Napisane przez: futrzak | 23 stycznia 2018

Polski kierowca

czyli nowy stan umysłu*

Pisalam niedawno o talentach warszawskich kierowców w temacie parkowania.

Dziś filmik, co obiegł internety, z wypadku na autostradzie.

To, co mnie uderzyło, to nie sam wypadek, bo debile zdarzają się niestety wszędzie (aczkolwiek nie w takiej samej częstotliwości), ale mandat, jaki dostał kierowca BMW, który spowodował wypadek oraz…. dyskusja, która rozpętała się pod owym video.

Otóz.
Kierowca BMW zostal ukarany TYLKO pięciusetzłotowym mandatem. A dyskusja… w dyskusji znalazło się całkiem sporo ludzi, którzy argumentowali, że wina lezy również po stronie kierowcy samochodu nagrywającego owo video. Bo wicie rozumicie, przepisy ponoć złamał trzy razy:
1. Nie powinien być na lewym pasie
2. Za wolno wyprzedzał
3. Nie spojrzał w lusterko

I tutaj przyznam szczerze, rura zmiękła mi już dokumentnie, i wszystko opadło. Jedyne, co można zarzucić kierowcy od video to to, że mógła nieco szybciej przeprowadzić manewr wyprzedzania. Ale z drugiej strony, przy takich warunkach – czy faktycznie byłoby to rozsądne?

A BMW pruło co najmniej 190 kmh i to już w trakcie hamowania (co można wydedukować porównując czas z zapisu video oraz patrząc na słupki i pasy). Wyliczenia wyglądają mniej/więcej tak:

Od rozpoczęcia sygnalizacji do wyprzedzania mija 10 sekund. BMW wtedy było 250 metrów za nią. 10 sekund to wieczność na autostradzie.
Do tego, oglądając wideo trzeba pamiętać, że szeroki kąt kamerki zmienia mocno perspektywę – przykładowo w momencie zakończenia zmiany pasa wydaje się, że skoda jest ‚daleko’. Nic podobnego, to sa ledwo dwie kreski przerywanej, czyli niecałe 24 metry. Kiedy BMW się zrównało z rejestrującym autem było już mniej – nieco ponad jedna kreskę – 13m.
I teraz – BMW w ciągu 9 klatek (0,3s) przejeżdża 14m cały czas hamując, czyli prędkość średnia to 46,67m/s – 170km/h.
Co pokazuje, że przed hamowaniem miał 200kmh albo więcej.
To oznacza, że BMW w momencie patrzenia w lusterko było co najmniej 250 metrów za pojazdem rejestrującym, a zgodnie z Art. 4 PoRD kierująca, jadąc te 120km/h (tyle mi wychodzi przy dokładnym przeliczeniu, bo ona przyspiesza) mogła się spodziewać dojechania tegoż samochodu nie wczesniej niż po 45 sekundach, czyli w wystarczającym czasie, aby wyprzedzic pojazd przed nią i wrócić na prawy pas.

Dla mnie jako osoby, która robiła prawo jazdy w Kalifornii (gdzie są ciut inne przepisy dotyczące poruszania sie po autostradach, ale znowu nie aż tak różne), tego typu jazda kwalifikuje się na tzw. reckless driving Po polsku najbliższy termin to bedzie Art. 174. Sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu.
No i po prawdzie kierowca tego BMW powinien być oskarżony z tegoż paragrafu.

No ale to Polska. A special state of mind…

* Na szczęście nie wszyscy kierowcy w Polsce prezentują taki stan umysłowy, jak kierowca owego BMW. Niestety, jest ich nadal zbyt wielu, żeby poruszanie się po drogach tego kraju było bezpieczne dla całej reszty, co przestrzega przepisów ruchu drogowego. Ja sama podczas ostatniej bytności w Polsce nie odważyłam się wsiąść za kierownicę po tym, co zobaczyłam na drogach dookoła. Są przyjemniejsze sposoby na codzienne ryzykowanie życia oraz jego stracenie…

Reklamy

Responses

  1. Ano też miałem podobne do Twoich przemyślenia jak czytałem właśnie takie komentarze usiłujące winę za wypadek przypisać również nagrywającemu.
    Smutno mi się robi, jak się coś takiego widzi… na szczęście są kamerki i coraz więcej takich akcji wychodzi.

    Tylko pytanie kim był kierowca BMW, że go tak delikatnie potraktowano.

    Dodatkowo w tym przypadku za jego bezmyślność ubezpieczyciel miałby w każdym cywilizowanym kraju szanse ściągać od niego całość kosztów jego wariackiej jazdy…

  2. WOW! Pretensje do kogoś kto nagrał zdarzenie, wow, po prostu wow.

    Choć od razu przypomniał mi się ten tekst: http://www.brd24.pl/technologie/mentalny-dramat-piaty-polski-kierowca-uwaza-ze-przepisy-drogowe-maja-sensu/ Ankieta źródłowa słaba, ale sygnał jest i tak wyraźny.
    Wisienka w tym tekście brzmi następująco: „Aż 21 proc. uznało, że większość przepisów nie ma sensu i poza niektórymi wyjątkami nie warto zwracać na nie uwagi.”

    @PawelW: na miejscu szeregowego policjanta widząc gościa w takim drogim aucie też bym odpuścił. A bo to wiesz kogo trafiłeś? Warto ryzykować problemy na służbie? Kto się za tobą wstawi?

  3. Dokładnie na to samo zwróciłem uwagę: komentarze „domorosłych specjalistów”. Ale żaden z tych „specjalistów” nie zauważył łaskawie, że nie było to letnie przedpołudnie, tylko zimowy, mroźny, mglisty dzień. W takich warunkach, również na oponach zimowych zupełnie inaczej się jeździ. Każdy manewr powinno się wykonywać dwa razy wolniej, zachowywać dwa razy większą odległość.
    Prędkość określona w przepisach jest maksymalna, co nie oznacza, że jest obowiązek pruć z maksymalną. Prędkość należy dostosować do warunków na drodze. Bezsporna wina kierowcy BMW. Policja dała ciała przy kwalifikacji tego zdarzenia.
    O klasie i kulturze obu kierowców świadczy bardzo ładnie film:
    – człowiek z kamerą zrobił miejsce przyłączającej się do ruchu ciężarówce (zjechał na lewy pas)
    – człowiek w BMW zamiast wykonać może nawet ostre hamowanie – zrobił coś, co być może udałoby się na suchej ciepłej jezdni, no ale była zima :/
    Co do mandatu – to farsa. Rzecz powinna skończyć się w prokuraturze. Powinien być przepis, który każe takim ludziom jeździć samochodami obklejonymi fluorescencyjnymi napisami: uwaga: wariat!
    I jeszcze jedno mi się nasunęło. Mój instruktor zawsze mówił: wariata lepiej mieć przed sobą niż za sobą. Niestety ten wariat był ze złej strony :(

  4. Mandat 500zł to maksymalny jaki może dać policja, reszta należy do prokuratury i sądu.
    Za taką jazdę lewym pasem w Holandii dostałem mandat, i słusznie.
    Z tego co widać, wyprzedzanie przez kierowcę bmw po lewej stronie jest złamaniem przepisów. Chyba, że na tej nawierzchni nie był w stanie wyhamować i tak ratował się przed zderzeniem, ale i tak jechał za szybko na takie warunki.

  5. *oczywiście wyprzedzanie bmw po prawej stronie

  6. Jest wiele racji w tym tekście. Też byłam oburzona, że kierowca BMW dostał tylko mandat to dziwne. Na świecie – nie tylko w Polsce – jest mnóstwo głupich, niedouczonych kierowców. Z tego „świata” Polska nie jest najgorsza – ale nie porównujmy się np. do Rosji, czy do Azjatyckich państw, równajmy do UE, ale też nie do wszystkich. Zapraszam tutaj: https://mozgojazda.wordpress.com/2017/03/03/czy-sa-bezmyslni-kierowcy/

  7. @mall:

    „na miejscu szeregowego policjanta widząc gościa w takim drogim aucie też bym odpuścił. A bo to wiesz kogo trafiłeś?”

    Aha, czyli otwarcie przyznajemy, ze Polska to jest bantustan, w ktorym kasta bogatych stoi ponad prawem :-/

    Tutaj tylko zbiera mnie na pusty śmiech jak sobie przypomne te tromtadrackie przemowienia i demonstracje tzw. opozycji „w obronie demokracji”. Sracji, a nie demokracji, z przeproszeniem.

  8. Szkoda czytać komentarzy zwłaszcza pod art czy filmami dot jazdy. 90% to śmieci i hejt. Natomiast co do sytuacji tak się kończy wyprzedzanie ze znaczną prędkością. Dotyczy to przecie tak samo motocyklistów wyprzedzających np 10-15 wozów. Ktoś skręca w lewo i dzwon. Wina oczywista, tylko fizyka jakoś nie chce się dopasować. A człowiek nie jest robotem oczujnikowanym i reagującym w ułamku sekundy. To wychodzi przy znacznych przyspieszeniach i różnicach prędkości. Ktoś pojawia się „znikąd”.

    @darek – z prawej wolno w PL wyprzedzać. Droga jednokierunkowa z wydzielonymi pasami ruchu. Tylko trzeba przy tym szczególnie uważać, bo to może być bardzo kiepski pomysł.

  9. A w przepisach kalifornijskich nie ma czegos takiego, jak „wyprzedzanie” na autostradzie. Owszem, na międzystanówkach, które maja tylko dwa pasy w jedną strone, nie powinno sie zajmowac lewego, tylko jechac prawym, a lewy uzywac wylacznie do ominięcia samochodow jadacych wolniej niz my. Ale to tyle. Na autostradach z większa iloscia pasow po prostu zmienia się pasy. Co nie zmienia faktu, ze kierowca BMW mialby z punktu zabrane prawo jazdy, dowalona ogromna kare, a o tym, czy pojdzie na odsiadkę, decydowalby sąd.

  10. „w dyskusji znalazło się całkiem sporo ludzi, którzy argumentowali, że wina lezy również po stronie kierowcy samochodu nagrywającego owo video” To mnie też rozwaliło kompletnie. Oraz czyjaś wypowiedź, że „przecież każdy wie, że na autostradzie jeździ się 200 km/h” Srsly? 70 km/h powyżej ograniczenia?…

  11. Może tu sąd będzie miał jednak coś do gadania. Jakby się sprawa rozdmuchała jak z Frogiem :)
    Edit:
    – nie „droga”, a „jezdnia” http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/polski-kierowca/news-kiedy-wolno-wyprzedzac-z-prawej-strony,nId,2390351
    – nie „wyprzedzanie ze znaczną prędkością” tylko „znaczną różnicą prędkości”

  12. Trzeba to rozpatrywac z punktu widzenia bioracych bezposredni udzial w wypadku, i fakty bezsporne sa takie że koles w BMW wjechal z duza predkoscia w kuper ludzi jadacych prawidlowo prawym pasem. Czyli skrajne niedostosowanie manewrów i predkosci jazdy do warunkow na drodze.

  13. „na miejscu szeregowego policjanta widząc gościa w takim drogim aucie też bym odpuścił. A bo to wiesz kogo trafiłeś?”

    Tchórz zawsze będzie tchórzem, po prostu.

    A z takich ciekawostek to ostatnio dwóch normalnych policjantów drogówki jednoznacznie wskazało winnego stłuczki – żonę wiceministra MSW. Wiceminister „zemścił się” na nich załatwiając dwa nowe radiowozy dla ich komisariatu. Naprawdę zaczynam wierzyć że to jest dobra zmiana. Aczkolwiek od razu nepotyzmu i głupoty nie wyplenią ale przynajmniej dają przykład z góry.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: