Napisane przez: futrzak | 19 kwietnia 2018

Z cyklu: kuchnia pełna niespodzianek

Bieda-obiad czwartkowy wymyśliłam – znaczy, bez miensa. Z tego co się nawinęło pod rękę, a jeszcze było w lodówce*

Ziemniory ugotowane na sypko, ze specjalną omastą:

1. Pokroic na drobne świeże papryczki chili (maja tu takie miejscowe, baaardzo aromatyczne), posolić, dorzucić duuuuzo tymianku oraz curry, to wszystko wrzucić na duuuuuużo rozgrzanego ghee (masła klarowanego). 2. Potem dorzucic ugotowanej drobno pokrojonej marchewki i kukurydzy. Wymieszać z ziemniorami (proporcje powinny być takie, zeby konsystencja byla jak w puree).
3. Na to rzucić dwa jaja sadzone, na stronie polozyc ogóreczka korniszonka do złamania smaku.

Powiem wam, ze calkiem dobre wyszlo.
Na tyle dobre, że warte uwiecznienia.
Bo kto powiedział, że ziemniory tłuczone to maja byc ze smalcem ze skwarkami albo mlekiem i maslem i nic więcej? Nudne takie są…

PS:
Czwartek to u nas dzień pustek lodówkowych, bo dni targowe to piątek i sobota, jak się zrobi za małe zakupy, to lodówka w czwartek jak przednówek w Polsce kiedyś bywał :)

PS2:
Pisownia miensa zamierzona. Wiem, że poprawnie powinno być „mięso”. Ale ostatnio odchodzimy od mięsa i dlatego mienso.

Reklamy

Responses

  1. Współczuję i zazdroszczę. Powinienem jeść mniej mięsa, ale nie potrafię się oprzeć. W tym temacie mam słabą silną wolę ;)

  2. @nikt:
    ale czego wspolczujesz?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: