Napisane przez: futrzak | 1 lutego 2018

Indeks demokracji 2017

Zostal wlasnie opublikowany

Urugwaj po raz pierwszy jest na szczycie wszystkich hiszpanskojezycznych krajów. Tak, jest bardziej demokratyczny niż Hiszpania (która niestety pod rządami Rajoya stacza się bardzo prędko).
Jest też jedynym krajem z całej Am. Pd. zaliczonym do kategorii tzw. „full democracy”. Polska jest duzo nizej, w kategorii „flawed democracy”.

W rankingu liczbowym Urugwaj zajmuje 18 pozycję (8.12 punktów w rankingu), zaraz za Maltą i przed Hiszpanią. Polska jest na 53 pozycji (6.67 punktów), za krajami takimi jak Kostaryka, Chile, Botswana, Czechy, Slowenia, Argentyna, Brazylia, Ghana…
USA sa na 21 pozycji i staczają się raźno w dół po linii pochyłej, co nie dziwne.

Reklamy

Responses

  1. ciekawe kto to opracowuje

  2. Zaskakuje niskie polityczne zaangażowanie. Ale może to właśnie oznaka, że nie jest źle, bo obywatel może, ale nie musi przejmować się polityką.

  3. @andsol:
    Tak, tez mnie to zaciekawilo. Sprobuje cos wyciagnac od kolegow z pracy przy najblizszej okazji, chociaz jasne ze lepiej byloby znalezc jakies konkretne
    dane albo pogadac z lokalnym politykiem i dowiedziec sie, jak oni to widza…

    @Maks:
    jakby chcialo ci sie kliknać w podlinkowany raport, to zaspokoiłbys swoją ciekawość, wiesz?
    Albo chociazby tutaj:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Democracy_Index

  4. Przeczytałem (sry, pobieżnie).

    Zdziwiła mnie wyższa nota dla Japonii. Ponoć teraz TVP jest straszną tubą propagandową rządu, więc tutaj ocena ‚largely unfree’ nie dziwi, ale tutaj radio/TV państwowe (NHK) od zawsze pełni taką funkcję, specjalnie się z tym nie kryjąc). No i jak przypomnę sobię choćby okres 3/11 (Fukushima), to mnie wręcz krew zalewa.. miałem wrażenie, że cenzura na całego była, a bardziej rzetelne (nie wmawiające ludziom bajek pt. ‚zagrożenia nie ma’, mimo braku takiej wiedzy) były dokładniejsze informacje z mediów zagranicznych ><'

    Tego nie bardzo złapałem też:
    'Several independent publications which are critical of the government have been subjected to a state-led financial squeeze.'
    (Chyba, że chodzi o ten podobno koniec subskrybcji GW do urzędów…?)

    Ponadto, zaintrygowało mnie to że ponoć
    'Governments apply political pressure and
    obstruct journalists even in the more developed democracies, such as Uruguay and Chile, with the aim
    of suppressing coverage of corruption, embezzlement or conflicts of interest.'
    – kojarzycie jakieś przypadki w których to miało miejsce w Urugwaju?

  5. PS. fakt, w Japonii jest większa wolność słowa.. po ulicach jeżdżą samochody tutejszych szowinistów (dla mnie: lokalny odpowiednik nazistów)[1], a można też nawoływać do ludobójstwa etnicznego bez konsekwencji [2]
    [1] https://www.youtube.com/watch?v=4oMxzXL_iw8
    朝鮮人は首をつれ~焼身自殺しろ~!→ powiesić Koreańczyków, spalić ich ciała
    [2] http://www.digitaljournal.com/article/347556

  6. @Matt:

    Z tym aplikowaniem political pressure and obstruction of journalists to ja prawdę mowiąc nie kojarzę. Nie wiem nawet, o jakie konkretnie dzialania moglo tu chodzic.

  7. A jak byście skomentowali ten wykres? Bo kwestie jakości demokracji można wywieść z geopolityki. Pewnie że są niuanse ale tendencje są b. wyraźne: http://dychadziennie.pl/wp-content/uploads/2018/01/Koniec-świata-jaki-znamy-2.jpg

  8. @dychadziennie:

    Ale co mam komentowac? Jest tam sobie wykres, i nie ma zrodla do danych, na podstawie ktorych sporządzaono ten wykres. No przynajmniej ja, jak klikam na .jpg to nic takiego nie widze.
    To jak i do czego mam sie ustosunkowac?

  9. @futrzak Dane są z 2017. Bo zakładam, że skoro w poście jest o indeksie demokracji to nie wrzuciłbym raportu z Polsat News. A Hofstede też można sobie zguglać (jeśli tytuł wykresu nie wystarczy).

  10. @dychadziennie:

    Link, please. Nie stać cię, na takie minimum? Ty podlinkowales COS, i zadales pytanie. Da fuck?? Czego sie spodziewasz?

  11. @dychadziennie: ale ten wykres, który zapodałeś to jest nadużycie w stosunku do tego czego to odniosłeś.
    Hofstede ma swoją teorię wymiarów kultury i w oparciu o nią powstał ten wykres, ale to nie ma nic wspólnego z geopolityką a wartościami ważnymi w danym społecznństwie.
    A ktoś dodatkowo ten wykres przerobił arbitrarnie nalepiając na oryginalny wykres kółeczka oceniające stan demokracji w danym państwie….
    Zero wartości informacyjnej.

  12. @futrzak http://www.worldvaluessurvey.org/WVSContents.jsp?CMSID=Findings – tu jest wykres Hofstede, oryginalny
    A ten MÓJ wykres jest prostym nałożeniem na niego wartości indeksu demokracji.

    @PawelW „Ktoś dodatkowo ten wykres przerobił arbitrarnie nalepiając na oryginalny wykres kółeczka oceniające stan demokracji w danym państwie….” – a co w tym złego, żeby łączyć w grafice syntetyczne dane? Tym lepiej jak dwie niezależnie zbierane i gigantyczne grupy danych układają się w pewien schemat, nie? Schemat ukazujący także niejaką zbieżność z niektórymi tezami geopolitycznymi, w tym z jedną z ważniejszych o
    (z jednej strony) wyspiarskim, przymorskim położeniu kraju, które uczestnicząc w globalnym obrocie handlowym wypracowuje system bardziej demokratyczny/liberalny (bo to sprzyja handlowaniu, szybkim zwrotom z inwestycji i – generalnie – temu, w jaki sposób pracuje kapitał.
    (i z drugiej strony) o tym, że zamknięte lądowo i nie uczestniczące w handlu, nieposiadające organicznej zdolności do komasacji kapitału, zatem zmuszone wypracowywane wewnątrz nadwyżki kumulować na siłę (vide: wykazujące zdolności do tworzenia bardziej zamordystycznych reżimów).

    O to chciałem spytać, zasugerować, zainspirować jakoś do spojrzenia w ten sposób.

  13. @dychadziennie: Jak Twoja teza ma się zatem do Rzeczpospolitej Schlacheckiej i absolutyzmów na zachodzie europy i w Angli? Rozumiem, że wtedy byliśmy wyspą a oni byli na twardym lądzie?

  14. @PawelW Nie wiem jak się ma moja teza, bo nie mam danych z XVII-XVIII w. z wartościami czynników kulturowych i jakości demokracji ;)

  15. @PawelW
    Do połowy XVI w. Szlaki handlowe, prowadziły przez ląd i morze Śródziemne z nad morza Czarnego. Choć wtedy centrum finansowe było w Amsterdamie. Znaczenie Polski malało po rozwinięciu żeglugi.

  16. @Darek/dychadziennie:
    Mimo wszystko nie byliśmy nawet w okolicach osi ówczesnego handlu…:
    Trade routes middle Ages</aZ
    a to wystarczy, aby powyższą tezę między bajki włożyć :-)

  17. @ PawelW Wkładaj sobie tę tezę gdzie chcesz, ale:
    – jaki okres obejmuje ta mapa? XIII w. czy bardziej XV?
    – w jaki sposób ta mapa ukazuje znaczenie poszczególnych szlaków?
    – w jaki sposób ta mapa ukazuje znaczenie konkretnych miast i ich zdolność do wywierania wpływu na inne ośrodki?
    Pozostaje też kwestia podstawowa: dlaczego sądzisz, że absolutystyczna Anglia była mniej tolerancyjna/liberalna niż ówczesna jej Rzeczpospolita? Pytam jako laik, chętnie się douczę.

  18. @PawelW
    Poza tym mapa właśnie ukazuje znaczenie handlu morskiego i zbieżność jego występowania z większymi (tak mi się wydaje) swobodami panującymi w tych miastach. Czy się mylę? Fragment z Wiki:
    Hamburg was one of the oldest stringent civic republics. Nobles were banned since 1276 from living inside the city wall. The Hanseatics preserved their constitutional privileges granted in 1189 by Frederick I, Holy Roman Emperor, until the German Revolution of 1918–19 and the Weimar Constitution. Hamburg was strictly republican, but it was not a democracy, but rather an oligarchy.

    A tu jeszcze o znaczeniu geografii dla handlu, morskiego i (!) śródlądowego/rzecznego:
    The lack of customs borders on the River Vistula after 1466 helped to gradually increase Polish grain exports, transported to the sea down the Vistula, from 10,000 short tons (9,100 t) per year, in the late 15th century, to over 200,000 short tons (180,000 t) in the 17th century. The Hansa-dominated maritime grain trade made Poland one of the main areas of its activity, helping Danzig to become the Hansa’s largest city.

  19. @dychadziennie:

    Obejrzalam sobie pytania do tejze survey, ktora linkujesz. Jak juz PawelW wczesniej napisal – jaki to ma zwiazek?

    Tj. pytania dotycza tego, jakie wartosci ludzie cenia w zyciu, np:

    How important is it in your life:
    – family
    – friends
    – leisure time
    – politics
    – work
    – religion

    Potem pytanie o happiness, life satisfaction etc.
    Jak to sie ma do oceniania poziomu demokracji w danym kraju? Nijak.

  20. @futrzak
    No to jeśli nie widzisz związku między układem kolorków a odpowiedziami na powyższe pytania, to co ja Ci poradzę? :-)

  21. @futrzak
    Poza tym, o ile dobrze zrozumiałem pytanie Pawła, Pana Pawła, które brzmiało „Hofstede ma swoją teorię wymiarów kultury i w oparciu o nią powstał ten wykres, ale to nie ma nic wspólnego z geopolityką a wartościami ważnymi w danym społecznństwie.” chodziło mu o związek między wartością wskaźników kulturowych a GEOPOLITYKĄ, a nie jakością demokracji. To nazwał nadużyciem.

  22. @futrzak @PawelW Żebyśmy się dobrze zrozumieli jak powstał ten wykres:
    wziąłem oryginalny wykres Hofstede, wziąłem klasyfikację ustrojów stosowaną w democracy index (podział na Full Democracy, Flawed Democracy, Hybrid Regime itd.) i naniosłem kolorki wg każdego typu ustroju. Ot, cała filozofia ;)

  23. Nie wiem jak bardzo jest rozwinieta demokraja w Urugwaju ( chyba bardzo ;)
    ale jak dla mnie demokracja w PL kwitnie właśnie teraz.
    Mamy 3 główne TV – jedna popiera rząd w ciemno, druga walczy z rządem na całego a ta trzecia też z nim ( rządem ) walczy ale chyba bardziej chodzi jej o złamanie monopolu na discopolo :P
    Tak samo wszędzie – na ulicach, w rodzinach itd. Takiej demokracji to od 25 lat nie pamietam

    Tylko że demokracja to gówniany ustrój – mówił już to Platon a doświadcznia mi Chin ( i Japoni ) itd pokazują że to ustrój coraz bardziej niewydolny …

  24. @karroryfer
    Demokracja to jest dobry ustój, bardzo dobry, kiedy działa. Podejmowanie decyzji jest zwykle powolne, ale są to decyzje przemyslane i przedyskutowane.
    I tak, sytuacja w Polsce jest ku temu bardzo sprzyjająca. Nie patrzę tu na media, ale na autentyczne różnice polityczne w całym społeczeństwie. Jest problem, że brakuje kultury dyskusji, ale ona się nie weźmie znikąd. Trzeba się tego nauczyć, zaczynając od dyskusji przy obiedzie.
    To jest dobre. Nie ma wielkiej presji czasu, dookoła jest spokojnie, gospodarka w miarę, świetny czas na naukę demokracji. Serio.
    A potem będzie można w społeczeństwie omawiać coraz bardziej skomplikowane sprawy, a nie tylko nagonki aborcyjne i Kaczyński (Tusk) jest be.
    Urugwaj się tym różni, że dyktatura wojskowa skończyła się kilka lat wcześniej i było kilka lat więcej na odbudowę kultury politycznej. Historia gopodarcza do 2002 była właściwie symetryczna, za to wtedy w Urugwaju były wystarczająco dojrzałe alternatywne elity do przejęcia władzy i zmiany polityki. W Polsce nie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: