Napisane przez: futrzak | 30 marca 2018

Manipulacje the Economist

The Economist popelnił był bardzo pochwalny artykul na temat Urugwaju. Że rekordowy okres wzrostu eknomicznego, że Urugwaj wypada znacznie, znacznie lepiej niż sąsiednia Brazylia i Argentyna. Że wzrost Urugwaju pokazuje wartość silnych instytucji państwa, otwartości i inwestowania w know-how.
No tak. Piętnasty rok z rzędu, kiedy Urugwaj pod rządami lewicowej koalicji Frente Amplio notuje wzrost PKB. Za zeszły rok wzrost wyniósł 2.7%.

Tak.
Potem jest ciut historii, jak to Frente Amplio przejęło władzę w 2005 roku i jak zaczeło zmieniać politykę.
Ok.
A potem… zaczyna się propagandowa manipulacja:

At the same time, FA governments stuck with the orthodox economic policies they inherited and with practices that make the country attractive to investors, such as keeping taxes low and the judiciary independent of political influence.

Autor artykułu twierdzi, ze rząd Frente Amplio pozostał przy konserwatywnym podejściu do ekonomii, które odziedziczył po poprzednich rządach, oraz że to właśnie owo podejście – takie jak utrzymywanie podatków na niskim poziomie – sprawiło, że kraj pozostał cały czas atrakcyjny dla inwestorów.

To jest kłamstwo.
W 2007 weszla w zycie zupelnie nowa ustawa podatkowa. Nie bede sie rozwodzic nad calością, bo jest dluga i skomplikowana, ale w porownaniu z latami poprzednimi, wprowadzono podatek dochodowy progresywny. Wprowadzono podatek od majatku – tez z progresywna skala, payroll tax (to czesc indywidualnego dochodowego).
Podatek korporacji obnizono z 30% do 25%, ale w okreslonych działkach podniesiono do 33%.
Vat wprowadzono 18% (na dzien dzisiejszy jest wyzszy, 22%), z wyjatkiem na warzywa i owoce (nie ma vat) oraz na niektore rzeczy, jak leki 10%.
Takze nie, Frente Amplio jak widac nie trzymał podatkow niskich, jak twierdzi Economist. Bylo dokladnie odwrotnie.

Potem następna manipulacja:
„A rural workers’ movement is demanding lower taxes and electricity bills. Its protests have lasted for weeks, dragging the government’s approval ratings down to an all- time low of 27%.”

Czyli: pracownicy rolni domagają się obniżki podatków oraz cen za elektryczność. Ich protesty trwały tygodnie i przyczyniły się do bezprecedensowego, najniższego spadku poparcia dla rządu do 27%.

Tyle, że….
Protestujący – autoconvocados – narzekali przede wszystkim na kurs wymiany peso, ceny diesla i ceny elektrycznosci, ktore wg nich byly wywindowane tak, ze robily ich biznes nieoplacalnym.
Ale. Autoconvcados to nie “rural workers” ale rolnicy wielkoobszarowi, ktorzy zgodnie z progresywną skalą podatkowa płaca cóż, jak płacą. W tym protescie nie uczestniczyli drobni rolnicy – bo oni placa mniej i maja spore ulgi na ceny elektrycznosci oraz innych rzeczy (w zwiazku z dlugotrwala susza, ktora ma teraz miejsce). O ile wiem ci, co maja powyzej tysiąca hektarow, nie dostali takich ulg i raczej nie dostaną.

Jesli chodzi o approval rates – owszem, odsetek pozytywnie oceniajacych pracę prezydenta spadl do 27%. Negatywnie ocenia go 50% badanych. Prezydent jednak (jako osoba) jest dość niepopularny i jego zła ocena nie przekłada się wprost na ocenę całej rządzącej partii.
Wg. tych sondaży, z których prawdopodobnie the Economist wziął liczbę 27,, po uwzględnieniu tych, co nie odpowiedzieli, lub odpowiedzieli „nie wiem”, statsy wygladąją tak:

– Prezydent: pozytywna ocena: 38%, negatywna: 41%; (21% nie odpowiedziało lub niezdecydowane);
– Frente Amplio (koalicja rządząca): pozytywna ocena: 63%, negatywna: 16%
– Partido Nacional (Blancos, najwieksza partia opozycyjna): pozytywna ocena: 13%, negatywna: 55%

Oczywiście, przez ostatni rok nastąpił drastyczny spadek poparcia dla Frente Amplio – wg. ostatnich sondaży przedwyborczych ilość osób, które deklarują, że głosowałyby na FE, spadł do 30%. Następne wybory będą 27 pazdziernika 2019 i rząd ma w związku z tym jeszcze trochę czasu. Na pewno pomogłaby zmiana prezydenta, ale cóż. Zobaczymy.

Podsumowując: z tego krótkiego artykuliku w the Economist wygląda, jakby sukces gospodarczy Urugwaj zawdzięczał konserwatywno-liberalnej polityce cięć i niskich podatków, utrzymywanej przez 15 lat rządów Frente Amplio. Tyle, ze FA prowadziło dokladnie odwrotną politykę – szeroko zakrojonej redystrybucji PKB, na wzór socjaldemokracji europejskich. No ale ilu czytelnikom anglojezycznym będzie się chciało sprawdzać to, co napisał the Economist? Zapewne niewielu. I w ten sposób tworzy się legendę „sukcesu” neoliberalizmu….

Reklamy

Responses

  1. Z tego co wyczytałem, to zwykły Kowalski w Urugwaju płaci podatek dochodowy, a oprócz tego katastralny od wartości nieruchomości oraz jakiś podatek na szkoły, a także jeszcze chyba coś. Ciekawe, skąd lokalna biedota bierze pieniądze na to wszystko, bo takie podatki pewnie są wysokie.

  2. @dolasunagrzyby:

    O, a to ciekawe, gdzie wyczytales?

    Bo nawet w tym wpisie, pod ktorym komentujesz, wspominam, ze podatek i dochodowy i majatkowy jest progresywny. Wiesz w ogole, co to znaczy? Wiesz jakie kwoty sa zwolnione od tegoz podatku w Urugwaju?

  3. Po lekkim przyjrzeniu się:w sumie jest to jeszcze bardziej manipulacja niz się wydawało. Ponieważ notowania rządu są ewidentnie niższe niż koalicji rządzącej to pytanie brzmi co je rózni/ Otóż to, że polityka obecnego rządu jest skrajną prawicą we Frente Amplio i polityka, zwłaszcza ekonomiczna jest prawie neoliberalna. Np. nacisk na zrównoważenie budżetu przez zamrożenie zatrudnienia i wzrostu nakładów na szkolnictwo jest jeszcze niechętnie akceptowalna, ale już nowe prawo wodne ułatwiające kupowanie praw do wody pewnie będzie obalone w referendum. To ludziom przypomina lata 90-te, kiedy rząd usiłował prywatyzować wszystko i kolejne referenda (organizowane z dużym udziałem Frente Amplio) to blokowały.
    Więc nastroje społeczne są takie, że jest nadal poparcie dla lewicowej koalicji, a nędzne notowania prezydenta są spowodowane zbyt mało lewicową polityką (a publiczne okazywanie religijności jeszcze to ciągnie w dół).
    Co jest realnością o 180 stopni różną od sugestii The Economist. Albo z drugiej strony, ten szmatławiec próbuje wspierać obecną politykę, bo jest najbardziej prawicowa z aktualnie dostępnych w Urugwaju.

  4. Tak, są kwoty wolne od podatku, ale ich jeszcze nie znam. Gdy będę miał więcej czasu, to sięgnę od razu do źródeł po hiszpańsku :)

  5. A tutaj w miarę aktualny artykuł na temat absurdalnie wysokich podatków dotykających klasę średnią, które są ledwo do udźwignięcia.

    http://www.mondaq.com/Uruguay/x/625010/property+taxes/Taxes+And+Other+Stuff

  6. „Tak, są kwoty wolne od podatku, ale ich jeszcze nie znam”

    To interesujace, bo w podanym artykule, ktory cytujesz, jest ta informacja…

    Oraz nie, klasa srednia w Urugwaju nie jest obciazona absurdalnie wysokimi podatkami. Urugwaj ma najwieksza klase srednia wsrod krajow Am Pd (liczac procentowo w stosunku do reszty spoleczenstwa) i systematycznie ona sie powieksza od czasow dojscia do wladzy FA.

  7. Nie, wysokie podatki nie zabijają klasy średniej. Wysokie podatki tworzą klasę średnią, bo tak wygląda redystrybucja. W sytuacji ogólnie niskich podatków jest tendencja do obciążania klasy niższej klasy średniej, co jest skrajnie szkodliwe. Ale tak się dzieje w słabych państwach, które nie mają zasobów na efektywne opodatkowanie oligarchii i/lub szerokiego rynku. W Polsce podatki sa bardzo, bardzo niskie, a państwo jest dziadowskie. Urugwaj, ogólnie kraj podobnie zamożny ma środki, aby aby więcej rzeczy działało jak należy. One się nie biorą z nieba, biorą się z solidnej i realnej progresji podatkowej, etc.

  8. Gdy politycy nie kradną, to wtedy państwo ma kasę na wszystko.

  9. @dolasunagrzyby:

    Hm… rzucasz tutaj jakies propagandowe hasla, ktore brzmia jak wzięte z podrecznika Malego Neoliberalnego Agitatora. Z twoich komentarzy wynika, ze wystarczy, aby podatki byly bardzo niskie/niemalze nieistniejace i bogactwo z mlekiem i miodem splynie na kraj, byle politycy nie kradli.

    Muszę cię zmartwic. Rzeczywistosc jest znacznie, zncznie bardziej skomplikowana oraz nie dziala wg. regul z podręcznika Malego Neoliberalnego Agitatora. O czym byc moze kiedys sam sie przekonasz.
    Na dzis z mojej strony EOT, bo szkoda mi czasu na jałowe polityczne agitki.

  10. Myslalem ze epoka mangetofonow dwusciezkowych juz sie skonczyla.

  11. Obnizono podatki, zeby przyciagnac pieniadze zagranicznych i krajowych inwestorow. Pozyskane w ten sposob pieniadze zainwestowano w dziedziny o wysokiej wartosci dodanej. W rezultacie zainwestowane fundusze zostaly pomnozone. Zarobione w ten sposob pieniadze wykorzystano w nastepujacy sposob:
    a) oddano inwestorom z procentem
    b) wydano na tak zwane programy socjalne, ochrony przyrody, itp.
    c) zainwestowano w dalszy rozwoj sektorow o wysokiej wartosci dodanej.

    Teraz sie zgadza?

  12. @SB
    To jest bajka. Nie ma czegoś takiego. Zresztą chyba nigdy się nie zdarzył udany rozwój na kredyt. A jeśli nawet to zaczyna sie od tego że masz swój wkład (skąd?) potem rynek wewnętrzny (skąd bez poważnej redystrybucji?) i produkty eksportowe (czyli w początkach industrializacji surowce).
    To co piszesz to jest rzecz możliwa w słabych grach komputerowych. Nie polecam się z nich uczyć ekonomi.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: