powiedzmy sobie, ze jej warzywka i owoce dalekie byly od wyglądu sklepowego, a i zbiory – raz byly, a raz nie, jak akurat jakas zaraza zaatakowala czy to drzewka owocowe, czy ziemniaki, czy porzeczki. Hm….

  5. Ta papryka, co na zdjęciu to ma rekordową ilość witaminy C.

  6. a dlaczego rekordowa?

  7. No 3 miejsce. Przepraszam. Czarna porzeczka – trochę cukru. Pietruszka zielona, jak zjeść 100 gram. A papryka czerwona, 100 gram to ćwierć ze smakiem. No może pół.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: