Napisane przez: futrzak | 24 kwietnia 2018

….

Ten dzień… w którym cieszysz się, że nie zdążyłaś kupic wykladziny na podloge. Ani ze nie ma klepki na owej podlodze..
Ten dzien…. kiedy doceniasz zniszczoną kamienna terakotę….
Ten dzień…. kiedy widzisz wielką fajansową michę pełna tłustego rosołu spadającą na ową kamienną podloge…
i ryż oraz kawalki kurczaka, rozpryskujące się po ścianach…meblach….podlodze…..i tłuszcz rozmazujący się wszędzie….
W tym dniu…. cieszysz się, ze to nie poleciało na dywan… I ze masz na ścianach w korytarzu tą obleśną plastikową boazerię.
Łatwiej wszak wytrzec gąbką niż skrobać, a potem malowac ścianę, prawda?

…. a potem sprzątali długo, a szczęśliwie…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: