Napisane przez: futrzak | 15 lutego 2018

Posłowie do poprzedniej notki..

Oto lista reprezentantów kongresu USA, wraz z sumami pieniędzy, jakie wzieli od National Rifle Association. Wszyscy z nich to republikanie:

John McCain — $7,740,521
Richard Burr — $6,986,620
Roy Blunt — $4,551,146
Thom Tillis — $4,418,012
Cory Gardner — $3,879,064
Marco Rubio — $3,303,355
Joni Ernst — $3,124,273
Rob Portman — $3,061,941
Todd Young — $2,896,732
Bill Cassidy — $2,861,047
French Hill — $1,089,477
Ken Buck — $800,544
David Young — $707,662

Tymczasem większość Amerykanów jest za bardziej restrykcyjnymi regulacjami dotyczącymi dostepu do broni.

Na tym polega państwo oligarchiczne – niewielka grupa ludzi kontroluje cały kraj. W USA robią to z demokracją fasadową, opłacając kongresmenów i ważniejszych polityków. Wcześniej wysiłki oligarchii doprowadziły do legalizacji korupcji – teraz to się nazywa lobbying – oraz do korzystnego rozstrzygnięcia w sprawie Citizens United, które pozwolilo korporacjom na legalne finansowanie kampanii wyborczych – w tym kampanii kandydatów na prezydenta.

Oligarchie zwykle rządzą państwami neokolonialnymi i trzeciego świata. USA pod względem struktury społecznej ORAZ formy rządów też już tam jest. Jeśli ktoś nadal uważa, że USA jest krajem demokratycznym, to jest ślepy, głuchy albo/i nic nie rozumie z polityki.

zrodlo

Reklamy

Responses

  1. Nie kwestionując Twoich spostrzeżeń… Czy nie sądzisz, że – słowami ignoranta – wszystkim i tak rządzą lobby, banki, koterie?

    No i drugie primo: demokracja jest przeceniona.

  2. Nie, nie wszystkim i nie wszędzie rządzą banki, lobby i koterie. Przestrzegam przed przenoszeniem na ślepo realności z jednego kraju na inny.
    Swiat jest bardziej skomplikowany, no oh, co za problem…

    Co do demokracji. Tam, gdzie faktycznie DZIALA jest bardzo ok. Problem is: ludzie daja sobie wmowic, ze niby „dziala” w wielu krajach, a tymczasem nie.
    USA są jednym z nich, Polska tez.

  3. A teraz prosimy o listę Demokratów, którzy wzięli forsę od big pharma, które produkują środki psychotropowe, którymi byli nafaszerowani ci wszyscy masowi strzelcy.

  4. @Pukpuk:

    Ja nie mam zamiaru za ciebie odrabiac pracy domowej. Slucham, prosze zaprezentuj ta listę, z podaniem zrodel.

  5. http://www.wnd.com/2018/02/media-ignoring-1-crucial-factor-in-florida-school-shooting/

  6. No i ten strzelający w koszulce z sierpem i młotem… Oczywiście, to miało zamaskować jego faszyzm i nacjonalizm

  7. Z tego co pamiętam, to prawo do broni w USA nie jest regulowane przez grupy interesów, tylko przez konstytucję i odpowiednie poprawki. A może się mylę?

  8. @Pukpuk: Proponuję lekturę „Powrotu z gwiazd” Lema…. tam też była wizja wykastrowania społeczeństwa z agresji przy pomocy farmakologii i operacji mózgu zaraz po urodzinach…

    Widoczna jest tendencja, żeby przypisywać urządzeniom martwym jakąś moc sprawczą i ich zakazywać… sprawcami są zawsze ludzie i albo będziemy traktować ich jako odpowiedizalnych za siebie i od nich wymagać jak od wolnych i myślących ludzi, albo spełni się jakaś dystopijna wizja totalitaryzmu panującego nad ubezwłasnowolnionymi i bezmyślnymi dronami.

  9. @ Futrzak

    Co masz na myśli poprzez „działa”? Większość nie ma ani wiedzy, ani moralności, ani nawet chęci, by rządzić krajem. Od rządzenia są eksperci, a przynajmniej – powinni być.

    Demokracja w y d a j e mi się najbezpieczniejszym modelem rządów, ale daleko jej do bycia dobrym modelem.

  10. PS. W zdecydowanie demokratycznej Szwajcarii prawo do posiadania broni w domu jakoś nie jest krytykowane. Ile tam masz strzelanin?

  11. @Kira:

    zachęcam gorąco do przestudiowania tematu JAK jest uregulowane posiadanie broni w Szwajcarii. Serio. A potem uzywanie tego jako argumentu w dyskusji. Hint: w Szwajcarii nikt nie moze sobie wejsc do sklepu z ulicy i bez sprawdzania nabyc broń, tak jak w USA.

    Poza tym, „Permits for concealed carrying in public are issued only extremely restrictively”, w zasadzie udziela sie ich tylko osobom pracujacym w security, a te osoby musza spelnic okreslone wymagania. W USA są stany, gdzie kazdy moze sobie chodzic z nabitym gunem u paska.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Gun_laws_in_Switzerland

  12. @PawełW – „sprawcami są zawsze ludzie i albo będziemy traktować ich jako odpowiedizalnych za siebie i od nich wymagać jak od wolnych i myślących ludzi, albo spełni się jakaś dystopijna wizja totalitaryzmu panującego nad ubezwłasnowolnionymi i bezmyślnymi dronami” – obstawiam to drugie. Ponieważ pracuję z ludźmi to widzę, że wyobraźnia zbyt daleko nie sięga. Jak chcesz wymagać jak dziś wszyscy mają PRAWO ? Dorzuć do tego technikę i globalizację. Jeśli mnie pamięć nie myli w Chinach już na podstawie twoich danych z sieci i pracy tworzy się ranking „prawomyślności” i możliwości kredytowe. Sami będziemy się sterować i w nagrodę otrzymywać punkty na życie. W wersji hard będzie „Elizjum” – jeśli oglądałeś.

  13. @ Futrzak

    Przejrzałam, dziękuję.

    Dyskusje o delegalizacji broni podnoszone są głównie (a może nawet wyłącznie, ale nie dam głowy), kiedy dochodzi do NADUŻYCIA. Czyli strzelaniny, w której giną niewinni ludzie. Niech będzie, że ma znaczenie, by posiadacz broni przeszedł test psychologiczny i zaprezentował dokument o niekaralności. To może o g r a n i c z y ć ilość masakr. Ale ich nie wyeliminuje. Stuknięty czy choćby „tylko” sfrustrowany syn legalnego posiadacza broni może ją zakosić i urządzić strzelankę. Sama zresztą piszesz pod poprzednim postem:

    „Many of the mass shooters in the U.S. suffered from mental illness, but the estimated number of mental illness cases has not increased as significantly as the number of mass shootings, which tripled from 2011 to 2014.”

    Czy regulacje są potrzebne? Pewnie tak. Ja się o tym dyskutować nie podejmuję. Ale i Ty, i ja wiemy, że to nie jest tylko kwestia regulacji.

  14. @Kira:

    Oczywiscie, ze to NIE TYLKO kwestia regulacji i oczywiscie, ze calkowicie wyeliminowac sie nie da. Ale jesli w ten sposob da sie uniknac smierci setek niewinnych osob, to chyba kazda rozsądna osoba stwierdzi, ze gra jest warta swieczki.

  15. I jeszcze pod rozwage:

    President Donald Trump has often pointed to mental illness as the underlying cause for mass shootings, but one of his earliest actions as president was to undo a regulation that would have made it more difficult for people with a known mental illness to buy guns.

    Nearly a year ago, on Feb. 28, 2017, President Trump signed H.J. Res. 40, effectively ending the Social Security Administration’s requirement to enter the names of people who receive mental health benefits into the National Instant Criminal Background Check System. This is the database used by the FBI to determine who is able to purchase firearms.

    http://abcnews.go.com/Politics/trump-ended-rule-block-mentally-ill-guns/story?id=53113891

    Co myslec o prezydencie, ktory publicznie na twitterze mowi, ze przyczyna masowych strzelanin są choroby psychiczne, a nastepnie uchyla prawo, ktore ograniczalo dostep do zakupu broni przez takie osoby?

  16. @Kira

    Po mojemu: im mniej broni w rękach prywatnych, tym mniej strzelanin. W Polsce jest ich jeszcze mniej niż w Szwajcarii. Brak powszechnego dostępu do broni zwiększa szansę na to, że przeciętny napastnik nie będzie miał pukawki. Wariat z nożem czy z kijem bejsbolowym pozostawia jakieś szanse ucieczki, ale uzbrojony bandzior wypali Ci w plecy. Podejrzewając, że jako osoba zapobiegliwa możesz posiadać gnata, przyjdzie z wyposażonymi jak na wojnę kolegami i przy pierwszym Twoim fałszywym ruchu zostaniesz skoszona serią strzałów. Game over.

  17. @TakiJa:

    Wlasnie.

    A jest jeszcze jedna statystyka, ktora jest bezposrednim skutkiem mozliwosci kupienia broni przez kazdego i bez zadnych wymagan: liczba osob postrzelonych przez dzieci ponizej 4 roku zycia.
    W 2017 roku, od stycznia do wrzesnia, 43 osoby zostaly postrzelone, z czego 27 smiertelnie.

  18. @ Taki Ja

    To oczywiste. Ale dla wielu Amerykanów takie ograniczenia to prawdopodobnie coś równie absurdalnego jak prohibicja.

  19. PS. Osobiście chciałabym mieć w domu broń.

  20. „Wariat z nożem czy z kijem bejsbolowym pozostawia jakieś szanse ucieczki, ale uzbrojony bandzior wypali Ci w plecy. Podejrzewając, że jako osoba zapobiegliwa możesz posiadać gnata, przyjdzie z wyposażonymi jak na wojnę kolegami i przy pierwszym Twoim fałszywym ruchu zostaniesz skoszona serią strzałów.” 

    Ktos tu sobie lubi takie akcje powyobrazac, co nie ;).
    Jak juz masz takie obawy to najprawdopodobniej juz masz bron, albo sam jestes bandziorem.

    Kira.
    I do czego miala by ci sluzyc? Przeciez nie do samoobrony bo za postrzelenie wlamywacza czy innego intruza idzie sie teraz do paki. Za kazdym razem jak ci ktos zapuka w drzwi bedziesz wyjmowac to zelazo z sejfu i przywitasz goscia co przyszedl liczniki spisac z gnatem w reku?
    Przypomne tylko, ze pan premier Jaroszewicz bron osobista nosil przy sobie W DOMU zawsze.
    Jak lubisz bron palna i zapach dymu prochowego to zapisz sie do klubu strzeleckiego, albo idz na publicznie dostepna strzelnice sobie postrzelac.

  21. Duzo lepszym pomyslem na obrone miru domowego jest miec swietnie wyszkolonego psa. I wcale nie musi to byc rasa bojowa. Moi sasiedzi maja 2 cocker spaniele. Wygladaja jak pieski lalki Barbie, ale jak im sie na komende wlacza killer mode to reka noga mozg na scianie. Kazdy czlowiek widzac agresywnego psa instynktownie robi w gacie. Mamy to w genach, bo dawno dawno temu dostawalismy od ich przodkow srogi wpierdol (jak i od innych drapieznikow). Wiedza o tym swietnie sluzby mundurowe zabierajac za soba na pilnowanie kiboli albo demonstracji psy. Po co to robia skoro mogliby miec przy sobie tylko bron palna? Bo wiedza, ze kilka ujadajacych owczarkow niemieckich robi o niebo wieksze wrazenie. Czlowiek, ktory nigdy do nikogo z broni nie mierzyl nie wie jak sie zachowa. Pies nie bedzie mial skrupulow i w dodatku zadziala blyskawicznie, duzo szybciej niz czlowiek. Podejzewam tez ze w sadzie byloby sie duzo latwiej wybronic z pogryzienia napastnika, niz z jego postrzelenia.

  22. @futrzak

    Dla mnie ciekawsza byłaby statystyka pokazująca ile osób zabija rocznie amerykańska policja tylko dlatego, że niesłusznie podejrzewa kogoś o posiadanie broni/ niecne zamiary. Zauważ, że zwolennicy zbrojenia obywateli zwykle są głusi na argumenty tego typu.

    @nuccio1982
    Naprawdę nie trzeba mieć zbyt bujnej wyobraźni, żeby przewidywać taki obrót zdarzeń.

  23. Taki ja
    Pare postow wstecz wkleilem film na youtubie gdzie w Arizonie policjant psychol na Adderallu na interwencji zastrzelil goscia tylko dlatego, ze ten siedzac na czworaka siegnal do tylu zeby sobie spadajace z tylka gacie podciagnac i pan wladza pomyslal, ze tamten siegal po bron. No i wpakowal mu z 6 kul i zrobil sierotami 2 dzieci. Ponoc strasznie mu bylo w sadzie przykro…

    Open carry to jest niestety miecz obosieczny bo jak sie znajdziesz w niewlasciwym miejscu o niewlasciwym czasie skonfrontowany z niewlasciwym policjantem to jak uzna, ze mu zagrazasz to cie zwyczajnie zastrzeli. I gowno go za to spotka.

  24. @Kira:

    a skladalas wniosek o pozwolenie na bron? Zostal odrzucony? Kiedy skladalas?
    W Polsce uproszczono przepisy i nie sa one tak restrykcyjne jak kiedys, to lista wymagan:

    „Przepisy dotyczące posiadania broni reguluje Ustawa o broni i amunicji z dnia 21 maja 1999 r. W jej świetle osoba, która chce uzyskać pozwolenie, musi spełniać następujące warunki:

    musi mieć ukończone 21 lat;
    stałe miejsce zamieszkania w Polsce
    posiadanie pełnej zdolność do czynności prawnych;
    posiadanie zdolności fizycznej i psychologicznej do posiadania broni, którą potwierdza orzeczenie lekarskie i psychologiczne;
    uzyskanie opinii Komendanta Komisariatu Policji odpowiedniej do naszego miejsca zamieszkania;
    nie może być skazana prawomocnym orzeczeniem sądu za przestępstwa umyślne.
    Wniosek o uzyskanie pozwolenia na broń

    Wniosek składa się u komendanta policji w miejscu, w którym jesteśmy zameldowani. Dobrze wypełnione podanie zawiera:

    dane osobowe;
    określenie wnioskowanego rodzaju broni oraz jej przeznaczenia;
    określenie ilości posiadanych egzemplarzy broni;
    ważną przyczynę posiadania broni.
    Do wniosku powinny zostać dołączone:

    dokument potwierdzający uiszczenie opłaty skarbowej;
    orzeczenie lekarskie i psychologiczne o zdolności do dysponowania bronią;
    kopię dowodu osobistego;
    dwie fotografie (3 cm x 4 cm);
    dokument wskazujący na istnienie ważnej przyczyny posiadania broni.”

    cytat z https://www.bankier.pl/wiadomosc/Jak-uzyskac-pozwolenie-na-bron-3080765.html

  25. @TakiJa:

    „Dla mnie ciekawsza byłaby statystyka pokazująca ile osób zabija rocznie amerykańska policja tylko dlatego, że niesłusznie podejrzewa kogoś o posiadanie broni/ niecne zamiary”

    nie umiesz sobie tego wygooglac? Zajelo mi niecala minute:
    https://www.washingtonpost.com/graphics/national/police-shootings-2017/

  26. Znakomita wiekszosc napasci w domu ofiary jest dokonywana przez osobe/y z jej otoczenia, dobrze znane, ktore sama wpuscila bo sie nie obawiala. Policja o tym doskonale wie.
    W Polsce bron trzeba w domu przechowywac w sposob uniemozliwiajacy dostep do niej osob nieuprawnionych czyli albo w zamykanym pojemniku, albo zamknietym pomieszczeniu. Magazynek musi byc od broni odlaczony. Ponadto amunicja do broni palnej musi byc przechowywana w pudełkach lub pojemnikach, w sposób uniemożliwiający uderzenie w spłonkę naboju i nie moze byc przechowywana w magazynkach nabojowych. 

    Czyli jak sie to ma do mozliwosci uzycia jej do samoobrony? Przeciez to nonsens.

  27. @ Nuccio

    Nie wydurniaj się. Broń MOŻE się przydać. A co do zwyrodniałych przepisów o samoobronie w Polsce, to można pójść do paki za zabicie c z y m k o l w i e k . Czy choćby zranienie. Czy to jest powód do rezygnacji z samoobrony?

  28. @ Futrzak

    Nie składałam, tak tylko fantazjuję. Musiałabym przejść szkolenie i nabyć broń wraz z nabojami, a to kosztuje (czas, pieniądze). Musiałabym wiedzieć, czego chcę, dokształcić się. I nie jestem pewna czy przeszłabym test psychologiczny. Ot, takie chcenie. Ale pewnie bałabym się wypalić.

    W zasadzie to bardzo podoba mi się rada Nuccio, żeby jako straszak na potencjalnych włamywaczy nabyć psa. Ale wkurzyłam się na niego, bo argument, że za samoobronę idzie się do paki, nie ujmuje nic wartości broni w rękach odpowiedzialnych ludzi.

  29. @Kira
    Przepisy dotyczące obrony koniecznej w Polsce nie różnią w żaden istotny sposób od regulacji z większości Europy. Za to ich interpretacja jest obecnie bardzo liberalna, czyli pozwalająca na bardzo szeroką interpretację zakresu obrony koniecznej.
    Możemy dyskutować czy to źle czy dobrze, ja bym powiedział że w miarę OK patrząc na polską tradycję i przyzwyczajenie do ochrony domu, etc.
    Za to na pewno bardziej nie będzie i broń nie ma żadnego z tym związku. Oraz w ogóle przestępczość w Polsce jest b.niska, a sytuacje typu włam do domu z obecnymi mieszkańcami i jeszcze stawianie oporu przez włamywacza sie praktycznie nie zdarzają. Tym bardziej rozbójniczy napad na dom. Tego w Polsce po prostu nie ma. Ba, nawet napady na samochody nie istnieją.
    A jeśli mówimy o prawdziwym napadzie jak na bank, sklep, czy w latach 90-tych w Polsce na ciężarówki to faktycznie żadna broń nie ma znaczenia. A własciwie miała znaczenie o tyle, że jak się nie stawiało oporu to miało się spore szanse na przeżycie, jak np. mój sąsiad, który „tylko” spędził 3 dni przywiązany do drzewa i potem nawet odzyskał ciężarówkę, wyczyszczoną z ładunku, oczywiście, ale to nie był jego problem. Gdyby wymachiwał czymkolwiek czy się stawiał to by zakończył życie tam gdzie go zatrzymali.
    Twoje fantazje o broni są po prostu chore, ale w kraju takim jak Polska dziś bezproblemowe. Ani nie ma problemu z bezpieczeństwem, ani z rozdawaniem broni na prawo i lewo.

  30. @ Rewolucja Energetyczna

    Naiwne – może. Chore? Czyżbyś zakładał, że broni zawsze t r z e b a użyć?

    Chore to jest przekonanie, że wszyscy musimy myśleć tak samo.

  31. @kira
    Nie, broń może być zabawna, nawet ciekawa. Ale wyobrażanie sobie, że ma sie ja w domu w Polsce po to aby strzelać do włamywaczy to są chore fantazje.

  32. @Kira:

    nie, oczywiscie, ze nie. Ale praktyka (z krajow takich jak m. in Brazylia, USA) pokazuje, ze jesli sprawca napadu rabunkowego WIE, ze potencjalna ofiara moze byc uzbrojona, to wtedy po prostu na dziendobry od wejscia strzela do wszystkiego, co sie rusza z zamiarem zabicia.

    Przekonanie o tym, ze samo posiadanie broni bedzie mialo jakies magiczne odstraszajace wlasciwosci jest mitem, ktory nie ma zadnego pokrycia w rzeczywistosci.

  33. @Kira:

    I jeszcze jedno. Kilkanascie lat temu, kiedy nie mialam zadnego kontaktu z bronia, a moja wiedza w temacie ograniczala sie do tego, co tutaj wypisujesz ty dzis, mialam takie samo zdanie.

    Ze chcialabym miec gnata w domu, bo to swietna obrona przed zlodziejami, napadami etc.

    Trzebaby bylo przeprowadzki do USA, pozycia w tamtych realiach. Rozmow z wieloma przyjaciolmi, ktorzy odsluzyli swoje w armii, brali udzial w wojnach i akcjach bojowych. Trzeba bylo abym sama poszla na strzelinice, przeszla szkolenie z obslugiwania broni, oraz, last but not least – aby przylozono mi do łba pistolet – zebym zmienila zdanie.

    Tak, samo posiadanie broni w rękach cywila zwieksza prawdopodobientwo, ze zostanie zastrzelony. Nie, cywil w starciu zbrojnym z bandyta, ktory broni uzywa na codzien, w ogromnej wiekszosci przypadkow NIE MA SZANS.

  34. […] Tak wlasnie. Ilość uzbrojonych cywili nie ma wpływu. W strzelaninie Mandalay Bay w tlumie bylo bardzo duzo uzbrojonych cywili (w Nevadzie jest open carry), oprocz tego personel hotelu też był uzbrojony. I co? Nic. Mordercę zdjęła dopiero policja. Strzelanina w Fort Hood odbyla sie… w bazie wojskowej. 13 trupów. Przykładów jest znacznie, znacznie więcej. Fakty pokazuja, ze uzbrojenie cywili problemu nie rozwiązuje i dlatego w rozsądnych krajach dostęp do broni, zwlaszcza automatycznej i półautomatycznej jest ściśle reglamentowany. Ba. Sami politycy, którzy lansują tezę o zbrojeniu wzystkich dookoła, nie wierzą w nią – Kapitol jest gun-free zone, a na wejściu są wykrywacze metalu i bardzo ścisła kontrola. Podobnie jest w prywatnym resorcie Trumpa Mar-a-Lago. Trump i republikanie mówią, to co mówią, bo są przekupieni przez NRA. […]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: