Napisane przez: futrzak | 29 kwietnia 2018

Burzowa plaza Buceo…

Pomęczę was znowu widoczkami. Długi weekend, a wczoraj tj. w sobotę cały dzien lało i to lało okrutnie, aż nam sciana ponizej okna zaczęła przemakac.
No ale nic. Dziś znowu padalo, na szczescie poznym popoludniem przestalo, więc mozna sie bylo wybrac na spacer koło domu – niedaleko, bo chmurzyska burzowe.

Kilka ulic od nas kończy się avenida Batlle y Ordonez – konczy sie spektakularnie, na skarpie z której widok na plażę Buceo. Na szczycie skarpy jest pomniczek i ławeczki. Ludzie często przychodzą tu oglądać zachód słońca, bo miejsce wysmienite…

Zdjęć dużo, bo chcę zebyscie zobaczyli to tak, jakbyscie tam ze mną byli :)
Po rzucikach w prawo, lewo, góre dół – schodzimy ze skarpy po schodkach, przechodzimy przez Ramblę…

I schodzimy niżej na plażę. Wczorajsza burza zasypała piaskiem prawie całe schodki…

W tle dwa samotne żagle. Jeden czerwony, a drugi niebieski…

Burza poczyniła też szkody na plazy: nagle wyrosła tutaj rzeka, gdy woda z kanału burzowego zaczeła walić do morza.

A taki widok mam z siłowni na otwartym powietrzu. Az czlowiekowi chce sie machać tymi rączkami i nóżkami…

Na pożegnanie zachód słońca ze skarpy. Prawda, że piękny? Było fenomenalne światlo i ani grama wiatru, lekka mgła. Rzecz tak niezwykła tutaj, że aż niesamowita…

Reklamy

Responses

  1. Fajne ;-)

  2. Dodam, ze nigdzie indziej na swiecie nie widzialam, zeby ludzie przychodzili specjalnie zachod slonca ogladac, a jak spektakularny, to zdarza sie, ze klaszczą :)
    Normalnie jak w Malym Księciu…

  3. Czy mogłabyś zapodać fotkę przemakającej ściany? Nie mogę sobie wyobrazić tego zjawiska.

  4. @Tak:
    zacieków na scianie z wody nie widziales nigdy?

  5. W stolicy Argentyny Buenos Aires powódź. Czyli gorzej.

  6. @Prezio:

    W Buenos taka sama ilosc wody jak tutaj ma znacznie bardziej niszczace dzialanie, bo praktycznie cale miasto lezy na plaskim terenie zalewowym i nie maja przystosowanej kanalizy do odprowadzania takiej ilosci wody.
    Montevideo jest polozone na górkach a terenow zalewowych (takich jak dolina rzeki) jest stosunkowo niewiele.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: